Test

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition

Maszyna wirtualna

Na dystansie:
471 km

Kompaktowy Mercedes w rasowym wydaniu AMG. Jeszcze kilka lat temu brzmiało to jak oksymoron, coś niezwykle odległego, wręcz nierealnego. Czasy jednak się zmieniają, a producent ze Stuttgartu nie chce pozostawać nawet o krok za konkurentami.

Mercedes A 45 AMG zadebiutował cztery lata temu. W 2013 okrzyknięto go najszybszym hothatchem na rynku – nie bez przyczyny, gdyż wtedy lepszych od niego nie było. Model ten dzięki rozsądnej cenie (jak na samochód dopracowany pod czujnym okiem specjalistów z Affalterbach) szybko zyskał sympatię klientów. O tą jednak musiał wcześniej zawalczyć – wszak było to pierwsze “oficjalne” AMG, które pod maską posiadało zaledwie cztery cylindry, produkowane przez dwulitrową, podwójnie doładowaną jednostkę benzynową.

Ta mała herezja, początkowo piętnowana przez “prawdziwych” petrolheadów, bardzo szybko okazała się być przepisem na sukces. Kto bowiem nie chciał mieć taniego i dość praktycznego AMG z dopracowanym napędem na cztery koła (w standardzie)? No właśnie – po A 45 ustawiła się niemała kolejka, a dealerzy cieszyli się jak ze sprzedaży świeżych bułeczek.

Szybko pojawił się jednak pewien problem w postaci szybko nadganiającej konkurencji. Audi wystawiło na ring rewelacyjne RS3 z fantastycznie brzmiącą doładowaną R5-ką pod maską. Nawet “zwykli” producenci zaczęli powoli wpychać się na terytorium Mercedesa – niekoniecznie z samochodami, które bezpośrednio z nim rywalizowały, aczkolwiek w gronie hothatchy zaczęło robić się tłoczno i gorąco. Wtedy też przyszedł facelifting i pierwszy zastrzyk mocy, który to miał wskazać konkurencji ich miejsce – w 2015 roku A 45 (po wszystkich zmianach nomenklatury sygnowane już jako Mercedes-AMG) zyskało 381 koni mechanicznych i aż 475 Nm momentu obrotowego. Z piedestału zostało zrzucone dopiero kilka tygodni temu, kiedy to Audi (a jakżeby inaczej) zaprezentowało odświeżone, 400-konne RS3.

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

Zwycięskie barwy

W moje ręce nie trafił jednak zwykły egzemplarz A 45. Testowany samochód to limitowana edycja Petronas 2015 World Champion Edition. Pod tą przydługawą nazwą, którą kompaktowy Mercedes zyskał po zwycięskim sezonie Mercedesa oraz Lewisa Hamiltona w F1, kryje się wyjątkowy pakiet stylistyczny oraz znacznie bogatsze wyposażenie. Z zewnątrz A 45 Petronas wyróżnia się charakterystycznym srebrno-szarym metalicznym matowym lakierem połączonym z zieloną okleiną, nawiązującą do barw bolidów Formuły 1 tego producenta, oraz 19-calowymi felgami aluminiowymi w szarym kolorze z charakterystyczną nakładką udającą centralną śrubę. Oczywiście nie zabrakło tutaj wszystkich krzykliwych wyróżników, w postaci dokładek aerodynamicznych na zderzakach oraz masywnego skrzydła ulokowanego nad tylną szybą.

Szaro-zielono-czarny motyw przeplata się również we wnętrzu. Wystarczy kilka sekund spędzonych w fotelu kierowcy aby przekonać się, że mamy do czynienia z pełnokrwistym AMG. Standardowo zastosowano tutaj kubełki Performance, doskonale spisujące się podczas ostrej zabawy na torze, aczkolwiek na dłuższą metę podczas codziennej eksploatacji mogą być bardzo męczące – są twarde, wąskie i mają ograniczony zakres regulacji. Kierownica – przyjemnie gruba – obszyta została zamszem i skórą. Ten pierwszy materiał znajdziemy między innymi “na godzinie” trzeciej i dziewiątej, czyli w miejscach chwytu. Dodatkowo na szczycie, czyli “na dwunastej” dodano zielony znacznik centralnego położenia.

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

Co poza tym? „Pseudokarbonowy” materiał pokrywa panele ozdobne, łącząc się z zielonymi oprawkami nawiewów. Takie zestawienie świetnie ze sobą współgra, dodając unikalnego sportowego charakteru. Ze standardowych elementów, których nie brakuje na pokładzie warto wymienić system Command, podgrzewanie siedzisk czy szereg systemów dbających o bezpieczeństwo kierowcy. Nuda, nieprawdaż?

Stopniowanie

AMG nie mierzy się tylko w wyposażeniu. Tutaj liczą się emocje, nieskazitelna przyjemność z każdego pokonanego kilometra. Naciśnięcie przycisku startera momentalnie budzi do życia 381 koni gotowych do ciężkiej pracy. Wersja Petronas w standardzie posiada pakiet AMG Dynamic Plus. Pod tymi trzema zwyczajnie brzmiącymi słowami kryje się jeszcze bardziej dopracowane zawieszenie, poprawiony układ kierowniczy, tryb RACE oraz aktywny układ wydechowy. Jeśli myśleliście kiedykolwiek, że cztery cylindry nie mogą zawstydzić większych silników… to byliście w błędzie. A 45 z “otwartymi” tłumikami ryczy, strzela i rozsadza głowy pasażerów oraz przechodniów. Przyznam szczerze, że nawet kierowca na dłuższą metę może być lekko storturowany tym dźwiękiem. Nie jest to jednak wielka wada, gdyż wystarczy wciśnięcie jednego przycisku, aby nieco uspokoić bestię i nieco dyskretniej przecinać ulice miasta.

Co ciekawe spokojne poruszanie się A 45 jest absolutnie bezstresowe. W trybie Comfort (C) układ kierowniczy nie zmusza do częstszych wizyt na siłowni, zwrotność jest absolutnie zadowalająca, a widoczność z miejsca kierowcy nie utrudnia manewrowania w zatłoczonych miejscach. W trybie Comfort pedał gazu reaguje z lekkim opóźnieniem, a sto procent możliwości silnika wyciągniemy wyłącznie przy zdecydowanym naciśnięciu pedału gazu. Zawieszenie pomimo swej twardości nie doprowadza do bólu kręgosłupa lub wybicia wszystkich plomb. To wciąż hothatch z najwyższej półki, czy tylko usportowiona odmiana A 250 Sport?

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

 

Wszelkie wątpliwości znikają wraz z przekręceniem pokrętła trybów jazdy w pozycję S, S+ lub RACE. Każda kolejna pozycja stopniowo ściąga kagańce, ujawniając prawdziwy charakter kompaktowego AMG. Zaczynamy od ostrzejszej pracy 7-biegowej przekładni automatycznej i wyraźnie poprawionej reakcji na gaz. Później dochodzi usztywniające się zawieszenie i uśpiony układ kontroli trakcji, oddający niemal całe dowodzenie w ręce kierowcy. Deserem jest konfiguracja RACE, czyli zestaw „samochód vs. osoba za kierownicą”. Elektronika w zasadzie usuwa się w cień, pozostawiając na placu boju jedynie układ ABS. Skrzynia całkowicie odrzuca automatyczną zmianę przełożeń, oddając władzę szoferowi. Przegapisz shift-point? Trudno, trafisz w limiter, żaden asystent Ci nie pomoże.

Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, że nawet w tym trybie nie poczujemy ryzyka. A 45 niezależnie od prędkości pozostaje niezwykle stabilne, nie tylko na suchej, ale też i na mokrej nawierzchni. Wyprowadzenie go z równowagi to tak naprawdę decyzja kierowcy. W szybko pokonywanych łukach ujawnia się lekka, acz wyczuwalna podsterowność, którą można obrócić w kontrolowaną nadsterowność. Ułatwia to układ kierowniczy, niezwykle komunikatywny i precyzyjny, przekazujący kierowcy wszystkie, ale to absolutnie wszystkie informacje z kół i podwozia. Wychyły nadwozia są minimalne i niemal nie wpływają na zachowanie samochodu. Zakręty, które doskonale znacie, nagle stają się nowym wyzwaniem, bowiem tam, gdzie większość aut się kończy, A 45 dopiero zaczyna swoją zabawę Osiągi? Pierwsza setka przy starcie z Launch Control pojawia się na zegarach w 4,2 sekundy, zaś prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h.

W tym miejscu zastanawiacie się pewnie, czy A 45 to faktycznie aż tak perfekcyjny hothatch? Odpowiedź jest krótka – nie. Pozwólcie, że w skrócie Wam to wyjaśnię. To będzie zły wybór dla osób, które cenią sobie pewien element ryzyka i surowości, który kojarzony był przez lata z modelami AMG. Otóż najszybsza A-klasa ma w sobie pewną dozę sztuczności. Nie można jednak uznawać tego za wadę, łatwiej nazwać to swego rodzaju uproszczenie. Samochód ten nie wymaga od kierowcy wyjątkowych umiejętności. Wybacza wiele błędów i pozwala na względnie bezstresowe przekraczanie granic kierowcy. Trudno jest tutaj znaleźć moment, w którym zostajemy pozbawieni jakiejkolwiek kontroli. Zawsze pozostaje mały, lecz wyczuwalny margines bezpieczeństwa, w którym to można opanować to auto. Nie myślcie sobie jednak, że w takim razie można tam wsadzić byle dzieciaka i cieszyć się, że nie zrobi sobie nic poważnego. Nic bardziej mylnego. Jednak na tle większych modeli A 45 jest trochę jak gra komputerowa typu arcade. Daje nam dużo frajdy i przyjemności pozwalając wyszaleć się, ale jednocześnie nie stawia aż tak wysokich wymagań wobec kierowcy jak pozycje typu Gran Turismo czy Forza Motorsport.

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

Podczas testu przeprowadziliśmy także małe porównanie, które ujawniło pewien problem – otóż suche dane techniczne niekoniecznie pokrywają się z rzeczywistością. W tym samym okresie red. Kopyciński testował Volvo V60 Polestar. Nawet nie wiecie jak ogromnym zaskoczeniem był dla nas był fakt, iż A 45 nie jest w stanie dotrzymać kroku słabszemu i cięższemu Volvo. Owszem, role odwróciłby się w zakrętach, gdzie na Mercedesa naprawdę nie ma mocnych, ale klasyczna „kreska” może być lekkim zawodem.

Baby-AMG

Określenie to wielu osobom może nie przypaść do gustu – zwłaszcza właścicielom tego samochodu. W praktyce jednak A 45 można śmiało uznać za swego rodzaju przepustkę do świata motoryzacji z wyższej półki. Jest to idealny kompromis pomiędzy komfortem w codziennej eksploatacji, charakterem oraz możliwością szkolenia swoich umiejętności. Weźmy na przykład coś tak przyziemnego, jak zużycie paliwa. Blisko 400 koni, napęd na cztery koła, podwójne turbodoładowanie. Na dobrą sprawę taki zestaw powinien być pochłaniaczem benzyny. Błąd – przy spokojnej eksploatacji w mieście bez większego problemu powinniśmy realnie zamknąć się w 11,5-13 litrach na setkę. Przy częstszym korzystaniu z możliwości silnika wartość ta podskoczy do 14-15 litrów. Ostra zabawa? Od 15 w górę, limitem jest jedynie pojemność 56-litrowego baku.

188 200 zł – oto kwota, która uchyla furtkę do świata motoryzacji z najwyższej półki. Nie jest to również wygórowana kwota. Przykładowo Golf R, oferujący znacznie mniej mocy startuje z poziomu 161 490 zł za wersję z przekładnią DSG. Konkurent z Ingolstadt z kolei całkowicie wypada z konkursu – ceny Audi RS3 zaczynają się w okolicach abstrakcyjnych 250 000 zł. Oczywiście w bazowym A 45 nie znajdziemy wielu udogodnień. Zapomnieć możecie o głośniejszym wydechu czy rasowych kubełkach. Nie znajdziecie też efektownego spoilera oraz wielu innych dodatków umilających jazdę.

Mercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition | fot. Dominik Kopyciński

 

 

Testowej wersji nie znajdziecie już w cennikach. Większość egzemplarzy znalazła swoich nabywców, zaś nieliczne „ostatki” uchowały się na stoku dealerów, choć liczyć możecie głównie na auta używane. Nasz samochód kosztował 299 000 zł i posiadał w zasadzie wszystkie możliwe dodatki. Dużo? Jak najbardziej, choć z pewnych elementów można śmiało zrezygnować. Do tego „standardowe” samochody są nieco tańsze.

Zalety:
  • łatwość prowadzenia
  • niezwykła stabilność
  • ciekawie brzmiący wydech
  • twarde, acz doskonale trzymające fotele
  • nietuzinkowy wygląd limitowanej wersji

Wady:
  • nieco „sztuczne” odczucia z jazdy
  • irytująca praca skrzyni 7DCT-SPEEDSHIFT
  • lekko wyczuwalna podsterowność

Podsumowanie

Mercedes-AMG A 45 to bez dwóch zdań samochód wart uwagi. Dopracowany, szybki i niezwykle precyzyjny. Przyjazny i dający radość z jazdy, zarówno podczas codziennej eksploatacji jak i przy torturach na torze. Tak na dobrą sprawę szukanie wad w tym aucie jest nieco wymuszone. Można ponarzekać nieco na łatwość prowadzenia, przesadną lekkość, ale… czy nie o to tutaj chodzi?

Dane techniczne
Dane techniczne producentaMercedes-AMG A 45 Petronas 2015 World Champion Edition
Silnikt.benz, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność1991 cm³
Moc maksymalna381 KM (280 kW) przy 6000 obr./min.
Maks. moment obrotowy475 Nm w zakresie 2250-5000 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, 7-biegowa
Napęd4x4
Zawieszenie przódkolumny McPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe, wahacz wzdłużny
Hamulcetarczowe wentylowane (p/t)
Opony235/35 R19
Bagażnik / po złożeniu siedzeń341/1157 l
Zbiornik paliwa56 l
Typ nadwoziahatchback
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4299/1780/1433 mm
Rozstaw osi2699 mm
Masa własna /ładowność1555/495 kg
Masa przyczepy / z hamulcemb.d kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie9,2/5,6/6,9 (TEST: 13/10,5/12,8)
Emisja CO2171 g/km
Prędkość maksymalna250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h4,2 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12/6 lat
Okresy międzyprzeglądowewedług wskazań komputera
Cena wersji podstawowejA160: 89 900 zł
Cena wersji testowejA 45: 188 200 zł
Cena egz. testowego299 000 zł