ciekawostki

Maserati Hypercar; (c) Andrea Ortile

Tydzień w skrócie | 02-08.10

Odpoczywamy po targach w Paryżu, dowiadujemy się coraz więcej o The Grand Tour, zaglądamy na tor w Kuala Lumpur, Volkswagen wprowadza CNG w swoich “dostawczakach”, a Amerykanie usiłują przebić AMG. A także wiele innych newsów – to wszystko w tym tygodniu działo się na świecie.

Niedziela

Odpoczywamy po Paryżu. I chyba nie tylko my, bo serwisy prasowe są niemalże puste.

Jeśli jednak nic się nie dzieje, to zawsze mamy F1. A akurat w tą niedzielę się działo. Grand Prix Malezji było chyba najciekawszym wyścigiem od dawna. Zaczęło się od tego, że w samochodzie Massy nie działał pedał gazu. Dla startującego z ostatniego miejsca Brazylijczyka i tak nie było już nadziei, ale start z Pit Lane nigdy nie jest miły. Następnie był pierwszy zakręt, za którym najszybciej znalazł się Hamilton. Rosberg z kolei spadł na sam koniec stawki po tym, jak wjechał w niego Vettel (który zakończył działalność rozrywkową na torze w tym momencie). Na szóstym okrążeniu Massa znów musiał zjechać. Tym razem pęknięta guma. 3 kółka dalej Grosjean kończy wyścig na poboczu po awarii hamulców. Rosberg goniący czołówkę dogania Raikkonena, z którym się “bezstratnie” zderza. W Red Bullu tym czasem walczą sami ze sobą (Verstappen i Ricciardo). A jadący z przodu Hamilton… wycofuje się z wyścigu w wyniku awarii silnika. Wyścig kończy się podium: 1 – Ricciardo, 2 – Verstappen, 3 – Rosberg, któremu udało się dojechać z dużą przewagą nad Raikkonenem.

Poniedziałek

Ciężko jest zacząć tydzień, zwłaszcza jeśli jest on tak świetny pogodowo jak 3 października. Dlatego cieszy nas dobre samopoczucie innych. Na przykład Forda, który ogłosił wystawienie Mustanga w maratonie jazdy “o kropelce”. I to nie potencjalnie oszczędniejszego 2.3 Ecoboost, tylko normalnego, pięciolitrowego, w wersji Convertible. Test odbędzie się na drogach Wielkiej Brytanii 18 i 19 października.

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… nie, nie będziemy Wam pisać o ciężarówkach Coca Coli, które niedługo będzie już wszędzie widać. Dla miłośników motoryzacji świętem za to będzie premiera Corvette ZR1. Najszybsza i najbardziej ekstremalna z Corvett zadebiutować może już na styczniowym Detroit. Pod maską ma się znaleźć silnik LT5 o pojemności 6,2 litra, z kompresorem. Biorąc pod uwagę, że obecna Z06 ma 650 KM, po ZR1 możemy spodziewać się “siódemki z przodu”. a póki co możemy przyjrzeć się coraz mniej zamaskowanym egzemplarzom.

Chevrolet Corvette ZR1

Kontynuujemy zeszłotygodniowy, poniedziałkowy wątek samochodów dla naszych najmłodszych. Po McLarenie przyszedł czas na AMG. Mercedes AMG GT i GT-S zasilane siłą zupki Gerber i dwóch małych nóżek są już dostępne w salonach. GT-S, oczywiście w kolorze Solarbeam Yellow, ma nawet LED-owe światła.

Wtorek

Nie wiemy, czy to widzimy, to wersja seryjna, czy prototyp, ale możemy uznać, że “i jedno i drugie”. Z japońskiego urzędu patentowego wyciekły szkice BMW i5. Coś pomiędzy Priusem a i8, czyli dziwny liftback zadebiutuje względnie niedługo.

Wszyscy czekają na Renault Megane RS. “Przykryte” karoserią Megane GT muły testowe są już widoczne na drogach, a do nas dociera dużo nowych informacji. Między innymi to, że samochód będzie miał manualną przekładnię oraz prawdopodobnie nowy silnik 2.0 turbo.

Najbardziej rozpoznawalne trio w historii telewizji (nie licząc sióstr Kardashian) potrafi się bawić. W ramach promocji najnowszego show (na szczęście wciąż nie mówimy o Keeping Up with the Kardashians ) ujawniono, że scena otwierająca The Grand Tour będzie prawdopodobnie najdroższą sceną w historii telewizji.

Co powiedzie na Aventadora po faceliftingu? Możliwe, że już w Genewie go zobaczymy. Póki co jednak możemy obejrzeć zamaskowaną sztukę śmigającą po Nordschleife. W oczy rzucają się dodatkowe wloty w tylnej części nadwozia, takie same jak w modelu SV, a także zmieniony tylny zderzak z potężnym dyfuzorem. Jest też szansa na nieco mocniejszy silnik (pewnie ok. 720 KM) i większą ilość włókien węglowych użytych do produkcji.

Środa

Mercedes G63 AMG 6×6 to hardkorowy wóz? Proszę Was, to zabawka dla małych dziewczynek. Spójrzcie na to, co zaprezentował Hennessey. VelociRaptor, wbrew pozorom, nie nawiązuje tylko do dinozaurów rozsławionych przez Park Jurajski, ale także do Forda F-150 Raptor, na którym bazuje. Dostał tylko “kilka” dodatków, nowe zawieszenie, trzecią oś , oświetlenie zdolne zapewnić piłkarzom dogodne warunki na stadionie. 455 KM w seryjnym Raptorze to poważna wartość. Ale w Henneseyu to zaledwie wstęp. Nowe turbosprężarki, oprogramowanie, wydech i mamy 608 KM w samochodzie, który samym wyglądem “kipi mocą”. W opcji są jeszcze większe koła, opony, a także zdolne wyhamować to monstrum hamulce Brembo. Cena? Minimum 295 000 $.

Hennessey VelociRaptor

Czwartek

Czwartek zaczęliśmy informacja długodystansową. Google testuje samochody autonomiczne. Testuje i testuje. Cała flota wciąż jeździ i przejechała już dwa miliony mil. Całkiem przyzwoita odległość – 80 obwodów Ziemi po równiku.

Echa Brexitu trochę już opadły (podobnie jak kurs funta), ale sytuacja zmienia się dynamicznie wśród producentów samochodów, którzy mimo wszystko chcieliby, żeby ważny rynek miał swoje wewnętrzne źródło “zasilania”, tj. fabryki. Głośno na ten temat wypowiedział się Nissan, który zastanawia się nad przeniesieniem swoich fabryk ze Zjednoczonego Królestwa.

Co powiecie na VW na gaz? Nic nowego?! VAG usiłuje bardzo mocno zatrzeć złe wrażenie po dieselgate. O ile część z działań jest mocno wątpliwa, to najnowszy projekt jest dość ciekawy. Mianowicie, VW zamierza zastąpić dwa ze swoich samochodowców nowymi jednostkami, zasilanymi… CNG. 200-metrowe statki będą mogły zabrać ok. 4 500 samochodów każdy. Zasilane będą silnikiem MAN o mocy 17 000 KM i będą miały zbiorniki gazu o pojemności 0,8 mln galonów. Jakie to ma przełożenie na ekologię? Każdy ze statków będzie emitował 25 % mniej CO2, 30 % mniej NOx, 60 % mniej cząstek stałych i niemal 100 % mniej SOx niż jego dieslowski odpowiednik.

Volkswagen wprowadza statki na CNG

Piątek

Mamy pierwszy trailer The Grand Tour. Kampania promocyjna nowego show, które emisję pierwszego odcinka będzie miało 18 listopada, rozpoczęła się na dobre.

Powoli dobiegają końca testy przed przyszłym sezonem WRC. Możemy więc obejrzeć nową Fiestę RS WRC. O tyle ciekawą, że w nadwoziu rajdówki zadebiutuje nadwozie nowej Fiesty, która w odmianie drogowej pojawi się w przyszłym roku.

Ponieważ, jak wszyscy wiemy, nowa Corsa wcale nie jest nowa, a jedynie głęboko zmodernizowana, ucieszyć może fakt, że na ulicach pojawiły się zamaskowane egzemplarze nowej generacji. Choć po tym co widzimy, wciąż możemy zastanawiać się czy nie będzie to kolejny lifting Fiata Grande Punto. Corsa F zadebiutuje zapewne we wrześniu przyszłego roku, więc latem 2017 pewnie poznamy całą bryłę modelu.

Sobota

Oooo, dobre wieści przy sobocie. Najfantastyczniejszy samochód na świecie (w opinii piszącego te słowa), będzie miał następcę. Maserati dostało zielone światło na stworzenie hypercara na bazie LaFerrari. Pośredni następca modelu MC12 będzie oczywiście jeszcze bardziej limitowany niż model ze skaczącym koniem. Mechanika pozostanie bez zmian, podobnie jak ogólna bryła samochodu. Dostanie on jednak detale nawiązujące do marki – prawdopodobnie najbardziej przypominające te z modelu Alfieri. Rendery Andrei Ortile, które dla Was znaleźliśmy, są bardzo smakowite.

Maserati Hypercar; (c) Andrea Ortile

Kącik urodzinowy. Chyba ostatnio nie ma tygodnia bez urodzin. W tym miesiącu 40-lecie świętuje trasa Katowicka. A 70 lat stuknęło Mercedesowi Unimog. Trochę z wyprzedzeniem, bo dopiero 09.10 (ale sobota jest lepszym dniem na urodziny niż niedziela) prototyp Unimog 1 wyjechał z lasu ciągnąc kupę drewna. Pierwsza wersja Unimoga miała silnik diesla o mocy 25 KM, który pozwalał osiągnąć prędkość 50 km/h. Od tamtej pory na drogach pracuje bądź pracowało ponad 400 tys. “Uniwersalnych urządzeń zmotoryzowanych”, bo mniej więcej tak tłumaczy się rozwinięcie nazwy Unimog (Universal Motor Gerat).

Na koniec soboty jeszcze pocztówka dźwiękowa wprost z Nurburgringu. Podoba się Wam Mercedes AMG GT R? A co powiecie na C 63 AMG R? Sami zobaczcie, i posłuchajcie.