nowości i premiery

Frankfurt 2005: VW Eos

Na IAA VW pokaże światu rewolucyjne z pewnych względów coupe-cabrio. Jest to właściwie prototypowy Concept C (debiut w Genewie 18 miesięcy temu), któremu nadano imię o boskich konotacjach i przystosowano do produkcji seryjnej.

Eos to pierwsze 4-osobowe coupe-cabrio z 5-częściowym, metalowym, elektrycznie składanym dachem. Dach rozczłonkowano tak bardzo, aby po złożeniu zajmował mniej miejsca w bagażniku, aby pasażerowie drugiego rzędu mieli nieco miejsca nad głową oraz aby przednia szyba nie „wchodziła” do wnętrza za głęboko. Jest to problem w wielu autach CC. Wymagająca konstrukcja dachu sprawia, że aby wsiąść, trzeba się poważnie nagimnastykować, a i tak górna krawędź szyby jest tak nisko i tak blisko, że można ją właściwie obgryzać w czasie jazdy. Nie wspominając już spotkaniach trzeciego stopnia z nią.

Eos mierzy ponad 4,4 metra, zabiera na pokład czterech pasażerów i 380 litrów bagażu (205 z rozłożonym dachem). Volkswagenowskie coupe-cabrio bazuje w dużym stopniu na Golfie dla obniżenia kosztów, stąd na przykład deska rozdzielcza jest identyczna z tą z ojca kompaktów. Miło, że chociaż zmieniono nawiewy. Z Golfa pochodzą też silniki. Benzynowe o mocy 115, 150 i 200 KM. Będzie tez Diesel 2,0 TDI o mocy 140 KM i nieco później silnik V6 o mocy 250 KM. To też precedens – jeszcze nikt nie zastosował w kompaktowym CC silnika V6.

Z gadżetów ułatwiających życie warto wspomnieć o przednich fotelach, których nie trzeba odchylać za pomocą plastikowej wajchy, aby zając miejsca w drugim rzędzie. Zamiast tego VW oferuje przycisk, dzięki któremu elektrycznie i bez żadnego wysiłku odsuwa się fotel. Urządzenie ma pamięć ustawienia, więc po wszystkim fotel wróci do poprzedniego ustawienia. Wyposażenie standardowe obejmuje kilka poduszek, klimatyzację, ESP, „elektrykę” szyb i temu podobne. W opcji 600-watowy system audio, bixenonowe reflektory doświetlające zakręty lub sportowe fotele.

Przypomnijmy, że Eos to imię greckiej bogini świtu, która każdego ranka wyłaniała się na swoim rydwanie z dna oceanu i przynosiła ludziom świt. W ofercie Volkswagena auto jest ponad Golfem, ale nie narusza jeszcze strefy osobistej Passata. W połączeniu z boskimi konotacjami oznacza to, że auto nie będzie z tych „dla ludu”.

Komentarze nt. Volkswagena Eos na naszym forum.