PDA

Zobacz pełną wersję : 10 lutego 2065r. Gdzie podziali się kierowcy?



Redakcja
10-02-2015, 11:09
Czy myślałeś kiedyś o tym, jak będzie wyglądać motoryzacja przyszłości? Czy czekają nas faktycznie latające samochody rodem z filmu "Piąty element"? A może szeroko rozwinięta teleportacja całkowicie wyprze auta z rynku? Daleko szukać, a można skupić się na tym, co już powoli ma miejsce. Mowa o samochodach autonomicznych.

http://www.autogaleria.pl/wp-content/uploads/2015/02/blog-szerokosci-rok-2065-2-390x310.jpg

Kliknij, aby zobaczyć artykuł pt. 10 lutego 2065 r. Gdzie podziali się kierowcy? (http://www.autogaleria.pl/blog/szerokosci/10-lutego-2065r-gdzie-podziali-sie-kierowcy/)

Grey
10-02-2015, 11:13
Ja należę do kierowców, którym przyjemność sprawia radość z prowadzenia samochodu i nie wyobrażam sobie, aby jakiś autonom miał mnie wozić niczym taksówka. Całe szczęście, że w 2065 będę dziadkiem na emeryturze o ile dożyję i w zasadzie mnie to wszystko ominie.

usher99
10-02-2015, 11:26
Jasne, będzie coraz więcej autonomicznych samochodów. Ale moim zdaniem cały czas będzie istnieć grono osób, które będą pragnęły przyjemności z jazdy i właśnie dla nich będą tworzone samochody z kierownicą i pedałami. Jednak wtedy możemy chyba zapomnieć o pełnej, automatycznej synchronizacji autonomicznych pojazdów, przewidujących swoje ruchy ileśtamdziesiąt kilometrów na przód. Pozostają jeszcze kwestie prawne. Jeśli coś zawiedzie, przykładowo system w jednym samochodzie odrobinę się zawiesi i spowoduje wypadek, to trudno będzie wskazać winowajcę; samochody na pewno będą miały funkcję ręcznego wyłączenia/zatrzymania, ale co to za autonomia, skoro cały czas trzeba czuwać w obawie przed pojawieniem się blue screena. Poza tym, osobiście wątpię w latające samochody, ewentualnie lewitujące kilka centymetrów nad ziemią...

badtorro
11-02-2015, 08:14
Ten art czyta się jakby był pisany za karę.
Wywody z d*** wzięte (np wstęp), najeżony bzdurami ("przejście do fabryk, a z czasem do ich automatyzacji – wcale nie wyszło nikomu na złe."), uproszczeniami, spłycony do granic możliwości ("zawodowy kierowca, będzie trochę zaniepokojony, że nie może znaleźć pracy").
Dziwie się że go opublikowaliście, bo inne publikacje na tym protalu prezentują dużo wyższy poziom.

heger
11-02-2015, 09:06
Tyle, że to nie jest rozprawa naukowa, a luźny felieton - raczej do samodzielnego przetrawienia, niż do pochłonięcia konkretnej wiedzy ;)
Co do fabryk - pewnie, że początkowo bolało tych, którzy stracili pracę, ale rynek jest elastyczny, więc się dopasował - dzięki temu jest nas na świecie więcej niż było, poziom ogólnego dobrobytu jest wyższy, produkcja jest wyższa i nie wyobrażamy sobie, by ponowni wpuścić ludzi na miejsce maszyn w fabrykach ;)