nowości i premiery

Honda CR-Z – Więcej mocy

W Paryżu Honda ujawniła światu najnowsze wcielenie hybrydowego coupe – CR-Z. Od razu uprzedzamy, że to tylko wersja liftingowa, ale z dużymi zmianami. Najważniejsza to wzrost mocy napędu, dzięki czemu ma się poprawić dynamika pojazdu, tak by kierowca poczuł, że jedzie sportowym samochodem.

Pojawienie się Hondy CR-Z wzbudziło w wielu duże nadzieje na odrodzenie legendy modelu CRX. Tymczasem otrzymaliśmy hybrydowe coupe, które wygląda naprawdę dobrze, ale jego napęd nie dorównuje choć w połowie temu, co obiecuje stylistyka pojazdu. Japończycy musieli sporo się nasłuchać na ten temat skoro pierwszy facelifting od razu skutkuje zmianami układu napędowego.

Ale po kolei. Na początek przyglądamy się nadwoziu, które może pochwalić się nowym zderzakiem przednim, dyfuzorem tylnym oraz zmodyfikowanym grillem. Odmiana GT zyskuje dodatkowo zmienione 17-calowe alufelgi. Przy tej okazji nie odmówiono sobie również przyjemności poszerzenia palety barw nadwozia o dwa nowe kolory: Energetic Yellow i Aurora Violet.

W środku producent obiecuje lepsze materiały wykończeniowe i nową kolorystykę tapicerek. Zmodyfikowano wnęki drzwi, dzięki czemu wygospodarowano kilka nowych schowków, a oświetlenie wnętrza jest teraz LED-owe. W wersjach GT sportowy wystrój kabiny pasażerskiej będzie dodatkowo podkreślony zastosowaniem czerwonego wykończenia koła kierownicy, dźwigni zmiany biegów, foteli oraz tapicerki drzwi.

Benzynowy, 1,5-litrowy motor zyskał zmodyfikowany układu zmiennych faz rozrządu oraz przeprogramowaną elektronikę. Zastosowano również przeciwdrganiowy czujnik spalania detonacyjnego, a także poprawiono materiał, z którego wykonano wał korbowy. Moc maksymalna wzrosła ze 114 do 121 KM. Zmianom poddano również motor elektryczny, a akumulator niklowo-metalowy zastąpiono litowo-jonowym. W efekcie udało się zwiększyć moc jednostki elektrycznej z 14 KM do 20 KM.

W sumie do dyspozycji kierowcy jest teraz 137 KM (+13 KM) i 190 Nm (+16 Nm). ‚Setka’ na liczniku to kwestia 9 s, co oznacza spadek o 0,7 s w stosunku do poprzednika. Prędkość maksymalna auta wynosi 200 km/h. W wykorzystaniu pełnego potencjału układu napędowego pomaga nowy system doładowania Plus Sport (S+), który wymaga jednak, by baterie były naładowane w ponad 50 proc. Kierowca aktywuje go poprzez przycisk S+ na kierownicy. Wówczas, po wciśnięciu pedału gazu, przez 10 sekund generowane jest doładowanie elektryczne, zapewniające lepsze przyspieszenie.

Honda CR-Z po faceliftingu debiutuje oficjalnie podczas Salonu Samochodowego w Paryżu. Auto trafi do salonów sprzedaży w styczniu przyszłego roku. Wtedy też powinniśmy poznać jego ceny.