nowości i premiery

Ciąg dalszy desantu na Frankfurt

Ten sam dowódca – Cadillac. Ten sam cel – zdobyć europejski rynek. Tym razem z misją specjalną do Europy zostanie wysłany model BLS. Jego klucz do sukcesu? Bardziej europejskie wymiary, podzespoły Saaba 9-3 i silnik Diesla.

Zbudowany na bazie szwedzkiej limuzyny, BLS to najmniejszy Cadillac wszechczasów. Dla nas to spory samochód klasy średniej, dla Amerykanów co najwyżej niewarte uwagi urządzenie do poruszania się. Mimo skromnych jak na jankeskie standardy wymiary, BLS to Cadillac z krwi i z kości – ostre linie, niepokojące załamania i rzucające się w oczy detale są wszędzie, gdzie okiem sięgnąć.

Wewnątrz luksusowo, sportowo i z klasą. Skórzane obicia, drewniane wykończenia, trójramienna kierownica i analogowy zegarek na konsoli. Do tego wysokiej klasy system audio firmy Bose, odtwarzacz DVD i Bluetooth.

Pod maską między innymi pierwszy w dziejach Cadillaca Diesel. Pojemność 1,9 litra, moc 150 KM, filtr cząstek stałych i system common-rail w standardzie. Nie pasuje? Jest jeszcze 2-litrowy, turbodoładowany silnik o mocy 175 lub 210 KM. Wciąż mało? Zostaje już tylko jednostka V6 o mocy 255 KM, znana z Saaba 9-3 Aero. Auto będzie do nabycia wiosną przyszłego roku.