Nowości

BMW M3 30 years of M3

Tydzień w skrócie | 22-28.05

Na koniec długiego weekendu poczytacie o samochodach francuskich. Znajdzie się miejsce dla Mercedesa i Chevroleta. Będą też gwiazdy sportu i ekranu oraz udamy się na Nurburgring. Zapraszamy.

Niedziela

Peugeot zmienił swojego 3008 z oryginalnego vana na europejski rynek, na zwykłego SUV-a o stylistyce… orientalnej. A co najmniej kontrowersyjnej. Tak czy inaczej, nowy 3008 bierze na celownik Qashqaia i Kadjara. Napędu 4×4 się nie spodziewajcie. Ale za to możecie liczyć na silnik nieco większy niż w kosiarce. Będzie 1.6 THP o mocy 165 KM oraz dwulitrowe HDI – w wariancie 150 i 180 KM. Ale i tak większość sprzedaży to pewnie będzie 1.2 PureTech 130 KM i 1.6 HDI 100 KM.

Peugeot 3008

Poniedziałek

Jeśli ciężko Wam było wstać w poniedziałek, a jednocześnie jesteście fanem motoryzacyjnej telenoweli pt. “Szybcy i Wściekli” (a że jesteście, to wiem – wszyscy są nawet jak się nie przyznają) – było nieco łatwiej. Do obsady ósmej części dołączyła Charlize Theron. Na imię ma mieć “Cipher” i za wiele nie wiadomo – ale plotki mówią o byciu “wsparciem technicznym” dla Jasona Stathama, któremu pewnie uda się uciec z więzienia. W ten sposób producenci postawili na różnorodność. Panie będą mogły oglądać albo dla Jasona, albo duetu Vina i Dwayne’a, a panowie dla Charlize lub Michelle i Jordany.

Wtorek

Był Peugeot, jest Renault. Po Espace i pierwszych fotkach nowiutkiego Scenica, które utwierdziły nas w przekonaniu, że Renault umie projektować porywające vany, przyszła pora na Grand Scenica. Który okazał się miniaturowym Espace, tylko mniej ekstrawaganckim. Jest taki nawet dość zwyczajny. Ale pewnie będzie udany, jak poprzednicy. W stosunku do wersji pięciomiejscowej, Grand będzie dłuższy o 7,5 cm, a także szerszy i wyższy. Co ciekawe, będzie też miał 3cm wyższy prześwit. I 40 litrów więcej w bagażniku. Pod maską tradycyjnie 1.2 TCE (115 i 130 KM) i kilka diesli 1.5 i 1.6 (od 110 do 160 KM). W sprzedaży pod koniec roku.

Renault Grand Scenic

Znów jesteśmy w “Zielonym Piekle”. Do 24-godzinnego wyścigu w Niemczech szykuje się Hyundai, przygotowując model i30 2.0 Turbo N. Ponoć aż 40 % modelu jest całkowicie nowe. Udział w wyścigu to część kampani marketingowej połączonej z działaniami inżynierskimi, które mają przygotować nas na nadejście prawdziwego GTI od Hyundaia. Tą wersję ma wyróżniać literka “N” na końcu. Jak “urodzony w Namyang, udoskonalony na Nurburgringu”. Miejmy tylko nadzieję, że nie “Nudny”.

Jeśli czytaliście nasz test Mercedesa AMG GT S i na koniec zamknęliście zakładkę ze słowem “nuuuda” na ustach, to spieszymy donieść, że w kwestii modelu GT Mercedes nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Niedługo (prawdopodobnie w Goodwood) ma się pojawić AMG GT R. Podkręcony do 600 KM, z większym skrzydłem i masą lekkich materiałów. Ma podgryzać nieco 911-kę GT3 RS.

 

Środa

U nas jeżdżąc jako kierowca Ubera można dostać w zęby od taksówkarzy. W stanach firma pracuje nad taksówką autonomiczną (ciekawe kto wtedy wyhaczy prawy prosty od Janusza w starym Mercedesie). A tymczasem Toyota z amerykańskim “przewoźnikiem” podpisuje porozumienie o współpracy. Na początek współpraca obejmie ofertę leasingową dla kierowców Ubera. Będą mogli wziąć sobie nową Toyotę, a płatności będą np. regulowane automatycznie, przy pomocy tego samego konta, na które trafiają pieniądze za przejazd.

Seat w Barcelonie ogłosił, że będzie produkował więcej. Modeli. Znaczy się, że Ateca będzie miała rodzeństwo – mniejsze. Oficjalnie jeszcze nic nie wiadomo, poza tym, że debiut ma nastąpić w przyszłym roku. Co ciekawe, nie ma Volkswagena mniejszego od Tiguana, który mógłby być klonem Seata.

Seat zapowiada nowego Crossovera

Znów wracamy do świata prototypów. Adrian van Hooydonk, znany jako szef designu w BMW, wypowiedział się kilkoma słowami o nadchodzącym w 2018 roku SUV-ie Rolls Royce’a. Mastodont o nieznanej jeszcze nazwie, napędzany będzie zapewne V12-ką o mocy ok. 600 KM. Natomiast zgodnie ze słowami designera, ma być modelem, który daje radość z jazdy. O ile oczywiście radością z jazdy jest dla Was bardzo szybkie przemieszczanie się szkockim zamkiem. Trzymamy kciuki za pracę podwładnych van Hooydonka, żeby SUV nie stał się karykaturą Rollsa. Innymi słowy – niech nie zaglądają do Bentleya.

Czwartek

I znów Renault. We Francji pojawiły się pierwsze cenniki Megane w wersji Grandtour. Model dostępny będzie w czterech liniach wyposażenia: Life, Zen, Business oraz Intens. 100-konna benzyna TCE w wersji Life ma kosztować 19 900 Euro. Za “najostrzejszą” wersję GT, o mocy 205 KM i ze skrzynią EDC, trzeba będzie zapłacić minimum 32 800 Euro. Czekamy w takim razie na polski cennik, bo póki co nie wygląda to zbyt różowo.

Możecie spodziewać się podniesienia cen nowego Volvo V90. Właśnie ruszyła kampania marketingowa, w której twarzą nowego modelu Volvo jest sam Zlatan Ibrahimović. A jak wiadomo “Ibra” nie rusza się, gdy nie może błyszczeć i jeszcze na tym dobrze zarobić. Ale do rzeczy: w założeniu kampania ma podkreślać “wolne” myślenie, szukanie swojej drogi i “pochwałę niezależnego myślenia”. Czekamy na efekty.

Piątek

W zeszłym tygodniu pisałem o specjalnym Clio RS, które ma zostać zaprezentowane w Monako podczas Grand Prix. W tym tygodniu wiem więcej i nie jestem ani trochę mniej podekscytowany. Limitowana do 200 sztuk “zabawka” o nazwie RS 16 otrzymała bowiem silnik z Megane RS Trophy, generujący 275 KM, manualną skrzynię oraz wydech od Akrapovića. Zapowiada się niesamowicie ostry zawodnik. Zwłaszcza, że poprawiono również hamulce, a cała tylna oś została przejęta z wyczynowej wersji R3T. Wygląda na to, że choć silnik mniejszy i napęd na inną oś, Clio V6 otrzymało w końcu godnego następcę.

Ponoć amerykańskie samochody nie skręcają. Po teście Camaro wiem, że skręcają, ale niekoniecznie tak, jak by sobie tego życzył kierowca. Choć akurat Corvette C6 była chlubnym wyjątkiem. Teraz i Camaro ma sobie dobrze radzić na torze. Czego dowodem jest obecność 649-konnego ZL1 na Ringu.

A Peugeot 100 lat temu wygrał Indianapolis 500 przy pomocy modelu L45. Dokładnie to 30 maja. Ale concept-car upamiętniający to wydarzenie pojawił się już w piątek. L500 R HYbrid ma mieć dokładnie metr wysokości, ważyć tonę i być… hybrydą typu Plug In. Jednostka benzynowa i dwa elektryki mają generować 500 KM i 730 Nm. 100 km/h powinno być osiągalne w około 2,5 sekundy. We wnętrzu zmieści się tylko kierowca, w kokpicie przypominającym ten z bolidów F1 czy też z myśliwca.

BMW świętuje urodziny M3. Na “30-kę” przygotowano specjalną edycję M3, opartą na wersji z pakietem Competition. Jej moc wzrosła do równych 450 KM, zmieniono także amortyzatory, sprężyny i ustawienia adaptacyjnego zawieszenia. Samochód polakierowano na niebiesko w odcieniu “Macao Blue”, który był opcją w oryginalnej M3 E30. We wnętrzu, poza sygnaturkami “30 years of M3” pojawiło się specjalne czarno-niebieskie wykończenie, które można zamienić na skórzaną czarno-szarą tapicerkę z niebieskimi przeszyciami. Docelowo “urodzinówek” będzie 500. Za te kilka drobiazgów trzeba będzie dopłacić 10 000 Euro w stosunku do standardowej M3 Competition (ceny w Niemczech). Sto lat!

Sobota

Chińczycy wykładają kase na stół. Geely, będące właścicielem nie tylko Volvo, ale i London Taxi Company, produkującej słynne londyńskie taksówki, przeznaczy 400 mln $ na rozwój nowego modelu. TX5 ma być oczywiście ekologiczną hybrydą typu PHEV. W najbliższym czasie w nowej fabryce w Coventry w Wielkiej Brytanii ma się rozpocząć proces produkcyjny. Na razie od budowy prototypu. Docelowo zakład będzie mogło opuszczać 36 tysięcy pojazdów rocznie, a samo TX5 wejdzie do sprzedaży pod koniec 2017 roku, aby zdążyć przed styczniem 2018, kiedy Londyn chce wprowadzić “bezemisyjne” taksówki obligatoryjnie.

Miłej niedzieli i szerokiej drogi!

Podobne artykuły