nowości i premiery

Honda CR-V – Dopracowana konstrukcja

Od kiedy w 1995 r. w ofercie Hondy pojawił się SUV CR-V, na jego zakup zdecydowało się ponad 5 mln klientów. W Genewie pokazano koncept czwartej już generacji modelu, a teraz ujawniono wersję finalną. Zaskoczenia nie ma, ale już teraz można powiedzieć, że CR-V jest faworytem do fotela lidera w segmencie.

Nową Hondę CR-V tak naprawdę znamy już od roku. Wtedy to producent ujawnił pierwsze zdjęcia konceptu zapowiadającego czwartą generację SUV-a, który to projekt nie wiele odbiegał od wersji seryjnej. Potem przyszła pora na premierę wersji amerykańskiej, a teraz poznajemy odmianę dedykowaną Europie. Jako, że nowy CR-V to pojazd globalny, poszczególne wersje różnią się tylko szczegółami.

Design najnowszej generacji jest rozwinięciem tego, co już poznaliśmy u poprzednika. Auto nabrało charakteru, krzepy, zyskując bardziej agresywne rysy. Trzeba powiedzieć, że przód i linia boczna zyskały na tym zabiegu, ale projekt tyłu może już budzić kontrowersje. Głównie chodzi tutaj o jego masywność, która niezbyt współgra z resztą sylwetki. Wersja europejska wyróżnia się zmodyfikowanym zderzakiem, a także światłami z diodami LED z przodu i tyłu.

Jeśli chodzi o wymiary, CR-V jest jednym z niewielu nowych pojazdów, które pod tym względem pozostają praktycznie niezmienne. Jedyne modyfikacje to zmniejszenie o 5 mm długości i 30 mm wysokości auta. Bagażnik standardowo może się pochwalić pojemnością 589 l, a po złożeniu siedzeń rośnie ona do 1648 l, czyli o 148 l więcej niż w poprzedniku. Co ciekawe, jego długość zmniejszono o 148 mm, a próg jest teraz umiejscowiony o 25 mm niżej.

Sam projekt deski rozdzielczej nie zaskoczy nikogo. Projektanci postawili na jej uporządkowany charakter, a wyróżnikiem tego pojazdu jest 5-calowy monitor umieszczony na konsoli środkowej, będący częścią multimedialnego systemu i-MID (‚intelligent’ Multi-Information Display). Oczywiście Japończycy obiecują, że materiały wykończeniowe zostały dobrane pod kątem wybrednych gustów europejskich klientów. Tylne siedzenia zostały obniżone o 38 mm, dzięki czemu wzrosła przestrzeń na głowę, a same fotele mają bardziej ergonomiczny kształt.

Na początek oferta silnikowa auta nie będzie zbyt obszerna. Klient będzie mógł się zdecydować na 2-litrowy motor benzynowy, który dysponuje teraz mocą 155 KM (+ 5 KM) i 192 Nm momentu obrotowego (+ 2 Nm). Można również zakupić diesla 2.2 i-DTEC. Tutaj do dyspozycji kierowcy jest 150 KM mocy i 350 Nm momentu obrotowego. Napęd na dwa lub cztery koła może być przekazywany poprzez 6-stopniową skrzynię manualną lub 5-biegową, automatyczną.

W wyposażeniu seryjnym auta znajdujemy funkcję ECON oraz system Eco Assist. W pierwszym przypadku, przy wciśniętym przycisku z tym oznaczeniem pedał gazu jest znieczulony, a klimatyzacja automatycznie przechodzi w tryb oszczędny. System Eco Assist ukazuje kierowcy, poprzez wyświetlacz na desce rozdzielczej, jego charakter jazdy. Oczywiście chodzi o to, by był on jak najbardziej ekologiczny. Pomogą nam w tym lampki, które będą zmieniać swój kolor, od białego do zielonego.

W nowym CR-V żegnamy system napędu na cztery koła oparty na hydraulicznie aktywowanej pompie. Teraz za wszystko odpowiedzialna będzie elektronika, która ma zapewnić m.in. szybsze działanie. Na pokładzie znajdziemy również systemy: HSA (Hill Start Assist), HDC (Hill Descent Control), VSA (Vehicle Stability Assist), czy też ADAS (Advanced Driver Assist Systems).

Honda CR-V czwartej generacji ma trafić do salonów sprzedaży jesienią tego roku. Jak na razie producent nie chwali się żadnymi cenami auta, więc nie wiemy, czy i ewentualnie o ile ona wzrośnie.