PDA

Zobacz pełną wersję : 2. A kysz, podpalaczu!



Bochen
16-12-2014, 07:20
Zapraszam do dyskusji na temat wpisu pt. A kysz, podpalaczu! (http://www.autogaleria.pl/blog/szerokosci/a-kysz-podpalaczu/)

Grey
16-12-2014, 12:08
Nie wiem kto to robi, ale takiego delikwenta to ja bym sam spalił. Jestem zwolennikiem zasady oko za oko, ząb za ząb. Prawo w naszym kraju spokojnie można określić mianem szmaty, skonstruowane tak, aby je omijać i z reguły służyć przestępcom, a nie na odwrót. Dopóki się to nie zmieni będzie tak jak jest i jeszcze gorzej i nie tylko w kwestii podpalania samochodów.

_ARCZI_
16-12-2014, 12:58
Nie wiem kto to robi, ale takiego delikwenta to ja bym sam spalił. Jestem zwolennikiem zasady oko za oko, ząb za ząb.

:?
Zdecyduj się...

Co do samego podpalania, to w większości przypadków nie były to pierwsze lepsze samochody spotkane na ulicy, tylko kilka samochodów jednego właściciela, bądź firmowe floty, więc sekta proekologiczna raczej odpada. Stawiam na zwykłe porachunki prywaciarzy.

Grey
16-12-2014, 14:39
Arczi, czego tam nie zrozumiales? [emoji4]

QbaKuba
16-12-2014, 15:23
Pewnie tego, że za spalenie auta chcesz spalić sprawcę. Zasada, na którą się powołujesz mówi o tym, żeby sprawcy uczynić to samo, co on zrobił.

_ARCZI_
16-12-2014, 15:26
Ludzkiej bezmyślności.

Być może nie potrzebnie się przyczepiłem, ale skoro Ty uważasz, że możesz poprawiać innych za byle pierdoły, to czemu nie? ;)
Otóż Mój drogi, zdecyduj się czy jesteś zwolennikiem zasady „oko za oko, ząb za ząb” w imię której podpalaczowi powinno się wymierzyć karę pokrywającą się ze skutkiem przestępstwa tj. spalenie samochodu, bo przypominam, że w skutek działań podpalacza nikt nie spłonął żywcem, ba! Nikomu się nawet paznokieć nie złamał. Czy może jesteś zwykłym psychopatą z zaburzeniami logicznego myślenia, który nie do końca pojmuje meritum własnych słów i wyklucza sens zdania poprzedzającego ciągiem dalszym wypowiedzi?

I jeszcze tak apropos poprzedniej wypowiedzi - może faktycznie polskie prawo nie jest idealne, ale Ty jako osoba mająca problemy z interpretacją prostej zasady z XVIIIw. p.n.e. nie powinieneś w tym temacie zabierać głosu. Nie wątpię w Twój geniusz w innych dziedzinach, bo podobno z grafiką i marketingiem radzisz sobie lepiej niż Jankiel z cymbałami, a Twoja kreatywność nie zna granic, ale tutaj lepiej odpuść.

Grey
16-12-2014, 15:35
Zlodziejowi odcina sie reke w niektorych krajach za kradziez, wg tej zasady podpalacz samochodów powinien splonac na stosie, chyba nie sadzisz ze powinni palic jego auto, którego czesto moze nie mieć tylko dlatego zeby ta zasada doslownie się pokryla? Tak samo graficiarze niszczacy elewacje bezmyslnymi wytworami swojej chorej wyobraźni przelanymi na budynek powinni zostać pozbawieni dloni. Moze i mam do tego podejscie jak jakis psychol, ale nikt nikogo nie zmusza żeby popelnial przestępstwo, a jesli je popelnia to niech liczy sie z konsekwencjami. U nas modne stalo sie wmawianie niepoczytalnosci na kazdym kroku bo tak latwiej. Tak samo jak przyklad nacpanego synusia mamusi (Libery), ktoremu zalatwiono chorobę psychiczna aby uniknac odpowiedzialnosci karnej, takze stanowczo wolałbym takie rygorystyczne prawo, a nie taka szmate ktora teraz obowiazuje. Dodam, ze jestem niewierzacy, wiec aspekty religijne i moralne w tej kwestii nie maja miejsca w moim przypadku :)

_ARCZI_
16-12-2014, 20:06
Nosz... Jak do słupa...


Zlodziejowi odcina sie reke w niektorych krajach za kradziez, wg tej zasady podpalacz samochodów powinien splonac na stosie, chyba nie sadzisz ze powinni palic jego auto, którego czesto moze nie mieć tylko dlatego zeby ta zasada doslownie się pokryla
Według tej? Tzn. której? „Oko za oko, ząb za ząb”? Bzdura!(Nie będę się powtarzać. Odsyłam do encyklopedii) Czy może - „Złodziejowi odcina sie rękę w niektórych krajach za kradzież”? To zasada? Mniejsza o to. Istotne, że to wzorcowy przykład walki ze złodziejstwem. A gdzie? Chodzi zapewne o kraje w których panowie z turbanami na głowach do południa wypasają i nie tylko… kozy, po czym wracają do domu, żeby spuścić wpier... swojej żonie, bo capati były niedopieczone i nauczyć swojego sześcioletniego synka, Abdullaha jak obsługiwać AK-47? Takie tam generalizowanie? Ależ oczywiście… Powiedz to rodzinom tych, którzy zostali jak to się ładnie mówi „ofiarami świętej wojny”. Podsumowując: bardzo trafny przykład. Prawo Szariatu - dobra rzecz. Oprócz amputacji rąk za kradzież czekolady(co miało miejsce!) proponuję jeszcze wprowadzenie kamienowania kobiet w odwecie za seks pozamałżeński, bo jak sobie tylko pomyśle, że mnie kiedyś żona zdradzi, to od razu lepiej się czuje - wiedząc, że będę mógł ją ukamienować.
Wracając do tematu. Ja to widzę w sposób następujący: parafrazując Hammurabiego – „oko za ząb” i zdaje mi się, że dokładnie takiej zasady jesteś zwolennikiem i szczerze powiedziawszy mnie to ziębi, ale nazywaj rzeczy po imieniu.
Ponadto oczywistym jest, że egzekwowanie praw z kodeksu, który powstał w XVIII w. p.n.e. by nie przeszło w XXI wieku, przynajmniej w krajach cywilizowanych(to m.in. te kraje w których nie obcinają rąk za kradzież czekolady) jest pomysłem poronionym, ale to tylko takie luźne dywagacje, może trochę niedorzeczne. Przy czym czysto teoretycznie, powtarzam – czysto teoretycznie powinno to przebiegać dokładnie tak jak napisałeś, mianowicie: spalony samochód za spalony samochód, a gdy delikwent nie ma samochodu, cóż – luka w prawie. Polska ludowa nie miała sobie równych w zapełnianiu takich luk, tyle, że zazwyczaj z nikłą skutecznością. Z pewnością winny zostałby zobowiązany do zakupu czterech kółek i po sprawie. :D


Tak samo graficiarze niszczacy elewacje bezmyslnymi wytworami swojej chorej wyobraźni przelanymi na budynek powinni zostać pozbawieni dloni
Oj, śmiechłem. :rolleyes:
Jak w takim razie proponujesz ukarać demoralizatorów wzniecających pożar na ulicy gardłowej w miejscach publicznych? Może jakieś małe „ukrzyżowanko” jak w „Żywocie Briana”? Czy wystarczy publiczne biczowanie a la Szariat?

Szakal
17-12-2014, 10:10
Jeśli chodzi o Gdańsk to mówili o podpaleniu kilku busów i samochodów osobowych pewnej korporacji przewozowej. Właścicielka stwierdziła, że mogła to być konkurencja ponieważ dostawała pogróźki, a i ceny miała o wiele niższe. Prawdopodobnie więc nieuczciwa konkurencja. Wcześniej podpalono kilka aut osobowych, a podpalaczem okazał się syn adwokata. Tutaj jest to osoba nieżrównoważona psychicznie bez żadnego motywu, która robiła to dla własnej przyjemności. Ojciec raz go wybronił, wyszedł szybko na wolność i znowu zaczął podpalać. Także co kieruje osoby niszczące cudzą własność? Najcześciej to niewygodna konkurencja, później stawiałbym na zemste sąsiada i na koniec osoba psychiczna. Mimo wszystko jeszcze nie jest to plaga i nie ma co siać fermentu. Rzadko jednak się o tym słyszy.

Szary masz w ogóle pojęcie o czym piszesz? Masz tam coś pod kopułą? Nasze prawo jest "szmatą", a może to jakąś poświadczyć? Wiesz, gdzie jest idealne prawo skazujące tylko winnych, szybko, sprawnie i na podstawie "twardych" dowodów? Chcesz prawo Hammurabiego? Wiesz co to oznacza w czasach gdy nierzadko dochodzi do pomyłek sądowych i jak ostatnio ktoś siedział 15 lat za morderstwo, które nie popełnił? Pomyłki były, są i będą nie dlatego, że prawo jest do niczego, ale bo po prostu wliczone w nature ludzką. Prawo nigdy nie będzie doskonałe, ale prawdą jest, że gdyby było "szmatą" mielibyśmy w Polsce drugi Meksyk, gdzie wskaźnik przestępczości jest jednym z najwyższych na świecie.

Dj Brabus
17-12-2014, 11:20
Jeśli chodzi o Gdańsk to mówili o podpaleniu kilku busów i samochodów osobowych pewnej korporacji przewozowej
4 auta firmy przewozowej - co ciekawe, jeden Volkswagen T4 i trzy Sharany (miłośnik VW podpalał?). Potem w drugiej części miasta kolejne 3 auta, ale powiązań nie znaleziono.

heger
18-12-2014, 08:46
Ostatnie podpalenia w Gdańsku to jedno. One mnie tylko "zainspirowały" do napisania samego tekstu. A takich sytuacji jest zdecydowanie więcej i zdarzają się w różnych częściach kraju, w różnych okolicznościach. To zwyczajnie niepokojące zjawisko.

Co do prawa... jest jakie jest. Z jednej strony nie jest wcale takie złe, bo jak zostało słusznie zauważone - nie mamy tu drugiego Meksyku. Z drugiej natomiast strony mogłoby miejscami być trochę zaostrzone, bo się niektórym w dupach przewraca, że tak powiem.