Test

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure | fot. Dominik Kopyciński

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure

Statek kosmiczny

Na dystansie:
1044 km

Jakie cechy powinien posiadać świeżo upieczony Car Of The Year? Nowoczesny wygląd, innowacyjne rozwiązania, wydajny napęd, świetną jakość wykonania i oczywiście wysoki poziom bezpieczeństwa – wszystkie te kwestie prześwietliliśmy dla Was w najnowszym crossoverze francuskiego producenta.

Konkurencja w finałowej siódemce nie była łatwa. Świetne Volvo S90, jak zwykle wzorowy Mercedes klasy E, czy rewolucyjne dla swoich marek Alfa Romeo Giulia i Toyota C-HR – wydawać by się mogło, że w szczególności ta ostatnia może mocno zagrozić Francuzom w osiągnięciu sukcesu. Peugeot rzeczywiście wygrał „o mały włos”, ale z Giulią, która pokonał o 23 punkty. Trzecie miejsce (Mercedes) było już oddalone o ponad 120 oczek od zwycięzcy, co jeszcze bardziej podkreśla wygraną francuskiego auta. Czym mógł zabłysnąć w oczach jurorów?

 

Świeżość

Już swoim designem 3008 dokonał pewnej rewolucji. Przypomnijcie sobie nasz test poprzedniej generacji tego crossovera, która może i szła w nieco inną stronę niż konkurencja, ale daleka była od zachwycania swoją prezencją. Nowy model zwraca uwagę na wszelkie możliwe sposoby, jednocześnie trzymając się charakterystycznego dla marki stylu. W nadwoziu znajdziemy mnóstwo oryginalnych smaczków, jak wklęsły grill o ciekawej strukturze, czy czarny tylny pas z charakterystycznymi „pazurami” w kloszach lamp.

W testowanym egzemplarzu pomaga jednak dodatkowe wyposażenie w postaci oświetlenia LED-owego, dużych obręczy kół, czy świetnego miedzianego lakieru, połączonego z czarnymi elementami. Musicie wiedzieć, że nawet wersję Allure seryjnie wyposażono w klasyczne reflektory halogenowe z odbłyśnikami w kloszach, a podstawowa Access nie będzie posiadać aluminiowych felg. To typowe zachowania producentów w ostatnim czasie, ale w przypadku przepełnionego nowoczesnością francuskiego crossovera zdają się mieć duży wpływ na jego ogólne postrzeganie.

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure | fot. Dominik Kopyciński

 

Futuryzm

Już pierwszy rzut oka na wnętrze testowanego auta wzbudza zupełnie nowe odczucia i rzadko wywoływane zaskoczenie. Dwuramienna, pozaginana kierownica, kosmiczny lewarek „automatu”, dwa duże ekrany na desce rozdzielczej, czy jej fragmenty obszyte materiałem – wszystko to nadaje specyficzny klimat, którego nie znajdziemy u konkurencji. Początkowo może być trudno się tu odnaleźć, choćby za sprawą przeniesienia wielu funkcji na 8-calowy ekran dotykowy.

W ten oto sposób, sterowanie nawiewem odbywać się może tylko wtedy, gdy wybierzemy właściwy widok. Skróty do poszczególnych funkcji są umieszczone w wygodnym miejscu, choć ich symbole mogłyby być lepiej widoczne. Wystarczy jedno kliknięcie, by przejść do wybranego menu i mieć „jak na tacy” większość ustawień. Problem w tym, że w przypadku obsługi klimatyzacji wszystko powinno być od razu pod ręką.

Nie jestem też zwolennikiem operowania nią za pomocą dotyku – denerwująca okazuje się choćby zmiana temperatury o więcej niż pół stopnia, która przez oczywiste opóźnienie odrywa naszą uwagę od drogi lub po prostu drażni. Na szczęście, najważniejsze funkcje, jak ogrzewanie szyb, czy przełączanie obiegu, dostępne są bezpośrednio pod analogowymi przyciskami na środkowej konsoli. Cała reszta obsługi ekranu jest z kolei wygodna i łatwa do wyuczenia, a sama szata graficzna czytelna.

Największą gwiazdą wnętrza jest jednak ten drugi wyświetlacz o przekątnej 12,3 cala. Zastępujący tradycyjne wskaźniki ekran ma kilka motywów nastawionych na konkretny rodzaj jazdy oraz jeden indywidualny, w którym poszczególne elementy (grafika systemów, zegary, komputer pokładowy, nawigacja) możemy rozmieścić wedle własnego uznania. Każdy z nich jest czytelny i ciekawie zaprojektowany, a ich przełączanie odbywa się za pomocą przycisku w manetce przy kierownicy.

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure | fot. Dominik Kopyciński

 

Jakość

Nowa generacja 3008 zaskakuje jakością i doborem materiałów. W najbogatszej wersji GT możemy nawet spotkać prawdziwie drewniane wykończenie, które w tej klasie jest praktycznie niespotykane. W naszym egzemplarzu, w jego miejscu znalazł się ciekawy materiał, który przyjemnie ożywia kabinę i również sprawia wrażenie obcowania z wyższą półką w motoryzacji. Nie inaczej działają na nas aluminiowe/chromowane wstawki, które wyróżniały także poprzednika. Kokpit nie zrywa zresztą całkowicie ze swoimi korzeniami – „samolotowe” przyciski, czy rączka łącząca konsolę z tunelem środkowym, to wyraźna kontynuacja użytych już wcześniej pomysłów.

Sama jakość materiałów, jak na auto spoza segmentu premium, jest na wyjątkowo wysokim poziomie. Miękkie tworzywa wypełniające deskę rozdzielczą i boczki drzwi mają przyjemną fakturę, z kolei nasze kolana z żadnej strony nie obijają się o twarde plastiki. Na uwagę zasługują też miękkie wykończenia schowków, które są starannie wykończone. Szkoda, że z tyłu zdecydowano się nieco „zjechać” z jakości i na przykład góra drzwi jest już twarda.

W naszym egzemplarzu istniał też mały problem ze spasowaniem – nieco odstawał plastik przy tablicy wskaźników, czy element deski przed pasażerem. Są to jednak drobne niuanse, nie wpływające zbytnio na ogólny odbiór. Tym bardziej, że kolega testujący inny egzemplarz wnikliwie przejrzał całe wnętrze i nie znalazł żadnych wad montażu – dodam tylko, że jest na tym punkcie bardziej przeczulony niż ja.

Świetną sprawą w 3008 są schowki, na czele z ogromnym, umieszczonym w tunelu środkowym, który jest bardzo wydajnie chłodzony przez klimatyzację. Skrytki w przednich drzwiach bez problemu pomieszczą z kolei półtoralitrową butelkę napoju. Trochę zbyt mocno do tyłu odsunięto wnęki na napoje, co przy moim ustawieniu fotela skutkowało ciągłym zahaczaniem ręką o kubek. Ogólnie jednak rzecz biorąc, praktyczność jest dużym plusem auta.

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure | fot. Dominik Kopyciński

Wnętrze francuskiego crossovera nie powaliło mnie pod względem przestrzeni dla pasażerów – choć pierwsze wrażenie, dzięki przeszklonej znacznej powierzchni dachu, jest bardzo dobre. Biorąc pod uwagę segment, w którym występuje, można by oczekiwać nieco większej ilości miejsca na tylnej kanapie w każdym z kierunków. Z przodu zabrakło nieco trzymania bocznego foteli, które z kolei znacznie nadrabiają w kwestii komfortu. Nie chodzi wcale o przyjemny masaż, ustawiany za pomocą dotykowego ekranu. Samo wyprofilowanie siedzeń, choć dość „agresywne”, dobrze dopasowuje się do ciała podczas krótkich, jak i dłuższych podróży.

 

Wygoda

Poza przyjemną pozycją za kierownicą, do dyspozycji mamy ciekawą z wyglądu i pewną w trzymaniu kierownicę, spłaszczoną u góry i dołu. Prowadzenie za jej pomocą okazuje się wygodne i proste, a przy okazji pasuje do łagodnego charakteru podwozia. Niewielkie koło kierownicze nie zasłania tablicy zegarów, ale mały problem przynosi brak trzeciego ramienia, który potrafi skutecznie zmylić przy skrętach o 90 stopni. Kilkukrotnie, prostując koła, złapałem się na tym, że nie wiem, w jakiej są pozycji.

Najważniejsze, że sam układ kierowniczy jest precyzyjny i daje przyjemność z prowadzenia. Zawieszenie z kolei nie należy do tych sportowych i bardzo dobrze. Przy poprzedniej generacji narzekałem na przeciętne tłumienie nierówności, czego zupełnie nie mogę przypisać do obecnego modelu. Komfort jest co najmniej o poziom wyższy, a przy tym wcale nie ucierpiała stabilność auta. Oczywiście, jazda na granicy przyczepności nie będzie przyjemna, ani też bezpieczna, ale nie do tego stworzono francuskiego crossovera. Najlepszym tego potwierdzeniem zdają się być fotele, którym brakuje dobrego podparcia bocznego – i wcale nie uważam tego za wadę.

 

Wydajność

Silnik co prawda zaskakuje pozytywnie, tak jak i jego mocniejsza odmiana w testowanym przeze mnie modelu 208 GTi, ale zapasy mocy nie muszą przecież od razu oznaczać szaleńczej jazdy. Dynamiczna jednostka napędowa o mocy 165 KM i momencie obrotowym na poziomie 240 Nm świetnie współgra z 6-biegową, automatyczną skrzynią biegów. Przekładnia sprawnie i bardzo łagodnie przeskakuje pomiędzy przełożeniami, robi to we właściwym momencie i nie gubi się „w akcji”. W razie czego, mamy do dyspozycji łopatki przy kierownicy, które reagują tak, jak należy. Ale uwierzcie mi, że nie będzie takiej potrzeby – ja prawie wcale nie sięgałem do nich podczas testu.

Jedyną wadą skrzyni jest jej zachowanie podczas ruszania. Nie wiem z czego wynika opóźnienie w reakcji na naciśnięcie pedału gazu, ale staje się to denerwujące nie tyle podczas startu ze świateł, co przy parkowaniu. Każdorazowe odpuszczenie i naciśnięcie stopy nie daje zbytnio precyzji w ruchach samochodu, które w przypadku zajmowania miejsca na ciasnym parkingu muszą być wyjątkowo dokładne. Gdy silnik dostaje już prawo głosu, auto rusza zbyt gwałtownie i nieprzewidywalnie. Podejrzewam jednak, że da się do tego przyzwyczaić.

W ogólnym rozrachunku, współpracę skrzyni z silnikiem oceniam jednak wysoko, co odzwierciedla się także w zużyciu paliwa. Jeżdżąc po trójmiejskich ulicach normalnym tempem w standardowym ruchu miejskim (bez korków), odnotowałem spalanie na poziomie 9,3 l/100 km. Nie ma w tym ani krzty ecodrivingu, ani też maksymalnego korzystania z dobrodziejstw francuskiej inżynierii, więc zużycie na poziomie 9-9,5 l/100 km możemy uznać za „prawdziwe” i bardzo dobre. Wysoki poziom ekonomii potwierdzają wyniki z trasy, które wahały się w przedziale 6,5-8 l/100 km. Przy tej najniższej wartości śmiało możemy odnotować stale utrzymywane 120 km/h, z kolei przy najwyższej – dynamiczną jazdę w zakresie licznikowych 130-150 km/h.

 

Technologia

Skrajne emocje wywołały we mnie LED-owe światła, które początkowo zachwyciły mnie swoją skutecznością, jednak szybko okazały się po prostu fabrycznie źle ustawione. Jasne, daleko i szeroko świecące reflektory niejednokrotnie zdarzyły się oślepić kierowców jadących z naprzeciwka, czy też w autach przede mną. Najłatwiej mogłem to sprawdzić patrząc na górną linię zasięgu świateł przebiegającą przez tył poprzedzającego samochodu lub po prostu wychodząc z kabiny i stając „twarzą w twarz” z Peugeotem. Obie próby były negatywne.

Peugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure | fot. Dominik Kopyciński

Nie tylko samopoziomujące światła mijania okazały się problematyczne, ale też te drogowe, z asystentem automatycznego włączania. Prosta i treściwa sytuacja – wyjeżdżam z osiedla na główną ulicę, „długie” włączają się, mimo dziesiątek latarni dookoła, a gdy na łuku, w oddali zbliża się samochód, nie gasną. Kolejnych prób już nie przeprowadzałem z prostej przyczyny. Dodam tylko, że w ustawienie AUTO w lewej manetce przy kierownicy dotyczy zarówno przełączania świateł z mijania w drogowe, jak i dzienne. Dlatego, chcąc całkowicie wyłączyć asystenta tych pierwszych, musimy znaleźć tę opcję na ekranie dotykowym, co całkowicie blokuje możliwość wygodnego wyboru w „czasie rzeczywistym”.

 

Dobra oferta

Peugeot 3008 nie jest tanim samochodem, ale oferującym dużo w standardzie i wartym kwoty, jaką na nie wydamy. Podstawowa wersja Access zaczyna cennik od 89 900 złotych, przy jedynej do wyboru jednostce napędowej 1.2 PureTech o mocy 130 KM, sparowanej z 6-biegową manualną skrzynią biegów. Wyposażenie tej odmiany obejmuje podstawową elektrykę, odtwarzacz z 6 głośnikami, wejściami USB i AUX, system monitorowania pasa ruchu, elektryczny hamulec ręczny z funkcją Hill Assist, wykrywanie znaków drogowych, czy tempomat z ogranicznikiem.

Wersja Allure, z tym samym napędem, co wyżej, to już wydatek 107 600 złotych. Na pokładzie są już między innymi czujniki parkowania z tyłu, automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja, reflektory przeciwmgłowe, 18-calowe aluminiowe felgi, ambientowe oświetlenie wnętrza czy półskórzana tapicerka. Wciąż jednak mamy zwykłe żarówki w przednich reflektorach, których zamiana na LED-y kosztuje dodatkowe 4500 złotych. Testowana odmiana z silnikiem 1.6 THP i „automatem” to koszt minimum 125 600 złotych, a egzemplarz ze zdjęć wart jest niespełna 170 tys. złotych.

 

Zalety:
  • udana stylistyka zewnętrzna
  • pomysłowo i dobrze zaprojektowany kokpit
  • wydajny i ekonomiczny silnik
  • komfortowe zawieszenie
  • dobrze wykończone i praktyczne wnętrze
Wady:
  • oślepiające reflektory LED wraz z asystentem świateł drogowych
  • obsługa nawiewu z poziomu ekranu
  • denerwujące działanie skrzyni podczas ruszania

Podsumowanie

Peugeot 3008 to auto z pewnością zasługujące na pierwszą siódemkę zestawienia COTY 2017. Czy na pierwsze miejsce – trudno mi się odnieść, nie mając okazji dłuższego obcowania z pozostałymi kandydatami. Francuskie auto na pewno wyróżnia się innowacyjnością, designem, wysokim poziomem komfortu i wykonania, a do tego posiada paletę dynamicznych i ekonomicznych silników. Zdarzyło się kilka wpadek, których przy tak odważnym podejściu ciężko się jednak ustrzec. 3008 to zdecydowanie auto warte uwagi i nie wykluczam – być może także tytułu Car Of The Year 2017.

Dane techniczne
Dane techniczne producentaPeugeot 3008 1.6 THP EAT6 Allure
Silnikbenzynowy, turbo, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność1598 cm³
Moc maksymalna165 KM (121 kW) przy 6000 obr./min.
Maks. moment obrotowy240 Nm przy 1400 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony225/55 R18
Bagażnik / po złożeniu siedzeń520/1482 l
Zbiornik paliwa53 l
Typ nadwoziacrossover
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4447/1841/1624 mm
Rozstaw osi2675 mm
Masa własna /ładowność1300/650 kg
Masa przyczepy / z hamulcem685/1550 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie7,3/4,8/5,7 (test: 9,3/6,6/8,0)
Emisja CO2117 g/km
Prędkość maksymalna206 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h8,9 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 30 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowejAccess 1.2 PureTech 130: 89 990 zł
Cena wersji testowej125 600 zł
Cena egz. testowego168 550 zł