PDA

Zobacz pełną wersję : Syrena 105 czy Fiat 126p?



FIATMAN
03-12-2005, 22:42
Syrena : dziś bardzo rzadko spotykany wóz, jest większa i szybsza od " malucha ", jest też jedynym autem całkowicie polskiej konstrukcji, jako jedyne polskie auto dojechała do mety raju Monte Carlo

126p z lat 73-85 : maluch z tego okresu jest również rzadko spotykany, zmotoryzował polskę i był lepiej wykonany niż syrena.


Ja wybrałbym Syrenę - samchód może i awaryjny, ale za to całkowicie polski


DODANO ANKIETE

DJ

Michak91
04-12-2005, 09:14
mój wujek ma starą zabytkową zieloną syrenę z zółtym napisem syrena :mryellow:
szkoda że nie jezdzi ja na co dzień ale auto jest na chodzie :mryellow:
fajnie wygląda :mryellow:

Ryzykant
04-12-2005, 16:34
Najlepiej spominam Syrene 105 z drzwiami otwieranymi pod wiatr.
W tamtych czasach to jak jazda BMW Coupe :P
Maluch jest mniejszy i też mam miłe wspomnienia.
Polonez też jest Polski i najchętniej bym jeźdźił polonezem co prawda włosi go zaprojektowali.Był to wóz znakmoity jednak przez zbyt małe silniki FSO schrzaniło robotę i Polonez jest niedoceniony. Acha Warszawa M20 to full wypas zderzenie z mercedesem i wychodzisz bez szwanku :P

BABELEC
04-12-2005, 16:44
Wolę Syrenę. Ma łądną linię. Wystarczy pomalować na jakiś ciekawy kolor, odnowić cgromowane listwy i zderzaki i już mamy cikawie prezentujące się auto. W porównaniu do malucha jest większa, wygodniejsza i pewnie bezpieczniejsza.

Edit: niech ktoś porawi ankietę bo głosujemy na dużego fiata zamiast na malucha.

Rolex aka JoHnSoN
04-12-2005, 17:23
Edit: niech ktoś porawi ankietę bo głosujemy na dużego fiata zamiast na malucha.

wszystko przez to ze 5 za blisko jest 6 ... zwykłe przeoczenie ,za szybko pisałem ... przepraszam i poprawiam ...

FIATMAN
04-12-2005, 17:32
Edit: niech ktoś porawi ankietę bo głosujemy na dużego fiata zamiast na malucha.

wszystko przez to ze 5 za blisko jest 6 ... zwykłe przeoczenie ,za szybko pisałem ... przepraszam i poprawiam ... Dziękuję - szkoda że Syreny są rzadkie jeszcze 15 lat temu było ich mnóstwo :)

Rolex aka JoHnSoN
04-12-2005, 17:36
powiem ze ja nie widziałem syreny od kilku ladnych lat ... a jezeli o takich samochodach mozwa to widziałem raz Warszawe w idealnym stanie ... kierowca dumnie sie nią woził i wcale mu sie nie dziwie :wink: :wink:

FIATMAN
04-12-2005, 17:53
powiem ze ja nie widziałem syreny od kilku ladnych lat ... a jezeli o takich samochodach mozwa to widziałem raz Warszawe w idealnym stanie ... kierowca dumnie sie nią woził i wcale mu sie nie dziwie :wink: :wink: w moim mieście też jest jedna w idealnym stanie - biała garbuska
Aha wczoraj widziałem też pięknie utrzymanego malucha z lat 73-85 :)

Dj Brabus
05-12-2005, 11:32
Oczywiście, że nasza kochana Syrenka! Chociaż powiem Wam szczerze, że chciałbym zarówno Maluszka jak i Syrenkę! Tylko jeden warunek - nóweczki prosto z taśmy!! :razz:

skibae124
05-12-2005, 13:46
Jak zobacze odrestaurowaną Sarenkę to pomysle ze właściciel ma sentyment do wozu, kocha ten model, kubi się bawić przy wozach i chce by ten model nie odszedł do lamusa

Jak zobacze odrestaurowanego Małego to pomysle ze koles dba o niego bo nie ma kasy na nowego i chce by jego Maluszek działał tak długo jak tylko sie da bo nie stać go potem na gruntowny remont, pozatym taki remont sie nie połaca

barni
05-12-2005, 14:34
ja bym wybral maluszka poniewaz przezylem w maluchu duzo fajnych przejazdzek po polach wlasnie tym samochodem

Coyotte
05-12-2005, 15:20
Wybrałbym Syrenke...ponieważ jest to coraz rzadsze auto i spokojnie mozna się starać o zółte tablice do niej (po odpowiednim przygotowaniu )

JaCie
05-12-2005, 17:29
Maluszek, ale jak miałbym nim jeździć. Jest bardziej praktyczny, ale jakby auto miało służyć jako zabytek wolałbym Syrenkę... Oba nie przyciągają do siebie właściwie niczym poza duchem tamtych lat...

AML
05-12-2005, 17:48
Maluchem można jeszcze spokojnie wyjechać na ulice.
Ale jak się wytoczysz syrenką to obciach murowany. :???:

MKa
05-12-2005, 18:38
Ja bym radził zaoszczędzić pieniążki... :???: :neutral: :wink:

stanko
05-12-2005, 18:44
pewnie ze syrenke.Po maluchu to widac ze sie nia ma kasy na nic innego a z syrenki mozna sie posmiac.Tylko szkoda ze to jest 2-sow.Troche wnerwiajace jest to mieszanie benzyny z olejem.

AGENT
06-12-2005, 18:28
Wiem, co to maluch - nigdy więcej! :damn: Zagłosowałem na Malczana, bo do jeżdżenia na codzień bardziej się nadaje-dostęp do części, itp. Syrenka moglaby slużyć jako drugie auto do przejażdżek niedzielnych po mieście. U mnie w Giżu ciągle jeździ Syrenka Bosto w nienagannym stanie. Oprocz tego znam garaż, w ktorym stoi Syrenka 105, wygląda jak nówka, szkoda, że właściciel o niej zapomniał i w ogóle nie wyjeżdża nią.

Jacobser
09-12-2005, 21:32
Ja gdybym miał popełnić samobójstwo na drodze wybrałbym Malucha. Niestety czasy diametralnie się zmieniły i dziś takie auta nie powinny jeździć po drodze bo nie są chćby do takiego ruchu przystosowane. Naszczęście oba samochody szybko odchodzą,więc nie ma się czego bać.A dla fanów Syrenki polecam mojego sąsiada,który za domem trzyma chyba 103.

endrju
10-12-2005, 12:00
Trudny wybór, zagłosowałem na Malucha bo nas coś trzeba :wink: . Niestety do Malucha się już nie mieszcze :smile: ale wraz z rodzinką przejechałem nim nie jeden kilometr i mam do niego sentyment. Natomiast Syrenka to też świetny, niezapomniany samochód, ale to juz chyba dla kolekcjonerów...

bartixxx
12-12-2005, 12:20
Tak ja dwa lata temu jezdziłem maluchem nad morze.Teraz jest nissan ale nie zapomne tych czasów.Zreszta u mnie na podwórku stoja ,,aż,,3 maluchy

marek
23-12-2005, 19:44
Zdecydowanie Syrenka. Jest poprostu piękna i ma to coś. W sumie takim autem można by spokojnie jeździć gdyby nie spalanie. Maluchy miałem 2 i nauczyłem się, że im starszy tym lepszy. Maluch jest dobry jako tanie małe autko ale z tych 2 wybieram Syrene. I szczerze mówiąc wolałbym żeby to jej produkcje zakończono w 2000 roku a nie malucha.

PONTIAC.007
10-02-2006, 15:42
maluch,bo uwazam to auto za polskiego Smarta :lol: syrena niczego sobie ale jest zabardzo zabytkowa :neutral: i mialem malucha 24letniego i wyciskal 90km/h :lol: :mryellow: do setki(jagby jeszcze tyle wycisnol :lol: )ok.30sekund :razz: :twisted: zdecudowanie maluch :grin:

10-02-2006, 15:48
Oczywiście że maluch,syrena jest za bardzo dziwna :???:

tekknoraver
11-03-2006, 20:49
Oczywiście że maluch,syrena jest za bardzo dziwna :???:
a dla mnie jest o wiele ładniejsza niż maluch ;] no ale o gustach się nie dyskutuje ;-) no i pozatym nie pamiętam w którym dziale było opisane kilka prototypów obydwu autek...według mnie ciekawsze były właśnie syrenki ;] jak np 110 ;] lub Syrena Sport wyglądem przypominająca klasyczne angielskie roadstery :mryellow: no ale niestety wtedy na wszystkim ruskie łapska swoje trzymali i pilnowali żeby nikt czasem nic lepszego niż oni nie zrobił u nas tylko kazali klepać swoją Pabiedę (lub Pobiedę nie pamiętam dokładnie :razz: ) no i ojciec mój miał kiedyś 105-tke ;] i dzwignia biegów pod kierownicą :wink: hehe mieliśmy ubaw jak ruszał kiedyś z pod świateł i została mu w rękach owa dzwignia :lol: ale na szczęście do domu parę metrów było ;]

LiveLetDie
11-03-2006, 21:32
Miałem przyjemność (?) jeździć i Skarpetą, i Kaszlakiem. Cholernie wymagające samochody:) ale w sumie przyjemnoś z ujarzmienia takiego cuda jest zaprawdę dużą! Oba wozy to już klasyka i wybór jest bardzo trudny, jednak myśle że minimalnie skłaniałbym się w stronę Syrenki. Maluch pod jednym warunkiem - odpicowany tak żeby wyglądał jak z taśmy bo w innym wypadku to byłby obciach a Syrenka zawsze będzie budzić pozytywne skojarzenia.

Suchy
12-03-2006, 09:47
wyciskal 90km/h :lol: :mryellow: do setki(jagby jeszcze tyle wycisnol :lol: )ok.30sekund :razz:

Sorry za OT ale chciałbym zwrócić uwagę, że fabrycznie nowy maluch ma do setki 56 sekund więc nie wiem jak Twój maluch, który nawet tyle nie wyciągnie może w 30 sekund osiągnąć 100 km/h :???:

Suchy
12-03-2006, 10:07
wyciskal 90km/h :lol: :mryellow: do setki(jagby jeszcze tyle wycisnol :lol: )ok.30sekund :razz:

Sorry za OT ale chciałbym zwrócić uwagę, że fabrycznie nowy maluch ma do setki 56 sekund więc nie wiem jak Twój maluch, który nawet tyle nie wyciągnie może w 30 sekund osiągnąć 100 km/h :???:a nie czasem 36 sec.? bo chyba troche za wolno 56sec.

Za wolno :shock: Przecież to jest stary samochód z silnikiem o pojemności 650cm3 i wg Ciebie 56 sekund to wolno?? Wiem na 100% że rozpędza się w 56 sekund bo pamiętam jak na TvnTurbo oglądałem test używanego malucha i była mowa o kosmicznych osiagach tego samochodu :lol:

Arturro
12-03-2006, 10:23
Ogółem trzymam za Syrenką, ale jesli miałbym jednym z tych samochodów jeżdzić na codzień, to wziął bym Maluszka. Według niektórych posiadaczy Syren, bezawaryjne wyprawy rzędu dziesięciu kilometrów to rzadkość. :wink:

LiveLetDie
12-03-2006, 10:26
Z tego co pamiętam jak czytałem książkę dla użytkowników Maluchów (nie mogę jej teraz nigdzie znaleźć więc autora nie podam - taka czarna była i w twardej oprawie;)) to Kaszlak do 90 wyciskał ok 36 sek, o 100 km/h nic nie było napisane, chyba autor nie brał pod uwagę takiej kosmicznej prędkości:D

Arturro
12-03-2006, 10:35
Też taką książkę widzialem. Wyszła jeszcze inna. Teraz jej znaleźć nie mogę, ale z tego co pamiętam to tam już był podany "sprint"(albo raczej przeciwieństwo tego słowa) do 100 km/h.