PDA

Zobacz pełną wersję : Twingo



DAWID86
17-04-2006, 23:06
witam, zastanawiam sie nad kupnem twingo z roku 96-98. jaki silnik najlepiej wybrac i na co zwrocic uwage przy kupnie??? auto bedzie mi sluzylo glownie do dojazdow na uczelnie i jazdy po miescie :)

Dj Brabus
17-04-2006, 23:39
Witaj!

Jeśli chodzi o Twingo, to autko nie daje dużego pola do popisu - wersja 3-drzwiowa dostępna jest tylko i wyłącznie z 1.2-benzynowym silnikiem o mocy 55 KM. Silniczek co prawda pamięta jeszcze lata 80-te i model Sup5, ale autko sprawuje się bez zarzutu - może nieco za dużo pali, ale jest zrywne i w sumie mało awaryjne. Zawieszenia rzadko siadają, a problemów obsługowych żadnych nie ma. Wygodą są bardzo szerokie drzwi oraz przesuwana tylna kanapa. Części zarówno używane jak i nowe nie są drogie.

Jeśli szukasz więcej informacji, to polecam Ci zalogowanie się na stronie klubu Twingo - LINK (http://forum.twingo.pl/viewforum.php?f=3&sid=8f77b63151b993a85017de9f5cc0b6db) - znajdziesz tam dużo fachowców z różnych stron Polski, którzy napewno pomogą Ci w wyborze samochodu.

Jeśli jednak chciałbyś mieć więcej opcji wyboru, a tą samą firmę i mechanikę, to polecam Clio I. :cool:

Pozdrawiam! Jak coś to pisz na maila albo PW, to Ci pomogę!

DAWID86
18-04-2006, 08:36
czy w tych latach nie byl montowany jeszcze sillnik 1.1 ok. 45KM??? nie ukrywam, ze wolalbym twingo, bo mimo 13 lat od prezentacji nadal wyglada oryginalnie, a clio, no coz :roll:

jakie sa slabe punkty twingo i jak z korozja???

STS
18-04-2006, 09:13
ja dam ci link z Danymi technicznymi :wink:
http://moto.wp.pl/Astr,222,kat,111,katn,Katalog,autosalon.html

ilovebmw
18-04-2006, 20:01
dobrze sie sklada, gdyz codziennie mam do czynienia ze stojacym przed domem twingo mojego dziadka, ktore bylo kupione prawie 4 lata temu w salonie.

cos na temat wygladu.
jest to model po ostatnim lifcie, wiec wyglada bardzi przyzwoicie. kolor ciemny ladnie sie komponuje z wnetrzem. modele wczesniejsze nie wygladaja tak swiezo, glownie przez inne reflektory.

wnetrze jest...fajne. takie moze troche zabawkowe, ale niezle wykonane. materialy jasne, twarde dosyc. kierownica jest mala :) przelaczniki sie nie zmienily chyba przy lifcie, maja moze inne kolory. podstawa jest wyswietlacz - swietna sprawa, taki mily bajer. ogolnie dzieki pozbawieniu zwyklych zegarow, wnetrze wydaje sie przestronniejsze, szyba jest odsunieta troche do przodu.
fotele przednie sa troche za twarde i maja zbyt male obicia. sa tez troche niskie, ale za to w ciekawej kolorystyce. tylna kanapa jest dosc przestronna, w sam raz dla dwoch osob. trzecia nawet awaryjnie bedzie miala problemy (tylek boli, bo po srodku sa wtyczki do pasow). jak sie jezdzi samemu to mozna sobie kanape przesunac do przodu i zwiekszyc bagaznik. w sam raz na wyjazd.

dobra jest w tym samochodzie widocznosc. dosc niska linia okien w polaczeniu z duzymi lusterkami (jedno ostatnio dziadek urwal przy wyjezdzie z garazu :P).

w modelach wczesniejszych nie bylo jakiegos szczegolnie dobrego wyposazenia. w modelach pozniejszych juz mozna liczyc na 2 poduszki, elektr. szybki. doplaty wymagalo wspomaganie (w slabszych wersjach), ale jest potrzebne.



cos na temat awaryjnosci.
nie potrafie wypowiedziec sie na ten temat w starszych modelach. wedlug tabeli awaryjnosci jest zle. jednak czy mozna im wierzyc? watpie. w modelu o ktorym pisze, zostaly wymienione w ciagu tych paru lat dwie rzeczy: silniczek od spryskiwacza (nie jestem pewien czy to byl silniczek, tak mi sie wydaje) i lusterko boczne. ten silniczek padl, bo dziadek nalal benzyny do zbiorniczka z plynem.... lusterko zostalo jak juz pisalem urwane przy wyjezdzaniu z garazu. poza tym awarii nie bylo ani jednej.

silnik jest w sam raz. jak na 60 koni fajnie dynamiczny (w koncu 13,4 do setki), cichutki i wcale duzo nie spala. podkresle raz jeszcze, ze jest cichutki.
zawieszenie w miare dobre. zalezy co kto lubi, najlepiej sie przejechac.
rozstaw osi jak na dlugosc auta est dosc duzy, podobnie jak rozstaw kol, wiec w miare sie tym jezdzi dobrze.
jak o czyms nie napisalem, to dopisze w miare mozliwosci.

AGENT
18-04-2006, 20:28
A możesz napisać, jaki przebieg ma wspomniane przez Ciebie Twingo Twojego dziadka? Bo od tego m.in. zalezy ilość usterek.

W sumie to niegłupia propozycja miejskiego autka, alternatywa dla opatrzonego Cieniasa. Z Niemiec mozna takowy za niewielkie pieniądze przywieźć. Wnetrze bardzo mi odpowiada, jest oryginalne jak i całe auto. Jak dla mnie to duzy plus.

ilovebmw
18-04-2006, 20:35
A możesz napisać, jaki przebieg ma wspomniane przez Ciebie Twingo Twojego dziadka? Bo od tego m.in. zalezy ilość usterek.


tak wiem ze od tego m.in. :) w tej chwili nie powiem, bo nie wiem. do garazu dziadka nie bede lecial, choc w lini prostej jest ode mnie jakies 7 metrow :). jak tylko bede mogl to sprawdze i w tym poscie przebieg zamieszcze.

przebieg to prawie 38 tys km, czyli bardzo niewiele. byc moze stad, tak jak napisal Agent wynika bezusterkowosc tego egzemplaza.

Dj Brabus
18-04-2006, 21:50
w tej chwili nie powiem, bo nie wiem. do garazu dziadka nie bede lecial, choc w lini prostej jest ode mnie jakies 7 metrow :). jak tylko bede mogl to sprawdze i w tym poscie przebieg zamieszcze.
Tylko nie zapomnij kluczyków, bo Twingo należy do tych magicznych aut, że bez kluczyka przebiegu nie ujawni! :razz:

DAWID86
22-04-2006, 10:06
a co z zawieszeniem??? jak sie sprawuje na naszych drogach???

konichiwa7
16-04-2008, 23:19
to "auto" to kompletna porazka.
mam go niecały rok i wymieniłem;
-chłodnicę
-pompe wody
-wiatrak od chlodnicy
-sprzeglo
-komputer
-tlumik
-koncowki,drazki,gumy w zawieszeniu caly czas cos sie dzieje
no i ten wspanialy wynalazek... elktroniczny predkosciomierz,na ktorym nic nie widac,bo nie dziala podswietlenie...
brak mi slow
teraz najlepsze... ten śmieć pali mi 11 litrow na setke :D,cos sie zepsulo wiec musze poraz setny jechac z tym na warsztat.
oprocz tego auto caly czas sie dlawi,ale nawet mechanik nie ma pojecia co moze byc przyczyna.wszystkie rzeczy potencjalnie za to odpowiedzialne zostaly wymienione (filtry,komputer,jakas tam kopulka czy cos)
jest to rocznik '95 170000 tys przebiegu,nie bede nawet wspominal o wnetrzu auta ktore trzeszczy podczas jazdy niesamowicie
dodam tylko ze auto jest bardzo zadbane i wychuchane,nie mialbym o co miec te zale gdyby bylo inaczej,a na prawde zawsze dbano o nie.
ze wzgledu na swoj czas i pieniadze.... ludzie!!! pomyslcie 10 razy zanim kupicie tego smiecia.
oczywiscie moze byc tak,ze to tylko ja mam taki egzemplarz.
pozdrawiam

Dj Brabus
17-04-2008, 09:03
Końcówki, sprzęgło czy pompa wody to raczej normalne elementy eksploatacyjne, które co i raz się wymienia. Zawieszenie faktycznie jest wrażliwe i należy o nie dbać. Sprzęgło - cóż, jak ktoś jeździ cały czas na sprzęgle... Podobnie sprawa ma się z licznikiem - jak żaróweczek nie chce Ci się wymienić, to już Twój problem, a nie "wina producenta". A silniczek? 1.2 śmiga bez problemu także w Clio, a w Twoim wypadku wymaga raczej specjalizującego się we Francuzach mechanika, a nie "kowala". :tooth:

U siebie we firmie z posiadaczami Twingo spotykam się bardzo często, także z ludźmi z klubu Twingo - nikt tak jak Ty na "żabkę" nie najeżdża. Wniosek - albo trafiłeś na mocno zajeżdżony egzemplarz, albo masz pecha...

quicknick
17-04-2008, 10:36
ojciec od 7lat ma Twingo z rocznika 95, którego i ja jakiś czas ujeżdżałem. Powiem tak ...jeśli miałbym oceniać awaryjność aut francuskich na podstawie tego szkraba to do końca życia jeździłbym tylko francuzami :D ...przez te wszystkie lata ojciec dosłownie niczego w tym aucie nie robił po za typowymi rzeczami typu olej, filtry itd. Jak sie dba to sie ma praktycznie bezawaryjne wozidło.

Minusem jest nie małe spalanie, ale dużo zależy od stylu jazdy. Jak sie jeździ z gazem w podłodze to siorpie 10/100, ale jak sie umiejętnie potrafi operować prawą stopą to nie pali więcej niż konkurencja.


śladów korozji ZERO :)

Purple
17-04-2008, 10:42
to "auto" to kompletna porazka.

mam go niecały rok i wymieniłem;

-chłodnicę

-pompe wody

-wiatrak od chlodnicy

-sprzeglo

-komputer

-tlumik

-koncowki,drazki,gumy w zawieszeniu caly czas cos sie dzieje




a może poprostu Twój mechanik to porażka:mryellow:
Twingo szczytem osiągnięć techniki nie jest, ale nawet malczan nie jest taki problematyczny:mryellow:


'95 170000 tys przebiegu,
(...)oczywiscie moze byc tak,ze to tylko ja mam taki egzemplarz.
...
oczywiście może być tak,że masz egzemplarz w dosyć już śmiercionosnym przebiegu:mryellow:


oprocz tego auto caly czas sie dlawi,ale nawet mechanik nie ma pojecia co moze byc przyczyna.wszystkie rzeczy potencjalnie za to odpowiedzialne zostaly wymienione (filtry,komputer,jakas tam kopulka czy cos)

a z tym wiekszym spalaniem i dławieniem się-takiej oczywistej sprawy jak usterka Sondy Lambda (przy której wystepują dokładnie te efekty),czy świec i przewodów to nie sprawdził mechanik?:mryellow:
napewno wymień kable, bo w Twingo one szybko parcieją i pękają, a to (tego typu zbiór usterek-kable+świece+np.termostat) może poprostu powodować nierówną prace silnika, błędne sygnały do kompa i większe spalanie (BTW i tak pamietaj że średnio w takim wieku one palą mimo wszystko te jakieś 9l/100km...)

w każdym bądź razie myślę że warsztatowca masz dupnego, a do tego auto naprawde już zajeżdżone (przebieg)...-taka technologia, ale jak byś zrobił generalke silnika ( jakieś 1000-1500zł), to byś mógł pojeździć na tym "śmieciu" jeszcze parę lat bez problemu;)
-no chyba że podłoga zacznie gnić :mryellow:

Dj Brabus
17-04-2008, 17:56
Ze spalaniem fakt - silniki 1.2 są już starej generacji i niestety lubią pochłaniać większe ilości paliwa. Jednak nie jest to poziom 11 litrów na setkę - może przy pełnym żyłowaniu tego auta... Normalka to spalanie rzędu 7-9 litrów.