PDA

Zobacz pełną wersję : Stare czy nowe?



LiveLetDie
16-04-2006, 23:29
Zainspirowany którymś z odcinków Top Geara, w którym samochody z pokolenia Jeremyego konkurowały z tymi którym wiekiem bliżej jest do Richarda :wink: postanowiłem rozpocząć temat - rzekę. Co jest lepsze: oryginalność czy kopiowanie sprawdzonych pomysłów, prostota czy wyrafinowanie technologiczne? Stare czy nowe? Czy warto wskrzeszać legendy?
Istnieje wiele kultowych samochodów, które ostanio doczekały się swoich XXI wiecznych odpowiedników. Mustang, GT, Maybach, Mini, Garbus, nawet Multipla czy Panda nawiązują, chociażby nazwami, do istniejących już kiedyś modeli, ponadto jest kilka prototypów nawiązujących do legendarnych pojazdów (Camaro, Challanger, Miura...) które wolicie? Które byście wybrali?

W porównaniu Top Geara zwyciężyła klasyka a co Wy wybieracie?


Mustang oryginalny

http://images4.fotosik.pl/15/fdhgl0vzudxf3dcpm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fdhgl0vzudxf3dcp.html) http://images3.fotosik.pl/52/llllp0geoo2c90n7m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/llllp0geoo2c90n7.html)

Mustang obecnie

http://images4.fotosik.pl/15/j4ojttrotq6n0sngm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/j4ojttrotq6n0sng.html) http://images4.fotosik.pl/15/sjvgxcpouz984pgum.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/sjvgxcpouz984pgu.html)

"Garbus" oryginalny

http://images2.fotosik.pl/52/kdrnyduz1hincsrum.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/kdrnyduz1hincsru.html) http://images4.fotosik.pl/15/xuvpodlvswpfnjgfm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/xuvpodlvswpfnjgf.html)

"Garbus" obecnie

http://images3.fotosik.pl/52/jaktci1x4cccplywm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/jaktci1x4cccplyw.html) http://images2.fotosik.pl/52/dnat4o1n7er5zyu6m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dnat4o1n7er5zyu6.html)

Mini oryginalny

http://images1.fotosik.pl/52/scvyb5dv6ucrccexm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/scvyb5dv6ucrccex.html) http://images1.fotosik.pl/52/r9q1wo9n2i3169pom.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/r9q1wo9n2i3169po.html)

Mini obecnie

http://images2.fotosik.pl/52/66rnj1wlr1fnvunpm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/66rnj1wlr1fnvunp.html) http://images4.fotosik.pl/15/ebps0ochf2p9gbynm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebps0ochf2p9gbyn.html)

itd... Nie podaje przykładów dalej bo ufam, że wiecie o jakich samochodach mówie, zresztą to nie jest temat o konkretnych modelach a o koncepcji ogólnie.



Zdjęcia pobrane z:

http://bradbarnett.net/

http://www.dieselstation.com/

http://www.desktopmachine.com/

http://www.vintagemotorssarasota.com/

Noe
16-04-2006, 23:38
Zawsze pierwowzor bedzie najwspanialszy :grin:

Zapomnialem dodac - te stare klasyki maja dusze ktorej zaden nowy nie bedzie mial chocby nie wiem jak by sie starali spece od marketingu.

qoompel
16-04-2006, 23:38
W większości przypadków lepszy jest nowy model. Bardziej dopracowany, udoskonalony itd. Szczególnie chodzi mi o samochody bardziej popularne. Ale jeśli chodzi już o auta-legendy (GT, Miura, Mustang itp.), to uważam, że kopie nie mają "tego" co ich pierwowzory. I gorsze jest to, że nigdy "tego" nie będą już mieć.......
Zresztą - który sequel jest dobry/lepszy :roll:

Kurczak
16-04-2006, 23:43
Z tych przedstawionych powyżej to zdecydowanie wolę te nowe, ale jest parę samochodów które wolałbym w oryginalnej wersji. Jednym z nich jest Pontiac GTO
Oryginał
http://images2.fotosik.pl/52/2hilpnnz8duix32sm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2hilpnnz8duix32s.html)

Wersja dzisiejsza
http://images3.fotosik.pl/52/xus1101e75z1kxx9m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/xus1101e75z1kxx9.html)

aston
17-04-2006, 00:43
Mustang 2005 jest samochdoem bardzo dobrze nawiązującym do oryginału, oczywiście ciekawszym samochodem jest pierwozór, ale tak do jeźdzenia to wybrałbym nowego:) a do stania w garażu starego.

Mini podobnie jak z Mustangiem, naprawdę sie postarali aby oddać klimat pierwowzoru, moim zdaniem wyglada nawet ciekawiej.

Garbus, nowy Garbus to śmiech na sali, co to wgole zrobili, chyba se jaja z ludzi robią, zero nawiazania do klasyka (płyta golfa, silnik z przodu, napęd na przód) wstydzili by się.

Wybieram klasyki choć nowe Mini i Mustang naprawdę daże uznaniem

AML
17-04-2006, 01:42
Oryginał
http://images2.fotosik.pl/52/2hilpnnz8duix32sm.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2hilpnnz8duix32s.html)

Wersja dzisiejsza
http://images3.fotosik.pl/52/xus1101e75z1kxx9m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/xus1101e75z1kxx9.html)
Te samochody mają z sobą wspólną jedynie nazwę, pierwsze to Pontiac, a drugie do zupełnie inaczej aspirowany Holden Monaro.
Słaby przykład kurczak.

Wiadomo że nowsze auta są po prostu lepsze technicznie, ewolucja i tyle.
Lecz dla mnie ważniejszy jest duch, charyzma, żaden dzisiejszy jaguar nie będzie mnie pociągał bardziej niż E-Type z lat '60.
Mercedes?, dajcie mi starego SL'a!
Tak samo mój wybrany model Astona, V8 Vantage, nie chcę nowych, dajcie mi wielkiego V8.
Lubię ogólnie samochody, ale jeśli myślę w kategoriach prawdziwego wyboru auta dla siebie to często wybór pada na coś sprzed lat. :wink:

Emenems
17-04-2006, 08:10
Mimo że nowe modele są w pewnym stopniu "odgrzewane" to jednak nie jest to zbyt dobre porównanie.
Żyjemy w 2006 roku, z wysoko rozwiniętą techniką i zawsze wybieramy łatwiejsze i lepsze warianty, czyli w każdym przypadku wybrał bym nowy model. Przecież to najnowocześniejsza technologia i nostalgiczne wspomnienia.
Jednak klasyczne modele zawsze będą najlepsze (przecież te nowe musiały się na czymś wzorować). W tamtych czasach to była rewolucyjna myśl i design które powodowały że auta te stały się kultowe (czy ktoś o nowym Mustangu powie że ma rewolucyjny design). Obecnie jednak, poza kolekcjonerami nikt nie kupuje klasyków, auta te nie nadają się na nic poza polerowaniem i weekendowym wypadem, są zbyt wartościowe żeby używać ich na codzień.
Jak zwykle odpowiedziałem bardzo zawile, ale myśle że kumacie czacze :mryellow:

Dj Brabus
17-04-2006, 12:35
Ja również wybiorę pierwowzór - takie auta jak nowa Multipla czy New Beetle mnie osłabiają i to głównie dzięki nim skreślam kategorię "wskrzeszona legenda". Zawsze oryginał będzie lepszy pod każdym względem, z resztą te "unowocześniane" modele, to nic innego jak tylko stylistyka z dawnych lat - biorąc np. Garbusa na tapetę, to nie mamy już wspaniałej muzyki boksera za plecami, tylko 2-litrówkę z Golfa z przodu... :damn: Dlatego możemy tu tylko mówić o stylistyce - jakby producenci się nie starali, dziś dostaniemy tylko klasyczne nadwozie i elementy wnętrza - reszta to high-tech XXI wieku, czego doskonałym przykładem są ubóstwiane przeze mnie ostatnio nowe wcielenia Challengera i Camaro! :cool:

ODRODZENIE LEGENDY: najgorsze auta
- Dodge Charger
- Pontiac GTO
- VW Garbus

ODRODZENIE LEGENDY: najlepsze auta
- Mini Cooper
- Dodge Challenger
- Chevrolet Camaro


Nawiązując jednak do linii produkowania samochodów o tych samych nazwach, nie można zapomnieć o serii Corvette i 911 - produkowane od kilkudziesięciu lat są dowodem na to, że każdy następny model może być lepszy od poprzednika, ale przy okazji kontynuować wspaniałą tradycję!

Kurczak
17-04-2006, 12:45
Popieram cię Dj, jednak do najlepszych odrodzonych legend dodałbym taki samochód jak Ford Mustang :grin:, a do lini produkowanych samochodów, auto takie trochę bardziej dostępne dla ogółu ludności np. VW Passat :grin:

jaromir
17-04-2006, 13:29
Rozpartując zagadnienie pod względem praktycznym tzn. którym samochodem chciałbym jeździć na co dzień to jednak wybieram wskrzeszone legendy. Pod względem stylistycznym obecne samochody bardzo przypominają swoich porzedników. Wyjątkiem jest jedynie New Beetle, który ze swoim poprzednikiem nie ma nic wspólnego a umieszczenie obok kierownicy wazonika z kwiatkiem (że niby ma to coś wspólnego z erą "dzieci kwiaty") jest po prostu głupotą i robieniem z potencjalnego klienta balona. :damn: Oczywiście technika poszła na przód i pod tym względem wskrzeszone legendy wyprzedzają o miliony lat świetlnych pierwowzory. Czyli jak nie patrzeć to do jazdy na co dzień jednak lepsze są obecne modele.

Gdy popatrzymy jednak na to bardziej sentymentalnie i uczuciowo to poprzednie modele są o wiele lepsze, ponieważ maja to czego obecne nie mają czyli duszę. Czy może być coś piękniejszego niż "uśmiechnięty pyszczek" albo dźwięk 4 cylindrowego boxera u dziadka wszystkich VW czyli Garbusa?! :wink: Jak dla mnie nie.

Ostatecznie jednak wybieram "Oryginał" a to z przyczyn, które wymieniłem w drugim akapicie. :mryellow: :cool:

STS
17-04-2006, 18:19
ja napisze krotko i rzeczowo:
wole NOWE, bo to sa moje czasy i nieobchodzi mnie ze moim dziadziom podobal sie dzwiek boxera w garbusie, mi sie podoba pomruk boxera w Subaru i koniec :smile: i niby czemu nowe duszy niemaja? bo jeszcze nic nieprzezyly!! zobaczycie za 50 lat Alfe Brere,Pega 407 jakie dusze bede mialy!! beda tak wspominane jak teraz Mustangi i Camaro :wink:

Wielbłąd
17-04-2006, 18:30
Nowe dusze nie maja bo sa klepane maszowo przez bezduszne roboty. Pozatym pojechane po kosztach jak sie da i gdzie sie da (FWD sux!) Oczywiscie nie wszytskie ale wiekszosc...

Ja wybieram oryginał. Charger to jest to, bardzo lubie to auta. A nowy to taka kompromitacja, ze szkoda gadac, Charger i 4 dzwi :?: :shock: :ogh:

mustangshelby
17-04-2006, 19:13
Fajny temat :smile: Oczywiście wybieram oryginał, ponieważ te własnie samochody są kultowe, są nie tylko pojazdami czterokołowymi z silnikiem, mają coś więcej, a nowe "próbują" naśladować.

Nowy mustang jest bardzo udaną kontynuacją pierwowzoru, tak jak Mini. Pierwowzory są bardziej oryginalne i kultowe, ale nowe są bardziej praktyczniejsze i mniej awaryjne. Więc remis

Nowy Charger to porażka, garbus też.. w przeciwieństwie do oryginału :cool:

Wybieram oryginał :razz:

SIDO
17-04-2006, 19:59
Z wiekszości samochodów tzw. "2 pokoleniowych" znacznie więcej podoba mi się wersji wskrzeszonych. Lecz są auta takie jak właśnie mustang czy chevy ss dla których warto oddać głos na "oryginał" :grin:

Emenems
17-04-2006, 22:08
ja napisze krotko i rzeczowo:
wole NOWE, bo to sa moje czasy i nieobchodzi mnie ze moim dziadziom podobal sie dzwiek boxera w garbusie, mi sie podoba pomruk boxera w Subaru i koniec :smile: i niby czemu nowe duszy niemaja? bo jeszcze nic nieprzezyly!! zobaczycie za 50 lat Alfe Brere,Pega 407 jakie dusze bede mialy!! beda tak wspominane jak teraz Mustangi i Camaro :wink:

Brera nie udaje samochodu sprzed 20, 30, 40 (niepotrzebne skreślić) lat. Jest całkowicie nowym projektem, nie odrywa kuponów od popularności swego wielkiego poprzednika do którego jest podobna. A 407 nigdy nie będzie klasykiem, jest za trywialny, no chyba że mówimy o 406 to co innego.

STS
18-04-2006, 09:02
ja napisze krotko i rzeczowo:
wole NOWE, bo to sa moje czasy i nieobchodzi mnie ze moim dziadziom podobal sie dzwiek boxera w garbusie, mi sie podoba pomruk boxera w Subaru i koniec :smile: i niby czemu nowe duszy niemaja? bo jeszcze nic nieprzezyly!! zobaczycie za 50 lat Alfe Brere,Pega 407 jakie dusze bede mialy!! beda tak wspominane jak teraz Mustangi i Camaro :wink:

Brera nie udaje samochodu sprzed 20, 30, 40 (niepotrzebne skreślić) lat. Jest całkowicie nowym projektem, nie odrywa kuponów od popularności swego wielkiego poprzednika do którego jest podobna. A 407 nigdy nie będzie klasykiem, jest za trywialny, no chyba że mówimy o 406 to co innego.a czy garbus sie na kims wzorowal :roll:
a 407 to tez wnuczek 404 ktory niedawno obchodzil 50-lecie i kto wie czy w 2056r. 407 bedzie legenda :smile:

Emenems
18-04-2006, 16:33
O Rany, odwracasz kota ogonem. Nie wiem czy czytałeś temat ale my tu dyskutyjemy O relacjach między Starymi kultowymi samochodami, a ich nowoczesną dzisiejszą Interpretacją (podobieństwiem, nawiązaniem, wzorowaniem się, wykorzystywaniem popularności).

Jacobser
20-04-2006, 21:29
Niestety nie mam dostępu do Top Gear,stąd nie wiem czym się oni argumentowali,ale ja wybieram oryginał.Zawsze jest tam niepowtarzalny urok,klimat,których już nie posiadają następcy.Prostym przykładem może być Multipla,która z poręcznego samochodu lat 50. stała się najbrzydszym autem nowego wieku.Jedynie Mini pozostało tym,czym było kiedyś.

marek
02-05-2006, 10:51
Moim zdaniem nowe Mini jest porażką w stosunku do swojego poprzednika. Wogóle producenci odnawiając legende często zapominają ze pierwowzór był prosty i tani, co czynilo go popularnym. A weźmy np. takiegoo VW. Stary Garbus był prosty i tani a za nowego krzyczą sobie chorą sumke i wyposazają go w prawie pełną game silników z Golfa i pełno elektroniki. Di tego poprzedni garbus był produkowany ładny kawałek czasu z nowego już się zmienia wprowadzając podzespoły z nowego Golfa. To nigdy nie wypali.

Mephic
10-05-2006, 22:18
Bez ściemniania - wskrzeszoną legendę :)
Ja nie szukam w aucie duszy. Ono ma być przede wszystkim porządnie wykonane (choć z tym bywa różnie w przypadku nowych) ale ma też dawać mi komfort i wygodę oraz bezpieczeństwo. Żaden staroć mi tego nie zapewni. Strawę dla ducha mogę znaleźć gdzie indziej, niekoniecznie w samochodzie ;)

P.S. YYYY Qoompel chciałem powiedzieć klasyk nie staroć! :D

qoompel
10-05-2006, 22:22
Bez ściemniania - wskrzeszoną legendę :)
[...] Żaden staroć mi tego nie zapewni.

Nie staroć tylko klasyk :wink:

Noe
10-05-2006, 23:37
Mephic jak dorosniesz ( taki maly joke) i zakosztujesz tych "staroci" to zrozumiesz przeslanie tej ankiety :wink:

Mephic
11-05-2006, 07:03
Noe rozumiem o co Ci chodzi. Ale ankieta dotyczy tego, co byś wybrał. Teraz możecie mówić, że klasyka. Ale jakbyście już uciułali kasę na to auto... to nie wiem czy wielu z Was by zostało przy klasyku widząc, jakie możliwości daje nówka. Ja w aucie cenię najbardziej bezpieczeństwo. W żadnym z tych klasyków go nie znajdę.

LiveLetDie
11-05-2006, 12:13
Ale jakbyście już uciułali kasę na to auto... to nie wiem czy wielu z Was by zostało przy klasyku
Ja napewno. Nie miałbym nic przeciwko tłuczeniu się po mieście śmierdzącymi tramwajami (czemu ledzie się nie myją?) i autobusami gdybym wiedział, że w garażu stoi mój ukochany Mustang z 67. POwiesz że to puste i płytkie mieć samochód tylko dla samego posiadania bo prawdą jest, że klasykiem mało kto poruszałby się na codzień ale za to każda weekendowa przejażdzka TYM samochodem, jedynym w swoim rodzaju była by nie zapomnianym przeżyciem. Dla tych doznań i dla spełnienia marzeń poświęciłbym się i do końca życia jeździł komunikacją miejską. :wink: Takie są chyba właśnie klasyki - by je mieć trzeba coś poświęcić (komfort, bezpieczeństwo, awaryjność czy ekonomiczność) ale gdy kocha się te klasyczne samochody i ma się jeden można mu wszystko wybaczyć, odwdzięczają się z nawiązką.

Noe
11-05-2006, 13:03
Ja napewno. Nie miałbym nic przeciwko tłuczeniu się po mieście śmierdzącymi tramwajami (czemu ledzie się nie myją?) i autobusami gdybym wiedział, że w garażu stoi mój ukochany Mustang z 67. POwiesz że to puste i płytkie mieć samochód tylko dla samego posiadania bo prawdą jest, że klasykiem mało kto poruszałby się na codzień ale za to każda weekendowa przejażdzka TYM samochodem, jedynym w swoim rodzaju była by nie zapomnianym przeżyciem. Dla tych doznań i dla spełnienia marzeń poświęciłbym się i do końca życia jeździł komunikacją miejską. :wink: Takie są chyba właśnie klasyki - by je mieć trzeba coś poświęcić (komfort, bezpieczeństwo, awaryjność czy ekonomiczność) ale gdy kocha się te klasyczne samochody i ma się jeden można mu wszystko wybaczyć, odwdzięczają się z nawiązką.

To so slowa prawdziwego fana motoryzacji :mryellow: (oczywiscie nie obrazajac innych ktorzy uwazaja inaczej :P ) dodam ze ja gdybym mial takiego Mustanga to nawet nie wsydzil bym sie wsiasc na codzien do Tico :wink:

The_Racer
11-05-2006, 15:03
Zauważyłem jedno - starsze auta są o WIELE trwalsze. Wystarczy dobrze popatrzeć, a na ulicach znajdziecie wciąż sprawne, bez remontu silnika, jeżdzące Garbusy w wieku 30 - 35 lat! Obawiam się, że nowe Beetle nie dożyło by takiego wieku bez remontu. Stare auta są po prostu trwalsze, wystarczy wspomnieć stare Mercedesy :) .

marek
11-05-2006, 20:07
Moim marzeniem jest mieć Warszawe lub Skode Octavie z lat 60-tych. Ja jednak nie trzymałbym tego auta w garażu. Założyłbym LPG i normalnie tym jeździł, wkońcu po to jest auto. Eksploatacja była by napewno bardziej uciążliwa niż współczesnych aut ale ta przyjemność z jazdy i wrażenie jakie się robi na ludziach rekompensują wszystko.

AGENT
11-05-2006, 20:30
LPG do klasyka? :roll: :lol:

Wracajac do meritum sprawy. Wszystko zalezy od tego pod jakim katem mamy rozpatrywac stare i nowe auta. Bo np. jeśli chodzi o walory uzytkowe takie jak łatwość prowadzenia, bezpieczeństwo, ekonomika to przewaznie nastepcy aut kultowych wypadaja lepiej. Zaś gdy mówimy o wyglądzie i prezencji danego pojazdu to tu juz raczej pierwowzory prowadzą. Do jazdy na codzień wybrał bym nowego następce klasyka, zaś na przejażdżki weekendowe oldtimera :grin:

LiveLetDie
11-05-2006, 20:38
LPG do klasyka? :roll: :lol: :
Faktycznie. Przeciez to gwałt!

Wszystko zalezy od tego pod jakim katem mamy rozpatrywac stare i nowe auta.:
Tą kwestie juz Wam pozostawiam. Ja do samochodów podchodzę emocjonalnie. Jeżeli dla kogoś liczą się tylko racjonalne argumenty, uzyteczność czy ekonomia to proszę bardzo.

Do jazdy na codzień wybrał bym nowego następce klasyka, zaś na przejażdżki weekendowe oldtimera :grin:
Wiadomix! Każdy chciałby mieć pewnie tak rozkoszną możliwość. :mryellow:

Mephic
11-05-2006, 20:46
Jest jeden klasyk, którym bardzo chciałbym jeździć. Citroen DS :)

marek
11-05-2006, 22:37
Gwałt to się odbywa na każdej stacji. Ceny paliwa są chore. Teraz LPG to zbawienie a jeśli chce się użytkować takiego klasyka na codzień to konieczność. No chyba, że ktoś ma bardzo dużo kasy na paliwo.

qoompel
12-05-2006, 11:14
Człowieku :?: LPG do klasyka :?: Nie usprawiedliwiają tego żadne podwyżki cen. Tym bardziej do Warszawy albo Syreny czy czegoś takiego. Nowe silniki nie znoszą najczęściej gazu a stare (chociaż by się mogło zdawać, że starsze to wytrzymalsze...) to już w ogóle.............

marek
12-05-2006, 13:16
Też byłem tego samego zdania dopóki nie kupiłem Fiata 125p 1300 na gaz. Na początku chciałem go wymontować żeby zarejestrować na żółte tablice. Z czasem wybiłem to sobie z głowy bo Fiat na LPG sie świetnie sprawował. A tak apropo to do Syrenki nie można zamontować LPG bo to dwusów.

qoompel
12-05-2006, 13:33
[...] A tak apropo to do Syrenki nie można zamontować LPG bo to dwusów.

Tak jakoś w toku błędnych przemyśleń powstał błąd :grin: