PDA

Zobacz pełną wersję : Jakie auto na początek?



Nitric
02-08-2005, 14:07
Za miesiąc zaczynam kurs prawa jazdy i powoli zaczynam sie zastanawiac nad zakupem mojego pierwszego auta i chciałbym sie Was zapytac jakie auto będzie w sam raz dla początkujacego kierowcy ?? Chodzi mi o auto tanie w uzytkowaniu, w miare oszczędne, nie za drogie podczas zakupu, z w miarę dobrym silnikiem i nie za stare, jezeli miałby byc to uzywany pojazd.

Robak
02-08-2005, 14:10
dobrze by było zebys podał gotowke jaka dysponujesz bo mozna wybrac stara omege i całkiem nowe seicento za ta samo kase.

Emenems
02-08-2005, 14:35
Najlepszy było by Auto klasy B. Coś w stylu Saxo, Peugeota 205 lub jakiś Starszy Golfik. No ale bez kasy to ciężko coś wskazać konkretnego.

Nitric
02-08-2005, 14:52
hmm...kasa max 10 - 15 tys zł :roll:

MKa
02-08-2005, 14:55
Za tą kase... hmm... ja bym wziął Peugeota 306 :!:
Polecam.

ivis
02-08-2005, 15:03
Ja również za kilka miesięcy zacznę robić prawko :cool: Ja na dobry początek zamierzam kupić sobie Golfa III. Autko nawet ładne, niedrogie, dużo części i tanich.

MKa
02-08-2005, 15:08
Ja również za kilka miesięcy zacznę robić prawko :cool: Ja na dobry początek zamierzam kupić sobie Golfa III. Autko nawet ładne, niedrogie, dużo części i tanich.
Tak, ten Golfik też jest dość fajny.

ivis
02-08-2005, 15:24
Do mk133: Który jest lepszy wg Ciebie? Golf III czy 306?
Zainteresowałeś mnie tym samochodzikiem :D Golfów jest dużo a 306 często sie nie spotyka ( w moim mieście ).

Seth
02-08-2005, 15:26
ja z tych dwóch brałbym 306kę... ale jeśli już coś tej wielkości, to escort jest bardzo fajny... dobrze się prowadzi

Ryzykant
02-08-2005, 15:29
Najpierw zdaj egzamin,a póżniej zobaczysz jakie autko będzie ci odpowiadać.
Powodzonka na Egzaminie !!!!

Niekupuj tylko auta powyżej 2 litrów i nie więcej niż 120 KM, ponieważ opłaty
i ubezpieczenie jakie musi zapłacić młody kierowca są wysokie.
Pomyśl nad kupnem VW GOLF III , HONDA CIVIC 93 lub PEUGEOT 306.

AR 156
02-08-2005, 15:32
Ja na twoim miejscu mocno zastanowił bym się nad Alfą 145 z konca produkcji :wink:
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=59054656

Nitric
02-08-2005, 15:46
ostatnio mocno zastanawiałem sie nad Pugiem 206, ale nie wiem czy dostanie się porządnego tzn w miare zadbanego w takim przedziale cenowym...

ilovebmw
02-08-2005, 16:11
zastanawialbym sie nad 306, civicem i moze megane coupe. golfine darowalbym sobie, chyba ze w stanie nie wskazujacym na padline sprowadzona z reichu.
dla siebie gdybym mogl to kupilbym crx-a ale troche poszukalbym dobrego egzemplarza.

Robak
02-08-2005, 16:29
ale jeśli już coś tej wielkości, to escort jest bardzo fajny... dobrze się prowadzi
z togo co sie orintuje to zaden samochod w tych latach z kompaktow sie gorzej nie prowadził niz escort ze wzgledu na brak satbilizatorow w zawieszeniu.Ford sobie osczedził na tych wlasnie elementach dzieki czemu zawieszenie jest chybotliwe, zbyt miekkie i niebezpiecznie sie przechyla na zakretach.
alfy 146 tez nie polecam.Molody człowiek liczy sie z pieniedzmi a nie chciałbys wydawac non stop kasy na naprawy zawieszenia które nie wytrzymuja polskich drog.Do tego dodac trzeba ogolna wysoka usterkowosc tego modelu.
lepszym zakupem jest golf,306,civic lub ibiza/cordoba

skibae124
02-08-2005, 16:36
Na początek z manualem zeby sie nauczyc operowac wajchą

Seth
02-08-2005, 16:36
ale jeśli już coś tej wielkości, to escort jest bardzo fajny... dobrze się prowadzi
z togo co sie orintuje to zaden samochod w tych latach z kompaktow sie gorzej nie prowadził niz escort ze wzgledu na brak satbilizatorow w zawieszeniu.Ford sobie osczedził na tych wlasnie elementach dzieki czemu zawieszenie jest chybotliwe, zbyt miekkie i niebezpiecznie sie przechyla na zakretach.


a to ciekawe, bo jeździłem paroma escortami i jeździło mi się nimi lepiej niż 206ką, ma bardzo dobre zawieszenie... a stabilizatorów brak.. hmmm, to co ja dziś w pracy wprowadzałem do katalogu :twisted:

Robak
02-08-2005, 16:52
wiem ze w silniku 1.3 na pewno tego elementu nie ma nie wiem jak w mocniejszych wersjach a co wprowadziłes do katalogu to licho wie.

Seth
02-08-2005, 16:58
stabilizatory do 1.4, 1.6, 1.8, 2.0 16v, 1.8d i 1.8 td poza tym, o które lata Ci chodzi... ?

fischer777
02-08-2005, 16:58
Jeżeli będziesz bardzo dobrze użytkować to proponuje Ci trochę dziwny wybór, a mianowicie Fiata 125p z końca produkcji. Teraz jest bardzo tani, łatwy w eksploatacji i bardzo pojemny. Trzeba go jedynie dobrze użytkować. Z małych używanych to polecałbym Daihatsu Charade. Z większych jakieś niemieckie np. audi 80, opel vectra, albo ford sierra. Jeżeli decydowałbyś się na nowy to polecam renault thalię.

ilovebmw
02-08-2005, 18:05
co do escorta to oczywiscie nie najgorsza wersje silnikowa, choc najlepsze troche kosztuja, ale bez problemow powinno starczyc na takiego z ostatniej fazy (95-98, a u nas chyba nawet do 2000). moj kolega z klasy zrobil prawko i kupil wlasnie takiego escorta, z 98, 1,6 16V. mowil ze bardzo fajnie sie jezdzi, jezdzil do wawki i powiedzial ze przy 150 jest spokojnie, zawieszenie ok, uklad kierowniczy jak dla niego tez ok (choc nie wiem czy jezdzil wieloma samochodami).
cordobe tez polecam. ojciec uzytkowal taka pare lat, konkretnie 1,9 gtd. samochod "mily w dotyku", dosc wygodny, a czesto mozna trafic wlasnie wersje np z kubelkami. silnik to juz kwestia gustu i kasy, ale mozliwe chyba jest znalezienie nawet wersji 1,9 TDi 90 koni.

Seth
02-08-2005, 18:18
fisher, jeźddziłem paroma kredensami.. im starsze tym lepiej jeżdża i mniej siępsują... a co do escorta, to właśnie ten silnik 1.6 16v jest świetny. jest to jedne z najszybszych 90KM jakie znam :D

MATT
02-08-2005, 21:09
Jezeli chodzi o autko w cenie 10-15 tys, to rowniez polecam golfa - jest mniej usterkowy od wspomnianych alf 145 czy Fordow Escortow lub 306.
Ponadto jest latwy dostep do czesci i autko dobrze jezdzi.

Co do aut wspomnianych przez innych, to tak jak robak, odradzam alfe - jest klopotliwa w eksploatacji (mielismy w domu 156 - ciagle w servisie siedzial :/ ), Ford zdecydowanie ustepuje VW-i.


Padla tez propozycja Audi 80 czy Vectry - coz - tanie w zakupie sa, prawda, ale nie w eksploatacji.

Powodzenia i pozdro.

ivis
02-08-2005, 21:46
A co powiecie o super ofercie? Np auto normalnie kosztuje 20 000 zł a sprzdedawane jest za 15 000zł ? Jakieś ukryte wady czy poprostu dobra oferta?

Ice
02-08-2005, 21:53
W temacie dot. wymiany Tempry napisałem co ja bym kupił w tej kasie.

MKa
02-08-2005, 21:56
Co do 206 to wydaje mi się, że za takie autko w dobrym stanie trzeba dać od 20 000 zł wzwyż.

A co do porównania 306 i Golfa III - to dość trudny wybór. Na pewno VW mniej usterkowy ale on też swoje wady ma. To właściwie kwestia gustu...

Nitric
03-08-2005, 09:32
z tego co widze to jak narazie największe poparcie mają Golf III i 306. jezeli miałbym wybierać jedno z nich to raczej byłby to Golf...a co powiecie na jakiegoś Fiata albo Daewoo??

Seth
03-08-2005, 11:16
chętniej niż Golfa :D np Tipo 2.0 :) bo jeśli o mnie chodzi, to z bezawaryjnością golfów pow. 2ki to jak z wiatropylnością kobiet :D

AR 156
03-08-2005, 11:23
Jezeli chodzi o Fiata zastanowił bym sie nad Barchettą http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=58977969
lub Coupe
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C385435

ivis
03-08-2005, 11:32
z Deawoo może Lanos? Mój kuzyn ma Lanosa i jest można powiedzieć zadowolony. Jeszcze nic w nim się nie zepsuło.
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=59340034

Seth
03-08-2005, 11:36
no fiat coupe to niesamowity samochód, ale zawieszenia potrafią napsuć krwi... ale ja bym w to wszedł :D

MKa
03-08-2005, 14:03
Z Daewoo to wg mnie to tylko Lanos - nic innego :!:
No i Fiat Coupe też może być ale Barchetty nie lubie.
Ale i tak ja bym był za VW albo Peugeotem.

Ice
03-08-2005, 14:49
No i Fiat Coupe też może być ale Barchetty nie lubie.

Bałbym się inwestować w to auto. Te Fiaciki ponoć się troszke sypią, trzeba być do nich cierpliwym i podchodzic z uczuciem ;)

Nitric
03-08-2005, 14:55
Barchetta odpada, bo to troche za małe auto i wygląd tez taki troche kijowy ;) Coupe jest juz ciekawszy i Lanos tez niczego sobie. Powiem szczerze, myslałem, ze uzywane Lanosy beda droższe :razz: fajnie wygląda ten z oferty na allegro z tymi felgami...
gdybym miał teraz wybierac pomiedzy tymi autami to mocno zastanawiałbym się nad Lanosem, ewentualnie Coupe... :roll:

MKa
03-08-2005, 15:00
No i Fiat Coupe też może być ale Barchetty nie lubie.

Bałbym się inwestować w to auto. Te Fiaciki ponoć się troszke sypią, trzeba być do nich cierpliwym i podchodzic z uczuciem ;)
No jeśli tak, to odrzuciłbym te Fiaty. Lanos to ciekawa oferta więc wg mnie zostaje Golf, 306-ka i Lanos.

EDIT
Zapomniałem jeszcze o jednym bardzo dobrym wg mnie aucie na które warto zwrócić uwage - mianowicie Honda CRX :!:

Wck
04-08-2005, 00:36
Jeśli zamierzasz wydać do 15.000 zł to polecam Audi 80 1,9 TDI - sam takim jeżdżę (i wieloma jeździłem). Samochody ogólnie mało awaryjne, nie ma praktycznie żadnego problemu ze rdzą ze wzgędu na ocynkowane blachy. Jak coś już przy nich trzeba robić, to na ogół z własnej winy, poza tym jedynie regularne wymiany płynów, rozrządu itp. Spalanie ok 5 litrów na trasie i max 7 przy lekko ciężkiej nodze ( :twisted: ) w mieście. Więcej w temacie http://www.autogaleria.pl/forum/viewtopic.php?t=2127 :)

Fordów raczej nie polecam, jak już kiedyś mówiłem nie mam kompletnie żadnych pozytywnych wrażeń po tych samochodach, a wynika to z posiadania dawno temu przez moich rodziców Fiesty, Escorta i Transita :?

Seth
04-08-2005, 00:43
no to mieli pecha z fordami...ja nie mogę nic złego powiedzieć o tej marce. a mam wiadomości z wielu źródeł, oraz ode mnie :D

MikI MałS
04-08-2005, 14:59
Napoczątku polecałbym Bugatti Veyrona lub Ferrari Enzo :twisted: , ale raczej ci nie starczy forsy (Lancer to tylko żart), a na serio to może jakiś Golfik.To o czym mówił Wck czyli Audi 80.Albo jakieś Punto gdyby ci się udało złapać jakąś okazję.Albo może jakąś Fieste

MKa
04-08-2005, 16:04
A może jeszcze warto zwrócić uwagę na Fiata Bravo, hmm...

MAX-caravan
09-08-2005, 13:36
powiedzmy to tak
niezawodnosc - Golf i Civic
pragnienie zostania mechanikiem - Alfa
mocne wrazenia - [supra Dobrowolskiego :twisted: ] Audi coupe lub Escort 1,8 wzyz
taka sobie przecietnosc - 306
spojrzenia na ulicy - CRX [ewentualnie jakies cabrio i miss mokrego podkoszulka na siodle pasazera ale chodzi o spojrzenia na samochod (tak mi sie zdaje :mryellow: :mryellow: :mryellow: ]

sadze ze powiedzialem wszystko na temat tych autek :D [w duuuuuzym skrocie :wink: ]
pozdro
MAX
Ps. ewentualnie zakup jakis skuter [polecam 50-tki bo nie trzeba prawka od 18 lat!!]

el_
09-08-2005, 14:19
niezawodnosc - Golf
Dla mnie te dwa słowa to istna sprzeczność :ogh: Starsze modele (mk1 i mk2) to jestem zdolny się zgodzić, ale reszta?

MAX-caravan
09-08-2005, 17:01
zalezy na jaki model trafisz... moj wujek ma golfa 3 jakis 5 lat i jakos do serwisu zaglada tylko na przeglad i wymiane olejow i czesci ktore sie zuzywaja [klocki hamulcowe itp.]

m3csl
09-08-2005, 23:39
hmm...kasa max 10 - 15 tys zł :roll:

opel Omega :D lub Ford scorpio :mryellow:

ja bym kupił Omege bo jest doskonała tania luxusowa i sie wspaniale tuninguje!! polecam :wink: :mryellow:

Seth
09-08-2005, 23:43
no i pierwszy raz się musże z Tobą zgodzić... oprócz tego superłatwego tuningu omegi... ale scorpio dobry wybór (np. 2.9 Cosworth)

Wielbłąd
09-08-2005, 23:45
hmm...kasa max 10 - 15 tys zł :roll:

opel Omega :D lub Ford scorpio :mryellow:

ja bym kupił Omege bo jest doskonała tania luxusowa i sie wspaniale tuninguje!! polecam :wink: :mryellow:

Taaa i sie sypie... miałem przygoda z tym autkiem(mieli go moi starsi) niestetu Ople z tantych czasów sa dosc usterkowe a ten model niee nzalezy do wyjatków... teraz aby napedzic taka krowe potrzebny jest spory silnik... a to jest paliwo i wieksze ubezpieczenie a to sa wieksze koszty... co do Forda niee mam zdanie bo niee miałem przyjemoscu jezdzic tym autkiem ale keidys starsi mieli Sierre z 1992 roku kombi i było ok

skibae124
10-08-2005, 11:22
Na początek cos z manualną skrzynią biegów żeby sie odrazu nauczyć.

Ajronmen
10-08-2005, 11:44
Na początek każdemu doradzam kupić sobie zwykłego starego malucha, przynajmniej na 3 miesiące. Można na nim doskonale podszkolic sobie umiejętności, poszaleć w zakretach i poczuć co to nadsterowność i podsterowność, a przy okazji troche pogrzebac przy aucie. Osiągi są beznadziejne, ale z własnego przykładu wiem, że właśnie to pudełeczko najlepiej nadaje się dla początkującego drivera. Później można mysleć o czymś innym, mocniejszym i ogólnie szybszym

MKa
10-08-2005, 11:46
Na początek każdemu doradzam kupić sobie zwykłego starego malucha, przynajmniej na 3 miesiące. Można na nim doskonale podszkolic sobie umiejętności, poszaleć w zakretach i poczuć co to nadsterowność i podsterowność, a przy okazji troche pogrzebac przy aucie. Osiągi są beznadziejne, ale z własnego przykładu wiem, że właśnie to pudełeczko najlepiej nadaje się dla początkującego drivera. Później można mysleć o czymś innym, mocniejszym i ogólnie szybszym
J nie wiem czy to najlepszy pomysł... :damn:
Nie popieram...

fischer777
10-08-2005, 11:47
A jeżeli chcesz pojeździć dłużej i dobrze się podszkolić w mechanice to wybierz Fiata 125p na gaz z ostatnich lat produkcji (już chyba o tym pisałem). Bardzo dobre auto. Jeżdżę nim na codzień i muszę przyznać, że to bardzo trwałe i ekonomiczne auto. Polecam!!!

MAX-caravan
10-08-2005, 12:02
trwale ... no powiedzmy ze czasami sie sypie ;)
ale pomysl z maluchem wcale nie jest glupi. zobaczysz o co chodzi na drodze.
co do osiagow to poczatkujacy kierowca nie potrzebuje przyspieszenia w 5s do setki. jednak maluchysa stanowczo za wolne [chodzi mi o te bez biturbo i silnikow rakietowcyh :D] bo biore je na mojej 50 na prostej :twisted: :twisted: :twisted:
pozdro
MAX

Krzysztof Cieślak
10-08-2005, 15:03
Maluch to dobry pomysł, sam tak zaczynałem. Można go kupić za smieszne pieniądze, OC nie będzie za wysokie i części nie należą do niedrogich. Poza tym w Maluchu zawsze jest coś do zrobienia, także jak się interesujesz motoryzacją to i fakultet z mechaniki Ci się przyda.

Jedynie co może razić, to cena benzyny, bo przy zużyciu 5-6 litrów trzeba wlać za 25 zł by przejechać 100 km. A wiadomo na początku trzeba dużo jeździć. To tyle odnośnie Malucha, którego sam z sentymentem wspominam :-)

BKX
10-08-2005, 15:39
A ja tego nie popieram, lepiej wydac troche wiecej i kupic Cienkiego lub inne tego typu auto z malym silnikiem... chodzi mi o to, ze to jest zbyt niebezpieczny pojazd, znam wiele przypadkow, z ktorych kierowcy wychodzili bez szwanku, ale jeszcze wiecej, kiedy nie obylo sie bez zlaman... A mlody kierowca jadac nawet "glupie" 60km/h niech wpadnie w drzewo Maluchem... nie wiem czy bedzie tak rozowo, jak bedzie trzeba wyjsc z tego samochodu... Moze znacie: "Strefa zgniotu w Maluchu konczy sie na silniku"... oczywiscie to zart, ale wszyscy wiemy, jaki Maluch jest "gietki". Tak wiec chyba lepiej sprowadzic jakas Fieste, Polo czy Corse z pierwszych lat produkcji, niz zabijac sie w tym samochodzie.

Krzysztof Cieślak
10-08-2005, 16:55
Dalsze gdybanie bez autora nie ma sensu. Poczekajmy aż Nitric wróci z gór i zabierze głos w dyskusji.

Ice
10-08-2005, 18:19
Eee... Maluch to nie samochód, konserwa na kołach... odradzam, bo za nieduzo wieksze pieniadze juz mozna miec jakies normalne auto.

pyro
10-08-2005, 18:48
Eee... Maluch to nie samochód, konserwa na kołach... odradzam, bo za nieduzo wieksze pieniadze juz mozna miec jakies normalne auto.

Normalne auto - moze to bardziej rozwiń :???: - o jakie ci konkretnie chodzi.
Za "nie duzo wieksze pieniadze" - sporo młodych ludzi tak myśli, porywa sie na marke a na drugi plan schodzi stan techniczny, muszą potem wywlić wiecej kasy w remont/wymiane/naprawe czegos w tym aucie niż one jest warte.

Według mnie maluch to bardzo dobre auto jak na początek (nawet) dla kogoś kto ma więcej kasy, tak jak napisał Ajronmen można sie podszkolic w jeździe, nie jest zbyt szybkie, a naprawa tego auta to nie jest straszna trudność.

Seth
10-08-2005, 19:09
to nie jest dobre auto na początek, jest wyjątkowo niebezpieczne, poza tym... małe... nauczysz się jeździć maluchem, a potem wsiądziesz w coś większego i na pierwszym parkingu porysujesz ludziom samochód, poza tym większe = bezpieczniejsze. W dzisiejszych czasach znalezienie samochodu większego za nieco większą kasę nie jest problemem, a samochód nie będzie w najgorsyzm stanie technicznym, zreszta, kupić malucha w dobrym stanie technicznym jest równie trudno... co do napraw... jak się ktoś nie zna na mechanice, to co mu za różnica, czy mu padnie maluch, czy np. Opel czy VW... nie polecam zarówno malucha, jak i CC (które jest jak wiadomo "odwróconym maluchem" - ta sama konstrukcja silnik z bisa ;). Za małe, awaryjne, za słabe.... moc to bezpieczeństwo... nie mówię oczywiście na początek o samochodzie o mocy 150 czy 200 KM, ale samochód musi jakoś ciągnąć... z doświadczenia wiem, że młody kierowca będzie jeździł nieco szybciej niż starszy stażem... jak bedzie jeździł szybciej, to bedzie czasem wyprzedzał... jak będzie wyprzedzał, to chyba bezpieczniej wyprzedzać golfem 1.6 z jakąś tam rezerwą mocy, niż rozbujanym fdo granic możliwosci maluchem, który i tak nie bedzie miał wiele wiekszej prędkosci niż samochód wyprzedzany....
Osobiście zaczynałem na Fordzie Granada... 1.8 m szerokości bez lusterek, 4.8m. długości, silnik 2.0 101KM.... nauczyłem się na tym jeździć, naprawdę... było warto... poczucie bezpieczeństwa w środku, lekka rezerwa mocy... no i szkolenie na parkingu.... raz mi się tylko nie udało... raz na 10000km, zrobionych tym samochodem, jedyny raz w historii mojego "kierownictwa" ;)

Ice
10-08-2005, 21:40
Normalne auto - moze to bardziej rozwiń :???: - o jakie ci konkretnie chodzi.


Auto ktore naprawdę jest autem, jezdzi normalnie, jest bezpieczne. Maluch to konserwa, która po miescie jest po prostu cyzms tragicznym. Za cene powiedzmy 1500 zł czy 2000 zł mozna juz miec np. Opla Kadetta. Auto ktore naprawe jest autem, jest w miare duze i jakos jezdzi i nie ma problemow z wiaduktem ;)

Reszta argumentów -> wypowiedź Seth'a, wybawiłeś mnie od paru zdań pisania ;)

qoompel
10-08-2005, 23:20
Sam nidługo będę miał egzamin na prawko (Chyba zdam...). I tak sobie mysle, ze albo kupie Malucha na "wyrzywę", albo Golfa II do dłuższej jazdy (najlepiej 1,3 benzyna+gaz).

Ajronmen
11-08-2005, 08:42
Ja miałem malucha i jakoś wcale nikt mnie ciągle nie wyprzedzał tylko ja innych, bez problemu osiągałem prędkości powyżej 100 km/h. W mieście koledzy innymi mocniejszymi samochodami nie byli mnie w stanie dogonić. W zakrętach maluch jest jak Mini, trzyma się obłędnie drogii pozwala na bardzo wiele, tylko nie można przesadzić. Sam kilka razy wymieniałem wydech, gaźnik, pompę paliwa, wahacz, wentylator i sprzęgło. Wyciągąłem silnik razem ze skrzynią choć wcześniej tego nie robiłem. Bardzo dużo się przy tym nauczyłem. Po 3 miesiącach i 5000 tyś. km zaliczyłem dzwona i maleńki poszedł na żyletki. Mnie nie stało się kompletnie nic, nie miałem nawet zadrapania.

BKX
11-08-2005, 10:25
I ty jestes wlasnie tym szczesliwym przypadkiem :wink: W moim miasteczku byl wypadek (widzialem na wlasne oczy) jak dwoch chlopakow wymusilo pierwszenstwo przy skrecie w lewo z drogi glownej, dostali w prawy bok od Forda... Sila byla tak duza, ze Maluch zostal obrocony 3 razy, a Ford wyladowal na murku od ogrodzenia, przyciskajac przy okazji 2 osoby idace chodnikiem... Kierowcy Forda nic nie bylo, za to chlopakow z malucha wycinali, jeden mial zlamana noge i oba obojczyki, a kierowca obojczyki i chyba jesli dobrze pamietam reke... Nie wspominam o ofiarach smiertelnych, bo nie o tym temat, gdyz byli to wlasnie piesi... W tym wszystkim mieli tyle szczescia, ze dostali w bok maski, lekko tylko w drzwi, a maluch i tak wygladl jak po wojnie... Mi sie zdaje, ze to juz nie te czasy, kiedy kazdy kierowca zaczynal od malucha... Nawet jesli czlowiek bedzie tym jezdzil wolno, to i tak jest wielu, ktorzy maja szybsze i mocniejsze samochody :wink: Jak juz ktos wspomnial, chyba lepszym rozwiazaniem jest "duzy" Fiat (125p), w ktorym blacha jest mocna i nie wygina sie tak jak w "kaszlaku".

Ajronmen
11-08-2005, 11:01
Podstawa ma malcu to zdrowa podłoga, dziwie się ludziom, którzy jeżdżą z dziurami w progach wielkości pięści naszego słynnego boksera, wtedy kaszel składa się jak harmonijka.Moim malcem wyleciałem z drogi nie raz. Zaliczyłem kilka rowów, krzaków a nawet raz wjechałem gościowi w bramę. Ale się nauczyłem panować nad autem i od ładnych paru lat nie dzieje się nic. Żadna szkoła jazdy, żaden tata ani kolega nie nauczy cię jeździć tak jak nauczysz się śmigać we własnym wozie za kilkaset złotych, wiedząc, że zawsze możesz sam naprawić to co się zepsuje albo zepsujesz. Nawet jak go rozwalisz to masz to gdzieś. A to czy ktoś chce kanta, poldka czy maleńkiego to już indywidualna sprawa. Z doświadczenia wiem, że szaleństwa w zakrętach Poldkami czy Kantami kończą się różnie. A najważniejsze to MYŚLEĆ i nie narażać innych na niebezpieczeństwo.

Nie ważne czym jeździsz, ważne JAK jeździsz

Seth
11-08-2005, 13:15
wiedząc, że zawsze możesz sam naprawić to co się zepsuje albo zepsujesz.

ale nie rozumiesz, ze komuś, kto nie ma pojęcia od motoryzacji i nie odróżnia gaźnika od wtrysku, (nie mówiąc o odróżnienia Pierburga od Webera) to nic nie da bo i tak nie będzie miałpojęcia co zrobić.... poza tym... najpierw piszesz, ze maluch sietrzyma drogi jak mini,a potem o tym ile to razy z drogi nie wyleciałeś... lekkie przekłamanie... pzoa tym trafić malucha ze zdrową podłogą i w ogólnie dobrym stanie jest równie cięzko, co coś większego i wygodniejszego.To jużnie te czasy, kiedy maluch był atrakcyjną cenowo propozycją

Sowison
11-08-2005, 19:52
no za 10-15 tysi to wybór jest spory :wink: To dobrze i źle...
zbytnio pomóc nie pomoge, ale ja bym szukał Renault 19 w dobrym stanie :cool: Auto bardzo fajne, dosyć duże, tanie... Z awaryjnością też nie jest źle :smile:

MKa
12-08-2005, 00:27
To ja jeszcze raz powtórze z czego bym wybierał:

-> Volkswagen Golf III
-> Peugeot 306
-> Honda CRX
-> Fiat Bravo

-> ew. Daewoo Lanos

Nitric
12-08-2005, 11:59
Widze, ze teraz maluch głównym tematem rozmowy, ale dla mnie maluch odpada. Na początek moze i byłby dobry, ale ja sie w nim poprostu niemieszczę :lol: mam 186cm wzrostu i jak siedziałem na miejscu kierowcy to kierownice miałem między nogami i musiałem lekko schylać głowe w bok...no chyba, ze usiadłbym na tylnym fotelu :wink: a tak poza tym maluch jest za mały, zeby razem z kumplami wyjechac nim na przyszłoroczne wakacje nad morze :razz: w górach pierwszy raz jechałem Fordem Scorpio. W srodku było bardzo duzo miejsca, silnik tez nieźle sobie radził...auto przypadło mi do gustu, ale chcę poczytac Wasze opinie o tym aucie.

Rolex aka JoHnSoN
12-08-2005, 12:06
Widze, ze teraz maluch głównym tematem rozmowy, ale dla mnie maluch odpada. Na początek moze i byłby dobry, ale ja sie w nim poprostu niemieszczę :lol: mam 186cm wzrostu i jak siedziałem na miejscu kierowcy to kierownice miałem między nogami i musiałem lekko schylać głowe w bok...no chyba, ze usiadłbym na tylnym fotelu :wink:
ja CI powiem ze jestem o 1 cm nizszy od Ciebie :mryellow: a mialem malucha ... i nie powiem zeby mi sie w nim zkle siedzialo ... moze gdyby byl stary typ siedzen bylby problem ... ale na "lotnikach" siedzialo mi sie bardzo dobrze ... mialem go przez cala zime dopuki nie urwalem koła :cool: ale mowisz ze dla Ciebie byl za maly ... a ja, majac w sumie tyle samo wzropstu czulem sie dobrze ... co prawda malucha nie mozna porownac do zadnego samochodu bo jednak w maluchu jest najmniej miejsca niz w jakims samochodzie ... ale jednak malucha trzeba traktowac jako "zastępczy srodek transportu" ... na czas zanim kupisz nowe auto maluch tanim kosztem bedzie Cie wozil ... no chyba ze wolisz komunikacje miejska :mryellow: :mryellow:

Seth
12-08-2005, 12:10
jak najlepsze.... silniki 2.0 dohc są bardzo sprawne, tylko wymagają nieco opieki... ohc są z kolei bezawaryjne, ale mogą mieć problemy z mocą.... 2.4 to dość niezły wybór, aczkolwiek stosunek moc pojemnosć nie jest najlepszy, za to elastyczność jest ok. 2.9V6 świetny silnik, tylko ciężko dostpęny z manualem... jak to fordy, wsyzstkie silniki dobrze znoszą gaz. Zawieszenia wytrzymują dużo, samochody nie rdzewieją zbyt szybko

ilovebmw
12-08-2005, 14:32
a ja mam 187 i w maluchu mialem cholernie ciasno jak w nim siedzialem. widac maluch maluchowi nierowny.
a moze zamiast scorpio to sierra? o ile sie orientuje to silniki jesli nie takie same to podobne bardzo sa, jest chyba troche mniejsza ale czy w tym przypadku to wada?

Krzysztof Cieślak
12-08-2005, 14:36
Co o Skorupie mogę napisać.

Do niedawna mój brat posiadał taką w wersji 2.0 DOHC 122 KM z inst. gaz. rocznik 1990. Tak jak pisaliście jeździ się nią przyjemnie, jak każdym dużym. Duże jest też w środku, kompakty w tej rywalizacji nie mają szans. Auto mocno eksploatowane przez brata (kursy do Niemiec z lawetą) nigdy poważniejszego się w nim nie zepsuło.

Ze względu na zwyżkę przy kupowaniu OC, 2.0 w zupełności wystarczy, a większe silniki pociągną za sobą niepotrzebne koszty.

Szukaj dobrze zadbanych egzemlarzy z nie za starą inst. gaz., najlepiej auto które jest do 6 miesiący w kraju. Auta ogólnie tanie. Brat swoją Skorupę sprzedał za 4 700 zł.

AR 156
12-08-2005, 16:54
Moja kolejna propozycja(tego chyba jeszcze nie było)-Renault Clio 2
np. takie jak to
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C428113
dobre wyposarzenie, w miare niskie spalanie i nie za stare :wink:

stanko
12-08-2005, 17:03
moja propozycja jest BMW z ok 1992r.seria 3 albo 5 za bardza malo cene a to jednak bmw,mocny silnik a tani bo poprostu wychodza nowe modele

Seth
12-08-2005, 17:31
a moze zamiast scorpio to sierra? o ile sie orientuje to silniki jesli nie takie same to podobne bardzo sa, jest chyba troche mniejsza ale czy w tym przypadku to wada?

sierra już była w tym temacie... polecam jeszcze bardziej niż scorpio :D silniki nieco inne
cała gama, od początku produkcji to
1.6 ohc (gaźnik - 75KM)
1.6 cvh (wtrysk - 75KM)
1.8 ohc (gaźnik - 3 wersje mocy 80, 87, 90KM)
1.8 cvh (wtrysk - 87KM)
1.8 td - (diesel - 75KM - nie polecany)
2.0 ohc (gaźnik - 105KM, wtrysk - 105, 110KM)
2.0 v6 - (gaźnik - 90KM)
2.0 dohc (gaźnik - ??KM, wtrysk - 115,120KM)
2.3 d - (diesel - ok. 70KM , nie do zarżniecia, ale muł)
2.9 v6 - (ze scorpio, 190KM)
2.0 ohc Turbo (cosworth) (wtrysk, Garret T27, 220KM)
+ jeszcze parę wersji specjalnych
silniki sa bardzo trwałe, dohc wymagają nieco opieki, tak samo 1.8 td, które sa najsłabszym silnikiem forda (rzadko dożywaja pow 300000km)
na rdze sierry nie są bardzo narażone, aczkolwiek trzeba przejrzeć progi, reparaturki nadkoli
jesli chodzi o wyposażenie, to miały dużo różnych dziwnych rzeczy i nie ma reguły jakiejś :)
wiele silników dostępnych jest również 4x4
jak coś jeszcze to służe informacją

MKa
12-08-2005, 18:01
Tylko pewnie silniki powyżej 1.6 mają duże spalanie. :neutral:

Seth
12-08-2005, 18:05
nie 2.0 dohc przy normalnej jeździe nie pali więcej jak 12 litrów gazu...
ja mam 1.8 ohc na benzynie, przebieg 285 tys. km, gaźnik w stanie agonalnym i przy normalnej jeździe pali koło 11 benzyny... silniki na wtrysku i dohca są dość oszczędne, zwłaszcza w porównaniu do osiągów (zdrowe 2.0 dohc 120KM - do 100ki w 9.5 - 10.5 )

Imperius
18-08-2005, 14:59
moja propozycja jest BMW z ok 1992r.seria 3 albo 5 za bardza malo cene a to jednak bmw,mocny silnik a tani bo poprostu wychodza nowe modele

Zgadzam się, bmw 3 ok. 1990-1995 mają mocne silniki a i mało palą. Stylizacje zewnętrzna też jest jeszcze na topie więc czemu nie BMW??? :grin:

Nitric
18-08-2005, 20:30
więc czemu nie BMW??? :grin:
że bmw odpada niepowiedziałem, ale jakie mogą byc przykładowe ceny modeli w miarę utrzymanych, bo znając zycie te beemki przeważnie są i były katowane :roll:

BABELEC
18-08-2005, 20:49
W podanym przedziale cenowym możesz nabyć np. Opla Astrę I. To calkiem niezłe auto, proste w obsłudze. Łatwo dostępne i niezbyt drogie części. Całkiem fajnie się prowadzi. Można znaleźć modele z dobrym wyposażeniem (2 poduchy, ABS, wspom.). Mimo, że jest już 3 generacja Astry, to I prezentuje się calkiem nieźle. Sam bym się zastanawial nad Oplem.
Przykłady:
http://www.trader.pl/details,131,472369490728200511595115.asp
http://www.trader.pl/details,131,200082528081020051821441.asp

Nitric
19-08-2005, 10:43
no własnie wczoraj wieczorem tak se pomyslałem: a może by tak Astra 1-szej generacji...jak widac długo nie musiałem czekać :razz: a co do auta. Astra to rzeczywiscie moze byc ciekawe auto, ale cena znajduje się w górnym przedziale funduszy których podałem, chyba, ze byłaby to Astra z początków produkcji :roll: Poza tym astrę tez idzie nieźle przerobić ;)
przykład (http://img389.imageshack.us/img389/576/e419np2aq.jpg) <--auto znajomego z innego forum

Ice
19-08-2005, 11:20
przykład (http://img389.imageshack.us/img389/576/e419np2aq.jpg) <--auto znajomego z innego forum

Bez urazy, ona jest beznadziejna. I pewnie pod maską dławiące 1.6 .

Jak bym przymierzał się do Astry to tylko GSi. Całkiem fajne autko.

Seth
19-08-2005, 11:38
no padłem normalnie.... wieś tańczy i śpiewa.... skrzydło za duże.... za to felgi o 3 rozmiary za duże i do tego bez dystansów...do tego "gej-looki" i odłażąca dokładka zderzaka.... nie mówię już o bardzo pasujących tu "owiewkach"...
jak dla mnie kaszana, ale to tylko moje zdanie

Ice
19-08-2005, 11:41
to tylko moje zdanie

Nasze Seth, nasze.. ;)

Ktoś jeszcze dołącza się do klubu? :roll:

ilovebmw
19-08-2005, 11:46
to tylko moje zdanie

Nasze Seth, nasze.. ;)

Ktoś jeszcze dołącza się do klubu? :roll: Wasze i moje, delikatnie mowiac zrobione bez gustu...

AR 156
19-08-2005, 12:14
ja tez sie zgodze to Full Wies Tuning :damn: jak czsem przejezdzam przez pruszcz gdański widuje od groma aut tuningowanych w tym stylu :evil:

Wielbłąd
19-08-2005, 13:08
heh ten spoiler mnie rozbawił.... sory ale to jest wies w 100% tego znaczenia i tak jak Ice mysle ze pod maska jest dławiace 1.6.... eee bez komentarza normalnie niezle sie usmaiłem.... :mryellow: :razz:

Seth
19-08-2005, 13:35
obstawiam 1.4 8v :twisted:

el_
19-08-2005, 14:30
obstawiam 1.4 8v :twisted:
Ty się nie śmiej - mój tata miał kiedyś sedana z tym silniczkiem i autko się nie najgorzej zbierało ;)

Ice
19-08-2005, 14:54
obstawiam 1.4 8v :twisted:
Ty się nie śmiej - mój tata miał kiedyś sedana z tym silniczkiem i autko się nie najgorzej zbierało ;)

Tak, ale to jest tak dociążone, że może ledwo ruszać :twisted:

BABELEC
19-08-2005, 15:02
Tak, ale GSi dla świeżo upieczonego drivera nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo zamiast uczyć się jeździć, będzie się ścigał i bił rekordy.

Rajdy zaczyna się najczęściej od Cinque- Seicento na KJSach a nie od Imprezy WRC czy chociażby Evo VII w Nc-e.

Niech ujarzmi na poczetku nawet te 60 KM a potem, jak nabierze doświadczenia, wsiądzie w coś mocniejszego.

Ice
19-08-2005, 15:08
Tak, ale GSi dla świeżo upieczonego drivera nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo zamiast uczyć się jeździć, będzie się ścigał i bił rekordy.

Rajdy zaczyna się najczęściej od Cinque- Seicento na KJSach a nie od Imprezy WRC czy chociażby Evo VII w Nc-e.

Niech ujarzmi na poczetku nawet te 60 KM a potem, jak nabierze doświadczenia, wsiądzie w coś mocniejszego.

No już bez przesady, GSi nie jest jakimś potworem. A dodatkowa moc to bezpieczeństwo, tylko trzeba umieć z niej korzystać. W krytycznych sytuacjach zapas mocy zawsze się przydaje (vide wyprzedzanie np. ;) ).

Dominik999
19-08-2005, 15:13
Tak, ale GSi dla świeżo upieczonego drivera nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo zamiast uczyć się jeździć, będzie się ścigał i bił rekordy.

Rajdy zaczyna się najczęściej od Cinque- Seicento na KJSach a nie od Imprezy WRC czy chociażby Evo VII w Nc-e.

Niech ujarzmi na poczetku nawet te 60 KM a potem, jak nabierze doświadczenia, wsiądzie w coś mocniejszego.

No już bez przesady, GSi nie jest jakimś potworem. A dodatkowa moc to bezpieczeństwo, tylko trzeba umieć z niej korzystać. W krytycznych sytuacjach zapas mocy zawsze się przydaje (vide wyprzedzanie np. ;) ).
jasne, ale jak się ma już jakiekolwiek doświadczenie :roll:

BABELEC
19-08-2005, 15:15
Ice - tego mi nie tłumacz. To wie każdy, kto trochę pojeździ. Ale nie trzeba mieć na poczętke fury robiącej 100km/h w 8 sek. (czy 8,5 - już nie pomnę). A GSi jest szybkim samochodem. Sam wiem, co się ze mną dzieje, jak wsiądę do mocnej fury. Ciśnienie, by sprawdzić ile się da na maksa jest duże.
Nie wiemy, jakim kierowcą będzie Nitric i wciskanie mu 150 KM na dzień dobry nie musi być najlepszym wyjściem.

Jak sam wspomniałeś - trzeba umieć korzystać z mocy. A jaką wiedzę w tym zakresie ma "zielony listek"? :razz: Po naszych sławetnych kursach nauki jazdy?

ilovebmw
19-08-2005, 17:10
pozwole sobie odpowiedziec na ostatnie pytanie Babelca.
Wiedze ma zadna. 2 miesiace temu dostalem prawko i jak dzis pamietam jak na kursie (punto) po ludzku wkrecalem na obroty silnik zamiast przy 30 na godzine wrzucac 4 (to nie zart) a koles mi mowil zebym tak nie jezdzil, nie potrafiac logicznie wytlumaczyc dlaczego mam przy niskich obrotach wrzucac wyzszy bieg... jak pewnie nie tylko ja wiem, czlowiek po kursie musi sie uczyc od poczatku jezdzic.
co do mocnego pierwszego samochodu....ja na swoim miejscu nie mialbym nic przeciwko, na kursie bylo 60 koni, ktorych ujarzmienie bylo wprost smieszne, do tego trzeba bylo sie meczyc 30 godzin. teraz jezdze starszych samochodem 100-konnym i czuc wyraznie roznice, jednak wolalbym cos ok 120 koni bo podejrzewam ze to byloby w sam raz. doswiadczenia nie mam, ale trzeba je kiedys zdobywac.

Ice
19-08-2005, 21:53
Nie no panowie IMO przesadzacie. Kamikadze byl by zakup 200 konnego RWD, ale nie autka typu GSi. Jest szybkie, ale bez przesady, trzeba miec rozwage za kółkiem. Jak sie jej nie ma to można i za szybko Astra 1.4 wejsc w zakręt i umoczyć.

Yaku
30-08-2005, 18:09
Zamierzam kupic pierwsze autko
autko! nie malucha XD
ale nie wiem na co się nastawiac
kasy nie ma dużo (2-3 tys) wiec i zbyt drogi byc nie moze.

Puki nie rozpocznę pracy jako kierowca (zamierzam się max pól roku uczyc jazdy po naszych drogach) nie będę miał raczej zbyt dobrze płatnej pracy wiec ważne by opłaty nie by zbyt duże
Czasem sytuacja wymaga by przejechac pół polski dlatego przyjemna była by pewnośc że pojadę i wrócę o własnych siłach.

Miło jeśli by pod górką nie zdychał XD
wiec może byc mniejszy i mocniejszy.

Z tego co napisaliście dotychczas napisaliście wywnioskowałem że dobry byłby jakiś Golf 1.6
Niestety jedyny na jaki trafiłem przekracza moje możliwości finansowe (te 1200 ponizej XD) (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=62083452)
Wprawdzie był jeszcze drugi (http://www.allegro.pl/show_item.php?item=61318177) lecz jestem laikiem w mechanice pojazdów (wliczajac rower XD)

Jaki z Golfów moglibyście mi polecic. A może jakieś inne autko?

Mate
04-09-2005, 16:06
Wedlug mnie polecanie malucha to jest totalna glupota.
Szczegolnie w przedziale cenowym 10000-15000 zl.
Szkoda czasu tylko, w ogole na jakiekolwiek "zabytki".
I widze ze wlasciwie to krecicie sie wokol baardzo malej liczby aut.
A najpierw nalezalo by przejzec chocby ofert w necie aby moc sie sensowniej wypowiadac i rzucac tu aut przedpotopowych, na ktorych mlody kierowca tylko sie nameczy a i beda one dla niego powodem do wstydu. Nikt nie chcialby jezdzic szkarada.
Ja poszperalem troche i polecam cos okolo 10 letniego ale lepszego. Jest sporo ciekawych BMW (wcale nie zajchanych przez lyse lebki :) Omegi zwlaszcza przerobione na Gaz tez sa ok. W zyciu nie zastanawialbym sie nad zadnym Daewoo bo to jest koszmar i strata pieniedzy.
Moje propozycje:
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=61641736

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=61639309

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C430172

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C321014

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=60993535

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=61740053

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C459054

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=61152486

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=61293300

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C433570

Te auta szczegolnie przypadly mi do gustu sa ladne, zadbane i maja porzadne silniki ale bez przegiec (wiadomo wiekszy silnik wieeksze oplaty- sam mam Passata 2.5 V6 to wiem co pisze).
Calibra to bardzo fajny samochodzik ladnie wyglada i super sie nia jezdzi (zwlaszcza wersja 2.0- ale trzeba sporo poszukac zeby znalezc nie zajezdzona) Uwazam ze dobrym wyobrem byloby Audi 100 lub 80 bo to auta ktore mimo wieku podobaja sie a Audi to Audi ma swoja zasluzona renome za caloksztalt.
Hondy Civic to auta z naprawde bdb silnikami i dalej dobrze wygladajace mimo uplywu lat.
BMW wbrew powszechnej opinii wcale nie musi byc zajezdzone. Szczegolnie jesli pochodzi od 1 wlasciciela- przeciez byle "kibol" nie kupi auta za kilkaset tysiecy zl. Bardzo stare beemki sa czesto fatalne ale to okolo 1994 to swietny wybor bo to prestiz bdb wyposazenie, mocny silnik a umiarkowana cena.

Seth
04-09-2005, 16:41
z tych to tylko omega albo 5ka.... ewentualnie colt albo accord...

HAL
12-09-2005, 14:36
"pierwszy samochód" to - według mnie ( z moich własnych doświadczeń ), przede wszystikm kwestia ceny zakupu oraz opłat za ubezpieczenie, paliwo/gaz ew. założenie instalacji LPG, części zamienne itp, a także prosta konsrukcja samochodu, bez żadnej zbędnej elektroniki, wtrysków itp. co pozwala spokojnie i małym kosztem zapoznać się z zasadą działania poszczególnych mechanizmów auta.
Dlatego ze swojej strony polecałbym "na początek" takie auta jak Cinqecento 900 lub Sporting, Opel Corsa A, Kadett, Ford Fiesta, Escort, VW Polo lub Golf I, II, Nissan Micra, Seat Ibiza, wszystko z silnikami o pokemności nie większej niż 1400.

Mój kolega, który przygodę z motoryzacją rozpoczynał jednocześnie ze mną, wystartował z wyższego pułapu ( oczywiście to kwestia $$$ ) i zakupił kilkunastoletnie BMW 3 z silnikiem o dużej mocy co czyniło go niemalże bogiem we wsi. Jego przewaga nade mną skończyła się w momencie gdy przyszło liczyć straty. Spotkanie mojej Ś.P. "2107" ze słupem trakcji elektrycznej kosztowało mnie - ogółem - tyle co przednia szyba do jego auta, którą musiał wymienić ( razem z całym przodem od auta ) po tym, jak kobitka w Uno wymusiła mu pierwszeństwo na krzyzówce.

Ku przestrodze, no chyba że nie liczycie sie z pieniędzmi...

guzik_Darek
12-09-2005, 19:48
Skoda Felicia ale ta przed 1998 rokiem (lepiej wygląda :razz: ) mam sam do sprzedania taką. Stan bdb 1996 za 9000 zł :D ale nie będe opisywał :cool: A tak serio (felka też serio) to może jakiś Fiat Brava (jak wolisz większe auto) albo Bravo. Ewentualnie Opel Astra I albo Renault Megane. Ale i tak Skoda najlepsza oczywiście 1.3 MPi :wink:

Car_Master
14-09-2005, 11:13
ja polecam jakąś używaną limuzynę... jakis lincoln, na przyklad taki:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C390197

albo jakis starszy i tanszy :susp:

Nitric
14-09-2005, 14:26
taa tylko powiedz mi kto zapłaci mi OC za to auto, a poza tym auto na pewno żre benzyne jak głupie i jeszcze kosztuje o jakies 5000zł wiecej od górnej granicy kwoty jaką moge przeznaczyc na auto :roll: tak wiec Lincoln odpada...

Car_Master
15-09-2005, 11:50
to byl taki żart, ja bardzo lubię amerykany :twisted:

Olszak92
17-09-2005, 19:23
Moim zdaniem może warto by się zastanowić nad Suzuki Swift-em. Mało pali i nienajgorzej wygląda [ale tylko w wersji hatchback].

stanko
18-09-2005, 08:06
ja mam jeszcze czas na prawko jazdy ale jak juz bede mial to chcialbym sobie kupic jakies BMW mysle ze serii 5 z 1992-1995,te auta sa naprawde tanie a maja super silniki nie do zdarcia,maja tez dobre wyposazenie bo to w koncu BMW a jest tanie bo poprostu wychodza nowe modele

pit
18-09-2005, 21:10
witam to moj I post na tym forum
opisze wrazenia z jazd paroma tu wymienionymi autkami
duzo bylo o fordach, jak dla mnie moze byc skrzynia jest ok, reszta ponizej przecietnej, silniki o slabej trwalosci w 1,3 wymiana po 160tys km, w 1,8td(97r) po 190 tys km w tym ostatnim 2 razy pekl blok i poleciala elektryka, zawieszenie beznadzieja zarowno w escorcie jak i scorpio(97r) w tym ostatnim balem sie wyprzedzac przy predk. powyzej 140km/h im wieksze koleiny tym wieksza tragedia, auto lata po calym pasie, wine za to ponosi skomplikowane zawieszenie, tutaj troche rozregulowane ma przejechane 300tys km, co do tanszych autek jezdzilem polonezem i ladą, jak poldkiem( 91r) to nie moglem sie doczekac kiedy sie przesiade do lady(90r) jest bardziej dynamiczniejsza,
moj kolega mila peugeota 306 i golfa III, stwierdzil ze nigdy wiecej francuza
co do wyboru to zastanow sie nad nissanem sunny lub primera, dobre trzymanie sie drogi na prostej i w zakretach,bdb uklad kierowniczy, dobra skrzynia -latwo i precyzyjnie, fajnie sie zbiera, przewaznie dobrze wyposazone
pozdrawiam

AGENT
06-11-2005, 14:57
Nitric - za 10-15 tys. PLN polecałbym ci tylko jedno - kupno możliwie jak najmłodszego autka. Mam tu na myśli Seicento 900, lub Sc z silnikiem 1.1.
Ten drugi motor do tak małego autka pasuje idealnie i sprawia, że jest dynamiczne. Nie daj się namówić na jakieś kilkunastoletnie graty typu Golf 3 z przebiegami ponad 200 tys.km. Za 15 tys. można mieć 2 letnie Seicento z przebiegiem poniżej 10 tys. km. Takie autko to niemal nówka. Będziesz wtedy miał pewność, że wszędzie dojedziesz i przez najbliższe kilka lat na naprawy nie wydasz złotówki.
Znam ludzi, którzy jeżdżą Golfami 3 i co rusz muszą do nich dokładać, a kwoty nie są niskie. Koszty eksploatacji Seicento (ubezpieczenie, wacha) są nieporównywalnie niższe niż aut z motorami 1.6 czy 2.0. Przemyśl co się bardziej opłaca.

tomeko22
28-12-2005, 22:59
do miasta to agila albo 206,ew. clio2.a jak nie do miasta to astra 2

przemas1986
29-12-2005, 12:04
znam kilka osob ktore kupily nowe seicento i caly czas narzekaja, te gruchoty sie sypia tak szybko jak 126p, ja kupilbym kilkuletniego escorta lub punto ktore sa niezawodne

WaSyL__
29-12-2005, 12:52
każde auto sie posypie jesli jest zle użytkowane
Seicento + kratka + przedstawiciel handlowy = bardzo często gruchot....
każde inne może byc lepsze

marek
29-12-2005, 19:40
Moim zdaniem Honda Civic to badziewie i nigdy bym jej nie kupił. Peugeota 306 miałem i zdecydowanie nie polecam chociarz pierwsze wrażenie było przyjemne. Ja kupiłbym VW Golfa 3 albo Skode Felicie. Za te pieniadze myślałbym też o Oplu Vectrze.

mustangshelby
29-12-2005, 19:58
Ej, koleś co ty gadasz ?? Civic badziewie, a felicja ok ?? :ogh: Felicja zajmuje ostatnie miejsce w testach TUV,(felicja to w końcu złom) a honda to dobry samochod :wink:

BeeMiX
29-12-2005, 20:10
ja mam jeszcze czas na prawko jazdy ale jak juz bede mial to chcialbym sobie kupic jakies BMW mysle ze serii 5 z 1992-1995,te auta sa naprawde tanie a maja super silniki nie do zdarcia,maja tez dobre wyposazenie bo to w koncu BMW a jest tanie bo poprostu wychodza nowe modele

Za te same pieniądze możesz kupić Lexusa GS300, który jest o wiele ładniejszty, lepszy jakościowo i mechanicznie, no i oczywiście owiele rzadszy na drogach jak te bawarskie trupy. Na przykład bardzo okazyjnie http://allegro.pl/show_item.php?item=78674641

A co do pierwszego samochodu, u mnie może będzie Mazda RX3, mam taką upatrzoną, jak raz na 16 urodziny :wink:

ilovebmw
29-12-2005, 20:34
lexus rzeczywiscie piekna sprawa, ale bierzmy pod uwage jeszcze realia polskie. pierwszy samochod czasami wiaze sie z jakimis nieprzewidzianymi kosztami, cos popsujemy, o cos zawadzimy i co wtedy? koszty zwiazane z lexusem beda wyzsze. im rzadszy samochod tym trudniej do niego o dobrej klasy zamienniki. no chyba ze ktos ma pieniadze to moze kupowac co sobie zapragnie.

bmw nie zawsze wiazalo sie z dobrym wyposazeniem :???:

BeeMiX
29-12-2005, 21:00
Musze wam powiedzieć że ceny nieorginalnych zamienników mnie aż zdziwiły , za klocki hamulcowe bodajże nie wiecej jak 200zł, filtr oleju też w granicach rozsądnych cen. Faktycznie były by problemy ze znalezieniem części blacharki pewnie, no a wyposażenie na Europe było pełne, 0 dodatków, wszystko w standardzie.

tomeko22
29-12-2005, 21:07
czemu admin usuwa moje posty?

Suchy
30-12-2005, 15:59
Moim zdaniem nie ma leprzego auta na początek od BMW serii 3 model E30 (kwadrat).
1. Tani w zakupie
2. Nie jest prawdą że części są drogie bo nie są a poza tym jest ich bardzo dużo
3. Napęd na tył dzięki czemu można sie nauczyć opanowywać samochód i ogólnie dobry do podszkolenia techniki jazdy
4. Ogólnie wytrzymałe auto
5. Ocynkowana blacha
6. Ogromne możliwości tuningowania
7. Mocne i wytrzymałe silniki jak na tamte lata
8. Sam fakt że jest to BMW
9. Łatwo dostępny, jest dość sporo tych aut, zwłaszcza sporowadzonych z zagranicy
10. Nie ma kłopotu ze sprzedażą takiego auta
Według mnie to jest 10 powodów dla których pownieneś zastanowić się nad BMW. A cena takiego auta to około 6 tyś zł za dobry egzemplaż. Polecam silnik 1,8 L a auto najlepiej jak by było z roku 1990 lub 1991.

colin4
30-12-2005, 16:05
Ja za cztery latka będę miał osiemnastkę, ale jak zrobie prawko to poluje na imprezkę z 2002 roku np. taką jak ta:
http://img.otomoto.pl/photos/original/C7/C766/C76646/C766465_1.jpg

BeeMiX
30-12-2005, 16:09
Ja za cztery latka będę miał osiemnastkę, ale jak zrobie prawko to poluje na imprezkę z 2002 roku np. taką jak ta:
http://img.otomoto.pl/photos/original/C7/C766/C76646/C766465_1.jpg

Też myślałem o Scoobym ale raczej o troche nowszej, biorąc pod uwage że 1-2 letnie WRX STi kosztują teraz 20 tyś $ za 2-3 lata bedą w racjonalnej cenie.

Mercedesw123
30-12-2005, 16:14
jesli chodzi o mnie na poczatek wybralbym male auto np.
Forda Fieste Xr2i (np. taką: http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=78127760)
a dopiero pozniej jakies auto wieksze i "powazniejsze"

AGENT
30-12-2005, 16:24
jesli chodzi o mnie na poczatek wybralbym male auto np.
Forda Fieste Xr2i (np. taką: http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=78127760)
a dopiero pozniej jakies auto wieksze i "powazniejsze"

Człowieku, ta Fiesta to jest już awantura! Po Giżu jeździ jedna, taka sama w czarnym kolorze (ziomek ma). 1,6 motor do takiego autka to już jest ścigant, ma odejście, wszystkich możesz brać :lol: To jest usportowiona wersja Fiesty takim to już można poszaleć.

marek
30-12-2005, 20:08
Ej, koleś co ty gadasz ?? Civic badziewie, a felicja ok ?? :ogh: Felicja zajmuje ostatnie miejsce w testach TUV,(felicja to w końcu złom) a honda to dobry samochod :wink: Bez komentarza. :lol:

Seth
30-12-2005, 20:16
Ej, koleś co ty gadasz ?? Civic badziewie, a felicja ok ?? :ogh: Felicja zajmuje ostatnie miejsce w testach TUV,(felicja to w końcu złom) a honda to dobry samochod :wink: Bez komentarza. :lol:

JW. :lol: możę wykażesz nam w czym skoda favorit w nowej budzie jest lepsza od civica :susp:

marek
31-12-2005, 14:38
Ogólnie auta są podobne jesli chodzi o przestrzeń itp. Felicia ma gorsze wykończenie wnętrza ale za to jest jaśniejsze i jak dla mnie ładniejsze ale to kwestia gustu. Pod wzgledem awaryjności Honda też wygrywa bo to japończyk, za to części do Skody kosztują grosze. Silnik 1.6 75 KM w Felici jest dużo lepszy od 90-konnego 1.4iS w Hondzie. Jest przedewszystkim dużo bardziej elastyczny, Felicia z tym slnikiem przyspiesza do "setki" w 12 s a Hondzie Civic 1.4iS 5d zajmuje to 13 sekund. Największą róznicę robi jednak cena. Za Felicie 1.6 z 2000 roku z dobrym wyposażeniem zapłacimy jakieś 14 tysiecy zł albo taniej. Za te pieniądze można mieć troche starszego Golfa. Natomiast honda Civic 5d z 98 roku była niedawno na giełdzie za 21 tysięcy zł!! Moim zdanie trzeba być kompletnym idiotą żeby wydać taką sumę na auto tej klasy skoro można mieć w tej cenie VW Passta B5 czy Skode Octavie!!

Seth
31-12-2005, 14:43
civic 1.4iS w warunkach bojowych setkę robi w 10.5 - 11s. poza tym... nie wziąłeś jednej rzeczy pod uwagę... trwałości... silnik hondy po 300 000 km będzie w całkiem niezłym stanie, a w felicji już połowa będzie po wymianie
zgadnij czemu hondy są drogie? bo są trwałe i dobre, :smile:

Robak
31-12-2005, 14:55
Dobra Marek juz wystarczy tych głupot. Po twoim stwierdzeniu ze silnik od felicji 1.6 75 koni jest lepszy od civica 1.4 90 koni mozna uznac ze jestes nieduczonym tumanem a jakie arguemnty ci by tu nie przytaczac to i tak bedziesz pieprzyc swoje farmazony jak potłuczony. Twoj pobyt od poczaku na forum przejawia sie uwielbiniem do marki skoda ktora jest tansza, tandetna nudna, namiastka WV( w sumie nie mam do tej marki) i najezdzaniem nie wiadomo dla czego na honde. Skoda nigdy przenigdy nie przescignie koncernu hondy pod zadnym aspektem z wyjatkiem ceny. Wiadomo co dla kogo.

marek
31-12-2005, 19:25
Seth, zdefiniuj mi pojęcie warunki bojowe :lol: A co do ciebie Robak to robaki wyjadły ci mózg! Powiedz mi jakie kretynie podałes argumenty, że 1.4iS to dobry silnik?! Jest bardzo NIE elastyczny i pali ponad 8 litrów benzyny. Honda nigdy nie dorówna żadnemu autu z grupy VW. Ani wyposażeniem, ani prestiżem, ani wykonaniem. I z doświadczenia wiem, że przynajmnej wiekszość kierowców Hondy to frajerzy, którzy myślą, że wszystko co maja jest najlepsze.

mustangshelby
01-01-2006, 14:32
Honda nigdy nie dorówna żadnemu autu z grupy VW. Ani wyposażeniem, ani prestiżem, ani wykonaniem.
Chcesz nam wmówić że Skoda felicja jest bardziej prestiżowa i lepiej wykonana od hondy Civic?? :?: :shock: :ogh:

Robak
01-01-2006, 15:11
Silnik hondy 1.4 jest lepszy od silnika felicji 1.6 pod wieloma wzgledami. Piszesz tu o elastycznosci i masz w pewnym sensie racje. Skoda osiaga [email protected] obrotow a honda [email protected] jednak jak na swoja pojemnosc silnik jest dosc elastyczny a w lekkim civicu wystarczy zeby sprawnie przyspieszac nawet od niskich obrotow( jezdziłem wiem o czym mowie).
Dzieki 16 zaworowej głowicy silnik civica jest bardzo oszczedny co sie przekłada na praktyke. Spalanie w cyklu miejskim wynosi 7,5 litra. Przestazała 8 zaworowa jednostka z epoki kamienia łupanego znajudujaca sie w felicji odznacza sie spalaniem w miescie na poziomie 8,8 litra. Tu mamy deklasacje rywala o 1,3 litra. Wg mnie to bardzo duza roznica.
Tu przejde do sedna sprawy czyli mocy. Mniejsza pojemnosc i wieksza az o 15Koni moc przekłada sie na osiagi i ukazuje kunszt inzynierow hondy. 90 [email protected] obrotow przy niewielkiej masie gawarantuje namiastke sportowego samochodu. Kazdy młody człowiek bedzie miał usmiech na twarzy. 75 [email protected] obrotow to charakterystyka na miare diesla z emocjami dla emerytow. Przyspieszenie 0-100km/h mowi samo za siebie.Honda deklaruje 10,8 s natomiast skoda 12s. To mamy kolejna deklasacje rywala. Predkosc maxymalna 177km /h w civicu i 170km/h felicji. Niewiele lepiej ale jednak.Wszystko to przy prawie identycznej masie. Silniki hondy sa niezniszczale i robia kolosalne przebiegi co sie przekłada na ilosc starych civicow widocznych na drogach.Jest ich mnostwo. Natomiast skoda favorit to juz auto egzotyczne a felicji tez juz jakos mniej jezdzi.Wystarczy argumentow?
Nalezy tu wspomniec o trzymaniu sie drogi, hamulcach, bezpieczenstwie, wyposazeniu, stylizacji oraz trwałosci pojazdu.Pod kazdym z tych aspektow civic miazdzy felicje.
Nie twiedze ze honda jest najlepsza ale kazda honda jest lepsza od kazdej skody. Natomiast VW i honda prezentuja podobny poziom lecz probuja zdobyc swoich klientow produkujac pojazdy o zupełnie innym charakterze
Dane hondy:http://www.hondapl.org/
Dane skody:http://skoda.autokacik.pl/
Na takim wyrombanym kacu zmuszasz do wysiłku.Niech cie pochłona ognie piekielne(zartuje)

Seth
01-01-2006, 15:18
Seth, zdefiniuj mi pojęcie warunki bojowe :lol:
normalna droga - start spod świateł, kierowca, który umie jździć samochodem :)

stanko
01-01-2006, 15:19
ja mam jeszcze czas na prawko jazdy ale jak juz bede mial to chcialbym sobie kupic jakies BMW mysle ze serii 5 z 1992-1995,te auta sa naprawde tanie a maja super silniki nie do zdarcia,maja tez dobre wyposazenie bo to w koncu BMW a jest tanie bo poprostu wychodza nowe modele

Za te same pieniądze możesz kupić Lexusa GS300, który jest o wiele ładniejszty, lepszy jakościowo i mechanicznie, no i oczywiście owiele rzadszy na drogach jak te bawarskie trupy. Na przykład bardzo okazyjnie http://allegro.pl/show_item.php?item=78674641

A co do pierwszego samochodu, u mnie może będzie Mazda RX3, mam taką upatrzoną, jak raz na 16 urodziny :wink:
racja,GS300 to swietny woz i razdki,stare BMW na drogach jest multum

AGENT
01-01-2006, 15:27
A czy wy nie widzicie, że ten GS300 z ogłoszenia jest po solidnym dzwonie? :evil: Przejrzyjcie w końcu na oczy, bo się podniecacie rozbitą kupą złomu! Normalny Lexus z podobnego rocznika to kosztuje ze 2 razy tyle. Uwierzyliście, że ktoś sprzedaje dobrego Lexa za 15 kawałków? :lol:

marek
01-01-2006, 19:37
Robak jaka Honda 1.4iS ma 10,8 do setki?? Bo ja brałem dane z tego samego źródła co ty i w teście porównawczym Almery i Civica 5d jest napisane ze ma 13s do 100km/h. Nie twierdze, że Skoda jest lepsza bo pod wieloma względami przegrywa ale nie we wszystkim. Mówisz ze silnik 1.6 jest przestarzały, a ten silnik był jeszcze długo montowany w wielu autach łącznie z Octavią. Jest bardzo trwały i dość ekonomiczny. Nie wiem ile taki silnik może wytrzymać ale Felicie 1.3 widywałem juz z przebiegami ponad 300 tys. km i były w dobrym stanie. Nie wiem skąd wziąłeś te 7,5 litra Hondy w mieście bo ja teoretycznie na tej samej stronce przeczytałem, że spala ŚREDNIO 8 litrów! Trzymanie sie drogi ,hamulce i bezpieczeństwo są podobne. Wyposażenie Felici na naszym rynku raczej nie jest niestety bogate, znacznie lepiej jest w niemczech. Skoda to VW a Honda nie dorówna VW. Nikogo nie zmusze i kto co woli to kupi ale ja bym wolał Skode. Mam nadzieje, że niedługo kupię sobie moją pierwszą Skode z tym, że raczej model Favorit.

marek
01-01-2006, 19:41
Seth, zdefiniuj mi pojęcie warunki bojowe :lol:
normalna droga - start spod świateł, kierowca, który umie jździć samochodem :) I chyba nitro brałes pod uwage?? :mryellow:

Seth
01-01-2006, 20:04
wybacz, ale nie do końca...
może tak:)
Civic 1.4iS objeżdża mnie od 3ki
ja objeżdżam felicję 1.6 75KM i fabię sedan 1.4 75KM

wszsytkie 4 samochody seryjne, wyścigi były w takich samych warunkach

marek
01-01-2006, 21:02
wybacz, ale nie do końca...
może tak:)
Civic 1.4iS objeżdża mnie od 3ki
ja objeżdżam felicję 1.6 75KM i fabię sedan 1.4 75KM

wszsytkie 4 samochody seryjne, wyścigi były w takich samych warunkach Ja sie nie scigałem ale wiem, że na papierze Civic 1.4iS ma 13s a Felicia 1.6 12s do 100km/h.

BeeMiX
01-01-2006, 21:12
No jest po niezłym dzwonie :grin: I za 600zł to co najwyżej mozna boczne szyby kupić :grin:

Seth
01-01-2006, 21:14
i w związku z tym będziesz wierzył papierom, mimo, że rzeczywistość jest inna?

spójrz sobie na www.carfolio.com ... tam Civic łezka 1.3 ma 11.3 do setki, mając 75KM, więc 1.4 go, jak sądzisz, będzie miało 2 sekundy więcej :lol:
na tej samej stronce octavia 1.6 75KM ma 14.5 sekundy, felicja jest mniejsza więc powiedzmy, że ze 2 sekundy da się urwać :)

BKX
01-01-2006, 21:53
Pozwole sie wtracic w spor Civic & Felicia. Silniki Skody Felici, jak rowniez jednostka 1.4 ze Skody Fabii to stare konstrukcje, pochodzace jeszcze z modelu Favorit (po modyfikacji oczywiscie) lecz dobre. Dobre, bo wytrzymale i... tyle! Wiem, bo mam w rodzinie Fabie 1.2 (nowa konstrukcja VW na 3 cylindrach o mocy ok. 70KM - nie pamietam dokladnie) bez problemu daje rade jednostce 1.4 Fabii czy starej 1.6 z Felici!!!! podczes zakup byl lekki dylemat, lecz polecono wlasnie 1.2 i mimo mniejszej jednostki samochod jezdzi o wiele lepiej niz na starych motorach. A co do Civica, to jednostki 1.4, 1.5 i 1.6 sa swietne! Nie czytalem dokladnie wszystkich postow od poczatku tego sporu, wiec nie wiem ktory rocznik tej Hondy. Kolega ma model z Canady z 1994 r. z jednostka 1.5. Zamontowal w nim stozek (nie wiem jaki, bo sie nie znam). Samochod wydaje tak piekny dzwiek, jest tak niesamowicie dynamiczny, ze jak pierwszy raz wsiadlem, to myslelm, ze jest tam duzyyyyyyyyyyyyy silnik! Nawet nie ma sensu porownywac, bo Honda stworzyla kalse sama w sobie, a suche dane na papierku, to wiecie do czego moga pasuzyc ;)

Seth
01-01-2006, 21:56
silnik 1.4 z felicji, i fabii (1.4 68KM) jak napisał BMX18, to silnik pamiętający czasy przed favoritką... to jest zmodyfikowany silnik ze skody 120, nieco poprawiony, z nową głowicą - swojądrogą, popularny sposób na tuning 120ki, to założenie gratów od fabii :D

marek
01-01-2006, 22:01
Fabia 1.2 ma 54 lub 64KM i nie ma szans z Felicią 1.6, której silnik pochodzi z VW (z 1.3 zresztą też nie). 1.4 w Fabi, który pochodził jeszcze ze Skody już sie nie montuje. Tak jako ciekawosta to Honda Civic 1.4iS ma na papierze 13,3 s do 100km/h a Felicia 1.3 13,5 s. Pamietajmy, że Felicia ma tylko 68KM a Honda aż 90KM.

marek
01-01-2006, 22:03
silnik 1.4 z felicji, i fabii (1.4 68KM) jak napisał BMX18, to silnik pamiętający czasy przed favoritką... to jest zmodyfikowany silnik ze skody 120, nieco poprawiony, z nową głowicą - swojądrogą, popularny sposób na tuning 120ki, to założenie gratów od fabii :D W Felici był 1.3 a nie 1.4.

Seth
01-01-2006, 22:07
wiem, że w felicji był 1.3 ale to ten sam silnik...

możesz mi powiedzieć, na którym papierze civic ma takie osiągi bo wszystkie źródła, które znam, podają między 10 a 10.8

Di Kej
02-01-2006, 07:08
Jednym z moich źródel są stare karty samochodowe.......tam ma przyspieszenie chyba 10,8 albo 10,9 (silnik 1.4)

BABELEC
02-01-2006, 07:50
Civiki VII (chyba) generacji (od 1995 r.), bo wydaje się, że o nich mowa miały wg danych 13,3 sek. do setki. Znalazłem m.in. takie INFO (http://www.hondapl.org/civic5d/danetech/5D96-98.html). Ta wartość figurowała też w katalogach Samochody Świata Auto Motor i Sportu.

AGENT
02-01-2006, 10:59
Jeśli chodzi o Hondę, to proponuję coś takiego: nieduży przebieg i ładne, 3 drzwiowe nadwozie.
http://www.trader.pl/details,131,100276523.asp
Z Felicii, to np:
http://www.trader.pl/details,131,100159450.asp

Ja osobiście z tych dwóch aut wybrałbym Fele, bo ma mały przebieg i jest młodsza. Ale faktycznie, jakbym miał za 15.000 PLN kupować auto to tylko Seicento, nic innego nie wchodziło by w grę.

BKX
02-01-2006, 11:39
marek nie upieraj sie, bo nie masz racji, jesli wyznacznikiem twojej wiedzy sa tylko dane techniczne podawane przez producenta, to zycze Ci dobrych argumentow w innych sporach. Poszukaj sobie testu dlugodystansowego tych modeli, znajdz wyniki testow przeprowadzonych przez dzienikarzy motoryzacyjnych, wtedy mozesz sie wyklucac o takie sprawy. Wyniki testow sa czesto bardzo odmienne niz podane dane przez producenta. Nawet jesli te twoje 13 sekund w Felici (suche dane) daj rade Hondzie, bo przyjmujemy ze tak jest, to chce widziec twoja mine, jak predkosc przekroczy 100 km/h ;)

Powracajac jeszcze do Fabii 1.2 64KM i Felici 1.3, jesli uwazasz, ze mnie odstawisz tym silnikiem na swiatlach, to mozemy sie zmierzyc :twisted: Wiem co mowie, bo czesto mam okazje go prowadzic i mimo, ze jest to tak mala jednostka, to do 120 km/h rwie jak szalona ;) Stary silnik 1.3 z Felici nie ma najmniejszych szans.

Suchy
02-01-2006, 12:38
Wy chyba jesteście szaleni. Chcecie porównywać Skode Felicie i Honde Civic? W Skodzie nawet nie były poduszki powietrzne montowane. I jeszcze się kłucicie że Skoda objedzie Honde?! LOL!
A co do Marka to nie mam nic przeciwko że lubisz marke Skoda ale nie uważaj że są to najleprze samochody na świecie. Mówisz że Felicia jest lepsza od Civica i że musiał byś być kompletnym idiotą żeby kupić Honde. No bez jaj! Wiadomo że są lepsze auta i musisz to zaakceptować i nie gadać głupot zwłaszcza takich, że silnik Skody 1.3 jest lepszy od silnika Hondy 1.4. LOL!

marek
02-01-2006, 13:30
Wy chyba jesteście szaleni. Chcecie porównywać Skode Felicie i Honde Civic? W Skodzie nawet nie były poduszki powietrzne montowane. I jeszcze się kłucicie że Skoda objedzie Honde?! LOL!
A co do Marka to nie mam nic przeciwko że lubisz marke Skoda ale nie uważaj że są to najleprze samochody na świecie. Mówisz że Felicia jest lepsza od Civica i że musiał byś być kompletnym idiotą żeby kupić Honde. No bez jaj! Wiadomo że są lepsze auta i musisz to zaakceptować i nie gadać głupot zwłaszcza takich, że silnik Skody 1.3 jest lepszy od silnika Hondy 1.4. LOL! Dla twojej informacji Felicia miała poduszki. Było ich maksymalnie 4 w limitowanej wersji Perfect (Safe Line). Ja powiedziałem, ze moim zdaniem silnik Felici 1.6 jest lepszy od Hondy 1.4 a nie 1.3!!

Podam przykłady dla porównania.
Felicia: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C746590 , http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C475203
Civic: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C689420 , http://www.moto.allegro.pl/show_item.php?item=78473182
W obu przypadkach drugi przykład to auto z silnikiem diesla.

Seth
02-01-2006, 13:44
w ostatnim roku produkcji, i w serii limitowanej. a "seria limitowana" to co innego niż "seria" :wink:

marek
02-01-2006, 14:14
w ostatnim roku produkcji, i w serii limitowanej. a "seria limitowana" to co innego niż "seria" :wink: O czym mówisz??

Michak91
02-01-2006, 14:24
wiecie co... :mryellow:
felicia to kwadratowy klocek i do tego "to tylko skoda" i ta marka nie budzi żadnych emocji
honda... :mryellow:
bezawaryjna (ponoć) i ....(coś jeszcze)
może bardziej "uczuciowa" niż skoda :mryellow: :razz:

w tym przedziale cenowym i "wielkościowym" rzuciłbym okiem na RENAULT MEGANE
np http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C738189
albo http://allegro.pl/show_item.php?item=79425682
ta renówa jest bardzo ładna wręcz piękna :cool:

Seth
02-01-2006, 14:27
w ostatnim roku produkcji, i w serii limitowanej. a "seria limitowana" to co innego niż "seria" :wink: O czym mówisz??

z takim lekkim przymrużeniem to było, ale wybacz, w felicji poduszki występowaly jak widać głównie w seriach limitowanych, a nie w seryjnym wyposażeniu, jak w hondzie

Suchy
02-01-2006, 14:29
Ogólnie auta są podobne jesli chodzi o przestrzeń itp. Felicia ma gorsze wykończenie wnętrza ale za to jest jaśniejsze i jak dla mnie ładniejsze ale to kwestia gustu. Pod wzgledem awaryjności Honda też wygrywa bo to japończyk, za to części do Skody kosztują grosze. Silnik 1.6 75 KM w Felici jest dużo lepszy od 90-konnego 1.4iS w Hondzie. Jest przedewszystkim dużo bardziej elastyczny, Felicia z tym slnikiem przyspiesza do "setki" w 12 s a Hondzie Civic 1.4iS 5d zajmuje to 13 sekund. Największą róznicę robi jednak cena. Za Felicie 1.6 z 2000 roku z dobrym wyposażeniem zapłacimy jakieś 14 tysiecy zł albo taniej. Za te pieniądze można mieć troche starszego Golfa. Natomiast honda Civic 5d z 98 roku była niedawno na giełdzie za 21 tysięcy zł!! Moim zdanie trzeba być kompletnym idiotą żeby wydać taką sumę na auto tej klasy skoro można mieć w tej cenie VW Passta B5 czy Skode Octavie!!

Po pierwsze sorry za pomyłke. Chodziło mi o ten właśnie silnik 1.6. To co napisałeś jest śmieszne! Honda a Skoda. Porównanie bezsensowne i ty jeszcze się kłucisz że Skoda ma lepszy silnik. Nie bądź śmieszny. Już wcześniej pisałe co myśle o tym.

Max
02-01-2006, 14:32
Na początek najlepiej maluszka :wink:

marek
02-01-2006, 14:39
w ostatnim roku produkcji, i w serii limitowanej. a "seria limitowana" to co innego niż "seria" :wink: O czym mówisz??

z takim lekkim przymrużeniem to było, ale wybacz, w felicji poduszki występowaly jak widać głównie w seriach limitowanych, a nie w seryjnym wyposażeniu, jak w hondzie No co ty!! Zwykły GLX w polsce po liftingu miał w serii poduszke. Za dopłata mógł mieć 2. W Angli natomiast jeszcze nie widziałem Felici bez poduszki. Michalak91 zależy dla kogo, ja np. nie lubie francuzów od kiedy miałem Peugeota 306.

Michak91
02-01-2006, 14:42
Michalak91 zależy dla kogo, ja np. nie lubie francuzów od kiedy miałem Peugeota 306.
Po pierwsze to nie MichalaK91 tylko Michak91.
A po drugie to grzeczniej synku i troche szacunku dla innych. :damn:
Dobra kochasz skody bo takową masz i co z tego... :???:
Kultury...kultury......

Seth
02-01-2006, 14:50
po liftingu, czyli mamy 98 rok... Civic od 95roku miał w serii poduszkę albo i dwie...

marek
02-01-2006, 15:00
po liftingu, czyli mamy 98 rok... Civic od 95roku miał w serii poduszkę albo i dwie... Nie wiem dokładnie jak to było z Felicią przed liftingiem ale miały od początku poduszki.

marek
02-01-2006, 15:02
Michalak91 zależy dla kogo, ja np. nie lubie francuzów od kiedy miałem Peugeota 306.
Po pierwsze to nie MichalaK91 tylko Michak91.
A po drugie to grzeczniej synku i troche szacunku dla innych. :damn:
Dobra kochasz skody bo takową masz i co z tego... :???:
Kultury...kultury...... Po pierwsze nie mam Skody, a po drugie co ja ci takiego powiedziałem?? :damn:

Seth
02-01-2006, 15:10
po liftingu, czyli mamy 98 rok... Civic od 95roku miał w serii poduszkę albo i dwie... Nie wiem dokładnie jak to było z Felicią przed liftingiem ale miały od początku poduszki.

uwierz mi, nie miały, parę felicji w życiu widziałem, pare części do nich sprzedałem, pierwsza poduszka była tylko w opcji w bogatszych wersjach

marek
02-01-2006, 15:34
po liftingu, czyli mamy 98 rok... Civic od 95roku miał w serii poduszkę albo i dwie... Nie wiem dokładnie jak to było z Felicią przed liftingiem ale miały od początku poduszki.

uwierz mi, nie miały, parę felicji w życiu widziałem, pare części do nich sprzedałem, pierwsza poduszka była tylko w opcji w bogatszych wersjach Może w Polsce na samym początku, ale za granica już na początku miały nawet 2 poduszki. Najlepsza była nie oferowana w Polsce wersja Laurin&Klement, która miała: skórzaną tapicerke, 2 poduszki, ABS, el. lusterka, szyberdach itd. Dodaje fotke wnętrza.

AGENT
02-01-2006, 15:41
Wspominalem kiedyś, że mój wujek ma Felę 1,3 GLXi, jest kompletnie gola, tylko centralny zamek z alarmem ma wstawiony. Jednak tą Felę to bym z zamkniętymi oczami brał, jeśli by sprzedawał. Jest z września 97r. i ma ok. 39.400 km przebiegu. Jeszcze nigdy nie widziałem jej brudnej, normalnie cudeńko, takich aut to ze świeczką szukać! Z rozmów z wujkiem wiem jakie usterki występowały: wymiana wydechu po ok. 5 latach (śmieszne pieniądze - 60 PLN caly układ wydechowy :shock: ), wymieniony akumulator, świece (po 30 tys. km), a nie tak dawno pojawiła się usterka związana z elektryką, jakiś moduł, czy coś - normalnie w ASO to by wyniosło ok. 1000 pln, ale u fachowca w jakimś warsztacie tylko 100 pln. Ta usterka elktryki to przypadłość tego modelu. Tylko spalanie... w mieście przy bardzo delikatnej jeździe nawet aż 9,5 l, na trasie ok. 6,5l. Ale teraz mechanik w Skodzie podłączył laptopa i coś tam przestawił w elektronice, nie wiem, ale teraz ma mniej spalać, jeszcze się nie pytałem, czy pomogło.
Reasumując Fela oferuje dużo miejsca i przyzwoite warunki podróżowania, za stosunkowo niskie pieniądze. Na pewno wybrałbym taką Felicjię w takim stanie, niż Civica też z rocznika 97, lecz z kilkukrotnie większym przebiegiem.

Suchy
02-01-2006, 15:43
Bardzo tandetne wnętrza miały te Skody. Śmiesznie to wygląda w połączeniu ze skórą a ta też nie jest zbyt ładna.

AGENT
02-01-2006, 15:53
I tu się nie zgodzę. Moim zdaniem Fele jak na auta z 97 r. miały ładną deskę rozdzielczą i wiele przydatnych gadżetów, ot choćby obrotomierz, kontrolka włączonych świateł czy lampka w bagażniku i to w uboższych wersjach. Niby banał, ale w innych autach tej klasy i z tego rocznika nie było tego. Np. w moim Uno nie ma niestety tych rzeczy :/
Wyczytałem teraz w prospekcie Felicii z 97r., że nawet klima była dostępna oraz 2 poduchy.

Suchy
02-01-2006, 16:04
I tu się nie zgodzę. Moim zdaniem Fele jak na auta z 97 r. miały ładną deskę rozdzielczą i wiele przydatnych gadżetów, ot choćby obrotomierz, kontrolka włączonych świateł czy lampka w bagażniku i to w uboższych wersjach. Niby banał, ale w innych autach tej klasy i z tego rocznika nie było tego. Np. w moim Uno nie ma niestety tych rzeczy :/


Hehe. Po pierwsze to tylko lepsze lub nowsze wersje miały obrotomierz a kontrolka włączonych świateł czy lampka w bagażniku to nie jest żaden elemen wyposarzenia czy bajer tylko podstawowa rzecz jaką powinien mieć w tych latach samochód a po drógie zobacz zdjęcie jakie załączył Marek i zwróć uwagę jak to wygląda. Naprawde bardzo kiepska jakość materiałów a zwłaszcza ich spasowanie albo zobacz jak wygląda ten boczek drzwi wykończony skórą. TANDETA.

marek
02-01-2006, 16:50
I tu się nie zgodzę. Moim zdaniem Fele jak na auta z 97 r. miały ładną deskę rozdzielczą i wiele przydatnych gadżetów, ot choćby obrotomierz, kontrolka włączonych świateł czy lampka w bagażniku i to w uboższych wersjach. Niby banał, ale w innych autach tej klasy i z tego rocznika nie było tego. Np. w moim Uno nie ma niestety tych rzeczy :/


Hehe. Po pierwsze to tylko lepsze lub nowsze wersje miały obrotomierz a kontrolka włączonych świateł czy lampka w bagażniku to nie jest żaden elemen wyposarzenia czy bajer tylko podstawowa rzecz jaką powinien mieć w tych latach samochód a po drógie zobacz zdjęcie jakie załączył Marek i zwróć uwagę jak to wygląda. Naprawde bardzo kiepska jakość materiałów a zwłaszcza ich spasowanie albo zobacz jak wygląda ten boczek drzwi wykończony skórą. TANDETA. A widziałeś jak wygląda boczek drzwi w Golfie 3 ze skórzaną tapicerką??

Seth
02-01-2006, 16:55
Laurint & Klement nie weszla w 93ym roku, mój drogi :) powiedziałbym, że 96-97

Suchy
02-01-2006, 17:18
Jasne że widziałem. A co ? Może powiesz że jest gorszej jakości od Felici ?

marek
02-01-2006, 20:10
Laurint & Klement nie weszla w 93ym roku, mój drogi :) powiedziałbym, że 96-97 Produkcje Felici rozpoczęto we wrześniu 1994 a wersja L&K to chyba 1995-96 ale nie wiem dokładnie (napewno 1995).

marek
02-01-2006, 20:12
Jasne że widziałem. A co ? Może powiesz że jest gorszej jakości od Felici ? To dokładnie ten sam wzór i ta sama jakość skóry, tyle że w Golfie jest czarna.

Suchy
02-01-2006, 20:23
I tu nie zgodze się z Tobą bo w VW jest to wszystko ładniej spasowane. Nie wygląda tak tandetnie jak w Skodzie. Może i jest podobnie zaprojektowane bo to w końcu jakaś część VW.

marek
02-01-2006, 20:29
I tu nie zgodze się z Tobą bo w VW jest to wszystko ładniej spasowane. Nie wygląda tak tandetnie jak w Skodzie. Może i jest podobnie zaprojektowane bo to w końcu jakaś część VW. No spasowanie deski rozdzielczej w Felici nie było za dobre i czasem dokuczało skrzypienie, ale wątpie żeby to samo dotyczyło skórzanej tapicerki na drzwiach.

Suchy
02-01-2006, 20:36
A ja wąpite w to żebyś miał racje i naprawde zobacz jak to wygląda jakby przykleili kawał skóry na te drzwi i powiedzieli nara. A powinno to się łączyć w jedną całość a nie mieć ranty, kanty i szczeliny !

marek
02-01-2006, 20:43
A ja wąpite w to żebyś miał racje i naprawde zobacz jak to wygląda jakby przykleili kawał skóry na te drzwi i powiedzieli nara. A powinno to się łączyć w jedną całość a nie mieć ranty, kanty i szczeliny ! Nie no, aż tak źle to nie jest zrobione. Moze nie perfekt ale bez przesady.

Suchy
02-01-2006, 20:47
Nie mówie że jest aż tak tragicznie ale jest nieciekawie to zrobione. Bardzo mi się nie podoba takie wykończenie wnętrza i zwracam zawsze na to uwagę.

Seth
02-01-2006, 20:56
Laurint & Klement nie weszla w 93ym roku, mój drogi :) powiedziałbym, że 96-97 Produkcje Felici rozpoczęto we wrześniu 1994 a wersja L&K to chyba 1995-96 ale nie wiem dokładnie (napewno 1995).


w 93 rozpoczeli produkcję, fakt L&K to koniec 95go

marek
02-01-2006, 21:26
Laurint & Klement nie weszla w 93ym roku, mój drogi :) powiedziałbym, że 96-97 Produkcje Felici rozpoczęto we wrześniu 1994 a wersja L&K to chyba 1995-96 ale nie wiem dokładnie (napewno 1995).


w 93 rozpoczeli produkcję, fakt L&K to koniec 95go W 1993 to zaczęli tłuc Favorite z czarnym wnetrzem ala VW i podobno jakimś lepszym zawieszeniem. A początek produkcji Felici to wrzesień 1994. Wiem co mówie.

Seth
02-01-2006, 21:39
chyba jednak nie... pracuje w hurtowni czesci samochodowych, mam do czynienia z połową części jakie były montowane w felicjach... dziwne, że wszystkie mają okresy zastosowań 93-98, albo 93-01... jak myślisz, Bosch, fiaam, febi-bilstein i parę innych mieliby dane fałszywe i produkowaliby czesci do samochodu, który nie istnieje, czyli felicji 93/94??

BABELEC
02-01-2006, 21:43
Coś chyba namieszałeś seth. Felka 93/93 mieści się w obu podanych przez Ciebie przedziałach. Chyba, że źle interpretuję. :roll:

Seth
02-01-2006, 21:44
ale marek twierdzi, że felka jest z 09.94-, a ja twierdze, że co najmniej rok wcześniej

marek
02-01-2006, 21:46
chyba jednak nie... pracuje w hurtowni czesci samochodowych, mam do czynienia z połową części jakie były montowane w felicjach... dziwne, że wszystkie mają okresy zastosowań 93-98, albo 93-01... jak myślisz, Bosch, fiaam, febi-bilstein i parę innych mieliby dane fałszywe i produkowaliby czesci do samochodu, który nie istnieje, czyli felicji 93/94?? W latach 93-94 była robiona Favoritka, która była modelem przejściowym pomiędzy Felicią i miała już wiele nowych elementów. Ale Felicie zaczęto robić we wrześniu 1994. Przeczytaj sobie 1 lepszą historie modelu na stronce jakiegoś klubu. To zamieszanie może być spowodowane tym, że w Felici na początku produkcji bym silnik 1.3 na jednopunktowym wtrysku, który wczesniej był w Favoritce (tej 93-94).

Seth
02-01-2006, 22:06
przeczytałem na nieoficjalnej czeskiej stronie... data wprowadzenia... 93y rok

poza tym, czy w tej przejściowej favoritce blachy też były już od nowego modelu :susp:

marek
02-01-2006, 22:11
przeczytałem na nieoficjalnej czeskiej stronie... data wprowadzenia... 93y rok

poza tym, czy w tej przejściowej favoritce blachy też były już od nowego modelu :susp: Z zewnątrz miała tylko nowy grill, troche inne klamki, spoiler pod przednim zderzakiem itp.

Seth
02-01-2006, 22:26
tam była ironia... :twisted:

marek
02-01-2006, 22:32
tam była ironia... :twisted: Ironia czy nie ale znalazłem kilka źródeł, które potwierdzają to co mówie, czyli że początek produkcji to wrzesień 1994.

Seth
02-01-2006, 22:33
no cóż, ja zawierzę producentom części OE

Suchy
02-01-2006, 22:38
Troche to bez sensu. Zaczeło się od tematu "jakie auto na początek" a już w połowie tematu zaczął się spór na temat Skody Felici. Marek jak jesteś taki mądry i chcesz gadać tylko o tym autku to zacznij nowy temat i tam się popisuj. Pozdro.

AGENT
03-01-2006, 08:16
Zrób temat o Felici w dziale obecne na rynku. A co do wnętrza, to w roku 97, jak patrzylem po innych autach tego segmentu - Uno, Swift, Corsa B, Tico, to Felicia nie wypadała najgorzej, a wręcz oferowała najwięcej za niewielkie pieniądze. Jedynie jak dla mnie Punto wyprzedzało trochę konkurencję pod tym względem.

Robak
03-01-2006, 11:06
Marek, civic 1.4 is 90 koni z lat 96-98 ma 10,8 s od 0-100km/h tu jest link: http://www.hondapl.org/
Jesli dalej bedziesz twierdził ze jest inaczej to podaj jakis dowod na jakiej podstawie tak sadzisz.Poza tym łyka felicje 1.6 jak chce :lol:

Suchy
03-01-2006, 13:51
Zrób temat o Felici w dziale obecne na rynku. A co do wnętrza, to w roku 97, jak patrzylem po innych autach tego segmentu - Uno, Swift, Corsa B, Tico, to Felicia nie wypadała najgorzej, a wręcz oferowała najwięcej za niewielkie pieniądze. Jedynie jak dla mnie Punto wyprzedzało trochę konkurencję pod tym względem.

Cały czas chodzi o jakość wykonania a nie o wyposarzenie.

marek
03-01-2006, 14:38
Marek, civic 1.4 is 90 koni z lat 96-98 ma 10,8 s od 0-100km/h tu jest link: http://www.hondapl.org/
Jesli dalej bedziesz twierdził ze jest inaczej to podaj jakis dowod na jakiej podstawie tak sadzisz.Poza tym łyka felicje 1.6 jak chce :lol: Ja patrzyłem na tej samej stronce. Ale już wiem czemu sie nie zgadza. Ty patrzyłeś na wersje 3d!! Felicia jest tylko 5d więc porównuje ją z Hondą 5d.

AGENT
03-01-2006, 20:32
Nawet jeśli Fela jest lepsza o te 2 sekundy, to przecież to nie jest jakaś wielka różnica, by toczyć z tego powodu waśnie. Przecież w normalnej jeździe ta różnica nie jest odczuwalna. Co do felicji, to nie kupował bym wersji 1,6, bo to starta kasy - więcej kosztuje, a osiągi mało co lepsze od 1,3. A zużycie paliwa wyższe.

Robak
03-01-2006, 20:54
Spoko Marek ze juz wiemy o co biega. Tylko fela to auto klasy B a civic 5d to juz całkiem spory c( civic 3d 98 jest bardzo małym kompaktem o ponad 100kilo mniej wazyod civca 5d) czyli samochod o jedna klase wyzszy. Trudno moze jest nieco wolniejszy ale pomimo tego prestiz jakosc wykonania i wyglad to niebo a zemia.To ze pali wiecej to zrozumiałe bo to wiekszy i ciezszy samochod od felicji.

djhexe
08-02-2006, 20:30
więc ja was wszystkich pogodze!
mozesz sobie kupic felicje z silnikiem 1,9D w wersji pic-up z roku 1998 (koszt okolo 5000-6000).
wtedy uwalisz bude (plastikowa) (koszt : kijem sam za darmo) wymieniasz zawieszenie (okolo 700 zeta razem z przegubami) wszystkie poduszki pod silnikiem skrzynia itd (okolo 100) wstawiasz alu (okolo 2000) przyciemniasz szyby... neony pod plyte... obnizone zawieszenie... niskoprofilowki... naklejki....

i wszyscy sie za toba ogladają...

ps: ja u siebie w budzie wstawilem amortyzatory kayaba :mryellow:

Suchy
08-02-2006, 20:47
więc ja was wszystkich pogodze!
mozesz sobie kupic felicje z silnikiem 1,9D w wersji pic-up z roku 1998 (koszt okolo 5000-6000).
wtedy uwalisz bude (plastikowa) (koszt : kijem sam za darmo) wymieniasz zawieszenie (okolo 700 zeta razem z przegubami) wszystkie poduszki pod silnikiem skrzynia itd (okolo 100) wstawiasz alu (okolo 2000) przyciemniasz szyby... neony pod plyte... obnizone zawieszenie... niskoprofilowki... naklejki....

i wszyscy sie za toba ogladają...

ps: ja u siebie w budzie wstawilem amortyzatory kayaba :mryellow:

TAAAAAAA oczywiście. Będzie super. Normalnie lepiej go obpicujesz jak goście z Pimp My Ride. Ładwo się mówi. Ale jak to zrobisz to wyjdzie WIEŚ TUNING :lol:

marek
08-02-2006, 21:32
Wieś tuning nie sztuka zrobić, ale user djhexe ma dużo racji. Z takiego Pick-upa można zrobić naprawde ciekawe auto za niewielkie pieniądze.

Suchy
08-02-2006, 22:27
Wieś tuning nie sztuka zrobić, ale user djhexe ma dużo racji. Z takiego Pick-upa można zrobić naprawde ciekawe auto za niewielkie pieniądze.

Jasne. Tak więc życze powodzenia. Pozdro.

Grzywek
09-02-2006, 20:38
Odnośnie tematu polecam Forda Eskorta 1995-1998 na silnikach w tym modelu za bardzo sie nie znam. Albo mojego favoryta (bez skojarzeń) Ford Skorpio 1992-1995 starszy ale to juz wyższa klasa (w swoich latach był flagową limuzyną Forda) silniki to 2.0 115 KM, 2.0 DOHC 136 KM, 2.5 Diesel 115 KM, 2.9 V6 215 KM (chyba). Skorpio jest luksusowy co oznacza prestiż (chyba większy prestiz niż tuningowana Felicja :P)

marek
10-02-2006, 13:15
Odnośnie tematu polecam Forda Eskorta 1995-1998 na silnikach w tym modelu za bardzo sie nie znam. Albo mojego favoryta (bez skojarzeń) Ford Skorpio 1992-1995 starszy ale to juz wyższa klasa (w swoich latach był flagową limuzyną Forda) silniki to 2.0 115 KM, 2.0 DOHC 136 KM, 2.5 Diesel 115 KM, 2.9 V6 215 KM (chyba). Skorpio jest luksusowy co oznacza prestiż (chyba większy prestiz niż tuningowana Felicja :P) No proste! Nie ma większego szpanu niż stare Scorpio :lol:

Dj Brabus
16-04-2006, 13:50
Przymierzam sie do robienia prawka i mysle jakie auto by kupic na poczatek. Myslalem o hondzie civic 1.5 , bardzo dynamiczny silnik i przy tym fajny wyglad. Co sadzicie o tym aucie?? Jesli nie to podajcie mi inne propozycje

kresz
12-08-2007, 13:39
siema ja rownież mam zamiar kupic jakies autko (moje pierwsze) i zastanawialem sie narazie nad oplem mantom i nissanem 200sx ale nie jestem pewien jakie auto bylo by odpowiednie dla mnie... kasiasty nie jestem ..... mysle tak od 5-10 tys. niezadrogie jakies autko.... dopiero bede zdawac prawko prosze o jakoms rade

z góry dziekuje :)

Bela
25-11-2007, 21:00
Ja polecam PEUGEOT 206