Test

Honda HR-V 1.5 i-VTEC Executive

Po prostu crossover

Na dystansie:
371 km

Praktyczny, wygodny, dobrze wyposażony. Nie wyróżnia się z tłumu, ale też nie należy do najnudniejszych stylistycznie aut. Honda HR-V to podręcznikowy przykład crossovera idealnego.

Nazwa HR-V została “odkopana” po kilku latach nieobecności na rynku. Pierwszy model noszący tę nazwę był swego rodzaju prekursorem segmentu crossoverów, choć w swoim charakterze stawiał na nieco bardziej sportowe wrażenia z jazdy. Tym razem priorytetem był wysoki komfort oraz użyteczność. Co jak co, ale Honda z tego zadania wywiązała się na medal – HR-V bez wątpienia może być uznawany za brakujące ogniwo pomiędzy segmentem B i C.

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – przy nieco ponad 4,2 metra długości otrzymujemy naprawdę przestronne wnętrze oraz przepastny bagażnik. To dwa najważniejsze elementy w tym aucie. Zasiadając za kierownicą poczujemy się podobnie jak w nieco większym kompakcie. No prawie, gdyż materiały wykończeniowe są tutaj nieco gorsze. Większa część deski rozdzielczej oraz boczków pokryta została twardym plastikiem. Ratuje go na szczęście przyjemna faktura oraz dobre spasowanie – nawet na kiepskich drogach nic nie trzeszczy. Dodatkowo miejsca, z którymi najczęściej mamy kontakt (takie jak podłokietniki czy centralny fragment deski rozdzielczej) obito nieco lepszymi, miękkimi tworzywami.

Najważniejsza jest jednak przestrzeń – a na tą nie można narzekać. Dzięki zastosowaniu pomysłowej platformy z Hondy Jazz (zbiornik paliwa przesunięty pod fotele) podłoga we wnętrzu jest niemal płaska, co pozwoliło na lepsze ustawienie tylnej kanapy. Tam z kolei wygospodarowano ogrom miejsca na nogi – osoby o wzroście 180-185 cm bez problemu odnajdą idealną pozycję, nawet w dłuższej podróży. Wadą jest opadająca tuż za drugim rzędem linia dachu – wyższe osoby mogą nieco “czochrać” podsufitkę.

Najważniejszym punktem tego auta jest jednak bagażnik. Według danych publikowanych przez producenta mieści on 470 litrów bagażu, z możliwością powiększenia do 1533 litrów. Ustawny kształt oraz brak progu po złożeniu kanapy pozwala na swobodne przewożenie dużych przedmiotów. W codziennej eksploatacji przydaje się także system Magic Seats. Jak to działa? Otóż tylne siedziska można złożyć i podnieść do góry, tworząc “dodatkowy bagażnik” w miejscu drugiego rzędu.

Dobrze wyposażona

Podejście Hondy do wyposażenia jest lekko mówiąc dziwne. Weźmy na przykład nowego Civica – auto, które wzbudziło niemałe kontrowersje w momencie publikacji polskich cenników. Otóż model ten w standardzie nie posiada klimatyzacji. Wtopa? Zdecydowanie, zwłaszcza, że HR-V nawet w podstawowej wersji Comfort posiada owo udogodnienie, do tego w wersji automatycznej (lecz jednostrefowej). Tak naprawdę środkowa wersja Elegance oferuje wszystko, czego można sobie życzyć, włącznie z szeregiem systemów dbających o bezpieczeństwo kierowcy oraz pasażerów. W moje ręce wpadła jednak najbogatsza odmiana Executive, oferująca między innymi ledowe światła przednie, podgrzewane fotele, półskórzaną tapicerkę oraz system inforozrywki Honda Connect+ korzystający z nawigacji sygnowanej przez Garmina. Infotainment niezmiennie bazuje na oprogramowaniu serwowanym przez Androida. Obsługa przypomina sterowanie typowym smartfonem. Dodatkowo z nakładki Hondy możemy śmiało przejść do “czystego” software’u, co pozwala na dodawanie własnych aplikacji – bez problemu zainstalujemy tutaj Spotify czy Yanosika (do obsługi połączenia sieciowego wystarczy podłączony przez bluetooth telefon). Honda Connect+ posiada także wyjście HDMI (ukryte w schowku pod lewarkiem skrzyni biegów) pozwalające na podłączenie zewnętrznego źródła obrazu.

A skoro o schowkach mowa – na brak takowych narzekać nie będziemy. W zasadzie każde wolne miejsce zagospodarowano w taki sposób, aby można było tam ukryć podręczne przedmioty. Skrytki znajdziemy w tunelu środkowym i podłokietniku (z przesuwanym podparciem), przed pasażerem oraz w drzwiach. Te ostatnie spokojnie pomieszczą nawet większą butelkę.

Do codziennego użytku

HR-V już raz zawitał do naszej redakcji – rok temu testowaliśmy wersję 1.6 i-DTEC, czyli doskonały wybór na długie trasy. Tym razem przyszła pora na coś zdecydowanie przyjaźniejszego w codziennej, miejskiej eksploatacji. Pod maską testowanego egzemplarza znalazł się wolnossący motor 1.5 i-VTEC, generujący 130 koni mechanicznych i 155 Nm momentu obrotowego. Według suchych danych technicznych pierwsza setka pojawia się na zegarach w 10,7 sekundy, zaś prędkość maksymalna to 192 km/h. Subiektywnie jednak samochód ten zdaje się być nieco wolniejszy. Jest to efekt charakterystyki motoru, która wymaga wkręcania się na wysokie obroty celem wykrzesania stu procent możliwości. W codziennej eksploatacji nie jest to jednak wielka przeszkoda – spora elastyczność oraz dobre zestopniowanie przekładni pozwala na niezbyt częste sięganie po lewarek skrzyni biegów. Dopiero przy wyższych prędkościach ujawnia się wyraźny brak nieco lepszego wyciszenia kabiny pasażerskiej.

Charakterystyka zawieszenia świetnie łączy komfort z pewnością prowadzenia. Układ kierowniczy jest dość mocno wspomagany, co ułatwia manewrowanie. Na szczęście zachowano przy tym należytą precyzję – ilość informacji przekazywanych kierowcy jest w zupełności satysfakcjonująca. Tym bardziej, że zawieszenie nie zachęca do szaleństw w zakrętach. HR-V jest dość miękko zestrojony (jak na Hondę) i lekko wychyla się w szybko pokonywanych łukach.

Warunki panujące podczas testu nie sprzyjały niskiemu zużyciu paliwa (temperatura oscylowała w granicach 5-15 kresek poniżej zera). Nawet przy takiej pogodzie HR-V zadowalał się stosunkowo skromną ilością paliwa. W mieście konsumpcja 95-ki utrzymywała się na poziomie 8-9 litrów na setkę. W trasie wartość ta spadała o kolejny litr do półtora. Przy nieco bardziej sprzyjających warunkach pogodowych spokojnie dałoby się zejść do wartości na poziomie 6,5-7 litrów w trasie i 7,8-8,5 w mieście.

Droga przyjemność

Schody zaczynają się w momencie, w którym zajrzymy w cennik modelu HR-V. Otwiera go kwota 79 900 zł za wersję Comfort z silnikiem 1.5 i-VTEC. Testowana przez nas wersja Executive wyceniona została na 99 700 zł. Opcje? Tylko dwie – lakier metaliczny (2 500 zł) oraz automatyczna przekładnia CVT (5 000 zł). Tanio nie jest, choć najbliższa konkurencja, czyli Mazda CX-3 oraz Suzuki SX-4 w podobnych wersjach wycenione są podobnie. Auta te mają jednak jeden atut – napęd na cztery koła. Honda HR-V też posiada taką opcję, aczkolwiek nie jest ona oferowana na naszym rynku.

Zalety:
  • przestronne wnętrze
  • duży i ustawny bagażnik
  • praktyczny system magic seats
  • przyjemnie zestrojone zawieszenie
  • bogate wyposażenie standardowe

Wady:
  • przeciętne wygłuszenie kabiny pasażerskiej
  • twarde materiały wykończeniowe
  • dośc wysoka cena

Podsumowanie

Wygodny, praktyczny, bogato wyposażony. Ideał? Z takim stwierdzeniem bym nie przesadzał, aczkolwiek Honda HR-V zdaje się być doskonałym wyborem na auto do codziennej jazdy. Zwrotny i sprawny w mieście, przestronny i wygodny, bogato wyposażony. Czego chcieć więcej od tego typu samochodu?

 

Dane techniczne
Dane techniczne producentaHonda HR-V 1.6 i-DTEC Executive
Silnikbenz, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność1498 cm³
Moc maksymalna130 KM (97 kW) przy 6600 obr./min.
Maks. moment obrotowy155 Nm przy 4600 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny McPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe went/tarczowe
Opony215/55 R17
Bagażnik / po złożeniu siedzeń470/1533 l
Zbiornik paliwa50 l
Typ nadwoziaSUV
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4294/1772/1605 mm
Rozstaw osi2610 mm
Masa własna /ładowność1313/549 kg
Masa przyczepy / z hamulcem500/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie6,3/4,8/5,4 (TEST: 8,9/7,1/8,2)
Emisja CO2125 g/km
Prędkość maksymalna192 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h10,7 s
Gwarancja mechaniczna3 lata lub 100 tys. km
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat / 3 lata
Okresy międzyprzeglądowewg wskazań komputera
Cena wersji podstawowej1.5 i-VTEC Comfort: 79 900 zł
Cena wersji testowej99 700 zł
Cena egz. testowego102 200 zł