nowości i premiery

Volkswagen Touareg R 50 – wysokoprężne serce

Volkswagen Golf R32 ma silnik 3.2 o mocy 250 KM, a Passat R36 3.6 legitymuje się mocą 300 KM. Obydwa to benzynowe V6. Teraz przyszedł czas na kolejnego członka rodziny „R” – Touarega R50. Silnik o pojemności 5-litrów i moc 350 KM… z Diesla V10 TDI.

Dlaczego pod maską błękitnego Touarega nie znalazła się mocna, benzynowa jednostka – trudno powiedzieć. Volkswagen ma w zanadrzu wiele takich silników, a najbardziej odpowiednim do modelu oznaczonego literką „R” wydawałby się 6-litrowy, 12-cylindrowy motor W12 o mocy 450 KM. Nazwa „R60” również budziłaby respekt. Niemcy postanowili jednak zafundować swojemu SUV’owi wysokoprężne serce i Touareg R50 otrzymał 5-litrowe V10. Standardowo silnik ten osiąga moc 313 KM (230 kW), jednak w modelu „R” podniesiono ją o 37 koni mechanicznych do 350 KM (258 kW), osiąganą przy 3500 obr./min. Nie jednak moc najważniejsza w turbodieslu, a moment obrotowy. Tu „R-pięćdziesiątka” legitymuje się aż 850 Nm (o 100 Nm więcej niż w standardowym V10 TDI) uzyskiwanymi już przy 2000 obrotów na minutę. Co prawda Volkswagen nie podaje wagi niebieskiego Touarega, jednak przyspieszenie do 100 km/h wynoszące 6,7 sekundy (standardowo przy 313 KM – 7,4 s) potrafi wgnieść w fotel, zwłaszcza że napęd przenoszony jest na wszystkie koła poprzez 6-biegową skrzynię automatyczną Tiptronic. Prędkość maksymalna wynosząca 235 km/h podyktowana jest raczej konkretnymi gabarytami auta, niż niechęcią inżynierów z Wolfsburga do uzyskiwania 250 km/h na autostradzie. Największym atutem wysokoprężnej rakiety spod znaku VW jest spalanie – w mieście ma wynieść średnio 12,6 litra na 100 km, na autostradzie 9,6 litra na 100 km.

Z zewnątrz Touarega R50 rozpoznamy przede wszystkim po potężnych, 21-calowych felgach aluminiowych, na które założono opony o szerokości 295 mm. Całe nadwozie oczywiście obniżono o 20 mm. Dopełnieniem jest pakiet stylizacyjny Sport Design Package, w skład w którego wchodzą zmodyfikowane zderzaki oraz progi, a także matowo-chromowa atrapa i lakierowane na niebiesko zaciski hamulcowe. R50 będzie dostępny w pięciu kolorach – klasycznym dla serii „R” niebieskim Biscay Blue (znanym od chwili debiutu Golfa R32 w 2002 roku), a także białym Campanella White, srebrnym Reflex Silver, czarnym Black Magic oraz szarym Atacam Gray.

We wnętrzu Touraega R50 również zaszły zmiany. Skórzane fotele w kolorze antracytowym otrzymały logo R50, które znalazło się również na metalowych osłonach progów i lewarku automatycznej skrzyni biegów. Wykorzystano również aluminium, które znalazło się na desce rozdzielczej oraz na pedałach. W standardowym wyposażeniu znajdziemy takie pakiety jak Winter Package (podgrzewane zarówno przednie fotele jak i tylna kanapa) czy Premium Memory Package (elektrycznie sterowane fotele, kolumna kierownicza oraz wysokość mocowania pasów).

Volkswagen Touareg R50 zostanie zaprezentowany oficjalnie już jutro, 11 października na Salonie Samochodowym w Sydney. Został wyceniony na 88 260 euro i można go będzie zamawiać już od listopada na rynku niemieckim. Wielu z Was pewnie zastanawia się nad sensem istnienia takiego auta oraz faktem, dlaczego Volkswagen nie zamontował mocnego silnika benzynowego. Otóż Touareg R50 trafia w kolejną lukę dla ludzi, którzy poszukują szybkiego, dość uniwersalnego i powiedzmy „ekonomicznego” samochodu. Tu mocarne V10 TDI jest idealnym wyborem. Natomiast co do silnika. Cóż, ponad 400-konne V8 zarezerwowano dla bliźniaczego Porsche i jego najnowszego Cayenne GTS. Po co więc Volkswagen miałby zabierać klientów Porsche…

Komentarze w temacie Volkswagen Touareg R50 na naszym forum.