Test

BMW X1 25d TEST | fot. Maciej Kuchno

BMW X1 xDrive 25d

MINI-ja

Na dystansie:
1102 km

Jak pewnie doskonale wiecie, BMW skutecznie reanimowało brytyjskie MINI, tworząc z owej marki synonim lekkiego i przyjemnego stylu życia. Nikt jednak nie spodziewał się, iż konstrukcje, które przygotowano dla MINI, staną się bazą dla najmniejszych modeli bawarskiego producenta, zrywając jednocześnie z dwoma nieodłącznymi elementami aut z szachownicą na masce – silników montowanych wzdłużnie oraz tylnego napędu. Manewr ten okazał się jednak rewelacyjnym zagraniem, które wyszło Niemcom na korzyść…

…A to wszystko ze względu na fakt, iż korzystając z architektury przewidzianej dla stylowych brytyjczyków udało się stworzyć bardzo przyjemną gamę aut rodzinnych. „Dwójka” Active Tourer i Gran Tourer okazały się strzałem w dziesiątkę i szybko chwyciły na rynku. O dziwo brak dwóch wspomnianych we wstępie elementów nie odbił się szerokim echem wśród klientów. Zresztą spójrzmy prawdzie w oczy – dla „petrolheadów” obszerny, rodzinny van z tylnym napędem byłby zapewne cudem nad cudami, lecz przeciętny nabywca nie zwróciłby na to jakiejkolwiek uwagi.

W układance modeli BMW X1 otwiera gamę SUV-ów. Poprzednia generacja – choć była dość ciekawym pomysłem – bardzo szybko się zestarzała. Dodatkowo długa maska (pod którą kryły się silniki montowane wzdłużnie) psuła nieco proporcje małego SUV-a, czyniąc go – delikatnie mówiąc – dość specyficznym wizualnie.

BMW X1 25d TEST| fot. Maciej Kuchno

Masterminds

BMW doskonale wiedziało, że aby połączyć przyjemne z pożytecznym trzeba pójść na pewne kompromisy. Dlatego też nowe X1 usadowiono na znanej już z serii 2 AT i GT płycie podłogowej, wnoszącej w podstawowej odmianie (oznaczonej symbolem sDrive) przedni napęd. Ku niezadowoleniu malkontentów ofertę silnikową otwiera 3-cylindrowe 1.5, któremu teoretycznie daleko do standardów wyznaczonych przez legendarne generacje serii 3, 5 i 7. Bądźmy jednak realistami – tego typu konfiguracje będą zaledwie procentem sprzedaży, głównie ze względu na obecność wielu zdecydowanie bardziej atrakcyjnych odmian silnikowych, oraz oczywiście świetnego napędu xDrive. Właśnie tego typu konfiguracja trafiła do naszej redakcji – wyposażona w najmocniejszego, 238-konnego diesla oraz napęd na cztery koła.

To, co rzuca się w oczy przy pierwszym kontakcie to proporcje. Tak, proporcje! Tak długo wyczekiwane, tak bardzo poprawiające aparycję najmniejszego SUV-a BMW. Wreszcie możemy z przyjemnością spoglądać na linię boczną, nie zawieszając wzroku na przydługiej masce, która w połączeniu z krótką kabiną przypominała śmiesznie rozciągnięty w Paincie obrazek. Wszystko to okraszono dodatkowo lekkimi przetłoczeniami oraz wyraźnymi nawiązaniami stylistycznymi do największego na ten moment przedstawiciela gamy X, noszącego numer 5. Choć wiele osób twierdzi, iż nabrało ono „chińskich” linii (czymkolwiek jest określenie chiński, bo patrząc na postęp motoryzacji z dalekiego wschodu niedługo będzie to określenie pozytywne), to tutaj jednak okazują się one strzałem w dziesiątkę. Łącząc je ze świetnym białym perłowym lakierem i pseudo aluminiowymi dodatkami na zderzaku i progach bocznych otrzymujemy niezwykle przyjemne w odbiorze auto.

BMW X1 25d TEST | fot. Maciej Kuchno

Ku uciesze fanów BMW, wnętrze zachowało charakterystyczny dla bawarczyków klimat. Lekko zwrócona ku kierowcy deska rozdzielcza została maksymalnie uproszczona – wszystkie elementy poza sterowaniem klimatyzacją oraz przyciskami od zapisanych stacji radiowych przeniesiono do rozbudowanego systemu iDrive, którego najnowsze wydanie znajdziemy na pokładzie X1. W testowanym egzemplarzu zainstalowano jego najbogatszą wersję, z Touchpadem oraz 8,8-calowym wyświetlaczem na szczycie deski rozdzielczej. Trzeba przyznać, że BMW doskonale dopracowało działanie ich flagowego skądinąd rozwiązania – obsługa każdej funkcji jest intuicyjna, a większość możliwości można spokojnie odkryć bez zagłębiania się w instrukcję obsługi.

Oddzielnym rozdziałem w X1 są materiały wykończeniowe. Ci, którzy mieli do czynienia z poprzednią generacją często wytykali przeciętnej jakości plastiki, którymi wykończono większą część deski rozdzielczej. BMW ewidentnie porządnie odrobiło lekcje, gdyż zarówno kokpit jak i tunel środkowy wykończono naprawdę przyjemnymi w dotyku materiałami – miękkimi i o przyjemnej fakturze. Dodatkowo zastosowanie ciekawej kolorystyki – tabaczkową skórę oraz plastiki w podobnym kolorze połączono z przyjemnym wizualnie drewnem pokrytym matowym lakierem, z wyraźnie wyczuwalną fakturą. Zestawienie to dodaje elegancji i sprawia, że siedząc za kierownicą X1 możemy poczuć się jak w zdecydowanie większym i droższym aucie. Po zmroku miłą atmosferę w kabinie wprowadza ambientowe podświetlenie, ukryte pod listwami ozdobnymi na desce i w drzwiach. W zależności od preferencji można ustawić dwa odcienie – typowy dla BMW bursztyn lub chłodną biel.

BMW X1 25d TEST | fot. Maciej Kuchno

Wnętrze idealne? Nie do końca. Problemem okazują się… fotele. Standardowe siedziska są niestety zdecydowanie zbyt krótkie, powodując spory dyskomfort podczas dłuższej trasy. Gdyby brakowało zaledwie centymetra lub dwóch to byłaby to wada do wybaczenia, lecz tutaj niestety wyraźnie przydałoby się dodać dodatkowe 5-6 centymetrów, gdyż kraniec siedziska kończy się mniej więcej w połowie uda. Do podobnych problemów przyzwyczaiły nas auta japońskie, lecz w BMW to całkowita nowość. Efekt? Jeśli chcecie X1-kę, to zainwestujcie w sportowe fotele z regulowaną długością podparcia pod udami.

Narzekać mogą także pasażerowie podróżujący z tyłu, choć problemem nie jest przestrzeń sama w sobie. Zamontowane w oparciach przednich foteli stoliki zabierają kilka cennych centymetrów, co może irytować wyższe osoby siadające z tyłu. Na szczęście wysokość owych stolików można regulować, acz sama konstrukcja na której są zamocowane obija się lekko o kolana.

SUV z potencjałem

Teoretycznie w swoich założeniach SUV ma być idealnym wyborem na asfalt i jakiekolwiek szutrowe lub przysypane śniegiem drogi dojazdowe. Teoretycznie, bo w przypadku testowanej X1-ki nie będziecie chcieli zjeżdżać z utwardzonych tras – nie tylko ze względu na 19-calowe felgi obute oponami o profilu 45, ale głównie ze względu na świetne właściwości jezdne. To jedno z niewielu aut tego typu, które potrafi dać sporo przyjemności z jazdy. Spora w tym zasługa napędu, gdyż pod maską testowego egzemplarza pracował dwulitrowy diesel TwinPowerTurbo o mocy 231 koni mechanicznych i momencie obrotowym wynoszącym 450 niutonometrów. Moc na koła przekazuje 8-biegowa przekładnia automatyczna (produkcji firmy Aisin, dostosowana do jednostek montowanych poprzecznie). Zarówno w trybie automatycznym jak i manualnym (z łopatkami za kierownicą) jest wystarczająco szybka, sprawnie i sensownie dobierając aktualnie przełożenie do prędkości oraz stylu jazdy. Nie jest to może tak wzorowy produkt jak 8-biegowy Steptronic ZF w większych modelach BMW, aczkolwiek do charakteru X1 dopasowuje się w stu procentach. Dla ciekawskich – TwinPowerTurbo nie oznacza podwójnego doładowania (co teoretycznie sugeruje nazwa), lecz zastosowanie technologii TwinScroll. Jak te wszystkie rewelacje przekładają się na osiągi? Pierwsza setka pojawia się na zegarach po 6,6 sekundy, zaś licznik zatrzymuje się przy liczbie wskazującej 241 kilometrów pokonywanych w godzinę.

BMW X1 25d TEST | fot. Maciej Kuchno

Ulokowany na pokładzie napęd xDrive zapewnia rewelacyjną trakcję w każdych warunkach. Niezależnie od warunków pogodowych (a przekrój w trakcie testów był spory – od suchego asfaltu w ciepły dzień, przez ulewę po pięciostopniowy mróz i lokalne oblodzenia) auto pozostaje stabilne i nie zaskakuje kierowcy. Warto dodać, że na aucie wciąż znajdowały się opony letnie. Tam, gdzie napęd przestawał sobie radzić, do gry wchodziło ESP – sprawnie, acz dość intensywnie reagujące w celu wyhamowania i ustabilizowania pojazdu. Prawda jest jednak taka, że trzeba naprawdę się postarać, żeby przegiąć podczas szybkiej jazdy w zakrętach. X1 po przełączeniu w tryb Sport sprawia kierowcy sporo przyjemności podczas pokonywania kolejnych wiraży. Układ kierowniczy przekazuje szoferowi sporo informacji, pozwalając doskonale wyczuć zachowanie auta. Dodatkowo wyostrzona reakcja na wciskanie gazu oraz szybsza praca skrzyni biegów zachęcają wręcz do szybkiej jazdy. Widać tutaj jak dobrze przygotowano płytę podłogową oraz zawieszenie – które nawet w SUV-ie zachowało charakter marek, z których się wywodzi. Chcecie jednak spokojnie płynąć w trasie, nie torturując górnego zakresu obrotomierza? Wystarczy jedno „pstryknięcie”, a w trybie Comfort wszystkie sportowe zapędy skutecznie się chowają, pozostawiając nam świetne „daily” z wyższej półki. Ci, którzy lubią bawić się w walkę o każdy litr spalonego paliwa na pewno zaprzyjaźnią się z trybem Eco Pro. Zmniejsza on reakcję na gaz oraz ogranicza moc silnika, przez co X1-ka wydaje się być wyraźnie ospała. Skrzynia biegów przerzuca biegi zdecydowanie wcześniej, zaś podczas jazdy z odpuszczonym pedałem gazu automatycznie przechodzi w tzw. tryb żeglowania, tocząc się „na luzie”. Odrobina cierpliwości ma jednak swoje odzwierciedlenie w spalaniu. Przy bardzo delikatnym traktowaniu gazu można spokojnie zejść w okolice 5,5 litra na sto kilometrów, co przy takiej mocy jest naprawdę niezłym wynikiem. Ciekawostką może być za to spalanie podczas dynamicznej jazdy w trybie Sport – w trasie nawet podczas intensywnego dociskania prawego pedału średnie spalanie nie chciało przekroczyć 7,4 litra. Dopiero po przekroczeniu granic miasta możemy spodziewać się znacznego wzrostu wartości wyświetlanych przez komputer pokładowy – średnia z jazdy po Warszawie wahała się od 9,5 do 11 litrów na sto kilometrów.

Technokrata

BMW dość sowicie obdarowało X1-kę rozwiązaniami z większych i droższych modeli. Już w standardowym wyposażeniu otrzymamy szereg asystentów, o których piszemy teraz już właściwie w każdym teście. Ostrzeżenie o zbyt szybkim zbliżaniu się do poprzedzającego auta lub cała gama układów bezpieczeństwa to już standard w tego typu autach. W testowym egzemplarzu z ciekawszych rzeczy warto wymienić wyświetlacz HUD, który to w bardzo przyjazny sposób przekazuje podstawowe informacje – aktualną prędkość, ograniczenia na danym odcinku (dzięki systemowi sczytywania znaków drogowych), oraz wskazania nawigacji. Wysokość oraz jasność wyświetlanego obrazu można szybko skonfigurować z poziomu ustawień iDrive. Kolejnym elementem wartym pochwały są LED-owe lampy przednie z automatycznie załączanymi światłami drogowymi. Produkowany przez nie snop światła jest bardzo jasny i doskonale oświetla nie tylko drogę, ale także pobocze.

BMW X1 25d TEST | fot. Maciej Kuchno

Podczas jazdy w trasie świetnie sprawdza się także aktywny tempomat. Jedyną wada jest jego zakres działania (od 0 do 140 km/h). Posiada on za to możliwość całkowitego wyhamowania auta. Po zatrzymaniu wystarczy dać lekki sygnał do ruszenia poprzez muśnięcie gazu. Wraz z aktywnym tempomatem pojawił się także asystent jazdy w korku na autostradzie, utrzymujący auto na obranym pasie. Dla BMW należą się także brawa za uproszczenie możliwości wyłączenia większości elektronicznych dodatków. U niektórych producentów wymaga to przebicia się przez podmenu w podmenu ukrytego gdzieś w dalekich zakamarkach oprogramowania. Bawarczycy zdecydowanie to uprościli, montując centralnie pod przełącznikiem świateł awaryjnych przycisk, który przenosi nas bezpośrednio do centrum sterowania układami bezpieczeństwa.

Zalety:
  • świetne prowadzenie
  • sprawnie działająca skrzynia biegów
  • komfortowa pozycja za kierownicą
  • doskonałe światła
Wady:
  • zdecydowanie zbyt krótkie siedziska foteli
  • mało przestrzeni na nogi pasażerów tylnej kanapy
  • 19-calowe felgi wyglądają efektownie, ale na polskich drogach się nie sprawdzają

Podsumowanie

Pomieszanie z poplątaniem – tak można by powiedzieć o BMW X1 patrząc na to ile w nim BMW, a ile MINI. Mieszanka charakterów tych dwóch marek okazała się świetnym pomysłem – najmniejszy SUV z Monachium nie tylko świetnie wygląda, ale także oferuje rewelacyjne właściwości jezdne oraz, co najważniejsze, przyjemnie wykończone wnętrze. Spójrzmy też prawdzie w oczy – czy brak 6-cylindrowych rzędowych jednostek w ofercie ma w przypadku tego auta dla większości nabywców jakiekolwiek znaczenie?

Dane techniczne
Dane techniczne producentaBMW X1 xDrive 25d
Silnikdiesel, R4, 16V
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni common-rail
Pojemność1995 cm³
Moc maksymalna170 kW (231 KM) przy 4400 obr./min.
Maks. moment obrotowy450 Nm w zakresie 1500-3000 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, 8-biegow
Napęd4x4
Zawieszenie przódKolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłWielowahaczowe
Hamulcetarczowe wentylowane (p/t)
Opony225/45 R19
Bagażnik / po złożeniu siedzeń439/1550 l
Zbiornik paliwa61 l
Typ nadwoziaSUV
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4439/1821/1612 mm
Rozstaw osi2670 mm
Masa własna /ładowność1650/595 kg
Masa przyczepy / z hamulcem700/1500 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie9,8/6,5/7,6
Emisja CO2137 g/km
Prędkość maksymalna241 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h6,6 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12/3 lata
Okresy międzyprzeglądowewedług wskazań komputera
Cena wersji podstawowejX1 sDrive 18i: 125 700 zł zł
Cena wersji testowej177 300 zł zł
Cena egz. testowego246 886 zł zł