PDA

Zobacz pełną wersję : Warszawiacy za kółkiem!



AGENT
03-06-2004, 17:29
Czy znacie coś gorszego od blondynki za kółkiem?
Owszem! Warszawiak za kółkiem!!! Sam mieszkam
w Giżycku , ale i tak tego cholerstwa nie można się
tam ustrzec. Latem pół W-wy zjeżdża się na Mazury
chyba tylko po to , by denerwować kierowców.
To zakała polskiego społeczeństwa! Niedawno miałem
okazję doświadczyć chamskiego zachowania na drodze
takiego krawaciarza. Jechałem drogą z Kolna do Pisza
i wyprzedzałem Fabię. Miałem wtedy ok. 120km/h na
blacie. Gdy kończyłem manewr i zjeżdżałem na swój
pas , to ten idiota w odległości ok.50 m ode mnie z
wciśniętym klaksonem zjechał na środek drogi ,
wjeżdżając na mój pas. Wcześniej widziałem jak on
także wyprzedzał jakiś samochód i zapewne jechał
szybciej ode mnie. Przy takiej prędkości takie rzeczy
odwalać to trzeba być po...nym , albo... warszawiakiem!
Gdybym nie trącił w ostatniej chwili kierownicą , to nie
było by co zbierać z aut! Takich sk...nów powinno się
odrazu zwalczać , by oni wcześniej kogoś nie zabili!!!
STRZEŻCIE SIĘ WARSZAWIAKÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Alfaholik
03-06-2004, 19:52
jedna jaskólka wiosny nie czyni :? trzeba byc wyrozumialym, to ze jakis idiota jechal to nie znaczy ze wszyscy warszawiacy tak jezdza... podobnie jak sie zobaczymy chamskiego niemieckiego kierowce w swoim nowym mercedesie... - nie wszyscy Niemcy tacy sa....chcociaz jak bylem w Warszawie trudno sie nie zgodzic z twoja opinia :? :( moge sie mylic :twisted: :wink:

pozdrawiam

Tomasz
03-06-2004, 19:56
Przepraszam, ale nie zgodzę się za bardzo z autorem tematu. Co prawda jestem Łodzianinem a w stolicy bywam rzadko (aczkolwiek bywam), to nie rozumiem takiego uogólniania? Co to znaczy "warszawiak"? To jakaś odrębna rasa? Nie kumam wcale... idioci są wszędzie - i w Łodzi i w Warszawie i na różnych zadupiach, prowincji... ale do prawdy nie widzę powodów aby w ten sposób pisać...

t.m.

Ice
03-06-2004, 20:14
A no, nie wszyscy, ale swego czasu calkiem czesto brykałem trasą Radom-Warszawa. i jak debile jezdzą. W piatek zawsze w góry wyjezdzaja na weekend, i jada barany srodkiem drogi ...

Sonsiatt
03-06-2004, 21:16
a podobno w Lodzi sa najbardziej niekulturalni kierowcy :)

Seth
03-06-2004, 21:51
ok, będę pamiętał, bedę się siebie strzegł, w końcu jezdże zawsze 150 pod prąd i to po piajku. drogi niegdy nie ustępuje, bo w końcu jestem Warszawiakiem, a to do czegos zobowiązuje :evil: :evil:

Co ten temat tu robi?

Ice
03-06-2004, 22:21
Wyraźnie koleś chciał sie wyżyć.
Rada na przyszłość, nigdy nie oceniaj ogółu, lecz jednostke ;)

lordzofmafia
03-06-2004, 23:02
Jak to dobrze się czegoś nowego o sobie dowiedzieć. :lol: :lol: :lol:
A tak serio to nie zależy od tego z jakiego miasta się jest tylko czy się jedzie własnym autem czy firmowym. Jak się jedzie własnym to się dba bo się płaci z własnej kieszeni. Jak się jedzie firmowym... mozna mieć wszystko w głębokim poważaniu bo i tak firma zapłaci. Takie myślenie zostało w narodzie jeszcze z poprzedniej epoki.

Alfaholik
04-06-2004, 06:05
zgadzam sie :) znajomy mojego kolegi jezdzi autami firmowymi i to dosc szybkimi (2.0 benzyna) i caly czas na kazdej praktycznie drodze daje tyle ile mu fabryka dala :? i nie jest warszawiakiem :twisted: widac glupota jest wiatropylna...

markus
04-06-2004, 08:40
Ogólnie przedstawiciele handlowi to najniebezpieczniejsza grupa użytkowników dróg. Sam dużo jeżdżę i jest to fakt. Nikt nie jeździ tak głupio, niebiezpiecznie i brawurowo jak PH. Kiedyś pewien psycholog społeczny określił przedstawicieli na drodze mianem "dostawców śmierci". Uważajcie na auta "z kratą" :twisted: