PDA

Zobacz pełną wersję : Oszczędzanie paliwa na sportowo!



Bochen
29-12-2014, 22:06
Cześć! Dzisiaj ponownie o „niczym”, czyli o stylu jazdy, który pozwala na uzyskanie jak najniższego spalania. Mówią, że to nuda. Że to jazda emerycka. Ośmielę się zaprzeczyć… (http://www.autogaleria.pl/blog/wszystko-albo-nic/oszczedzanie-paliwa-na-sportowo/)

Zapraszam do dyskusji na temat wpisu pt. Oszczędzanie paliwa na sportowo! (http://www.autogaleria.pl/blog/wszystko-albo-nic/oszczedzanie-paliwa-na-sportowo/)

Kedirak
30-12-2014, 00:22
Ile udalo Ci sie paliwa zaoszczedzic i na jakim dystansie w opisany sposob ?

kaskader_kl
30-12-2014, 07:31
Aż założyłem konto, żeby się wypowiedzieć.
Od zawsze jeżdżę ekonomicznie - tak mnie nauczono i właściwie wszystkie elementy tych dwóch artykułów są dla mnie w pełni naturalne. Spalanie wychodzi mi naprawdę dobre i wszystko byłoby OK, ALE...
często pasażerowie mówią mi, że jeżdżę jak wariat, bo co chwilę silnik mi wyje. Hamując nim wrzucam niższe biegi zamiast dohamowania lub przy dohamowaniu i ciągle słyszę, że ludzie boją się ze mną jeździć, bo jeżdżę sportowo. Inna sprawa, to zakręty - składając się do nich przed zakrętem po najlepszej trajektorii, zamiast hamowania w ostatniej chwili i jazdy przy prawej krawędzi, pozwala mi przejechać je szybciej (więc nie muszę po nich przyspieszać), co też nie wiąże się z ogólną aprobatą.
Najczęściej słyszę uwagi od ludzi, którzy nigdy nie jeździli po górach i serpentynach, a opony zimowe są im niepotrzebne "bo w dużym mieście to po co?".
Smutne...

Kedirak
30-12-2014, 13:31
Milosnikom hamowania bez strat pozostaje zakup drogiej wersji mazdy wyposazonej w i - Eloop :)

Co do opon to zuzycie paliwa zauwazalnie zmniejszy zalozenie wezszych gum, ktore zmniejszy bezpieczenstwo, polepszy przyspieszenie i dostarczy pasazerom wiecej sportowych wrazen na zakretach ;-)


bo co chwilę silnik mi wyje. Hamując nim wrzucam

A wystarczy przeciez aby doturlac sie wrzucic wyzszy bieg i hamowac jednak przede wszystkim hamulcami, zuzycie paliwa bedzie rowniez zerowe i pasazerowie nie beda tak narzekac :)

paul997
07-01-2015, 21:56
Inna sprawa, to zakręty - składając się do nich przed zakrętem po najlepszej trajektorii, zamiast hamowania w ostatniej chwili i jazdy przy prawej krawędzi, pozwala mi przejechać je szybciej (więc nie muszę po nich przyspieszać), co też nie wiąże się z ogólną aprobatą.

A ja ich nawet rozumiem. Samemu w ten sposób jeździ się fajnie, ale z pasażerami niestety tak się nie da. Za bardzo nimi rzuca po samochodzie. Weź siedź na fotelu pasażera i ciągle trzymaj się rączki nad drzwiami :).

Bochen
07-01-2015, 22:04
Poprawiłem posta. :)

Jest w tym trochę prawdy - ja też nie czuję się najlepiej jak kierowca jeździ w ten sposób. Drugą sprawą jest, że na tyle rzadko jestem na prawym fotelu, że zawsze jest to dla mnie traumatyczne wydarzenie...

KruQ
08-01-2015, 12:43
Aż założyłem konto, żeby się wypowiedzieć.
Od zawsze jeżdżę ekonomicznie - tak mnie nauczono i właściwie wszystkie elementy tych dwóch artykułów są dla mnie w pełni naturalne. Spalanie wychodzi mi naprawdę dobre i wszystko byłoby OK, ALE...
często pasażerowie mówią mi, że jeżdżę jak wariat, bo co chwilę silnik mi wyje. Hamując nim wrzucam niższe biegi zamiast dohamowania lub przy dohamowaniu i ciągle słyszę, że ludzie boją się ze mną jeździć, bo jeżdżę sportowo. Inna sprawa, to zakręty - składając się do nich przed zakrętem po najlepszej trajektorii, zamiast hamowania w ostatniej chwili i jazdy przy prawej krawędzi, pozwala mi przejechać je szybciej (więc nie muszę po nich przyspieszać), co też nie wiąże się z ogólną aprobatą.
Najczęściej słyszę uwagi od ludzi, którzy nigdy nie jeździli po górach i serpentynach, a opony zimowe są im niepotrzebne "bo w dużym mieście to po co?".
Smutne...

100% racji, podobnie mam i jedyni narzekający to osoby bez prawa jazdy, bądź niedzielni kierowcy hamujący przed każdym zakrętem, łukiem.

Inna sprawa to co mówi Paul, rzeczywiście, szczególnie na mocno krętej drodze, dla pasażerów z tyłu taka szybsza jazda po zakrętach może być czasem nieprzyjemna i wywoływać niepożądane efekty.


A wystarczy przeciez aby doturlac sie wrzucic wyzszy bieg i hamowac jednak przede wszystkim hamulcami, zuzycie paliwa bedzie rowniez zerowe i pasazerowie nie beda tak narzekac :)

Ale po co zużywać hamulce jak można wyhamować biegami ? To też jest kwestia oszczędności, jeden kierowca hamujący przed wszystkimi zakrętami i tak jak piszesz przejedzie na klockach 30tys. km, a drugi który dobrze dostosowuje prędkość i hamuje silnikiem przejedzie 100tys. km. Już nie mówię o jeździe po górach z takim podejściem.. :o

coo84
08-01-2015, 18:04
Latanie 50tką po rondach to bardzo zły pomysł, owszem, spokojnie da się większość w ten sposób przelecieć, ale ronda mają to do siebie, że tuż przy zjeździe jest przejście dla pieszych+często przejazd rowerowy, grzmotnie kiedyś redaktor Bochenek dzieciaka na bmxie to mu się odechce ekojazdy

svonston
09-01-2015, 13:55
Ja pierdzielę, co ja przeczytałem...

ilovebmw
10-01-2015, 18:49
Przeczytałem na szybko, niestety jestem zawiedziony. Jeszcze ten cytat na koniec...

- najlepszy tor jazdy służy do pokonania zakrętu jak najszybciej - czy o tym jest ten wpis? czy o oszczędzaniu paliwa? według mnie nie ma sensu rozpisywanie się w takim temacie o pokonywaniu zakrętów z prostej przyczyny - temat oszczędności paliwa nie wiąże się z dużymi prędkościami. Chcesz jeździć szybciej, liczysz się z tym, że samochód zużyje więcej paliwa. Jest to super oczywiste. No chyba, że ten wpis jest o tym, jak jeździć jak najszybciej i przy okazji oszczędnie, to wtedy może i temat ronda ma sens. Sam temat ma nazwę sportową, ale zaraz pod nią jest coś takiego:

"Dzisiaj ponownie o „niczym”, czyli o stylu jazdy, który pozwala na uzyskanie jak najniższego spalania."

Dla mnie całość nie trzyma się kupy, albo jazda sportowa, albo oszczędna, albo temat o jednym, albo o drugim.

Dodam, że zabrakło mi również informacji o tym jak przyspieszać, bo to właśnie przyspieszanie jest bardzo ważne, jeśli chcemy mało paliwa zużywać. Temat przyspieszania mógłby zawierać kilka wykresów energetycznych, jasno pokazujących jak przyspieszać, żeby potrzebna energia była jak najmniejsza. Ogólnie może wymagam za dużo, może wpis ma charakter bardziej rozrywkowy niż informacyjny, ale po jego przeczytaniu poczułem się trochę okradziony z kilku minut życia.

coo84
10-01-2015, 19:44
Dla mnie całość nie trzyma się kupy, albo jazda sportowa, albo oszczędna, albo temat o jednym, albo o drugim.
Sportowa jazda jest o tyle oszczędna, że jak wjeżdżasz w zakręt jak pała to ze 110 na wejściu zrobi ci się 70 na wyjściu, robiąc go idealną linią(czyli sportowo-po torze tak się jeździ) na wyjściu będziesz miał 90, czyli nie musisz przyspieszać 70-90=ekojazda

prędkości wzięte z sufitu oczywiście, chodzi o fakt że jadąc gładko całą szerokością dostępnej jezdni mniej energii idzie na pokonanie siły odśrodkowej

ilovebmw
10-01-2015, 20:27
Sportowa jazda nie jest oszczędna. Ktoś jeżdżąc szybko zastanawia się, jak oszczędzić litr paliwa lepiej pokonując zakręt? Nie. Zastanawia się, jak szybko pokonać zakręt i mieć najwyższą prędkość na wyjściu z zakrętu.
Zauważ jedną rzecz - mówimy o drogach publicznych, na których poruszamy się z prędkościami dopuszczalnymi i jeśli droga nie pozwala na pokonanie zakrętu z bezpieczną dopuszczalną prędkością, to jest ona ograniczona znakiem. Sposób bezpieczny jazdy po naszych drogach to jazda po swoim pasie, z dopuszczalnymi prędkościami. Jeśli zakręt pozwala na pokonanie go z maksymalną dopuszczalną prędkością to najprawdopodobniej nie musisz go ciąć, to nie wyścig. Chcemy mówić o najszybszym pokonywaniu zakrętów, to mówimy wprost, a nie wiążmy tego z oszczędnością paliwa, bo to według mnie powiązanie trochę na siłę.

W sensie, że pokonujemy zakręt po większym promieniu? Nie wiem do końca co masz na myśli pisząc, że mniej energii idzie na pokonanie siły odśrodkowej. Siłę odśrodkową czują głównie opony, zmienia się kąt znoszenia opon. Czuje ją też oczywiście silnik, ale stwierdzenie, że oszczędzamy paliwo pokonując zakręt całą szerokością jezdni jest co najmniej odważne i pewnie średnio mierzalne. Według mnie jedyny cel wykorzystywania całej szerokości jezdni to utrzymanie prędkości (czyli to co napisałeś o przyspieszaniu), innego wyraźnego i zauważalnego celu bym tutaj nie szukał.

KruQ
11-01-2015, 04:23
- najlepszy tor jazdy służy do pokonania zakrętu jak najszybciej - czy o tym jest ten wpis? czy o oszczędzaniu paliwa? według mnie nie ma sensu rozpisywanie się w takim temacie o pokonywaniu zakrętów z prostej przyczyny - temat oszczędności paliwa nie wiąże się z dużymi prędkościami. Chcesz jeździć szybciej, liczysz się z tym, że samochód zużyje więcej paliwa. Jest to super oczywiste.
A czy szybka jazda musi wiązać się ze stylem gaz-hamulec i spalaniem 2x większej ilości paliwa ? Nie wiem w czym widzisz problem.

Sportowa jazda nie jest oszczędna. Ktoś jeżdżąc szybko zastanawia się, jak oszczędzić litr paliwa lepiej pokonując zakręt? Nie. Zastanawia się, jak szybko pokonać zakręt i mieć najwyższą prędkość na wyjściu z zakrętu.

Niby czemu szybko jadąc nie może nam zależeć na niskim spalaniu ? A w zakrętach przecież o to chodzi, żeby mieć jak najmniejsze straty energii, dobry tor pozwala zarówno na wysoką prędkość w zakręcie, jak i na oszczędność paliwa, to idzie w parze ze sobą.


Fajny wpis, aczkolwiek także brakuje mi uwag co do efektywnego przyspieszania :)

P.S.

Latanie 50tką po rondach to bardzo zły pomysł, owszem, spokojnie da się większość w ten sposób przelecieć, ale ronda mają to do siebie, że tuż przy zjeździe jest przejście dla pieszych+często przejazd rowerowy, grzmotnie kiedyś redaktor Bochenek dzieciaka na bmxie to mu się odechce ekojazdy

Serio... ? :D Ten pieszy nagle z księżyca zleci na pasy ?

Bochen
11-01-2015, 12:29
Dla upartych: ronda mają również to do siebie, że oferują bardzo dobrą widoczność, a zbliżającego się do przejścia przy naszym zjeździe docelowym pieszego czy rowerzystę możemy zauważyć jeszcze przed wjazdem na to rondo, a oprócz tego obserwować przejście podczas pokonywania ronda. Wielokrotnie wychodzili piesi i nigdy nie miałem najmniejszego problemu ze spokojnym i płynnym wyhamowaniem.Pisałem we wpisie, że oszczędzanie poprzez szybką jazdę nigdy nie może się wykluczać z ostrożnością i bezpieczeństwem - chyba wiadomo, co jest priorytetem.

Co do przyspieszania - moi drodzy, bloga dopiero zaczęliśmy, tak jak pięć pozostałych. :) Tematy, które będę tu poruszał naprawdę będziemy mieli przerobione do bólu dokładnie, nie martwcie się o to :) Czytam również wszystkie komentarze i oczywiście mają one duży wpływ na kształt następnych wpisów.

paul997
11-01-2015, 20:34
Dla upartych: ronda mają również to do siebie, że oferują bardzo dobrą widoczność

U nas włodarze miasta byli sprytniejsi od kierowców i zrobili ronda bez widoczności. W kilku przypadkach nie ma możliwości obserwowania całego ronda, bo na środku jest usypany olbrzymi kurhan. Zawsze jak wjeżdżam na rondo muszę się zatrzymać, rozejrzeć i ostro depnąć, bo zza kurhanu już nieraz wyskoczył samochód. Do ostatniej chwili go nie widać. I nie muszę chyba pisać, jak na tym cierpi płynność ruchu.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0b/Ostroleka-Rondo.jpg

- - - Aktualizacja - - - -


Dla upartych: ronda mają również to do siebie, że oferują bardzo dobrą widoczność

U nas włodarze miasta byli sprytniejsi od kierowców i zrobili ronda bez widoczności. W kilku przypadkach nie ma możliwości obserwowania całego ronda, bo na środku jest usypany olbrzymi kurhan. Zawsze jak wjeżdżam na rondo muszę się zatrzymać, rozejrzeć i ostro depnąć, bo zza kurhanu już nieraz wyskoczył samochód. Do ostatniej chwili go nie widać. I nie muszę chyba pisać, jak na tym cierpi płynność ruchu.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0b/Ostroleka-Rondo.jpg

coo84
12-01-2015, 17:26
Dla upartych: ronda mają również to do siebie, że oferują bardzo dobrą widoczność,
No właśnie większość rond jakie znam ma wysepki zarośnięte jakimś dziadostwem

a zbliżającego się do przejścia przy naszym zjeździe docelowym pieszego czy rowerzystę możemy zauważyć jeszcze przed wjazdem na to rondo, a oprócz tego obserwować przejście podczas pokonywania ronda.
zapraszam na rondo koło ergo areny lecąc drogą zieloną, ekrany zasłaniają prawie wszystko, a to czego nie zasłaniają, zasłania wysepka: D

Bochen
12-01-2015, 17:34
Dlatego nic nie zastąpi zdrowego rozsądku :)