prezentacje

Król lew klasy średniej?

Czy to w świecie zwierząt, czy producentów aut, każdy dąży do prześcignięcia konkurentów, do bycia najlepszym. W środowisku naturalnym lew nie bez przyczyny zyskał miano króla zwierząt. Jednak czy Peugeot 407 ma szanse na objęcie przywództwa w klasie średniej?

Osiem lat – tyle Peugeot kazał czekać na następcę udanego, ale na tle konkurencji już przestarzałego, modelu 406. Najnowszy „średniak” francuskiej firmy z siódemką w nazwie, którego całkowity koszt zaprojektowania zamknął się kwotą 1.2 miliarda euro, jest obecnie poddawany jazdom testowym na południu Portugalii w okolicach Faro. Dla tych, którzy jednak nie mają możliwości wyjazdu na południe Europy, proponujemy krótki przewodnik po nowym modelu Peugeota.

Przy pierwszym kontakcie „czterysta siódemka” wywołuje ambiwalentne uczucia. Krata wlotu powietrza, o rozmiarze, którego nie powstydziłby się samochód sportowy, wydaje się być „o cień cienia” za duża jak na model klasy średniej. Pokaźnych rozmiarów światła przednie sprawiają nieco lepsze wrażenie i co więcej, nie pozwalają pomylić 407-mki z żadnym konkurentem. Inne, charakterystyczne dla Peugeotów elementy stylistyczne takie jak łuk tylnych szyb bocznych czy wyraźnie zarysowana bryła nadwozia mogą się podobać.

Jeśli sądzisz, że design sedna jest oryginalny i niepowtarzalny, to nic bardziej mylnego! Wersja kombi jest jeszcze bardziej ekspresyjna, odważna i niecodzienna. Niezależnie od tego, czy rodzinna wersja podoba się czy nie, nie można jej odmówić silnej osobowości i charakteru. A te cechy liczą się obecnie coraz bardziej w motoryzacyjnym świecie.

Wnętrze modelu 407 zdaje się równoważyć ekspresyjne nadwozie. Stonowana, czysto narysowana deska rozdzielcza jest elegancka i zrównoważona. Dzięki dużemu rozstawowi osi (2725 mm) i znacznej długości całkowitej (4676 mm) Peugeot oferuje pokaźnych rozmiarów wnętrze dla pięciu pasażerów. Rozczarowuje nieco pojemność bagażnika o interesującej pojemności… 407 litrów.

Najnowszy model z lwem na masce oferuje kilka ciekawych rozwiązań typu high-tech. Obok automatycznych świateł czy wycieraczek (które stają się już standardem w klasie średniej), prezentowany samochód kusi klientów udoskonaloną klimatyzacją, która niezauważalnie i ekonomicznie utrzymuje zaprogramowana temperaturę, systemem GPS, systemem dbającym o odpowiednie ciśnienie w oponach oraz „inteligentnymi” systemami bezpieczeństwa.

Obok „myślących” airbagów (łącznie z poduszką kolanową może ich być nawet dziewięć) czy pasów z podwójnymi napinaczami, model 407 oferuje system „impactor”. Pod tą groźnie brzmiąca nazwą kryje się dwuczęściowa, wykonana z aluminium rama kołyskowa znajdująca się z przodu nadwozia. Jej zadaniem jest nie tylko pochłanianie znacznej cześć energii podczas zderzenia czołowego, ale także dbanie o to, aby silnik nie wtargnął do części pasażerskiej, a kolumna kierownicy przemieściła się o około 80 mm w dół, aby w ten sposób zminimalizować urazy kierowcy. Czyżby więc kolejny samochód z pięciogwiazdkowym wynikiem w testach EuroNCAP?

Jeśli nawet nie, wówczas Peugeot 407 z pewnością prześcignie konkurencje w kategorii ochrony pieszych. Stosunkowo „miękkie” materiały w przedniej części nadwozia oraz duża odległość między silnikiem a maską mają obniżyć poziom obrażeń pieszych w kontakcie z samochodem.

Nowoczesny samochód musi jak najskuteczniej spełniać wymagania kierowców. Stąd model 407 dostępny będzie w 12 kolorach, 3 wersjach wyposażeniowych (Comfort, Sport i Executive) oraz z szeroką paletą jednostek napędowych. Przyszli nabywcy będą mieli do wyboru cztery silniki benzynowe i trzy wysokoprężne.

Na początku palety znajduje się silnik 1.8 16V o mocy 117 KM sprzężony z 5-biegową skrzynią manualną. Większą moc (136 KM) zapewnia jednostka 2.0, która może współpracować z 5-biegową skrzynią manualną lub 4-stopniowym automatem Porsche Tiptronic Option. Ta druga skrzynia biegów będzie oferowana standardowo z silnikiem o pojemności 2.2 litra i mocy 160 KM. Dla fanów większej liczby cylindrów Peugeot również coś przygotował – trzylitrową V6-tkę o mocy 211 KM, która swoją niebagatelną moc przenosi na drogę za pomocą nowego, 6-stopniowego automatu.

Fani oszczędzania skupią się zapewne na jednostkach wysokoprężnych. Bogata oferta „klekotów” obejmuje motory: 1.6 HDi (110 KM, 260 Nm), 2.0 HDi (136 KM, 340 Nm) oraz przygotowany we współpracy z Fordem 2.7 V6 HDi, który dostępny będzie w późniejszym terminie.

W konstrukcji zawieszenia na szeroka skalę zastosowano aluminium, co ma nie tylko obniżyć masę samochodu, ale także poprawić właściwości trakcyjne i zwiększyć poziom bezpieczeństwa biernego (poprzez pochłanianie energii zderzenia).

Model 407 wydaje się być doskonale przygotowany do rynkowych zmagań. W odniesieniu sukcesu może nie tylko pomóc król lew na masce, ale także cena ustalona na konkurencyjnym poziomie. O tym dowiemy się jednak w połowie br., kiedy to Peugeot rozpocznie sprzedaż 407-mki na Polskim rynku.