PDA

Zobacz pełną wersję : Czy warto? Mazda RX-8, może Cabrio?



PaNiKa
05-01-2015, 21:03
Witam,

Może ktoś pamięta mnie z tego tematu:
http://www.autogaleria.pl/forum/showthread.php?33441-Ma%C5%82y-Hatchback-benzyna-miasto-5000-z%C5%82


Całe szczęście E12 nadal ze mną, wszystko jakoś poszło po mojej myśli.
Jak szczęście dopisze i moje plany być może na przełomie wakacji 2015 kupię autko inne.
Jestem młody, chcę się pobawić trochę, póki jeszcze czas.


Jest to tylko "plan" na najbliższe miesiące.
Nie wiem jak się życie potoczy, jak praca, studia etc, wiec taki luźny temat.
Tak jak napisałem jak szczęście pozwoli, to będę mógł sobie pozwolić na inne auto.


I tak na sucho się przyglądam co i jak.


1 wersja:

- Mazda RX-8 231 HP.
I ktoś mi powie coś o niej? Warto? Dobrze się mówi, że można w nią pompować hajs tonami ze względu na tego wankla?
Dobrze się mówi, że pomimo 231 HP, to auto jest "mierne" jeśli chodzi o osiągi, a pali jak smok?
Ceny dosyć fajne, auta bardzo dobrze wyposażone, wygląd mega, moc jest, także byłbym na tak.
Spalanie w mieście to pewnie koło 12-16 litrów co?

Ktoś mi powie czy w ogóle warto się ładować w te auto?
Przebiegi tylko miasto, 500 km miesięcznie po Warszawskich drogach.
Trasa 1 raz do roku, ale też niepewne.

2 wersja
- Tańsze cabrio wielosezonowe z twardym dachem
Peugeot 307 cc po lifcie (2005 w górę), benzyna
Renault Megane od 2004 w górę, benzyna

Tańsze cabrio, ponieważ jest tu takie niebezpieczeństwo, że teraz bardzo bym chciał cabriolet na cały sezon, ale nie wiem czy poczuję to coś i nie będę chciał sprzedać go szybko.
Więc tutaj jest taki aspekt, względem tego. Pomimo, że bardzo widziałbym się w cabriolecie przynajmniej przez te jeszcze kilka lat.


3 wersja
- Droższe cabrio wielosezonowe z twardym dachem
Astra III
VW EOS

To samo co wyżej oba w benzynie.
Auta młodsze i droższe, więc o nich byłaby mowa jakby wszystkie moje plany poszły po myśli + złapałbym 150 % bakcyla na fajne cabrio.


Ktoś coś podpowie względem tych 3 aspektów.

Z góry dzięki.

QbaKuba
05-01-2015, 21:21
Ze względu na koszty obsługi Wankla i naprawdę duże spalanie odrzuciłbym Rx-8. Jako weekendowa zabawka ok., jako jedyne auto - trochę bym się bał.
Peugeot 307 cc - trochę mało tego z benzyną, może 207 cc?
Megane CC - obawiałbym się zwłaszcza elektroniki, nie powinno być z nią problemu przy zadbanych egzemplarza, ale o nie trudno. No i brzydki jest ten odwłok jak noc.
Astra TwinTop - sam chętnie bym taką przygarnął z benzyną 1.8 lub 2.0. Ładne, stosunkowo bezawaryjne auto.
Eos - dla mnie nic ciekawego, nuda.

svonston
05-01-2015, 23:10
RX8 w Warszawie wchłonie pewno bliżej 20, 12 pewno szybsza trasa tyle wychodzi, a tutaj są korki, korki, korki i krótkie dystanse.

PaNiKa
05-01-2015, 23:31
RX8 w Warszawie wchłonie pewno bliżej 20, 12 pewno szybsza trasa tyle wychodzi, a tutaj są korki, korki, korki i krótkie dystanse.


No możliwe, możliwe, bo ja w sumie gdzie się nie ruszę to korki cały czas.
20 l, trochę sporo, nie chciałbym wydawać przy tak niskich przebiegach niewiadome ile na stacji, ale autko mega, mega.

A coś o tych cabrio?

Ktoś miał w ogóle cabrio z twardym?
Jak to jest, podobno trzeba co roku uszczelki wymieniać na wysokości otwierania dachu?
Podobno jak pójdzie mechanizm otwierania dachu, to astronomiczne pieniądze się wkłada w naprawę.

Korki mnie i mazda i cabrio, ale jak mówicie, że on pochłonie takie ilości paliwa, a jak go przykatuje to łyknie i ponad 20 to faktycznie no sens.

A te cabrio 2 rodzaje, bo jak pisałem boję się, że nie poczuję tego czegoś i nie będę chciał go sprzedać szybko, żeby kupić co innego.
Nigdy nie jeździłem cabrio, a że samochód ma mi służyć 365 dni w roku, to twardy dach jest opcją pewną.

KruQ
05-01-2015, 23:58
Dobrze się mówi, że można w nią pompować hajs tonami ze względu na tego wankla?


Silnik w RX8 na pewno jest czuły na złą eksploatacje i trzeba o niego wyjątkowo dbać, przede wszystkim go rozgrzać przed dynamiczną jazdą i regularnie dolewać dobry olej. Często(co ~20k.) wymieniać świece zapłonowe. Ogólna trwałość jest niższa niż typowych silników 4T, bodajże co ok. 150k km należy zrobić remont(chyba za ok. 4-5k zł) wymieniając zużywające się elementy, przeoczając go narażamy się na większe koszty. Ryzyko nieprzewidzianych awarii jest niskie, silnik jest niezawodny. Trzeba też pamiętać, że mało jest w Polsce speców od tych silników, paru na całą Polskę. Przy Twoich przebiegach specjalnie bym się tym wszystkim nie przejmował, bo nie robisz dużo kilometrów, także może ominęły by Cię duże koszty :) Z drugiej strony, nie wiem czy wyłącznie miejska eksploatacja będzie zdrowa dla tego silnika. Wanklowi szkodzi jazda na niskich obrotach, a po mieście pewnie głównie takich używasz.


Dobrze się mówi, że pomimo 231 HP, to auto jest "mierne" jeśli chodzi o osiągi, a pali jak smok?

Spalanie w mieście to pewnie koło 12-16 litrów co?


I tak, i nie. Przede wszystkim ten silnik wyjątkowo słabo jedzie z niskich obrotów, także elastyczność jest na pewno gorsza niż w takim 1.8T z Audi TT czy jakiejś 3litrowej R6 w BMW. Ale jadąc na pełnych obrotach nie ma wielkich różnic. Spalanie jest wysokie jak na tą moc, po mieście licz od 15 litrów wzwyż :)

Sercem jestem zdecydowanie za RX-8, bo sam marzę o tym aucie i jeżeli coś tylko znajdę w przyszłości w dobrym stanie, to bardzo możliwe że sam takiego kupię. Na pewno zdecydowanie taniej w eksploatacji wyniosłaby Cię np. Renault Megane CC 2.0T, ale wiadomo że nie ma co jej porównywać do wrażeń z jazdy 230konnym RWD z świetnym układem jezdnym :) Tylko czy jeżdżąc wyłącznie po mieście rzeczywiście się nimi nacieszysz.. ?

- - - Aktualizacja - - - -



Dobrze się mówi, że można w nią pompować hajs tonami ze względu na tego wankla?


Silnik w RX8 na pewno jest czuły na złą eksploatacje i trzeba o niego wyjątkowo dbać, przede wszystkim go rozgrzać przed dynamiczną jazdą i regularnie dolewać dobry olej. Często(co ~20k.) wymieniać świece zapłonowe. Ogólna trwałość jest niższa niż typowych silników 4T, bodajże co ok. 150k km należy zrobić remont(chyba za ok. 4-5k zł) wymieniając zużywające się elementy, przeoczając go narażamy się na większe koszty. Ryzyko nieprzewidzianych awarii jest niskie, silnik jest niezawodny. Trzeba też pamiętać, że mało jest w Polsce speców od tych silników, paru na całą Polskę. Przy Twoich przebiegach specjalnie bym się tym wszystkim nie przejmował, bo nie robisz dużo kilometrów, także może ominęły by Cię duże koszty :) Z drugiej strony, nie wiem czy wyłącznie miejska eksploatacja będzie zdrowa dla tego silnika. Wanklowi szkodzi jazda na niskich obrotach, a po mieście pewnie głównie takich używasz.


Dobrze się mówi, że pomimo 231 HP, to auto jest "mierne" jeśli chodzi o osiągi, a pali jak smok?

Spalanie w mieście to pewnie koło 12-16 litrów co?


I tak, i nie. Przede wszystkim ten silnik wyjątkowo słabo jedzie z niskich obrotów, także elastyczność jest na pewno gorsza niż w takim 1.8T z Audi TT czy jakiejś 3litrowej R6 w BMW. Ale jadąc na pełnych obrotach nie ma wielkich różnic. Spalanie jest wysokie jak na tą moc, po mieście licz od 15 litrów wzwyż :)

Sercem jestem zdecydowanie za RX-8, bo sam marzę o tym aucie i jeżeli coś tylko znajdę w przyszłości w dobrym stanie, to bardzo możliwe że sam takiego kupię. Na pewno zdecydowanie taniej w eksploatacji wyniosłaby Cię np. Renault Megane CC 2.0T, ale wiadomo że nie ma co jej porównywać do wrażeń z jazdy 230konnym RWD z świetnym układem jezdnym :) Tylko czy jeżdżąc wyłącznie po mieście rzeczywiście się nimi nacieszysz.. ?

coo84
06-01-2015, 02:13
http://www.rxklub.pl/rxforum/viewtopic.php?t=2839

jak nie masz dużo luźnego hajsu to bym ten samochód odpuścił, najlepsza opcja to astra twintop 1.6T/2.0T

jest jeszcze focus cc ale tam nie było fajnych silników

el_krzysztof
06-01-2015, 11:19
Wspomniales, ze jestes mlody i chcesz sie pobawic wiec odpuscilbym sobie wanny typu Astra Twintop, 307CC, Megane CC. Skladany dach to ich jedyna zaleta. Poza tym prowadza sie gorzej niz ich normalne odpowiedniki, sa ciezsze i jak na moj gust brzydsze. Skupilbym sie na jakims roadsterze np. Mazdzie MX-5. Jesli nie masz kasy na nowsza ND (ze skladanym twardym dachem), to smialo polecam zakup NB-FL z hardtopem. Przejedz sie taka Mazda, a gwarantuje Ci ze szybko przejdzie Ci ochota na jazde wanna w stylu 307CC.

Dodatkowo te Mazdy sa tanie w utrzymaniu, bezawaryjne, lekkie, niewiele pala, maja seryjna szpere (w mocniejszych wersjach silnikowych) i dodatkowo ogromny polski klub skladajacy sie z masy milosnikow tego auta :)

Czyżyk
06-01-2015, 11:33
Ale co by nie mówić mx-5 raczej słabo się nadaje do całorocznej jazdy, zwłaszcza w zimę.

el_krzysztof
06-01-2015, 11:43
To fakt, przy wiekszym sniegu bedzie ciezko;) Ale przynajmniej przez reszte roku bedzie fun z jazdy:)

svonston
06-01-2015, 12:22
Jak się zdecydujesz na wankla, to mogę dać namiar na serwis, gdzie brat serwisuje RX7.

Kedirak
06-01-2015, 12:42
a nie mozna po prostu zrobic swapa za powiedzmy 5 tysi na cokolwiek i zapomniec o genialnym ale niewydarzonym wanklu ?

svonston
06-01-2015, 13:41
Jest na to określenie w branży - rak. Nie bądź rakiem.

Kedirak
06-01-2015, 13:53
ok nie bede, tylko pytalem .. bo az zal tak pieknej sylwetki zepsutej silnikiem.

PaNiKa
06-01-2015, 14:08
Dziękuje z góry za te odpowiedzi - bardzo mi pomagacie i rozjaśniacie sytuację.

Po kolei:

Mazda - tak jak myślałem, też czytałem trochę opinii na temat RX-8. Niestety mieszkam w stolicy, opłacam życie, studia, masa obowiązków, milionerem nie jestem, a praca nie pozwoli mi na takie "hasanie" budżetem jak coś w niej będzie do zrobienia nagle za 2 k w górę. Do tego piszecie, że spalanie rzędu 20 w górę w mieście. Lubię czasem przycisnąć sobie, nie ukrywam że nie, więc przypuszczam, że granica 20 l byłaby dla mnie na wyciągnięcie... nogi do gazu ;)

Mazda MX-5 - odpada, nie podoba mi się stylistycznie. Czy ta nowsza już z twardym, czy ta starsza. Do tego tak jak kolega napisał, nie wiem czy byłoby mnie stać na tą nowszą, a jednak auto ma mi służyć 365 dni w roku. Póki co zima nas rozpieszcza, nie jest groźna, ale kto wie czy za rok, czy coś nie postraszy śniegiem, mocnymi mrozami itp. ZTM - odpada

Renault - elektronika. Też czytałem, że nie jest idealnie z tym, nie mniej jednak większość osób napisała, że naprawy są "groszowe", jak kolwiek by to nie brzmiało. Stylistycznie podoba mi się ta wersja ze zmienionym tylnym zderzakiem, przednim, progami oraz obniżona. A tych jest na alledrogo całe 1 sztuk.
Dokładnie mi chodzi o takie "przerobienie" tego:
http://otomoto.pl/renault-megane-ii-cabrio-skora-xenon-serv-navi-C35342951.html

Wygląda bosko dla mnie, o niebo lepiej niż te wszystkie inne wersje.
Więc jakbym miał kupować, to albo bym szukał takiej, albo bym na własną rękę szukał tył, przód zderzaka do wymiany + progów, tak jak na aukcji wyżej.


Peugeot - kolega miał zwykłego hachbacka. Nie narzekał na nic, naprawy praktycznie żadne, ceny części stosunkowo niskie. Jeździł, lał paliwo i tyle.
Co do Cabrio to mi się podoba, jak najbardziej. Brałbym zapewne już po lifcie, czyli ze zmienionymi lampami, panelem klimy itp.



Eos + Astra - dla mnie astra miazga, eos też nie jest zły. Tyle tylko, że auta droższe już trochę, a ja nie wiem czy złapię to coś.
Może się okazać tak, że będę chciał szybko sprzedać auto, bo... No właśnie, bo stwierdzę, że Cabrio nie dla mnie (oby tak nie było).
A te auta już są kilka k droższe od aut wyżej.


Focus CC - kolega ma, nie podoba mi się stylistycznie. Ten jego "tył" w ogóle mi się nie podoba, spłaszczony, no choćbym go miał dostać za free, to chyba wolałbym Peugeota lub Renault.


Co do osiągów - ktoś napisał, że ciężkie to, bez gazu itp.
Nie oszukujmy się, gdzie ja mam się rozpędzać w zatłoczonym mieście?
No nie ma gdzie, w trasy nie jeżdżę, wiecznie korki.
Także chcę, żeby to jakoś jechało, ale nie ma to być nie wiadomo jaki gaz.

Myślę, że 140 KM w górę i mi wystarczy do fajnej jazdy, żeby czasem sobie nawet "depnąć", bo tak jak pisałem nie ma gdzie.

- - - Aktualizacja - - - -

Dziękuje z góry za te odpowiedzi - bardzo mi pomagacie i rozjaśniacie sytuację.

Po kolei:

Mazda - tak jak myślałem, też czytałem trochę opinii na temat RX-8. Niestety mieszkam w stolicy, opłacam życie, studia, masa obowiązków, milionerem nie jestem, a praca nie pozwoli mi na takie "hasanie" budżetem jak coś w niej będzie do zrobienia nagle za 2 k w górę. Do tego piszecie, że spalanie rzędu 20 w górę w mieście. Lubię czasem przycisnąć sobie, nie ukrywam że nie, więc przypuszczam, że granica 20 l byłaby dla mnie na wyciągnięcie... nogi do gazu ;)

Mazda MX-5 - odpada, nie podoba mi się stylistycznie. Czy ta nowsza już z twardym, czy ta starsza. Do tego tak jak kolega napisał, nie wiem czy byłoby mnie stać na tą nowszą, a jednak auto ma mi służyć 365 dni w roku. Póki co zima nas rozpieszcza, nie jest groźna, ale kto wie czy za rok, czy coś nie postraszy śniegiem, mocnymi mrozami itp. ZTM - odpada

Renault - elektronika. Też czytałem, że nie jest idealnie z tym, nie mniej jednak większość osób napisała, że naprawy są "groszowe", jak kolwiek by to nie brzmiało. Stylistycznie podoba mi się ta wersja ze zmienionym tylnym zderzakiem, przednim, progami oraz obniżona. A tych jest na alledrogo całe 1 sztuk.
Dokładnie mi chodzi o takie "przerobienie" tego:
http://otomoto.pl/renault-megane-ii-cabrio-skora-xenon-serv-navi-C35342951.html

Wygląda bosko dla mnie, o niebo lepiej niż te wszystkie inne wersje.
Więc jakbym miał kupować, to albo bym szukał takiej, albo bym na własną rękę szukał tył, przód zderzaka do wymiany + progów, tak jak na aukcji wyżej.


Peugeot - kolega miał zwykłego hachbacka. Nie narzekał na nic, naprawy praktycznie żadne, ceny części stosunkowo niskie. Jeździł, lał paliwo i tyle.
Co do Cabrio to mi się podoba, jak najbardziej. Brałbym zapewne już po lifcie, czyli ze zmienionymi lampami, panelem klimy itp.



Eos + Astra - dla mnie astra miazga, eos też nie jest zły. Tyle tylko, że auta droższe już trochę, a ja nie wiem czy złapię to coś.
Może się okazać tak, że będę chciał szybko sprzedać auto, bo... No właśnie, bo stwierdzę, że Cabrio nie dla mnie (oby tak nie było).
A te auta już są kilka k droższe od aut wyżej.


Focus CC - kolega ma, nie podoba mi się stylistycznie. Ten jego "tył" w ogóle mi się nie podoba, spłaszczony, no choćbym go miał dostać za free, to chyba wolałbym Peugeota lub Renault.


Co do osiągów - ktoś napisał, że ciężkie to, bez gazu itp.
Nie oszukujmy się, gdzie ja mam się rozpędzać w zatłoczonym mieście?
No nie ma gdzie, w trasy nie jeżdżę, wiecznie korki.
Także chcę, żeby to jakoś jechało, ale nie ma to być nie wiadomo jaki gaz.

Myślę, że 140 KM w górę i mi wystarczy do fajnej jazdy, żeby czasem sobie nawet "depnąć", bo tak jak pisałem nie ma gdzie.

Kedirak
06-01-2015, 14:27
2.0 143 wystepuje w hyundai coupe, wewnatrz - siedzialem i przejechalem pare metrow ;) ) to bardzo przyjemne, duze wewnatrz i wygodne autko, podobno niezawodne. Zyskuje, gdy sie zajmie pozycje na wygodnych fotelach. Kiedys sie nim interesowalem i generalnie czym nowszy egzemplarz tym lepszy. Jednak ponizej ~15 k na pewno nie warto go w ogole rozwazac. Rakieta to na pewno jednak z tego autka nie jest (http://www.autocentrum.pl/dane-techniczne/hyundai/coupe/iii/silnik-benzynowy-2.0-i-16v-143km-2003-2009/) ;) mimo, ze wyglad predystynuje go do bycia czyms raczej szybkim.

http://otomoto.pl/hyundai-coupe-C35546306.html

VectorOPC
06-01-2015, 14:40
Sprzedany w niedzielę ;) Generalnie bardzo fajny egzemplarz, którego wykonywałem inspekcję. Sam samochód również polecam, jeśli ktoś jest w stanie zaakceptować kiepskie wykonanie wnętrza, to w zasadzie nie ma się szczególnie do czego przyczepić. Trzeba też dbać o konserwację, bo blacha nie jest mocną stroną tego modelu.

PaNiKa
07-01-2015, 20:58
Coupe odpada - miałem dokładać hajs kiedyś, jak kupowałem E12, ale stwierdziłem że nie co.
Jakoś mnie nie ziębi, nie grzeje ten samochód.
Tak więc nadal Cabrio aktualne.

Ktoś coś jeszcze napisze?

- - - Aktualizacja - - - -

Coupe odpada - miałem dokładać hajs kiedyś, jak kupowałem E12, ale stwierdziłem że nie co.
Jakoś mnie nie ziębi, nie grzeje ten samochód.
Tak więc nadal Cabrio aktualne.

Ktoś coś jeszcze napisze?

usher99
09-01-2015, 12:08
@PaNiKa, choruję na to samo co Ty. Póki nie mam większych zobowiązań ja także szukam jakiegoś kabrioletu i chciałem założyć podobny wątek. Od lat marzyła mi się Honda S2000, ale znalezienie pewnego egzemplarza poniżej 50k zł (najlepiej AP2) graniczy z cudem, nawet na mobile.de. Dlatego powoli zmierzam ku Focusowi CC po fl w 2-litrowym ropniaku. Akurat mnie ten kuper, jak i całokształt bardzo się podobają (projekt Pininfariny). Cała reszta coupe-cabrio nie podchodzi mi do gustu. Cenowo też nie wygląda źle, do 30k zł znajdziemy dobry samochód. Główną zaletą odróżniającą to auto od MX-5 to przestrzeń dla siedzących z przodu i tylna kanapa. W stosunku do S2000 z resztą też, ale Honda ma i tak więcej przestrzeni niż Mazda. Focus CC z resztą ma największy bagażnik w swojej klasie, zarówno z dachem złożonym jak i rozłożonym. Także samochód może być użyteczny i komfortowy dla dwójki osób w długie trasy. Codziennie dojeżdżam do pracy Focusem MK2 (przed fl) i jak dla mnie jego prowadzenie jest naprawdę ok, a podobno CC ma zawieszenie od ST. Ale kupno samochodu planuję wykonać mniej więcej za rok, więc może coś się u mnie zmieni :smile: Ot taka dywagacja na ten temat :rolleyes:

svonston
09-01-2015, 13:40
Ale cabrio w dieslu...?

usher99
09-01-2015, 15:03
Akurat mnie to nie przeszkadza, wiatr nad głową jest a jednostka wystarczająco dynamiczna :smile: Pozostaje jeszcze Toyota MR2 :grin:

PaNiKa
09-01-2015, 18:56
Ale cabrio w dieslu...?


U mnie diesle odpada na 1000 %, także ja szukam benzyny.
Bardziej, które autko byście polecili z tych cabrio?
Co z dachem tak jak pisałem?

svonston
09-01-2015, 19:48
Akurat mnie to nie przeszkadza, wiatr nad głową jest a jednostka wystarczająco dynamiczna :smile: Pozostaje jeszcze Toyota MR2 :grin:
No właśnie dach otwarty a tu kleklekle. Jak dla mnie fatalne połączenie.


---
Do autora tematu: Nie myślałeś o E46?

PaNiKa
09-01-2015, 20:04
Mam alergie na niektóre modele BMW - schemat dresowy etc.
Także nie myślałem i nie myślę.
Nie widzę polotu "jeżdżę BMW", pomimo że auta mega.


Wchodzą w grę te 4 auta praktycznie tylko, tyle że nie wiem jak się potoczy najbliższe 5-6 miesięcy tak.

Chodzi mi o porównanie 307 do Megane oraz Eosa do Astry.
Wszystko w benzynie 140 KM w górę.
Jak z dachem?

svonston
09-01-2015, 21:01
Po zaimpregnowaniu można jeździć cały rok. Tutaj masz temat kogoś i filmik: http://www.bmwklubmazowsze.pl/impregnacja-dachu-w-cabrio-sonax-em-cabrioverdeck-t5296.html

Jedyny problem jest taki, że trzymając auto 24/7 pod chmurką ja bym się bał o to, że ktoś może go pociąć. Ale to w sumie ktoś równie dobrze może wybić szybę czy porysować gwoździem drzwi... Cabrio na pewno szybciej się nagrzewają w środku, więc o to bym się nie bał. Tak czy siak ja uważam, że spokojnie z miękkim dachem można jeździć cały rok. No ale ty interesujesz się autami z hardtopem, więc trochę nie rozumiem obaw.

Co do samochodów to nie pomogę.

Kubus
09-01-2015, 23:20
U mnie diesle odpada na 1000 %, także ja szukam benzyny.
Bardziej, które autko byście polecili z tych cabrio?
Co z dachem tak jak pisałem?

Ehh nie ma co się bać cabrio z hardtopem. Jeżdżę w tygodniu czasami swoim cabrio i jakoś nie jest mi zimno (ostatnie C70). Dużo znajomych zrezygnowało z tego typu aut przez miejskie legendy że szyby przymarzają do uszczelek i są problemy dlatego wybierali np E92 nad E93 w BMW 3 ;) Ehh ...

Na Twoim miejscu odpuściłbym auta takie jak Megane CC, Pug 307 czy Focus CC. Nie mają ani jakości ani fajnych silników. Wolałbym coś ala MX-5 :) (np http://mbcars1.otomoto.pl/mazda-mx-5-mx5-mx-5-1-8-nc-cabrio-hardtop-rwd-C35601947.html) Jesteś młody ? Korzystaj - później będziesz słuchał że masz za dużo aut w garażu albo że są niepraktyczne ble ble ble :) Ja mam codziennie takie rozmowy z moją samicą :(

PS. Moje R5 w dieslu w C70 brzmi lepiej niż większość R4 w benzynie ;) :P

PaNiKa
10-01-2015, 01:24
svonston

Chodzi mi o hardtopy w sensie tego, co napisał kolega wyżej.
Uszczelki co roku do wymiany po zimie (co nie jest tanie, bo w ASO trzeba robić), że te mechanizmy otwierania dachu nawet w autach 8 letnich kosztują horrendalne pieniądze.
Nie jestem milionerem - może kiedyś :rolleyes:
Dlatego nie mogę żyjąc w centrum PL przy obecnym stanie finansowym pozwalać sobie na naprawy "poboczne", które nie będą tanie.


Kubus

MX-5 w ogóle mi się nie podoba :/
Jakoś nie widzę się w nim.
Co do Astry, Puga, Megane to tak jak napisałem jeżdżę tylko w korkach.
Nie widzę potrzeby mieć pod nogą over 200 KM, bo tego nie wykorzystam.
Co ja z tym zrobię, powalczę na światłach dla szpanu sobie z kimś? Nie w tym sęk, dlatego 140-200 KM i będzie gitara myślę.
Nie mam gdzie tego gazu wcisnąć, bo wiecie jak jest w Warszawie.

- - - Aktualizacja - - - -


svonston

Chodzi mi o hardtopy w sensie tego, co napisał kolega wyżej.
Uszczelki co roku do wymiany po zimie (co nie jest tanie, bo w ASO trzeba robić), że te mechanizmy otwierania dachu nawet w autach 8 letnich kosztują horrendalne pieniądze.
Nie jestem milionerem - może kiedyś :rolleyes:
Dlatego nie mogę żyjąc w centrum PL przy obecnym stanie finansowym pozwalać sobie na naprawy "poboczne", które nie będą tanie.


Kubus

MX-5 w ogóle mi się nie podoba :/
Jakoś nie widzę się w nim.
Co do Astry, Puga, Megane to tak jak napisałem jeżdżę tylko w korkach.
Nie widzę potrzeby mieć pod nogą over 200 KM, bo tego nie wykorzystam.
Co ja z tym zrobię, powalczę na światłach dla szpanu sobie z kimś? Nie w tym sęk, dlatego 140-200 KM i będzie gitara myślę.
Nie mam gdzie tego gazu wcisnąć, bo wiecie jak jest w Warszawie.

svonston
10-01-2015, 08:39
Chyba trochę sam nie chcesz cabrio, bo przeczytałem kilka linków z google i nikt nie ma problemów w zimę. I nie tylko cabrio mają drzwi bez ramek, sam jeździłem E36 Coupe, gdzie nie ma ramek i w zimę było ok po zabezpieczeniu uszczelek. Mechanizmy dachu też zapewne można przesmarować i przetrwają. Więcej uwagi potrzebuj takie auto, ale to wszystko.

Robak
10-01-2015, 09:03
Dużo znajomych zrezygnowało z tego typu aut przez miejskie legendy że szyby przymarzają do uszczelek i są problemy dlatego wybierali np E92 nad E93 w BMW 3 ;) Ehh ...
A czym sie rozni rozwiazanie z szybami w e92 i e93?

Credt
10-01-2015, 10:33
Też nie mam ramek w drzwiach i również nie mam problemu z szybami/uszczelkami.

PaNiKa, jak Ci to nasze kapryśne forum zdubluje posta, wejdź w jego edycję i usuń zbędną powtórkę - będzie korzystniej dla czytelności. Póki co chyba tylko tak można walczyć z tą przypadłością forum. ;)

EDIT:
Dokładnie tak, jak zrobiłem teraz... Swoją drogą przydałoby się coś z tym zrobić.

Kubus
10-01-2015, 11:22
A czym sie rozni rozwiazanie z szybami w e92 i e93?

Robak, dla mnie niczym ale co ja będę się spierał ;) Chodzi o sam fakt podnoszenia dachu gdzie wszystko jest 'podobno' mniej sztywne i 'podobno' mogą wystąpić jakieś odkształcenia bo to jednak elementy ruchome. Po prostu miejskie legendy a jak naprawdę ktoś nie ma żadnego pojęcia o autach to po prostu się boi tego co nie jest znane.

I jeszcze jedno PaNiKa. Jak jeździsz tylko w korkach w Warszawie to i tak będziesz jeździł w lato z zamkniętym dachem. Inaczej będzie:

1. Głośno - naprawdę jak część osób słucha umcy umcy to jest niekomfortowo.
2. Śmierdząco (smród spalin) - naprawdę dużo bardziej czuć niż w normalnym aucie przy otwartych szybach.
3. Brudno - bardzo brudzi się w środku - wszytko opada i po tygodniu jest po prostu syf.

Co do Megane CC miało podobno problemy ze szczelnością dachu przez wady konstrukcyjne. Był o tym nawet reportaż kilka lat temu na TVN Turbo.

PaNiKa
10-01-2015, 12:26
Robak, dla mnie niczym ale co ja będę się spierał ;) Chodzi o sam fakt podnoszenia dachu gdzie wszystko jest 'podobno' mniej sztywne i 'podobno' mogą wystąpić jakieś odkształcenia bo to jednak elementy ruchome. Po prostu miejskie legendy a jak naprawdę ktoś nie ma żadnego pojęcia o autach to po prostu się boi tego co nie jest znane.

I jeszcze jedno PaNiKa. Jak jeździsz tylko w korkach w Warszawie to i tak będziesz jeździł w lato z zamkniętym dachem. Inaczej będzie:

1. Głośno - naprawdę jak część osób słucha umcy umcy to jest niekomfortowo.
2. Śmierdząco (smród spalin) - naprawdę dużo bardziej czuć niż w normalnym aucie przy otwartych szybach.
3. Brudno - bardzo brudzi się w środku - wszytko opada i po tygodniu jest po prostu syf.

Co do Megane CC miało podobno problemy ze szczelnością dachu przez wady konstrukcyjne. Był o tym nawet reportaż kilka lat temu na TVN Turbo.


Kubuś powiem Ci tak, że mi to nie przeszkadza, bo:

1 - głośno, dobrze lubię jak jest głośno + sam inwestuję zawsze nie małe pieniądze w audio, więc głośna, czysta muzyka to kwestia, która u innych osób mi nie przeszkadza, bo sam potrafię dać mocy ;)
2 - mieszkam od urodzenia w Wawie, przywykłem do wdychania i smrodu. Nie rusza mnie to
3 - szmatka, myjnia, odkurzacz i lecimy

Co do tych korków to taka abstrakcja trochę.
Może nie zawsze jeżdżę, no ale nie ma tak, że zawsze jest wolny przelot, stąd napisałem o tych korkach.

A eos + astra + PUG?
Podoba mi się PUG 308 CC, ale nie stać mnie. Jego bryła to miazga i ten taki pseudo dyfuzor z tyłu? No bajecznie wygląda biała perła lub czarny mettalic na 18 calach ;)

rafal^
15-01-2015, 20:21
Pamiętam, że już kiedyś pisałem kilka słów odnośnie meganki w Twoim wątku - cytat poniżej:


To ja może napiszę słowo o Megance II CC (phII 2006/2007, Privilege, 2.0 16V benzyna z 6-cio biegowym manualem), którą mam przyjemność jeździć na codzień od 3,5 roku.
Jeśli chodzi o funkcjonalność, to pomimo 4 miejsc, faktycznie auto jest 2-3 osobowe - mam 185cm wzrostu i jeśli chce siedzieć komfortowo, za mną raczej nikt nie usiądzie. Jeśli jedziemy w nadwoziu zamkniętym, bagażnik potrafi bardzo miło zaskoczyć - 490l. Jest ustawny, a sposób w jaki podnosi się klapa ułatwia pakowanie bagażu (dodatkowo jest lekka, bo wykonana z aluminium - ale anteny cb na magnes się nie przyczepi:P). Mniej kolorowo wygląda przestrzeń bagażowa w wersji cabrio ;) drastycznie się spłaszcza. Wówczas, jeśli nie podróżujemy w więcej niż 2 osoby, zostaje tylna kanapa...
Jeśli chodzi o spalanie to rozpiętość jest dość duża - na trasie od 6,7 do 9,0, w mieście od 8,7 do 14,0 (zimą na b. krótkich dystansach).
Co do teorii o awaryjności Renault - to ja (na szczęście) jej nie potwierdzam, a użytkowałem jeszcze 2 inne renault (megane IphI i lagune IIphII) - fakt, oba kupione nowe w salonie, traktowane z należytą dbałością i serwisowane na oryginalnych częściach. Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to obecnie jak jest duża wilgotność powietrza, przycisk na klamce od zamykania drzwi w systemie hands free nie zawsze załącza...
To co jeszcze doskwiera w cabrio tej klasy (szczególnie zimą), to różne trzaski nadwozia i wnętrza oraz fakt, że nie nagrzewa się zbyt szybko - pełny, szklany dach choć wygląda świetnie, gorzej izoluje. Jednak na pewno lepiej niż brezentowy :) Nie zaobserwowałem żadnych powiewów powietrza, czy przeciekania (nawet po myciu myjką ciśnieniową), dlatego uważam, że to pełnowartościowy, całoroczny samochód. Do jazdy z odkrytym dachem jako niezbędnik polecam winschott, inaczej potrafi nieźle zawiewać. Wyposażenie jest całkiem przywoite - esp/asr, 4 jaśki, ksenonowe reflektory, climatronic, skórzana tapicerka (do cabrio wg mnie konieczna), sterowanie radiem przy kierownicy, itp. U mnie natomiast brak było koła zapasowego, tylko zestaw naprawczy, co jest lipną opcją. Jeśli chodzi o silnik, to wg mnie wolnossące 2.0 jest chyba najlepszym wyborem (ewentualnie 2.0dCi na łańcuchu rozrządu - pozostaje jednak kwestia turbiny i dwumasy, układ wtryskowy jest ponoć przyzwoity). Konstrukcja dachu swoje waży i nieco to czuć, choć tragedii nie ma :)
Z kwestii typowo subiektywnych, to frajda z jazdy cabrio jest naprawdę duża (większa niż się spodziewałem przed zakupem) i myślę, że warto spróbować :)

Jako uzupełnienie powyższego mogę dodać, że minął kolejny rok bezproblemowej eksploatacji, pomimo, że auto robi większe przebiegi niż wcześniej (m.in. również po Warszawie). Jeśli miałbym narzekać na elektronikę, to przy mocno deszczowej, czy śnieżnej pogodzie, przycisk od zamykania drzwi w klamce (hands free) potrafi czasem nie zadziałać - może to nawet jakaś pierdoła, izolacja, ale nie sprawdzałem (ten przy bagażniku, zabezpieczony gumą, działa niezawodnie). Poza tym rugi raz w ciągu tych kilku lat, przepaliły/przerdzewiały mi wieszaki od tłumika - ale koszt niewielki i wymiana łatwa. Nie mam natomiast problemów z uszczelkami, chociaż przy tęższych mrozach staram się pamiętać i przesmarować silikonem, czy choćby wazeliną. Z racji częstszych tras, mogę stwierdzić, że samochód jest dość głośny >140km/h - wcześniej mi to nie przeszkadzało ;) W cyklu mieszanym i przy dynamicznej jeździe mam średnie spalanie w granicach 11,6l (wg komputera).
Jakbyś miał jakieś pytania, to śmiało - w miarę możliwości odpowiem.
I pomimo, że auto użytkuje już parę ładnych lat, to gdy mogłem sobie pośmigać latem bez dachu po górskich serpentynach, uśmiech gościł się na mojej twarzy - jazda cabrio daje mi ciągle dużo przyjemności :)

PaNiKa
28-01-2015, 22:41
Kontynuując temat.
Lato coraz bliżej, mocno obserwuję rynek oraz ceny samochodów.
Nie wiem co mnie czeka przez najbliższe 6 miesięcy, ale może Bóg i szczęścia da że będę mógł sobie pozwolić na zmianę auta.
Tańsze - droższe - to by się okazało (o ile w ogóle będzie możliwość finansowa względem zmiany).

Zawężając swój wybór to zapewne wybierałbym między:

Astra III Cabrio - benzyna 140 KM w górę
Eos - tu troszkę więcej kaski, też benzyna, też myślę, że zaczynałbym od tego FSI 150 KM do max 200 KM

I teraz ostatni i zarazem najdroższy kandydat :(
Strasznie się "zakochałem".
Mianowicie chodzi o Peugeota 308 CC - silnik na pewno benzyna 1.6 THP 120 KM lub tam jest 160 chyba jeszcze.
Auto sporo droższe, ale tak jak napisałem może będzie możliwość, może nie będzie.

Co powiecie o tym aucie?
Co o silniku?
Ktoś ma?
Jak części (zamienne)?
Coś się może sypać/sypie?

- - - Aktualizacja - - - -

Kontynuując temat.
Lato coraz bliżej, mocno obserwuję rynek oraz ceny samochodów.
Nie wiem co mnie czeka przez najbliższe 6 miesięcy, ale może Bóg i szczęścia da że będę mógł sobie pozwolić na zmianę auta.
Tańsze - droższe - to by się okazało (o ile w ogóle będzie możliwość finansowa względem zmiany).

Zawężając swój wybór to zapewne wybierałbym między:

Astra III Cabrio - benzyna 140 KM w górę
Eos - tu troszkę więcej kaski, też benzyna, też myślę, że zaczynałbym od tego FSI 150 KM do max 200 KM

I teraz ostatni i zarazem najdroższy kandydat :(
Strasznie się "zakochałem".
Mianowicie chodzi o Peugeota 308 CC - silnik na pewno benzyna 1.6 THP 120 KM lub tam jest 160 chyba jeszcze.
Auto sporo droższe, ale tak jak napisałem może będzie możliwość, może nie będzie.

Co powiecie o tym aucie?
Co o silniku?
Ktoś ma?
Jak części (zamienne)?
Coś się może sypać/sypie?

KruQ
29-01-2015, 03:20
Kupować używanego 1.6THP to trochę ryzyko m.in. z awaryjnym łańcuchowym układem rozrządu, z 1.6 VTi(czyli wersja 120KM) jest już znacznie mniejsze ryzyko.. Chyba że np. dla pewności przygotowałbyś się na zmianę rozrządu po zakupie (koszt do 1500zł), powinno być wtedy ok. Na pewno trzeba bardziej troszczyć się o ten silnik, dbać o regularną wymianę dobrego oleju, nie przeciążać silnika na niskich obrotach, silnik niestety nie jest idiotoodporny i to wszystko źle wpływa na rozrząd. Przy dobrym użytkowaniu może akurat wszystko byłoby ok :) Mniej ryzykowny byłby 2.0T od Renault, czy też Oplowski silnik, z drugiej strony pewnie więcej spalą od 1.6THP, no i stylistyka auta.. :)

PaNiKa
10-05-2015, 12:06
Witam,
Poważny UP z mojej strony.

Toyota trochę odmawia posłuszeństwa i wysoce prawdopodobne autko będę musiał wymienić szybciej (nie po drodze mi to trochę teraz).


I teraz szybkie pytanie.
Zapewne padnie na Cabrio (niestety na wymarzonego 308 CC brakuje floty), więc wybór:


PUG 307 CC (benzyna 110 KM w górę)
Astra III Cabrio (benzyna, 1.6 115 KM, albo 1.8 140 KM.


Na co warto spojrzeć?
Jak z naprawami obu?
Jak części?
Silniki godne polecenia? (nie mówię o spalaniu)
Jakieś "fabryczne" wady, które mogą w nich wychodzić?


Z góry dzięki i wracam do dyskusji ponownie.