nowości i premiery

Seat Leon po faceliftingu

Seat Leon po modernizacji

Chociaż aktualny model praktycznie się nie zestarzał, hiszpański brat Golfa przeszedł kurację odmładzającą. Oprócz subtelnych zmian w stylistyce w odświeżonym Leonie debiutują nowe systemy bezpieczeństwa i, co najważniejsze, silniki.

Obecna generacja Leona to wyjątkowo udany stylistycznie samochód. Czas jednak leci nieubłaganie i po czterech latach od premiery przyszła najwyższa pora na facelifitng. Samochód zmienił się nieznacznie, aczkolwiek śmiało można stwierdzić, że nabrał wdzięku i klasy.

Odniesienie takiego wrażenia może być efektem wprowadzenia do oferty nowej wersji XCELLENCE, dającej klientowi możliwość pójścia w stronę wygody i elegancji. Do tej pory osoby decydujące się na najdroższą wersję wyposażenia, musiały wybrać odmianę FR o zdecydowanie sportowym profilu. XCELLENCE to alternatywa dla łagodniej usposobionych klientów. Ma się wyróżniać tapicerką, elementami wykończenia oraz wielokolorowym oświetleniem o szerokim zakresie personalizacji.

Pozostałe wersje zyskały po prostu bardziej harmonijny design. Kilka ostrych kantów zostało zaokrąglonych, linie przecinające zderzaki w odmianie FR złagodniały. Do tego dochodzi przeprojektowany, szerszy grill i nowe, bardziej dopracowane reflektory LED. Również tylne lampy zyskały unowocześnioną grafikę i są teraz w pełni LED-owe. Co ciekawe, Seat oferuje tę technologię także w lampach przeciwmgielnych.

Seat Leon po faceliftingu

Po przejściu do kabiny dostrzeżemy nowe ambientowe oświetlenie, ale zaraz po tym przerzucimy wzrok na większy niż w wersji przed modernizacją, 8-calowy ekran systemu infotainment. Oprócz tej zmiany, warto przytoczyć zredukowaną liczbę przycisków i oferowany opcjonalnie cyfrowy zestaw wskaźników w miejscu dotychczasowych analogowych. Decydując się na Connectivity Box zyskujemy dodatkowo bezprzewodową ładowarkę smartfonową zamontowaną we wnęce na telefon w konsoli centralnej. Kolejną nowością są systemy bezpieczeństwa. Jednym z nich jest przejęty z Ateki Traffic Jam Assist, wspomagający kierowcę przy prędkościach do 60 km/h. Inne to aktywny tempomat i zaawansowany system samoczynnego parkowania.

Seat Leon po faceliftingu

Na koniec najważniejsze, czyli zmiany mechaniczne. Gama silników odświeżonego Leona zostanie uzupełniona o 115-konnego diesla 1.6 TDI i 3-cylindrową jednostkę 1.0 TSI o tej samej mocy znaną nam z odświeżonego Up!-a. Dodatkowo, silnik 2.0 TDI w praktycznej wersji ST z napędem na obie osie ma być teraz sprzężony z 7-biegowym DSG.

Seat Leon po faceliftingu

Sportowa wersja Cupra, na którą najbardziej czekamy, ma zadebiutować wkrótce. Seat zapowiedział, że przyniesie ona „własne niespodzianki”, cokolwiek miałoby to znaczyć. Być może wspomnianą niespodzianką będzie mocniejsza odmiana wyposażona w 310-konny silnik z Volkswagena Golfa GTI Clubsport S. Pierwsze egzemplarze odświeżonego Leona mają trafić do klientów na początku 2017 roku.

Podobne artykuły



  • maciuś

    Panie Redaktorze, nie uzupełniono palety o 1.0 TSI, bo ten silnik jest dostępny od ponad roku w Leonie…

    • Krzysztof Grabek

      Panie Macieju, ma Pan całkowitą rację. Przepraszam za uchybienie.