ciekawostki

Zestaw piknikowy Rolls Royce'a

Tydzień w skrócie | 14 – 20.08

Koniec tygodnia, więc czas na podsumowanie. W tym tygodniu będą rzeczy dziwne. Volkswagen masowo testuje. Rolls Royce jedzie na piknik. Kanadyjczycy oszaleli, a w Finlandii trwa wyścig z Rosjanami. A i tak większość rzeczy dzieje się w Pebble Beach w Kalifornii.

Niedziela

Koniec BMW serii 6? Owszem, ale tylko dlatego, że ma pojawić się seria 8. Też nie do końca to rozumiem, bo coupe na bazie serii 5 spokojnie „się zmieści”. Póki co jednak bawarski producent zamierza skupić się konkurencji dla klasy S-Coupe. Seria 8 ma zadebiutować za mniej więcej 3 lata. Pod maską mają się znaleźć silniki R6 i V8, choć plotki mówią również o modelu 825, który zgodnie z nazewnictwem marki, powinien być dwulitrową „czwórką” z podwójnym doładowaniem. Tylko po co?

Poniedziałek

Poniedziałek, u nas świąteczny, na drogach naszych zachodnich sąsiadów był pracowity. Przyłapano zamaskowanego Volkswagena CC. Choć póki co sylwetka jest „nieco” ukryta, wygląda na to, że spłaszczony Passat będzie nieco mniej spłaszczony niż dotychczas. Spod maskujących „szmat” możemy za to dostrzec nowe przednie światła. Wygląda też na to, że VW ocali drzwi bez ramek w tym modelu. Data premiery nie jest jeszcze znana.

Jak widać ten dzień poświęcony był pracom w jednym koncernie. Gdy w Niemczech przyuważano CC, w Dolinie Śmierci w USA pojawił się Teramont. Wiecie co to? Prawdopodobnie tak będzie brzmiała nazwa największego SUV-a Volkswagena, oferowanego tylko w Stanach Zjednoczonych. Pozycjonowany o segment wyżej niż Touareg, bazujący na koncepcie CrossBlue i napędzany w podstawowej wersji 3,6 litrowym V6 o mocy 280 KM do produkcji ma wejść już pod koniec tego roku.

Volkswagen Teramont

Co ja mówiłem o pracach w Volkswagenie. CC, Teramont… i Touareg. Ten model też niedługo zostanie wymieniony na nową generację. Zamaskowane pojazdy zwiastujące jedynego europejskiego VW z silnikiem V6 (przynajmniej do tej pory) pojawiły się już na drogach. Debiut nastąpi prawdopodobnie w przyszłym roku.

Wtorek

Niestety wszyscy producenci zmierzają w kierunku samochodów autonomicznych. Ford nie dość, że planuje taki pojazd, chce go wypuścić w ciągu 5 lat, to na dodatek ma on… nie mieć kierownicy. Ma nie mieć również pedałów, a co za tym idzie, jak już raz do niego wsiądziecie, nie będziecie mogli przejąć kontroli nad samochodem. Nigdy. Miejmy nadzieje, że chociaż wysiąść z niego będzie można, inaczej tak na dobrą sprawę, nowy Ford nie będzie się różnił niczym od jeżdżącej na kołach i w poziomie windy.

Jeremy Clarkson w swoim felietonie w The Sunday Times ogłosił 10 samochodów „naj”, którymi miał okazje jeździć w ciągu ostatniego roku. Oczywiście możemy się spodziewać, że nie będzie to zwyczajna lista, ale trzeba przyznać, że co najmniej jedna pozycja jest intrygująca. Kilka z tych samochodów widzieliście już na naszych łamach i potwierdzamy dobrą opinię Clarksona na ich temat. Kilka, mamy nadzieję, będziecie mieli okazję zobaczyć.

Jeremy top 10

Top 10 wg Jeremy’ego Clarksona

1. Mazda MX-5 Miata 2.0 Sport Recaro

2. Alfa Romeo 4C Coupe

3. Mercedes-AMG GT S

4. Ford Focus RS

5. Ford Mustang Fastback 5.0 V8 GT

6. Volvo XC90 D5 AWD

7. Vauxhall Zafira Tourer 1.6 CDTi Tech Line

8. BMW M2

9. Ferrari 488 GTB

10. Lamborghini Aventador

Środa

Dubaj to stan umysłu. Nowoczesne wieżowce, ekstremalnie rzadkie samochody i petrodolary leżące na ulicach (w formie nowych inwestycji). W takim miejscu nawet salon samochodowy musi się wyróżniać. Bentley, którego 1/4 zbytu idzie prawdopodobnie w tamtym rejonie (pozostałe „ćwiartki” to brytyjscy piłkarze, chińscy biznesmeni i amerykańscy emeryci), otworzył nowy, flagowy salon. Jest ekstremalnie ekskluzywny i zdecydowanie balansuje na cienkiej granicy między tradycyjną dla Bentleya elegancją, a współczesnym Bentleyowym kiczem i przepychem. Tylko spójrzcie na fotki.

salon w Dubaju

Pozostańmy w tym stanie umysłu. W ten weekend w Pebble Beach odbywa się najważniejsza z ekskluzywnych imprez motoryzacyjnych, zaraz po Villa d’Este. Kalifornia, zielone pola golfowe, dobre wino i piękne samochody. Idealne miejsce na piknik. Tak pomyśleli ludzie z Rolls Royce’a i do USA przywieźli… koszyk piknikowy. Dokładniej rzecz biorąc, limitowany do 50 sztuk, dopasowany do Phantoma Zenith zestaw na „ucztę na świeżym powietrzu”. Wykończony naturalną skórą, drewnem orzechowym i dopasowany kolorystycznie do samochodu pojemnik sygnowany numerem egzemplarza zawiera komplet sztućców, kieliszki, naczynia, serwetki z monogramem oraz deskę z Orzecha Amerykańskiego. Sam pojemnik rozkłada się w stolik. Ile kosztuje? Więcej niż porządny samochód, ale i tak wszystkie egzemplarze już się sprzedały.

szkło od Rollsa

Czwartek

Ajrat Mardiejew vs Jari-Matti Latvala. Kierowca rajdowy vs kierowca rajdowy. O co tu chodzi? Mardiejew wygrał w 2015 roku rajd Dakar, jadąc ciężarówką Kamaz (w tym roku był drugi). Latvala – od dwóch lat wicemistrz świata WRC (w obecnym sezonie póki co jest 3), jeżdżący Volkswagenem. Do kompletu słynny odcinek specjalny Rajdu Finlandii – Ouninpojha. I wyścig. Po prostu to obejrzyjcie.

I kolejny filmik, który zapowiada Audi RS 3 Sedan

Scaldarsi Motors. słyszeliście? My też nie. Ale właśnie zaprezentowali swoją wariacje na temat Mercedesa-Maybacha S600 o nazwie Emperor. Wyprodukowana będzie na razie w 10 sztukach (może i dobrze) i kosztować będzie 1,5 mln $. Kanadyjczycy przebudowali Mercedesa dość mocno. Na tyle mocno, że Austriacy z Mansory wydają się być delikatnie modyfikującą samochody firmą z wyjątkowo finezyjnym gustem. Bodykit upodabnia klasę S… do nie wiem czego. Niektóre detale nadwozia zostały pokryte 24-karatowym złotem. Zmodyfikowane wnętrze oferuje niemalże nieskończoną możliwość kombinacji. 78 gatunków drewna, 26 gatunków skór egzotycznych zwierząt (:() z których każda może być w jednym z 24 kolorów. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć za dużo przy tym samochodzie, więc zapraszamy do galerii.

Scaldarsi Motors Maybach

Piątek

Cadillac Escala zadebiutował… na Pebble Beach. Bo gdzieżby indziej. Jeszcze nie zdążyliśmy przyuważyć na drogach modelu CT6 z jego nową stylistyką, a Amerykanie już nam pokazują, jak będzie wyglądać kolejna generacja Cadillaców, bądź model plasujący się ponad debiutującym własnie sedanem. Escala oczywiście bazuje na platformie modelu CT6, jednak jeśli chodzi o nadwozie, jest czymś w rodzaju amerykańskiej odpowiedzi na Audi A7. Możliwe, że taka wersja flagowego samochodu marki również pojawi się na rynku. Na pewno mamy nadzieję, że silnik Escali trafi pod maski innych modeli. To 4,2 litrowa, doładowana „V-ósemka” rozwijająca 500 KM. Również wnętrze wydaje się być bardzo ciekawe, nawiązując ewidentnie do Cadillaców z lat 50-ych i 60-ych.

Concept Pebble Beach

Sobota

I jeszcze jedna premiera z Kaliforni. Kojarzycie Kena Okuyamę? Facet zaprojektował większość współczesnych Shinkansenów. Ale przede wszystkim, jest autorem Ferrari Enzo, a także prototypu Maserati Birdcage 75th, czy one-offu P4/5 dla Jamesa Glickenhausa. A, no i współpracował przy projekcie 911 996. Teraz pokazał Kode57 – swój pomysł na samochód typu Barchetta, z silnikiem z przodu, jednak za osią (poniekąd umieszczonym centralnie). Jest to oczywiście V12-ka, generująca 600 KM. Zawieszenie zaprojektowali spece z Novitec Rosso. Nazwa Kode57 to hołd dla roku 1957, kiedy powstawały takie modele jak Ferrari 250 Testa Rossa, czy Jaguar XKSS. Zresztą, nie tylko nazwa, bo design ewidentnie nawiązuje do starych samochodów wyścigowych.

Szerokości i udanej niedzieli!