PDA

Zobacz pełną wersję : Czy wiek kierowcy ma znaczenie?



Redakcja
27-01-2015, 20:22
Wielokrotnie słyszy się w mediach, że młody kierowca spowodował wypadek. Często za wszystkie drogowe nieszczęścia wini się młodzieżową brawurę, brak doświadczenia oraz chęć popisania się przed znajomymi. Zapomina się jednak o innym zagrożeniu.

http://www.autogaleria.pl/wp-content/uploads/2015/01/blog-szerokosci-czy-wiek-kierowcy-ma-znaczenie-2015-1.jpg

Kliknij, aby zobaczyć artykuł (http://www.autogaleria.pl/blog/szerokosci/czy-wiek-kierowcy-ma-znaczenie/)

KruQ
28-01-2015, 03:23
Wydaje mi się, że rzadko spotykana u starszych osób brawura, głupota, wyprzedzanie w idiotycznych miejscach są jednak zdecydowanie większymi, realnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa na drodze niż słabszy refleks i może wolniejsze myślenie u starszej osoby. Jeżeli mówimy o dobrych kierowcach w podeszłym wieku, nie o dziadziusiu co jedzie ślepo przed siebie i po prostu nigdy nie miał pojęcia o prowadzeniu, ale w końcówce mowa jest o tych pierwszych.
Myśleniem i przewidywaniem sytuacji na drodze ta starsza osoba jest w stanie skuteczniej uniknąć zagrożenia, niż młody bóg z nieskończenie szybkim refleksem :) A przede wszystkim jest zdecydowanie mniejsze ryzyko, że to zagrożenie spowoduje. Przypadki opisane, typu że babka chciała wjechać w auto na rondzie, świadczą raczej o tym że kobita po prostu nie umie jeździć, a nie o ograniczeniach wiekowych. Może ten ledwo chodzący dziadek będzie czasem irytował wolniejszym ruszaniem, prędkością, ale to raczej potrafi zirytować, a nie siać duże zagrożenie dla zdrowia/życia na drodze.

heger
28-01-2015, 12:37
Oczywiście nie zwalniam z odpowiedzialności młodych i wściekłych bo nie w tym rzecz ;)

Rzadko po prostu zwraca się uwagę na fakt, że w pewnym wieku niektórzy ludzie powinni przestać prowadzić.
Nie da się tego ustalić "na sztywno" bo niektórzy w świetnej kondycji pozostaną do 110. roku życia, a inni przestaną funkcjonować prawidłowo w wieku 60 lat. Problem raczej w tym, że wiele z tych osób zdaje sobie sprawę z tego, że już np. niewiele widzą, ale jakoś tak... jak to przestać jeździć? ;)

Grey
28-01-2015, 12:39
Totalna bzdura, najgorszymi kierowcami na drodze są handlowcy (pasuje tu synonim debile, większych idiotów za kółkiem nie widziałem) oraz taksówkarze i TIR-owcy, potem starsze osoby a na końcu młode. Statystyki kłamią właśnie dlatego, że są statystykami. A na starsze osoby sposób jest prosty, coroczne obowiązkowe badania zdolności prowadzenia pojazdu od 70 roku życia i badania w pełnym znaczeniu tego slowa, a nie wizyta polega na siedzieniu, pierdnięciu w fotel i opłaceniu pogadanki jedynie, gdy się takiej nie przejdzie to trudno, odbiór prawa jazdy.

heger
28-01-2015, 12:47
Handlowcy to osobna kategoria :D
Tu jednak na wieku się wolałem skupić ;) Grupy zawodowe to temat na osobny artykuł ;)

Coroczne badania to dobra sprawa, choć nawet co 2-3 byłyby ok, żeby nikt nie zarzucił wyciągania kasy za właśnie - pogawędkę i podbicie dokumentów. Tyle że musiałoby to być solidnie kontrolowane, a to znowu jest kwestia dość problematyczna.

Grey
28-01-2015, 12:51
Mogą być co 2 lub 3, ale żeby były. Ja nie powiem już jak wyglądają badania przed zdaniem egzaminu u niektórych lekarzy, to jest kuriozum. Jeśli tacy 'lekarze' wydają takie opinie, to równie dobrze ja mógłbym je wystawiać, więc też trzeba zabrać się za tych co wydają opinie lekarskie przed zdawaniem prawka.

coo84
28-01-2015, 13:19
Rzadko po prostu zwraca się uwagę na fakt, że w pewnym wieku niektórzy ludzie powinni przestać prowadzić.
Niektórzy nie mogą, mój dziadek ma 83 lata i jest zdrowy jak koń, ale pewne rzeczy mu przychodzą już z trudnością, a jeździć przestać nie może, bo do miasta powiatowego ma 15km a czasem pojechać trzeba. Co prawda swoje cinquecento tankuje dwa razy do roku robiąc może 1000km rocznie ale nie może z tego zrezygnować. Przede wszystkim samochody ludzi którzy nie przejdą badań powinny być oznaczone jakąś nalepką tak jak chcą zielone listki młodym dawać.

Grey
28-01-2015, 13:47
Madre rozumowanie, nie ma co. Nie powinien juz jezdzic, ale musi jezdzic, a niewazne co moze sie stac. No i fakt, to inni maja uwazac widzac nalepke, a delikwent niech jezdzi jak chce. Padlem jednym slowem.

KruQ
28-01-2015, 15:39
Totalna bzdura, najgorszymi kierowcami na drodze są handlowcy (pasuje tu synonim debile, większych idiotów za kółkiem nie widziałem) oraz taksówkarze i TIR-owcy, potem starsze osoby a na końcu młode. Statystyki kłamią właśnie dlatego, że są statystykami. A na starsze osoby sposób jest prosty, coroczne obowiązkowe badania zdolności prowadzenia pojazdu od 70 roku życia i badania w pełnym znaczeniu tego slowa, a nie wizyta polega na siedzieniu, pierdnięciu w fotel i opłaceniu pogadanki jedynie, gdy się takiej nie przejdzie to trudno, odbiór prawa jazdy.


Okresowe badania są dobrym pomysłem, przydałyby się np. od tej 70tki np. co 3 lata. Ale co do klasyfikacji zagrożeń się totalnie nie zgadzam. Tirowcy przeciętnie prezentują o stokroć lepszy poziom jazdy, tylko że wszelkie idiotyczne zachowanie jednej, czarnej owcy od razu rzuca się w oczy ze względu na rozmiar auta. Przeciętna kultura jazdy i myślenie stoi na wysokim poziomie. Ja tam nigdy nie narzekam na ciężarówki w trasie, często wpuści, ustąpi, mimo że wymaga to wiele większego poświęcenia niż w osobówce. Handlowcy - wiadomo że raczej zapieprzają, ale z moich obserwacji wynika że zazwyczaj robią to umiejętnie i z głową, bardzo rzadko trafiam na jakieś idiotyczne, niebezpieczne manewry handlowców, jeżeli już to na chamskie wpychanie się w korku. Taksiarze zgoda, zazwyczaj słabiutko. Ale w trasie dla mnie najgorsze są niestety młode wilczki, szczególnie jak jadą z 4 osoby w aucie i chce się cymbał popisać, a umiejętności i mózgu niestety brakuje.
Wszelkie, realnie niebezpieczne sytuacje na drodze jakie sobie przypominam takie jak niespodziewany wyjazd na czołówkę, przyspieszanie jak jest wyprzedzany lub nagłe posranie się żeby z powrotem dogonić i siedzenie na zderzaku przy wysokich prędkościach, wyprzedzanie przed/na zakrętach, były spowodowane przez młodych kierowców, zazwyczaj jadących w kilka osób. Oczywiście, że miałem okazję trafić na starsze osoby które sobie już nie radziły, ale na szczęście nigdy nie miałem niebezpiecznej dla mnie sytuacji z ich powodu. Co najwyżej zdenerwowałem się :) Ale fakt, że obowiązkowe badania od pewnego wieku są jak najbardziej dobrą ideą.

coo84
28-01-2015, 17:08
Madre rozumowanie, nie ma co. Nie powinien juz jezdzic, ale musi jezdzic, a niewazne co moze sie stac. No i fakt, to inni maja uwazac widzac nalepke, a delikwent niech jezdzi jak chce. Padlem jednym slowem.
No pokrzycz dalej a on dalej będzie jeździł i nic tego nie zmieni, po prostu czasem jest zmuszony pojechać do lekarza czy urzędu i jeśli sąsiad nie będzie akurat jechał to pojedzie sam, jadąc jak ślimak 80km/h dopiero po dwóch kilometrach rozpędzania się

heger
28-01-2015, 19:41
Teraz mi się też przypomniało jak starszy pan postanowił wyjechać mi na czołowe. I było w tym prawie wszystko ok, bo jechał z prawej strony, nie popisywał się, jechał spokojnie... Tyle że w miejscu gdzie są trzy pasy jedynie w jedną stronę, on pojawił się jadąc w przeciwną. Nie sądzę, że to już jedynie kwestia irytacji ;)

Q-Taz
28-01-2015, 20:41
Trudno tu wszystko sprowadzać do wieku, ważny jest przede wszystkim rozsądek. Mój dziadek, będąc jeszcze na tyle sprawny, że na rowerze robił trasy po których mnie trzeba by reanimować stwierdził, że nie będzie jeździł, bo nie czuje się na siłach. Na drugim biegunie mamy dziadka, który ledwo widzi, ledwo słyszy, ma refleks nagrobka, ale jeździ już 70 lat, więc będzie jeździł do końca. Przy odrobinie szczęścia tylko swojego. Młodzi ludzie jeżdżą częstobrawurowo i to powinno się piętnować, jednak, wyłączając kompletnych debili, potrafią się jakoś odnaleźć w ruchu drogowym, szybko podjąć decyzję i szybko zareagować na zmianę sytuacji na drodze. Dziadek mimo najszczerszych chęci potrafił tego już nie będzie. Ja byłbym osobiście za tym, żeby w pewnym wieku po prostu karierę kierowcy zakończyć. Własna ocena umiejętności bywa różna, badania w tym kraju wyglądają, jak wyglądają, więc trudno będzie wymyślić rozwiązanie, które wyeliminuje wszystkich nienadających się do prowadzenia starszych ludzi i pozostawi jedynie tych, którzy za kółkiem sobie poradzą. Jest to, krzywdzące być może uogólnienie, ale z drugiej stront, nietrudno znaleźć człowieka, który po 5 piwach będzie prowadził dużo sprawniej, niż większość ludzi na trzeźwo, a jednak w tym przypadku granica jest ustalona i nikt się nie zastanawia, czy można robić jakieś wyjątki.

KruQ
28-01-2015, 22:00
Teraz mi się też przypomniało jak starszy pan postanowił wyjechać mi na czołowe. I było w tym prawie wszystko ok, bo jechał z prawej strony, nie popisywał się, jechał spokojnie... Tyle że w miejscu gdzie są trzy pasy jedynie w jedną stronę, on pojawił się jadąc w przeciwną. Nie sądzę, że to już jedynie kwestia irytacji ;)

Mały szczegół :D

Zdecydowanie powinny być cykliczne badania, żeby wyłapać chociaż te najgorsze przypadki. Tyle że z drugiej strony wiadomo jakby to aktualnie w naszym kraju wyglądało..

Driv3r
28-01-2015, 22:28
Totalna bzdura, najgorszymi kierowcami na drodze są handlowcy (pasuje tu synonim debile, większych idiotów za kółkiem nie widziałem) oraz taksówkarze i TIR-owcy, potem starsze osoby a na końcu młode. Statystyki kłamią właśnie dlatego, że są statystykami. A na starsze osoby sposób jest prosty, coroczne obowiązkowe badania zdolności prowadzenia pojazdu od 70 roku życia i badania w pełnym znaczeniu tego slowa, a nie wizyta polega na siedzieniu, pierdnięciu w fotel i opłaceniu pogadanki jedynie, gdy się takiej nie przejdzie to trudno, odbiór prawa jazdy.

Bzdury wypisujesz niestety...
Handlowcy są niebezpiecznymi kierowcami ale... mają ogromne doświadczenie na drodze, jeżdżą dużo, są obyci z autem a te mają w idealnym stanie technicznym - nowe pojazdy serwisowane regularnie.
Mam znajomego który jeździ jako taki "handlowiec" - jezdzi szybko i dynamicznie ale jezeli tlucze rocznie 100-150k km to ma doswiadczenie wieksze po 3 latach niz 90% populacji po 10-ciu.

Taryfiarze to czesto chamy uwazajace miasto za swoje.

TIR-owcy... nie wiem dlaczego uwazasz ze to zli kierowcy. Chetnie poslucham uzasadnienia. Tak sie sklada, ze mam 40-sto tonowa ciezarowke a tesc nia jezdzi. Proponuje zamiast wyglaszac takie idiotyzmy wsiasc do takiego kolosa i na przyklad zawrocic albo zaparkowac tylem.

- - - Aktualizacja - - - -

chcialbym to edytowac bo za bardzo skrocilem ale sie nie da...

Handlowcy są niebezpiecznymi kierowcami ale... mają ogromne doświadczenie na drodze, jeżdżą dużo, są obyci z autem a te mają w idealnym stanie technicznym - nowe pojazdy serwisowane regularnie. Wiec poziom ich niebezpieczenstwa jest dalece mniejszy niz spokojnego kierowcy w starym struclu ktory wyjezdza raz na ruski rok z parkingu.
Najgorsi sa poczatkujacy handlowcy - sorry za stereotyp ale w skrocie - przyjedzie sobie typek ze wsi do wielkiego miasta, dostanie nowa fure i juz jego ego nie miesci sie w tejze furze wiec przeradza sie we frustracje i eksploduje na ulicach. Ale wynika to tylko z:
- malego silnika
- braku doswiadczenia
- targetów i presji ze strony korpo

Potem przychodzi doswiadczenie. I nagle jazda jest plynna, szybsza, cisnienie spada i auto nie jest zajaraniem a narzedziem ktore trzeba jak najlepiej wykorzystac.

jechalem kiedys w trasie cliowka (123 KM) za kia picanto w benie z lpg. Spieszylem sie wiec powiedzmy ze jechalem szybciej niz wolno ale juz ze spora rezerwa bezpieczenstwa. I co? Typek mial ze 30% mocy mniej niz ja co najmniej, momentu pewnie podobnie mniej. A jednak widac bylo ze zna auto perfekt, wyprzedzal nie to ze na styk ale z niewielkim zapasem i bardzo madrze wykorzystujac niewielka moc pojazdu.
jechalem chwile za nim z ciekawosci. nie jechal nerwowo, nie szarpal sie, nie byl agresywny. jak zobaczyl ze go dogonilem to przy pierwszej nadarzajacej sie okazji zjechal tak blisko pobocza zebym mogl sobie bezpiecznie go wyprzedzic.
i to nie jest indywidualny przypadek. takich handlowcow jest bardzo wielu.

Kedirak
28-01-2015, 22:38
a teraz bez dubla..bo nie miałem wcześniej posta..najwyżej dostanę bana co mi tam.. test

pablos90n
29-01-2015, 10:31
Ja podzielam każdego z Was zdanie po części i tak na przykład, jeżeli już wchodzimy na temat grup zawodowych:

Osoby jeżdżące tirami często jadą środkiem spychając osobę jadącą z drugiej strony. Nie wiem czy wynika to rzeczywiście z nieuprzejmości ("jestem większy mogę jechać jak mi się podoba") czy z przyzwyczajenia, innego punktu widzenia (chociaż podobno z góry widać wszystko lepiej) a może podasz mi jeszcze inne wytłumaczenie. Być może tylko ja trafiam na takie przypadki. Nadmienię jednak, że mają ogromne doświadczenie i umiejętność prowadzenia tak wielkiego auta.

Taksówkarze - osobiście mam mieszane odczucia, często spotykałem się ze świetnymi kierowcami, jadącymi pewnie jednak kilkukrotnie spotkałem się z osobami, które strasznie niepewnie jechały po drodze. Nie wiem jak jest z refleksem i reagowaniem na niebezpieczne sytuacje, bo na szczęście nic takiego w taksówce mi się nie przydarzyło do tej pory.

Co z handlowcami... tutaj podzielę zdanie Driv3r bez dwóch zdań, handlowiec z doświadczeniem będzie najlepszym z kierowców.

A powracając do tematu, czyli wieku...
Nie uogólniałbym tego, że każdy młody jeździ nierozsądnie, przekracza dozwoloną prędkość i łamie przepisy. Oczywiście, spotkałem wielu takich, jednak prędzej czy później ich szczęście się kończy i uczą się na błędach. Spotkałem też na drodze wielu młodych kierowców (także młode kobiety), które jeżdżą dobrze. Widać brak doświadczenia, ale nikt z nas nie jeździł od razu "jak stary".

dżony
29-01-2015, 14:23
Dlatego mam nadzieję, że jak będę stary i zniedołężniały samochody autonomiczne trafią pod strzechy i pozostanę mobilny.
Jak już w dyskusji generalizujemy to ja najczęściej spotykam się z niebezpiecznymi zachowaniami ze strony kierowców busów typu Master, Sprinter, Ducato itd.

- - - Aktualizacja - - - -

Dlatego mam nadzieję, że jak będę stary i zniedołężniały samochody autonomiczne trafią pod strzechy i pozostanę mobilny.
Jak już w dyskusji generalizujemy to ja najczęściej spotykam się z niebezpiecznymi zachowaniami ze strony kierowców busów typu Master, Sprinter, Ducato itd.

MATI87
08-08-2015, 19:47
Mam brata w drogówce i mówi, że spora część starych kierowców potrafi zrobić niezły bałagan na drodze. Po 60 roku życia powinno się badać kierowców co dwa lata, bo podejrzewam, że spora część mogłaby ich najzwyczajniej w świecie nie przejść.