ciekawostki

80 lat Opla Kadetta (i Astry)

Tydzień w skrócie | 16 – 22.10

Niedziela Na niedzielę, w którą nigdzie nic się nie działo, zaprosiliśmy Was do Poznania. Tam dealer Mercedesa, Duda Cars, zaprezentował ofertę Legends. To klasyczne, używane Mercedesy – małoseryjne, limitowane, pożądane. Zapraszamy do galerii. Poniedziałek Pobudka! Poniedziałek był zimny, wietrzny i nieciekawy. Dlatego warto zajrzeć do internetu. Chińczycy lubią się wyróżniać, a nie tylko kopiować innych…. View Article

Niedziela

Na niedzielę, w którą nigdzie nic się nie działo, zaprosiliśmy Was do Poznania. Tam dealer Mercedesa, Duda Cars, zaprezentował ofertę Legends. To klasyczne, używane Mercedesy – małoseryjne, limitowane, pożądane. Zapraszamy do galerii.

Poniedziałek

Pobudka! Poniedziałek był zimny, wietrzny i nieciekawy. Dlatego warto zajrzeć do internetu. Chińczycy lubią się wyróżniać, a nie tylko kopiować innych. Pagani Huayra Dinastia powstała w trzech egzemplarzach, tylko dla chińskich klientów. Teraz pojawił się czwarty, z dodatkową nazwą Yazi. Jest purpurowy z turkusowym wnętrzem i wygląda naprawdę niecodziennie. Ma Pacchetto Tempesta, z powiększonym przednim splitterem, nowymi felgami i specjalnym dyfuzorem. Dodatkowo, ma dedykowane progi i grafikę z tyłu. I robi wielkie wrażenie.

Jeśli nie wiecie, co jeszcze możecie zamówić przez Amazon, a przypadkowo jesteście we Francji, spróbujcie kupić samochód. A dokładniej, Seata Mii by Mango. Małego hatchbacka możecie otrzymać w ciągu 72 godzin od kliknięcia. Ciekawe tylko, czy przywiezie go kurier samochodem, czy… sam nim przyjedzie. Zresztą, wszystko jedno, znając kurierów, i tak Was wtedy nie będzie w domu.

Wtorek

Wiemy, kilkukrotnie już o tym pisaliśmy, ale wygląda na to, że już w przyszłym tygodniu poznamy, jak będzie wyglądał Nissan Navara Mercedes GLT. Jeśli oczywiście tak się będzie nazywał, bo mówi się też o “klasie X”. Premiera odbędzie się na zamkniętym pokazie 25 października, a oficjalne przedstawienie samochodu na świecie – 8 listopada podczas targów motoryzacyjnych w Sao Paulo.

Z innej bajki. Marco Wittman został mistrzem prestiżowej serii DTM. Ściga się BMW M4. A więc monachijski koncern postanowił stworzyć limitowaną serię upamiętniającą to zwycięstwo. BMW M4 DTM Champion będzie tylko 200 sztuk, więc spieszcie się kupować.

To, co widzicie na niewyraźnej fotce, to nie lifting Grand Cherokee. To jego młodszy i większy brat. Grand Wagoneer. Topowy Jeep, mający konkurować z Mercedesem GLS i przyszłym BMW X7, zadebiutuje zapewne w okolicach 2018 roku. Będzie bazował na platformie następnej generacji Grand Cherokee i będzie wielkości mniej więcej Dodge’a Durango. Pod maską znajdą się jednostki V6, podobne do tych, co w Grand Cherokee.

Środa

Wracacie sobie Bentleyem do domu. Słuchacie ulubionej muzyki z bardzo dobrego systemu Naim, który dostarcza całe nagłośnienie brytyjskiej marce. Dojeżdżacie do garażu. Drzwi się zamykają. I co dalej? Dosłuchać w samochodzie? Czy przenieść się do domu, gdzie sprzęt macie zapewne równie dobry, ale brzmiący inaczej? Teraz to nie będzie problemem. Naim wypuścił właśnie dwie serie “for Bentley Mu-so”. To zestawy głośnikowe zamknięte w pojedynczych obudowach. Mniejszy z nich, qb, jest w formie sześcianu i dostarcza mocy muzycznej 300 W. Drugi, to sześć głośników zamkniętych w aluminiowej skrzyni, dostarczający 450 W. Oba systemy potrafią łączyć się z odtwarzaczem przez Bluetooth, odtwarzać muzykę z Airplay, czy Spotify. A na dodatek stylistyka frontów ma nawiązywać do atrapy w modelu Bentayga. Choć akurat nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Tańszy z zestawów kosztuje 750 funtów, droższy 1195, bez podatków.

Linia modelowa marki Ram, składa się z ciekawych samochodów. Mamy więc modele 1500/2500/3500 (dawny Dodge RAM), mamy Fiata Doblo (Ram Promaster City) i Fiata Ducato (Ram Promaster). Teraz dołącza do nich… Mitsubishi L200 – oczywiście pod marką Ram, jako Ram 1200. Nowy model nie trafi jednak na rynek amerykański (gdzie czekamy na nową Dakotę), a na Bliski Wschód. Pod maską znajdziemy dwa diesle 2.5 litra (126 i 134 KM) oraz nieśmiertelne benzynowe 2.4 o mocy 130 KM. Dostępne będą wersje z napędem na tylną oś i 4×4.

Czwartek

Co łączy nowe technologie, chińskie firmy i… Volvo XC40? Lynk&Co 01 to projekt firmy – córki Geely, czyli chińskiego właściciela Volvo. Ma być zapleczem technologicznym pokazem możliwości i platformą testową, jednocześnie będąc SUV-em zdolnym do konkurencji na rynku europejskim.  Ale najciekawsze jest to, że jeśli przyjrzymy się modelowi Lynk&Co, zobaczymy samochód, który zapewne będzie Volvem XC40. To niemal “żywcem” przejęty koncept tego modelu, tylko ucywilizowany. Linia szyb, klamki – 100% seryjnego Volva. Z tyłu miejsce pod lampy albo w stylu S90, albo pociągnięte do góry jak w XC 90. Tylko przód będzie inny.

I mniej fascynująca nowość, czyli Seat Leon po liftingu. Zmieniono grill, przednie i tylne lampy i nieco zderzaki. Dodana została wersja XCellence dla tych klientów, którzy chcieli najbogatszą odmianę, a przeszkadzała im “sportowość” linii FR.

Lamborghini. Tym razem nie otworzyli nowego salonu, nie wprowadzili nowego samochodu (choć niedługo pojawi się lifting Aventadora). Podpisali za to umowę ze słynnym Massachusetts Institute of Technology. Inżynierowie z włoskiej firmy oraz amerykańscy studenci i naukowcy będą wymieniać się notatkami (jak to studenci), wynikami badań i współpracować na rzecz rozwoju nowych technologii. Włosi liczą, że będzie to podwalinami do budowy nowej generacji samochodu sportowego.

Piątek

I znów mamy kącik urodzinowy. Tym razem trochę nietypowy, bo model, który ma “zdmuchnąć świeczki”, już od dawna się tak nie nazywa. Nie zmienia to faktu, że jako ciągłość “modelu kompaktowego”, Opel Astra jest kontynuatorem naszego Jubilata, czyli Opla Kadetta. Ten kończy właśnie 80 lat (wliczając w to Astry), co czyni go najstarszym wśród konkurentów. W sumie, 11 generacji Kadettów i Astr sprzedano 24 miliony egzemplarzy. No to co? Sto lat? Albo jeszcze więcej!

Nowości wciąż przybywa. Jeszcze na ulicach nie zagościł nowy Citroen C3, a my mamy dla Was zdjęcia zamaskowanego C3 Picasso. Patrząc na oklejone nadwozie widać, że “uroczy” minivan tym razem będzie mieszanką Citroena C4 Cactus, C3 oraz C4 Picasso. To chyba dobrze? Choć muszę przyznać, że na zdjęciu wydaje się nieco mniejszy niż poprzednik. Ale może to tylko wrażenie. Samochód będzie produkowany w tej samej fabryce co Opel Meriva, w Saragossie w Hiszpanii. Premiery małego Picassa spodziewajcie się na początku przyszłego roku – zapewne w Genewie.

Podobne artykuły