Test

Honda Civic 1.8 i-VTEC GT Special Edition

Głośny typ

Na dystansie:
944 km

Wprowadzenie w 2006 roku pięciodrzwiowej odmiany obecnej generacji Civica wywołało spore zamieszanie i dyskusję w motoryzacyjnym światku. Kompaktowa Honda wciąż wyróżnia się na tle konkurencji. Dziś, na dystansie ponad 900 km sprawdzamy, co oferuje kierowcy limitowana wersja GT.

Jeżeli jesteście fanami Hondy, z pewnością ucieszy Was fakt, że japoński producent wprowadził do sprzedaży limitowaną wersję pięciodrzwiowego Civica, nazwaną GT. Czy kojarzące się „na sportowo” emblematy oznaczają więcej wrażeń z jazdy? Czy można szykować się na coś pomiędzy wersją cywilną a Type R? Niestety, nie. I powiem więcej – GT można kupić także z silnikiem 1.4 o mocy 100 koni mechanicznych! Czym więc różni się testowane auto od zwykłej Hondy?

Odmienność
Rzeczona wersja tego popularnego i cieszącego się dobrą opinią kompaktu pochwalić się może w pełni lakierowanymi zderzakami, nadkolami i progami bocznymi. Ma także zmieniony grill oraz ciemne, chromowane klamki. Smaku i stylu dodają jej eleganckie, grafitowe, siedemnastocalowe alufelgi o atrakcyjnym wzorze. Wewnątrz auta znajdziemy natomiast półskórzaną tapicerkę siedzeń oraz metalowe nakładki na pedałach. Do wyboru mamy 4 kolory nadwozia. Do testu trafił Milano Red, który prezentuje się drapieżnie, bardzo dobrze korespondując z kolorem obręczy. Trzeba przyznać, że te kosmetyczne przecież zabiegi sprawiły, że Civic wygląda jeszcze lepiej.

Siadam…
…za kierownicą i w sumie widzę dokładnie to, co kierowcy innych wersji kompaktowej Hondy. Przed oczami mam wciąż dosyć futurystyczną, nadal atrakcyjną deskę rozdzielczą z wieloma większymi i mniejszymi przyciskami. Na pierwszy rzut oka to jakiś kosmos, jednak już po chwili człowiek orientuje się, że naprawdę nie taki diabeł straszny, jak go malują i że można bez trudu połapać się w tym wszystkim.

Pierwsze, na co zwracam uwagę, to obrotomierz, który znajduje się dokładnie przed moimi oczami. Ładny, duży i czytelny, a przede wszystkim analogowy, co akurat lubię najbardziej. Cyfrowy prędkościomierz wciąż jest tam, gdzie wcześniej, czyli dużo wyżej. Czasami trzeba przestawić nieco kierownicę, żeby dostrzec, z jaką prędkością porusza się nasze UFO. W oczy wpada również niewielka, mięsista, pokryta skórą kierownica multifunkcyjna, a tuż pod ręką znajduje się wygodnie umieszczony drążek zmiany biegów. Z dobraniem wygodnej pozycji do jazdy nie mam żadnego problemu. Włączam więc przeciętnie grające radio i myślę, gdzie by tu zabrać Hondę na wycieczkę.

Zapuszczam motor…
…a raczej podejmuję próbę wprawienia go w ruch. Przekręcam kluczyk w stacyjce i przez chwilę zastanawiam się, czy aby się nie zaciął. Po chwili przypominam sobie, że pięciodrzwiowy Civic został wyposażony w „bajerancki” przycisk „START/STOP ENGINE”, znajdujący się dla odmiany po lewej stronie koła kierownicy. Znajduję go i wreszcie wytaczam się na drogę.

Żeby bliżej poznać się z autem, obmyślam dłuższą trasę. Wybór pada na maleńką miejscowość pod białoruską granicą, gdzie znajomi w środku lasu mają samotnie stojący domek. W nocy słychać tam tylko odgłosy zwierząt i szum spokojnie płynącego Bugu. Świetna odskocznia od miasta i okazja do odreagowania codziennych stresów. Startujemy więc, skupiając się na odczuciach z jazdy.

Droga jest dobra…
…jednak pełna ograniczeń. Nasza prędkość podróżna waha się w przedziale 60-120 km/h. Na „pokładzie” znajdują się w sumie dwie osoby i nieco bagażu. Auto nie ma więc dużego obciążenia. Resetuję komputer pokładowy, żeby sprawdzić spalanie w trasie. Okazuje się, że przy normalnym traktowaniu auta i prędkościach, o których napisałem powyżej, zużycie paliwa oscyluje wokół 7,5 litra na każde 100 kilometrów. Jeśli zaś zechcecie nieco „poganiać” wskazówkę obrotomierza po skali, spalanie może skoczyć nawet o litr. Silnik Civica bardzo lubi wysokie obroty i prowokuje ostrzejsze traktowanie. Niestety, robi się wtedy naprawdę głośny, co, mimo dosyć przyjemnego dźwięku, nie każdemu przypadnie do gustu. Niewiele bowiem frajdy jest w tym, że słyszymy wycie motoru, a mocy nie przybywa wiele.

Mimo sporej jak na kompakt mocy (140 KM) i maksymalnego momentu obrotowego wynoszącego 174 Nm przy 4300 obr./min, powyżej 100 kilometrów na godzinę Honda przestaje mieć dynamikę, której bym od niej oczekiwał. Jestem oczywiście świadom, że to nie wyścigówka, ale taka, a nie inna charakterystyka rozwijania mocy sprawia, że mam ochotę na więcej. Ten niedosyt rekompensuje w dużym stopniu zabawa z biegami. Podczas tej trasy mam okazję przekonać się, że sześciobiegowa, manualna skrzynka biegów pracuje lepiej niż dobrze. Krótkie, pewne skoki wygodnie umiejscowionego drążka powodują, że aż chce się znowu dokonać redukcji i za jednym zamachem wyprzedzić parę aut, by znowu z przyjemnością wrzucić „szóstkę”.

Rewelacyjna…
…jest również niewielka, pokryta skórą kierownica, na której ruchy samochód ochoczo reaguje. W ogóle samo prowadzenie to na pewno duża zaleta testowanego auta. Mimo przedniego napędu szybkie pokonywanie zakrętów Civikiem to czysta przyjemność. Samochód bardzo dobrze trzyma się drogi, a zestrojenie układu kierowniczego i wspomagania jest bardzo przyjemne. Daleko mu jeszcze do typowo sportowych rozwiązań, ale jak na dynamiczne auto kompaktowe jest po prostu w sam raz.

Zawieszenie Hondy…
…to także udany kompromis pomiędzy sportową sztywnością, a przyzwoitym komfortem podróży. Civikiem po w miarę równych nawierzchniach jeździ się naprawdę komfortowo. Niestety, koleiny polskich dróg sprawiają Hondzie trochę problemów. Przy wyższych prędkościach robi się na nich nieco nerwowa, choć oczywiście wszystko w granicach bezpieczeństwa. O ile nie będziemy naprawdę przeginać, Civic zawiezie nas zawsze bezpiecznie do celu podróży. Zadba też o to seryjny układ VSA, czyli system kontroli stabilności jazdy. Należy tu dodać, że testowane auto „obute” było w opony o rozmiarze 225/45 R17, co polepszało trzymanie w zakrętach, ale na pewno wzmagało nerwowość na nierównościach.

Na uwagę zasługuje…
…też bagażnik, którego pojemność wciąż robi na konkurencji duże wrażenie. 485 litrów w normalnym położeniu siedzeń pozwala na sporą dozę szaleństwa przy pakowaniu rodziny na weekendowy wypad. Komu mało, a podróżuje w dwie osoby, może złożyć tylną kanapę, uzyskując w ten sposób aż 1352 litry przestrzeni bagażowej.

Należy tu wspomnieć, że cały przedział pasażerski Hondy jest bardzo przestronny jak na auto kompaktowe. Zarówno siedzący z przodu, jak i ci podróżujący na tylnej kanapie nie powinni mieć powodów do narzekań. Jedynie wyższe osoby siedzące z tyłu mogą mieć niewiele miejsca nad swoimi głowami. Dodam, że przednie siedzenia są obszerne i naprawdę wygodne. Szkoda tylko, że materiały użyte do wykończenia wnętrza testowanego auta są w większości twarde i jedynie przyzwoite. Montaż i spasowanie poszczególnych elementów też miejscami nie jest pierwszej klasy, choć w większości przypadków nie ma się do czego przyczepić.

Dynamiczna jazda…
…po mieście owocuje zużyciem na poziomie 10 litrów paliwa na 100 kilometrów. Delikatna jazda w trasie to, tak jak wspomniałem, jakieś 7,5 litra. Może Civic nie jest mistrzem oszczędzania, ale fani Hondy nie będą narzekać. Możliwość kręcenia silnika wyżej od konkurencji, dobre prowadzenie, wciąż oryginalna sylwetka dla wielu z pewnością będą dużym atutem. Do plusów należy zaliczyć też przestronną kabinę. Mimo wszystko jednak wygłuszenie pracy jednostki napędowej przy wyższych obrotach mogłoby być lepsze, a materiały wykończeniowe bardziej dopracowane.

Koszty
Za 140-konnego Civica GT Special Edition w kolorze Milano Red trzeba aktualnie zapłacić 73 300 złotych. Biorąc pod uwagę, że to auto kompaktowe, nie jest to mała kwota. Pamiętajmy jednak, że funkcjonalność stoi tutaj na bardzo dobrym poziomie, a Honda cieszy się wciąż bardzo dobrą opinią jeśli chodzi o niezawodność.

Honda wciąż przyciąga wzrok, a jej wyposażenie jest naprawdę dobre. W standardzie dostajemy m.in.: elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka zewnętrzne, skórzano-materiałową tapicerkę siedzeń, tempomat, automatyczną klimatyzację, tylne czujniki parkowania, podgrzewane przednie fotele i pełną „elektrykę” szyb. W kwestii bezpieczeństwa Civic także oferuje wiele: ABS z EBD, VSA oraz 6 poduszek powietrznych.

Civic GT jest więc ciekawą propozycja dla fanów marki, chcących wyróżnić się nieco z tłumu zwykłych wersji. Szkoda tylko, że nie dostaniemy go z mocniejszym motorem. Type R udowodnił, że to auto ma w sobie duży potencjał, więc nieco mocniejsza jednostka w limitowanej wersji moim zdaniem spotkałaby się z dużym zainteresowaniem klientów.

Dane techniczne
Dane techniczne producentaHonda Civic 1.8 i-VTEC
GT Special Edition
Silnikbenzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk wielopunktowy
Pojemność1798 cm³
Moc maksymalna103 kW (140 KM) @ 6300 obr./min
Maks. moment obrotowy174 Nm @ 4300 obr./min
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony225/45 R17
Bagażnik / po złożeniu siedzeń485/1352 l
Zbiornik paliwa50 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4248/1765/1460 mm
Rozstaw osi2635 mm
Masa własna /ładowność1190/560 kg
Masa przyczepy / z hamulcem500/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie8,2/5,4/6,4 (średnie w teście: 8,8)
Emisja CO2152 g/km
Prędkość maksymalna205 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h8,9 s
Gwarancja mechaniczna3 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/6 lat
Okresy międzyprzeglądoweco 20 tys. km lub co rok
Cena wersji testowej73 300 zł
Cena egz. testowego73 300 zł
Ocena autoGALERIA.pl
Nadwozie / wnętrze6980
Stylistyka810
Przestrzeń przód/tył/bagażnik/2930
Widoczność35
Ergonomia kokpitu1315
Funkcjonalność910
Jakość710
Układ jezdny / komfort6380
Układ kierowniczy910
Skrzynia biegów910
Zawieszenie810
Silnik810
Osiągi810
Hamulce810
Komfort710
Poziom hałasu610
Ekonomia / emocje6380
Cena1620
Wyposażenie1720
Zużycie paliwa1620
Wrażenia z jazdy710
Ocena wg autora710
Podsumowanie195240
Wciąż atrakcyjna, tym razem w limitowanej wersji GT, kompaktowa Honda trzyma poziom. Szkoda tylko, że motor ten sam, co w zwykłej odmianie.