Frankfurt 2007

Jaguar XF – Przełom Jaguara

XF, następca nieco już leciwego S-Type’a, ma stanowić dla Jaguara przełom. Założenia są takie, aby przyciągał designem i wzbudzał więcej emocji niż poprzednik. Owszem, wzbudza je, jednak niekoniecznie pozytywne.

Zaprezentowany na początku tego roku na salonie samochodowym w Detroit concept C-XF zmroził wielbicieli klasycznego stylu Jaguara. Był niewątpliwie bardzo ekspresyjny i nie można mu było odmówić uroku, jednak zwiastował całkowite zerwanie z dotychczasowa linią stylistyczną. Dla prawdziwych miłośników Jaguarów była to bardzo trudna chwila. Jednak minęło już trochę czasu, który jak wiadomo leczy rany – wielu pogodziło się z tą myślą. Jednak Jaguar nas nie oszczędza…

Seryjny XF różni się nieco od conceptu. Najwięcej zmian widać z przodu, który w porównaniu do C-XF stracił niemal całą wyrazistość i charakter. Wygląda tak, że najbardziej pasuje mu logo któregoś z producentów koreańskich. Zamiast reflektorów o ostrych, zdecydowanych liniach zastosowano światła bez krzty wyrazu. Bez nich przód stracił zupełnie swoją pierwotną osobowość – teraz nie mamy ani emocji, ani klasyki. Gdzie tu logika?

Z boku wcale nie jest lepiej. Linia samochodu jest dość ugrzeczniona i stała się wręcz banalna. Nie znajdziemy tu żadnego smaczku, nic, co przykuwałoby uwagę. A zostaje jeszcze tył, który, i tak mdły w concepcie, w modelu seryjnym sprawia wrażenie wręcz przeszczepionego z samochodu jakiejś plebejskiej marki. To, co widzimy, przystawałoby nowemu Mondeo, ale na pewno nie dużemu Jaguarowi.

To nie koniec rozczarowań, bo we wnętrzu także czekają nas wielkie zmiany. Komuś zakochanemu w subtelnym klimacie deski rozdzielczej S-Type’a, w jej delikatnych, eleganckich kształtach i w gustownym wykończeniu drewnem i skórą, wnętrze XF’a wyda się zupełnym nieporozumieniem. Jest surowe, nowoczesne, zaprojektowane głównie za pomocą linijki – tutaj z kolei da się odczuć klimat limuzyn japońskich. Design deski rozdzielczej opiera się na dwóch, niezbyt wymyślnych płaszczyznach, dominuje tu raczej chłodny metal niż drewno. Ciepła atmosfera i przytulność odeszły bezpowrotnie.

Po tak wielkim zawodzie nie cieszy już, interesująca bądź co bądź, paleta silników. Wprawdzie wszystkie jednostki znane są już z poprzednika, ale nie ma na co narzekać, bo mają dobrą opinię, a poza tym zostały zmodyfikowane. Paletę otwiera 3-litrowe V6 o aluminiowej konstrukcji, generujące 238 KM i 293 Nm. Dalej mamy dobrze znane z XK 4,2-litrowe V8 w dwóch odmianach: atmosferycznej, o mocy 298 KM oraz wspomaganej kompresorem, produkującej 416 KM. Benzynowe odmiany osiągają „setkę” w odpowiednio 8,3, 6,5 oraz 5,4 sekundy. Zostaje jeszcze diesel V6 o pojemności 2,7 litra, mocy 207 KM i momencie obrotowym rzędu 435 Nm, pozwalający osiągać 100 km/h w 8,2 sekundy. Dawniej wypadałoby dodać, że taki silnik w „Jagu” to świętokradztwo, ale w obecnej sytuacji nie ma to już chyba większego znaczenia…

Wszystkie wersje wyposażane będą w sześciostopniową, automatyczną skrzynię (manualnej nie będzie w ofercie). Jest to zmodyfikowana konstrukcja z poprzedniego modelu, pozwala dostosować charakterystykę pracy do aktualnych potrzeb za pomocą systemu JaguarDrive SelectorTM. Jeśli ktoś sobie zażyczy, może również rzecz jasna zmieniać biegi samemu, korzystając z Jaguar Sequential ShiftTM.

XF ma być najbardziej zaawansowanym technicznie i jednym z najlepiej prowadzących się Jaguarów. Do jego projektowania zaprzęgnięto najnowocześniejszą technologię, zbudowano go z najnowocześniejszych materiałów, wyposażono go w wiele nowoczesnych rozwiązań. Wystarczy wspomnieć o poprawionym systemie unoszącym maskę w razie potrącenia pieszego (Pedestrian Contact Sensing System), automatyczny hamulec „ręczny”, wspomaganie o zmiennej sile czy system monitorujący martwe pole (Blind Spot Monitor) – teraz Jaguar nie odstaje od konkurencji pod względem nowinek technicznych. Wiele uwagi poświęcono prowadzeniu. XF ma najsztywniejsza karoserię w swojej klasie, a zawieszenie zostało skrupulatnie skalibrowane, aby łączyło sportowe doznania z komfortem. Tak przynajmniej twierdzi producent, pozostaje mieć nadzieje, że jego nowy model nie zawiedzie chociaż pod tym względem.

To smutne, że pada jeden z ostatnich bastionów motoryzacji w dawnym stylu. Dokąd to wszystko zmierza?

Komentarze w temacie pt. Jaguar XF na naszym forum.