nowości i premiery

SUV Rolls Royce’a nie będzie nazywał się Cullinan

Ku rozpaczy tradycjonalistów, to już pewne, że Rolls Royce pracuje nad SUV-em. Przywykliśmy do nazywania go Cullinan, ale będziemy musieli się odzwyczaić.

Przeciwnicy SUV-ów mają ciężki orzech do zgryzienia. Model tego typu wprowadziło już Maserati, zrobił to Bentley, a dopiero co poznaliśmy oficjalnie Lamborghini Urusa. Ferrari jakoś się trzyma, ale Rolls Royce pracuje nad SUV-em już od dawna.
Dotychczas mówiło się, że będzie on nosił nazwę Cullinan. Jak jednak w rozmowie z SUVAuthority mówił Hal Serudin, szef Rollsa na region Azji i Pacyfiku, “to jedynie nazwa dla projektu. Samochód produkcyjny będzie nazywał się inaczej. Więcej informacji pojawi się w pierwszym kwartale 2018 roku“.

Nie jest jeszcze pewne, czy nowy model otrzyma 6.75 litrowy silnik V12  z nowego Phantoma, czy 6.6 litrowy V12 z Ghosta. Na pewno pojawi się tam ośmiobiegowy automat ZF, pewne jest też zastosowanie adaptacyjnego zawieszenia – również z funkcją jazdy terenowej. Mówi sie o wprowadzeniu hybrydy plug-in. Raczej nie będzie diesla.

Na tym zdjęciu widać lekko zamaskowane wnętrze nowego Cull… wróc, nowego SUV-a o tajemniczej nazwie.

Testowe egzemplarze dużego Rolls Royce’a przyłapano także na Nurburgringu, co kiedyś byłoby zupełnie nie do pomyślenia. Ale czasy się zmieniają.
Jak według Was powinien nazywać się nowy model?

Podobne artykuły