wiadomości

Fiat Egea World Tour

Fiatem Tipo dookoła świata

Nowy Fiat Tipo, 41 000 kilometrów, 133 dni i nieustraszony turecki dziennikarz. Czy elementy tej wyliczanki są ze sobą jakkolwiek powiązane? Otóż tak, ich wspólny mianownik to podróż dookoła świata.

Okan Altan to turecki weteran wśród dziennikarzy motoryzacyjnych. W swoim kraju uchodzi za odpowiednika Jeremy’ego Clarksona. I rzeczywiście coś w tym jest, bo Altan słynie z nietypowych testów polegających na zabraniu auta w podróż… Chociażby dookoła świata. Na swoim koncie ma już m.in. wyprawę z Turcji do Stanów Zjednoczonych Fiatem Doblo (produkowanym właśnie w Bursie w Turcji) i test Hyundai’a i10, który trwał zaledwie dwa tygodnie, ale “rozciągnął” się aż na 14 krajów.

Fiat Egea World Tour

Teraz przyszła pora na sprawdzenie nowej jakości Fiata, którą miała przynieść premiera nowego Fiata Tipo, noszącego w Turcji nazwę Egea. I rzeczywiście, po naszych testach jesteśmy pewni, że ten model odniesie spory sukces. Zresztą wystarczy rozejrzeć się po polskich ulicach. Ale jak ten tani sedan poradził sobie, objeżdżając cały glob? Całkowicie fabryczny samochód wyposażony w benzynową jednostkę 1.6 sprzężoną z automatem przewiózł “dookoła równika” dziennikarza Okana Altana i jego fotografa, Savasa Yilmaza. Auto wyjechało na trasę prosto z fabryki Fiata w Bursie.

Założenia były proste – sprawdzić, czy Fiat Tipo poradzi sobie z tak karkołomnym wzywaniem. Autorem pomysłu jest sam Altan, który marzył o takiej podróży niemal od zawsze. W 2015 roku udało mu się nawiązać współpracę z zarządem Fiata i tak Cengiz Eroldu, kierownik fabryki Tofaş w Bursie wydał zgodę, twierdząc, że “świat jest ich placem zabaw“. Eskapada weryfikująca te odważne słowa wystartowała 13 sierpnia 2016 roku. Standardy określone przez światowe instytucje podróżnicze takie jak National Geographic postawiły jasne wymagania – by trasa została uznana musiała liczyć co najmniej 37 000 kilometrów. Altan przyznaje, że już samo ułożenie trasy nie było łatwym zadaniem, wszak musiał wziąć pod uwagę, że Tipo nie jest zmodyfikowanym samochodem terenowym. Inspiracją dla niego była nie tylko książką Juliusza Verne’a “W 80 dni dookoła świata”, ale także słynny meksykański wyścig Carrera Panamericana.

Fiat Egea World Tour

Pierwszy etap eskapady obejmował Bułgarię, Grecję i Rumunię. Nim Altan przedostał się z Ukrainy do Rosji, musiał poczekać na rejestrację pojazdu na granicy, która zajęła aż 15 godzin. Odcinek transsyberyjski załoga Fiata Tipo pokonała w 8 dni (ich rosyjskie wizy były ważne tylko przez 2 tygodnie), co było okupione sporym pośpiechem. Szczęśliwie, ruch na tym etapie jest tak niewielki, że jazda z prędkościami 160-170 km/h nie stanowi problemu. W relacji z podróży Altana pojawiają się właśnie takie wartości, a średnia prędkość z 8 dni wyniosła ok. 125 km/h.

W następnej kolejności nadszedł czas na Chiny i Japonię. Dostanie się do Japonii nie było łatwe ze względu na… Tureckie tablice rejestracyjne – ponoć strażnicy graniczni nie mieli przygotowanych procedur dla aut zarejestrowanych w Turcji, bo nigdy wcześniej nikt nie pojawił się takim samochodem w ich kraju. Japonia nie była też łatwa ze względu na ruch po przeciwnej stronie drogi i odmienny system nawigacji – GPS tureckiej ekipy miał problem z łącznością. Dotarcie do portu w Yokohamie wiązało się z załadowaniem na pokład promu i dalszą podróżą do Meksyku drogą morską (11 000 km!).

Fiat Egea World Tour

Po dotarciu na miejsce 20 dni później Altana i Yilmaza zatrzymały problemy natury biurokratycznej. Nie byłoby problemu, gdyby nie pochłonęły one aż 11 dni! Tego Juliusz Verne nie przewidział w swojej książce… W Meksyku Fiat Egea poznał swojego brata – Dodge’a Neona, który od naszego Tipo różni się grillem i emblematami na tylnej klapie. Trasa wyścigu Carrera Panamericana pozostała niepokonana, turecka załoga bowiem musiała już płynąć do Stanów Zjednoczonych. Kolejny morski odcinek (6 000 km) zajął aż 40 dni, a wszystko przez to, że statek zatrzymywał się w każdym mijanym porcie. By dostać się do Wielkiej Brytanii Altan musiał zmienić emblematy Egea’i na Tipo, by znów nie utknąć na granicy. Celnicy nie mieli w bazie modelu Egea. Ludzie w Europie nie mogli się nadziwić, że dziennikarze naprawdę przyjechali z Bursy na kołach. W dodatku z zupełnie innej strony świata niż się spodziewali.

Fiat Egea World Tour

Problemy z samochodem? Nie uwierzycie, ale kierowca musiał tylko raz odstawić Tipo do serwisu. W dodatku na zwyczajną wymianę oleju. Coś więcej? Załoga dwa razy “złapała gumę”, co powodowało konieczność wymiany opony. Dodajmy, że do tej pory auta wybierane do tak karkołomnej podróży miały napędzaną raczej tylną oś lub nawet, co bardziej wskazane, obie. Tipo jest chyba pierwszym przednionapędowym autem, które przemierzyło taki dystans w tak krótkim czasie. I to mimo trudnych warunków, takich jak grząski piach, pył, szuter i śnieg.

Statystyki podróży:

– 22 kraje i 122 miasta
– 133 dni podróży
– 41 000 przebytych kilometrów
– 24 000 kilometrów na lądzie
– 17 000 kilometrów na morzu
– 1,7 tony zużytego paliwa
– 400 godzin jazdy w 52 dni
– 81 dni opóźnienia na granicach
– 84 noce w hotelach
– ponad 300 wypitych kubków kawy

Podróż dookoła świata w wykonaniu tureckiego dziennikarza i fotografa pokazuje, że nowa jakość Fiata to nie puste słowa. Nie wierzycie? Przeczytajcie ten artykuł jeszcze raz i obejrzyjcie krótki filmik z podróży. Czy Wasze auto dałoby radę?

Podobne artykuły



  • Oj, Pan testujący chyba trochę pofantazjował z tą średnią prędkością na odcinku syberyjskim 🙂

    • Jakubcio

      raczej nie, on ma maksymalną w okolicach 190, więc wystarczyło, że prowadzili w systemie 12/12, załatwiali się w locie i przesiadali w trakcie jazdy

      • Z ciekawość sprawdziłem 🙂 Odcinek od granicy ukraińsko-rosyjskiej do Władywostoku liczy około 9,5 tys. km, a odcinek transsyberyjski jest o wiele krótszy, około 8 tys. km 🙂 Jeśli te 9,5 tys. km mieliby pokonać w 8 dni przy średniej 168 km/h, to wychodziłoby tylko 7 h jazdy dziennie. Przy 8 tys. km robi nam się już niecałe 6 h jazdy dziennie. Rozumiem, że tam ruchu nie ma, ale mimo wszystko średnia 168 km/h jest abstrakcyjna nawet na niemieckich autostradach 🙂 Tak dla ciekawości, rekord średniej prędkości GP Monako wynosi 155 km/h 🙂

        • Marcin Napieraj

          GP Monaco jest wąskie i ciasne 😉

          autostrada transsyberyjska ma ok. 11000 km. Została pokonana w 8 dni, jazdy było wg relacji 11 godzin dziennie – średnia 125 km/h – już to poprawiamy.

          • Ale samochody jakby ciut szybsze 😉 Jak to mówią: szukajcie, a znajdziecie, więc poszukałem źródła i jest (http://egeadunyaturu.com/etap2). Wychodzi, że cały etap rosyjski miał 9,8 tys. km, w tym etap syberyjski po minięciu Uralu 7,4 tys. km, to i średnia pewnie jeszcze niższa. Zresztą średnia nieważna, grunt, że na Syberii auto nie padło, bo tylko wypadałoby wówczas wyrazy współczucia złożyć 😉

  • Mmm

    Spoko, wystawiam do pojedynku… Bravo 2.0 😉