nowości i premiery

Jaguar XE – Przywitajmy nowego kocura

Oto najnowszy Jaguar XE – limuzyna klasy średniej premium, która ostrzy sobie pazury na takich liderów segmentu jak Audi A4, BMW serii 3 czy Mercedes Klasy C. Brytyjski kocur wprowadza do segmentu wiele innowacyjnych rozwiązań, a Brytyjczycy na powitanie atakują najmocniejszą, 340-konną wersją XE S.

Jaguar doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że debiut w klasie średniej premium, zdominowanej przez niemieckich producentów, wcale nie jest łatwy. Dlatego zamiast prezentować nam tu mruczącego przymilnie kociaka, od razu stajemy przed agresywnym kocurem, z ostro naostrzonymi pazurami. Brytyjczycy nie chcą być szeregowani „gdzieś między Lexusem a Volvo”, ale walczą o to, by stanąć z Audi, BMW i Mercedesem jak równy z równym. Mają szansę?

Najlżejszy z najlżejszych
Patrząc na zastosowane rozwiązania techniczne, mógłbym nawet zaryzykować stwierdzeniem, że Niemcy powinni zacząć się… bać. Tak, nie ma w tym przesady. Nowy Jaguar XE to pierwszy model w historii marki i – co ważniejsze – pierwszy model w segmencie, który może pochwalić się aluminiowym szkieletem monocoque, wytworzonym z wysokowytrzymałego stopu aluminium serii 6000. To nie tylko zwiększona sztywność i zmniejszona masa. To także ekologia – aluminium nadaje się do ponownego wykorzystania, co ma przyczynić się do spadku emisji dwutlenku węgla. Co ważne, nowy XE jest pierwszym samochodem na świecie, w którym zastosowano RC 5754 – stop aluminium wykonany głównie z odzyskanego materiału. Dzięki aluminiowej konstrukcji, nowy Jaguar staje się też najlżejszym (masa własna od 1474 kg), najsztywniejszym i najbardziej aerodynamicznym (współczynnik oporu powietrza 0,26) sedanem w historii marki.

Jaguar XE to także pierwszy model opracowany na bazie modułowej architektury pojazdu, która pozwala osiągnąć nowe standardy w klasie średniej pod względem właściwości jezdnych. W przeciwieństwie do większości aut w segmencie, w których z przodu zastosowano klasyczne kolumny MacPhersona, zespół ds. dynamiki Jaguara zaprojektował układ podwójnych wahaczy, natomiast z tyłu – zamiast systemu wielowahaczowego – wykorzystano zawieszenie Integral Link. Ponadto, po raz pierwszy w historii, w Jaguarze zagościło elektryczne wspomaganie układu kierowniczego (EPAS). „Wprowadzenie elektrycznego wspomagania układu kierowniczego było dużym krokiem naprzód, ale takim, który mogliśmy śmiało zrobić. Niemal nieograniczone możliwości dostrajania pozwoliły nam uzyskać dobre wyczucie samochodu, jakie jest wymagane przez nas w Jaguarze – bez kompromisów” – słów Mike’a cross, Głównego Inżyniera marki Jaguar, nie trzeba chyba komentować. Pozostaje uwierzyć na słowo.

Ma urzekać stylem
Trzeba przyznać inżynierom Jaguara, że całą tę aluminiową konstrukcję zamknęli w bardzo zgrabnym, dynamicznym i eleganckim opakowaniu. Mierzący 4672 mm długości, 1850 mm szerokości i 1416 mm wysokości XE, bez wątpienia najlepiej prezentuje się z przodu – z dużym, charakterystycznym dla marki grillem, przymrużonymi reflektorami i mocno wyprofilowaną maską. Linia boczna natomiast wprowadza dużo delikatności. Najwięcej emocji wzbudza tył Jaguara, gdzie dach delikatnie opada, tworząc z sedana niemalże liftbacka z krótką, ściętą klapą bagażnika. Kontrowersyjne, duże lampy nieco psują jednak odbiór pięknych linii „kociaka”. Dla jednych Audi A5, dla drugich Saab 9-3, dla trzecich jeszcze Mazda 3 – czego byśmy tu nie wypatrzyli, to jednak ciężko jest tu dojrzeć bezpośrednią inspirację stylistów Jaguara, jaką był model F-Type Coupe.

Pokaźny rozstaw osi, wynoszący 2835 mm, ma zagwarantować przestronną kabinę (także dla pasażerów tylnej kanapy), mimo smukłej i aerodynamicznej sylwetki. Niezłe wrażenie robi kokpit, z dużą ilością sportowych akcentów, nisko opuszczonymi bocznymi wlotami powietrza i dotykowym ekranem, pod którym umieszczono panel klimatyzacji. Nieważne, że ja dopatruję się tu deski rozdzielczej (a zwłaszcza konsoli środkowej) z… Peugeota 308. Ważne, że Jaguar ma swój charakter i indywidualny styl (zobaczcie chociażby na pokrętło zmiany biegów czy też wskazówki zegarów w stylu modelu F-Type, które po uruchomieniu silnika wykonują obrót do końca skali), który od razu wyróżnia go na tle konkurentów. Ważnym argumentem będą także jakość tkanin, drobnoziarnista skóra, kontrastujące detale wykończenia (połyskliwa czerń, ozdobne aluminium lub współczesne drewno), czy też oświetlenie wnętrza w jednym z 10 różnych kolorów.

Innowacyjne rozwiązania technologiczne
W najnowszym Jaguarze XE wykorzystano szereg innowacyjnych rozwiązań technologicznych, część po raz pierwszy w klasie lub nawet na świecie. Zaliczają się do nich m.in.: układ ASPC (All Surface Progress Control); działający w zakresie prędkości 3,6 do 30 km/h aktywny tempomat kontrolujący układ hamulcowy i napędowy, aby apewnić optymalną trakcję w każdych warunkach; laserowy HUD wyświetlający na przedniej szybie niezbędne kierowcy informacje; kamera stereoskopowa współpracująca z niezależnym systemem hamowania awaryjnego; półautomatyczny asystent parkowania równoległego i prostopadłego czy też system wykrywania ruchu podczas cofania.

Także we wnętrzu, dla przyjemności kierowcy i pasażerów, służą najnowocześniejsze rozwiązania. Nowy system multimedialny InControl, którego sercem jest 8-calowy ekran dotykowy, oferuje: sterowanie głosem, strumieniowe przesyłanie dźwięku czy też pełną obsługę smartfonów z systemami iOS i Android, umożliwiając im połączenie się z samochodem z każdego miejsca, a także sterowanie wieloma funkcjami pojazdu. Są to np.: zaprogramowanie klimatyzacji z 7-dniowym wyprzedzeniem, zablokowanie lub odblokowanie zamków w drzwiach lub uruchomienie silnika. Ponadto funkcja Jaguar InControl Apps pozwala użytkownikom na dostęp do aplikacji zainstalowanych w smartfonie poprzez dotykowy ekran pojazdu. Natomiast w kwestii nagłośnienia, Jaguar po raz pierwszy w klasie proponuje system audio Meridian, stworzony specjalnie dla nowego XE i dopasowany do akustyki wnętrza.

Moc drzemiąca pod maską
Dziś, w momencie premiery nowego Jaguara XE, najważniejszy jest jeden silnik – to 3-litrowa, doładowana sprężarką Twin-Vortex „V-szóstka”, która debiutuje z topowym modelem XE S. Wyposażona w bezpośredni wtrysk paliwa i zmienne fazy rozrządu rozwija moc 340 KM i 450 Nm (przy 4500 obr./min.), co pozwala na przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 5,1 sekundy i rozwinięcie prędkości maksymalnej, ograniczonej elektronicznie, do 250 km/h. Napęd na tylną oś będzie przenoszony za pośrednictwem 8-biegowej, automatycznej skrzyni ZF.

Reszta dostępnych silników, których szczegóły poznamy zapewne podczas Salonu Samochodowego w Paryżu na początku października, to 4-cylindrowa gama jednostek Ingenium, w całości wykonanych z aluminium. Będą to zarówno silniki benzynowe, jak i wysokoprężne, charakteryzujące się dużą oszczędnością paliwa, dopracowaniem i osiągami. Jeden z motorów diesla – 2-litrowy o mocy 163 KM/380 Nm – ma spełniać normę emisji spalin Euro 6, zużywać średnio 3,8 l/100 km i osiągać emisję na poziomie tylko 99 g/km, co powinno uczynić z modelu XE najoszczędniejszego i najbardziej ekologicznego Jaguara w historii. Warto zaznaczyć, że silniki wysokoprężne Ingenium będą dostępne z 6-biegową skrzynią manualną (w opcji automat), a benzynowe z lżejszą wersją 8-biegowej automatycznej przekładni ZF.

„Naszym celem było stworzenie auta ekscytującego i dynamicznego, jasno wskazującego, że XE jest prawdziwym samochodem dla wymagającego kierowcy. Udało się to osiągnąć dzięki przesunięciu kabiny ku tyłowi oraz zwartości. Te dwa elementy sprawiają, że XE wygląda, jakby był w ruchu, nawet gdy stoi. Mocno przypomina rodzinę F-TYPE i będzie się wyróżniał z tłumu” – Ian Callum, Dyrektor Działu Projektowego marki Jaguar.