PDA

Zobacz pełną wersję : Zostawcie diesla w spokoju!



Bochen
21-04-2015, 12:17
Ostatnimi czasy w popularnych mediach zrobiło się głośno o szkodliwym wpływie silników diesla na ludzkie zdrowie. Usłyszeliśmy, że spaliny jednostek wysokoprężnych są bardziej rakotwórcze i że trzeba coś z tym zrobić. Nasi włodarze jak zawsze przychodzą z rozwiązaniem.

Kliknij, aby zobaczyć artykuł:
http://www.autogaleria.pl/wp-content/uploads/2015/04/blog_szerokosci_zostawcie_diesla_w_spokoju_2015_2-390x310.jpg (http://www.autogaleria.pl/blog/szerokosci/zostawcie-diesla-w-spokoju/)

janekj
21-04-2015, 12:28
wystarczyloby promowac inne rozwiazania benzyna/hybryda poprzez jakiekolwiek ulgi,ale o ulgach nawet dla hybryd nie ma u nas mowy

Ryjas
21-04-2015, 12:55
Mówiono o tym też w Motodzienniku w tokfmie. Nawet Auto Świat się włączył w tą kampanię.
Nagle się okazało, że lepsze są małe turbodoładowane benzyniaki-co jeszcze jako tako ekonomicznie uzasadnione, ale też duże paliwożerne wolnossące jednostki. To dlaczego wcześniej takich silników nie promowano?
Do centrum wjedziemy 3-litrową V6-ką a nie wjedziemy 1,5 dCi? Kaman. Po co było robienie FAPów które działają także w mieście na krótszych dystansach.
Czy LPG nagle jest zdrowsze od diesla? Pamiętam kampanię przeciwko temu paliwu.
Normalnie zaczynam sie czuć zniewolony. Auto używane, jeśli działa i jest w pełni sprawne w żaden sposób nie powinno być zabronione.

Zymek
21-04-2015, 13:34
Ktoś kto wprowadza takie zasady nie ma pojęcia o nowoczesnej technologii. To po co te wszystkie działania z filtrami cząstek. Niech wcześniej wprowadzą zakaz wycinania filtrów cząstek, dla przykładu w Niemczech montuje się je do starszych Diesli i dla nich jest to priorytet, jeśli auto nie ma takiego wyposażenia. Bardzo prosty przykład nowoczesny Diesel po 130 tysiącach w dalszym ciągu ma białą rurę w środku, to pokazuje jak bardzo w dzisiejszych czasach Diesel jest ekologiczny i żaden urzędnik nie wmówi mi swoich bzdur.

Kedirak
21-04-2015, 13:53
O widze, ze redakcja uczy sie formulowac proste, bardziej dosadne / krzykliwe tematy, w ktorych moze w koncu zaczna sie sypac posty ;)

Na kiedy planowany temat 'Zostawcie LPG w spokoju' ?

micrus
21-04-2015, 14:43
Szkoda tylko, że redakcja prezentuje takie zachowawcze stanowisko.

Pewnie, że diesli trzeba zakazać. Klekoczace kopciuchy. Pb FTW!

Driv3r
21-04-2015, 16:43
Tego typu kampanie maja wg mnie zupełnie co innego na celu.
Chodzi o zmianę podejścia ludzi do diesla (zniechęcenie) oraz zachęcenie do małych benzyn / hybryd.
Koszty dostosowania silników wysokoprężnych do każdej kolejnej normy spalin rosną w astronomicznym tempie i to się zwyczajnie przestaje opłacać. W przypadku benzyn nie ma tego problemu a spalanie obecnych jednostek, nawet tych dużych, nie przeraża, a małe turbobenzyny rozsądnie traktowane palą na prawdę niewiele.

janekj
21-04-2015, 16:53
Masz racje.
Przy moich przebiegach,pomimo ze jezdze glownie w trasie, diesel jest na granicy oplacalnosci, wraz z widmem ewentualnych napraw.
Wolnossaca benzyna przestaje byc taka straszna jak ja maluja .

Mario Boss
21-04-2015, 17:22
Otóż to . I dlatego mam w planach takowej zakup w postaci Mazdy 6 ,ostatniego mohikanina na rynku ;) mimo że ganiam co chwila w trasy po europie

Nidhogg
21-04-2015, 18:07
Panowie, jedna rzecz, która przewija się tylko pobocznie, a która IMO ma bagatelne znaczenie w tej sprawie. Większość nowych samochodów kupują u nas firmy, dla których znaczenie ma koszt eksploatacji przez pierwsze 3-4 lata -> czyli zazwyczaj kupią klekota bo zdążą go sprzedać, zanim rozsypie się sprężarka, układ wtryskowy, itp. Większości z nas nie stać na kupno nówki w salonie, albo inaczej - nie stać nas na nówkę taką, jak byśmy chcieli, czy potrzebujemy -> jesteśmy skazani na to, co jest na rynku (czyli to, co wybrał ktoś przed nami). Kupując samochód w zeszłym roku chciałem benzyniaka, diesel wyszedł z konieczności - przy założeniu filtra na otomoto na dwa roczniki będące w kręgu zainteresowań na 200 samochodów było 196 diesli i 4 benzyniaki (w tej "ogromnej" liczbie zawierały się jakieś rozbitki i ściągane z USA (czyli też po przygodach)). Jasne, mogłem za te pieniądze kupić nową fiestę z całkiem przyjemnym wyposażeniem i benzyniakiem, ale taki samochód jest dla mnie najzwyczajniej w świecie za mały, nie wspomniawszy o tym, że za chwilę będzie rodzina, a wtedy to byłoby mocno kiepsko :)
Chciał - nie chciał mam diesla, na którego złego słowa nie mogę powiedzieć i wara mi od niego!

Włodarze zapominają też o tym produkcja akumulatorów do tak przez nich ubóstwianych elektryków to też nie jest specjalnie ekologiczny przemysł (pominąwszy już sam sposób pozyskiwania przez nas prądu do ładowania tych samochodów). Ich trwałość pomijam - to ciągle jedna wielka niewiadoma.
Innymi słowy - zamiast dążyć do wyrównania naszych pensji z europą zachodnią dążą do podniesienia naszych wydatków do poziomu "zachodniego". Ich to nie dotyczy (i co za tym idzie - obchodzi), bo pieniądze, które wydają pochodzą z naszych podatków, a nie ich kieszeni...

Driv3r jeżeli mnie pamięć nie myli, to wraz z zubożaniem mieszanki w benzyniakach powstaje coraz więcej cząstek stałych. A że brukselskie KC musi produkować (coraz bardziej bzdurne) akty prawne by uzasadniać przejadanie naszych pieniędzy za chwilę dowalą tak absurdalne normy dla benzyniaków, że koszty poszybują jak w dieslach na przełomie ostatnich 15 lat.

Driv3r
21-04-2015, 18:13
Tak, tylko w dieslu rakotwórcza jest jedna z pochodnych spalania sadzy, która w przypadku benzyn w ogóle nie występuje.
Czyli prawdą będzie teza, że 5-cio litrowe V8 z Mustanga na przykład jest ZDROWSZE niż jakiś 1.5 dci w Dacii Sandero.
Widzisz paradoks? Spaliny z Dacii Cie mogą zabić, te z Mustanga nie.
Piszesz, że rodzina Ci się powiększa. Gratuluje! Ale jednocześnie chroń potomka przed spalinami ze swojego własnego auta.

To, że jest tyle diesli na rynku wtórnym wynika z faktu, że jeszcze parę lat temu benzyny paliły o wiele więcej i diesle się opłacały.
Obecnie coraz więcej firm inwestuje w auta z silnikami benzynowymi oraz w hybrydy.

Pablo740
21-04-2015, 18:18
Diesel powoli zacznie przechodzić do lamusa . Samochody hybrydowe to najbliższa przyszłość w motoryzacji kilkanaście lat temu zaczęła toyota a teraz każdy producent w prowadza do swojej oferty takie rozwiązanie.
Lexus twierdzi że właściciel hybrydowego auta jest wstanie zaoszczędzić w ciągu 5 lat 10.000 zł nie wliczając kosztów paliwa .

filmik warty obejrzenia https://www.youtube.com/watch?v=UpE9g9nQ6pY

Niedawno do produkcji seryjnej toyota wypuściła model Mirai wodorowy za jakiś czas inni też pewnie to zrobią .

Kedirak
21-04-2015, 18:37
We Francji zdają sie mieć bardziej zdecydowane poglady w tej sprawie.

Do statków z tym albo poza miasta przynajmniej.

Ryjas
21-04-2015, 18:41
Samochody hybrydowe to niby ekologiczne są? Produkcja tych aut przeciez zdecydowanie bardziej obciąża środowisko niż aut z dieslami. Utylizacja akumulatorów to sama się zrobi? A co z silnikami benzynowymi które i tak napędzają te samochody?
Poza tym do pewnego rodzaju aut silniki diesla sa lepsze niż benzyniaki. Mam tu na myśli wszelkie dostawczaki, terenówki, SUVy czy nawet rodzinne vany.
Gdyby cena za diesle była niższa to tematu w ogóle by nie było. Z wyliczeń wynika że ekonomicznie jedynie wyższa cena zakupu powoduje że ich eksploatacja przestaje się kalkulować. Ale co w takim razie z hybrydami? Przecież te auta sa jeszcze droższe.

- - - Aktualizacja - - - -


We Francji zdają się mieć bardziej zdecydowane poglady w tej sprawie.
Od niedawna kolego. Wcześniej to właśnie małe diesle były super hiper :/Teraz super hiper są małe turbobenzyny. Za jakiś czas super będą auta elektryczne mimo, ze jak już udowodniono ich produkcja i utylizacja to katastrofa dla środowiska.

Driv3r
21-04-2015, 18:46
samochody elektryczne mają sens tylko, gdy prąd pozyskiwany jest z OZE lub z atomu, jak z węgla to w ogóle nie ma sensu.

pborofski
21-04-2015, 18:49
Tak, tylko w dieslu rakotwórcza jest jedna z pochodnych spalania sadzy, która w przypadku benzyn w ogóle nie występuje.
Czyli prawdą będzie teza, że 5-cio litrowe V8 z Mustanga na przykład jest ZDROWSZE niż jakiś 1.5 dci w Dacii Sandero.
Widzisz paradoks? Spaliny z Dacii Cie mogą zabić, te z Mustanga nie.
Piszesz, że rodzina Ci się powiększa. Gratuluje! Ale jednocześnie chroń potomka przed spalinami ze swojego własnego auta.

To, że jest tyle diesli na rynku wtórnym wynika z faktu, że jeszcze parę lat temu benzyny paliły o wiele więcej i diesle się opłacały.
Obecnie coraz więcej firm inwestuje w auta z silnikami benzynowymi oraz w hybrydy.

Z chemicznego punktu widzenia sadza jest czystym węglem, który utlenia się do CO lub CO2 w zależności od ilości dostępnego tlenu. Który z nich jest rakotwórczy, bo nie wiem? Jakby chcieć się jeszcze wgłębić, sadza jest produktem niepełnego spalania węglowodorów (które przecież tworzą benzynę czy też ON), jest ona więc oznaką skrajnego niedoregulowania mieszanki paliwowo-powietrznej w silniku i nie ma tu znaczenia, czy to benzyna, czy klekot. Normalnie wyregulowany silnik nie ma prawa produkować sadzy. Najczęściej, jeśli samochód puszcza 'kitę' jest to oznaka niedomagającej turbiny, która nie wtłacza do cylindra tyle powietrza, ile się od niej oczekuje i mieszanka jest zbyt bogata w paliwo.

Tak więc a) produkcja sadzy w silniku nie jest zjawiskiem normalnym i b) spalanie sadzy nie prowadzi do powstawania czynników rakotwórczych.

Szczerze mówiąc, pierwsze słyszę o właściwościach kancerogennych spalin z silników diesla. Może jakieś są, nie wiem. Ale na pewno nie z sadzy ani ze spalania węglowodorów, a jeśli już to z różnych domieszek/uszlachetniaczy/zanieczyszczeń paliw, więc nie pisz takich głupot jak powyżej :)

Nawiasem mówiąc, już do kogoś innego na poprzedniej stronie - wymienia się w tym wątku zaawansowanie techniczne silników wysokoprężnych jako ich wadę (podatność na awarie), ale nikt nie zwraca uwagi, że małe uturbione benzynki też mają turbosprężarkę, układ wtrysku bezpośredniego, a i coraz częściej pojawiają się koła dwumasowe. Dlaczego te układy miałyby być mniej awaryjne w benzynie, niż w dieslu? :)

Pablo740
21-04-2015, 18:51
Ryjas utylizowane akumulatory a raczej recykling są z każdego samochodu nie tylko z hybryd więc nie widzę tu problemu. A baterie w hybrydach są jak w telefonach czy laptopach Litowo - jonowe bądź polimerowe a nie kwasowe .

Kedirak
21-04-2015, 18:52
samochody elektryczne mają sens tylko, gdy prąd pozyskiwany jest z OZE lub z atomu, jak z węgla to w ogóle nie ma sensu.

Ależ oczywiście, że ma..jest to outsourcing poza miasta zanieczyszczenia , którego jest globalnie więcej, ale lokalnie w mieście mniej.

Także mi się ta opcja również podoba, zakładając, że mieszkam w mieście. A że gdzieś tam komin więcej podtruje i się globalnie planeta nieco ogrzeje to co mi tam.. wolę mieć czyściej tu, gdzie jestem.

Driv3r
21-04-2015, 18:52
ok, generalnie nie wnikałem w szczegóły co tam jest rakotwórcze, ale spalinach silników benzynowych tego nie ma.
może takie opracowanie (z 2001 roku!!!) rozjaśni Ci obraz sytuacji: http://archiwum.ciop.pl/5902

to opracowanie obrazuje, że zagrożenie jest znane od dobrych 15 lat, ale nikt z tym niczego nie robił a nawet zamiatał pod dywan bo tak się bardzo opłacało (boom na diesle jaki był parę lat temu).

Ryjas
21-04-2015, 19:24
Ryjas utylizowane akumulatory a raczej recykling są z każdego samochodu nie tylko z hybryd więc nie widzę tu problemu. A baterie w hybrydach są jak w telefonach czy laptopach Litowo - jonowe bądź polimerowe a nie kwasowe .

Utylizacja i recykling to dwie różne rzeczy. Baterie w hybrydach to Ni-MH a nie li-jon. Produkcja takich akumulatorów jest bardzo nieekologiczna. Powtórne przetwarzanie akumulatorów niklowych jest całkowicie nieopłacalne oraz niepraktykowane

http://goldengatexpress.org/2013/04/21/hybrid-cars/
http://www.pacinst.org/wp-content/uploads/sites/21/2013/02/hummer_vs_prius3.pdf
http://czywiesz.polki.pl/technika/240341,Czy-wiesz-ze-samochody-hybrydowe-sa-nieekologiczne.html#

pborofski
21-04-2015, 19:25
ok, generalnie nie wnikałem w szczegóły co tam jest rakotwórcze, ale spalinach silników benzynowych tego nie ma.
może takie opracowanie (z 2001 roku!!!) rozjaśni Ci obraz sytuacji: http://archiwum.ciop.pl/5902

to opracowanie obrazuje, że zagrożenie jest znane od dobrych 15 lat, ale nikt z tym niczego nie robił a nawet zamiatał pod dywan bo tak się bardzo opłacało (boom na diesle jaki był parę lat temu).
Dziękuję Ci bardzo za źródło.
Po krótkim przejrzeniu tego niezbyt szczegółowego raportu nasuwa mi się kilka wniosków:
1) Zdecydowanie kancerogenne właściwości są wskazywane wśród cząstek stałych, które mają wg autorów pracować jak drobiny azbestu dostające się do płuc, które w ramach reakcji immunologicznej organizmu obrastają w tkankę, która często ma właściwości tkanki nowotworowej. Nie można jednak powiedzieć, że nic z tym nie zrobiono -> DPF.
2) Jako produkty spalania wymienia się tam aromatyczne węglowodory, które są składnikami oleju napędowego, ale także benzyny. Jest jeden problem. Węglowodory aromatyczne, tak samo jak wszystkie inne utleniają się do wody i C/CO/CO2. A nawet, jak któremuś uda się przemknąć, to najczęściej jest wyłapany przez katalizator lub DPF. Najważniejsze jest jednak pytanie, czy naprawdę silnik benzynowy tego nie emituje? Nie wierzę.
3) Spójrz na ilości tych węglowodorów aromatycznych w zajezdniach autobusowych, są mierzone w NANOGRAMACH NA METR SZEŚCIENNY. Biorąc pod uwagę masę jednej cząsteczki, jest ich naprawdę mało. Na tyle mało, że mają problem ze stwierdzeniem, ile ich faktycznie jest (wahania rzędu 1-50ng są śmiesznie duże i wielkość błędu w oczach wielu wyklucza taki pomiar).
Jednak co tak naprawdę mnie zastanawia, to fakt, że nie znalazłem w tym raporcie ani słówka o silnikach benzynowych. Ciekawi mnie to dlatego, że benzyna to właściwie pochodna ropy naftowej tak samo jak olej napędowy, główną różnicą jest długość łańcucha węglowego a z tego wynika parę innych rzeczy dot. ich właściwości fizycznych, ale generalnie jest to mniej-więcej to samo, spala się do mniej-więcej tego samego (w świecie idealnym do dwutlenku węgla i wody) i, co najważniejsze, nie ma powodu być w innym stopniu zanieczyszczone różnymi pierwiastkami, których tlenki uchodzą za szkodliwe, np siarką czy azotem.
Edit- aby doprecyzować - właśnie przez dłuższy łańcuch węglowy w dieslu 'mniej-więcej to samo' zawiera więcej cząstek stałych, które zamiast zostać utlenione np przereagowały z azotem. Dlatego DPF :)

Ryjas
21-04-2015, 19:27
Także mi się ta opcja również podoba, zakładając, że mieszkam w mieście. A że gdzieś tam komin więcej podtruje i się globalnie planeta nieco ogrzeje to co mi tam.. wolę mieć czyściej tu, gdzie jestem.

Co ty za pierdoły opowiadasz...

Kedirak
21-04-2015, 19:40
:D

przemyśl kilka razy czytając całość.

Pablo740
21-04-2015, 21:52
Ryjas wiem że utylizacja i recykling to dwie różne rzeczy. Tylko częściej teraz oddaje się zużyte baterie czy akumulator właśnie do recyklingu, a z tymi bateriami w hybrydach miałeś rację są niklowe teraz doczytałem . Kiedyś czytając artykuł o toyocie prius typu plug- in właśnie z bateriami litowo jonowymi tak mi się utrwaliło .
A co do recyklingu po skończeniu żywota takiej baterii Toyota i na to znalazła sposób uruchamia program, mający na celu recykling 100% .

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,17372546,Toyota_rozszerza_siec_recyklingu_ akumulatorow_aut.html

misiek.gosu
21-04-2015, 22:10
Nowe benzyny mimo "common raila" i tak będą pewnie tańsze w naprawach. W końcu osprzęt nie pracuje pod ciśnieniem 2000 bar, przez co prawdopodobnie będzie mniej narażony na awarie i tańszy. Chociaż tutaj czas pokaże.

Ryjas
21-04-2015, 22:37
A co do recyklingu po skończeniu żywota takiej baterii Toyota i na to znalazła sposób uruchamia program, mający na celu recykling 100% .

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,17372546,Toyota_rozszerza_siec_recyklingu_ akumulatorow_aut.html

100% akumulatorów, które trafiły na rynek. Co nie oznacza, że uda się te akumulatory zrecyklingować w stu procentach.
Z tego co wiem Toyocie udaje się odzyskać nikiel. A to nie jedyny "składnik" akumulatora.

micrus
22-04-2015, 05:56
Nie trzeba kombinować z hybrydami. Pb, lpg i cng załatwiają temat. Zakazać dieslom wjazdu do centrów miast to ludzie przestaną je kupować do prywatnego użytku. A w miastach będzie się lepiej żyło.

Nidhogg
22-04-2015, 07:22
Z tego, co mi się kiedyś o uszy obiło, to główną rakotwórczą substancją z spalin klekota jest benzoapiren. Ale wtedy chyba jeszcze nie mówiło się o cząstkach stałych - tego wroga odkryto dopiero później :)
Driv3r, sadzy nie spalasz w silniku diesla - tak jak napisał pborofski wynika ona z niezupełnego spalania paliwa (C utlenia się do CO, a nie CO2). A w silniku nigdy nie będziesz miał idealnych warunków (są cały czas zmienne - obroty, temperatura, itp -> minimalny czas reakcji sterowania/automatyki), dlatego zawsze poza CO2 i H2O będą powstawały różne ciekawe "kombinacje"

Ryjas
22-04-2015, 07:30
@Micrus do centrów miast niedługo zabronią w ogóle wjazdu samochodów. Będziesz zadowolony?

DamianSmigielski
22-04-2015, 07:32
Nowe benzyny mimo "common raila" i tak będą pewnie tańsze w naprawach. W końcu osprzęt nie pracuje pod ciśnieniem 2000 bar, przez co prawdopodobnie będzie mniej narażony na awarie i tańszy. Chociaż tutaj czas pokaże.

Może to będzie dla ciebie zaskoczeniem, ale w silnikach benzynowych z bezpośrednim wtryskiem, ciśnienie paliwa w układzie wtryskowym jest wyższe niż w dieslach CR.

micrus
22-04-2015, 07:41
@Micrus do centrów miast niedługo zabronią w ogóle wjazdu samochodów. Będziesz zadowolony?
Nie zabronią. Tylko klekotom śmierdziuchom.

misiek.gosu
22-04-2015, 07:51
Może to będzie dla ciebie zaskoczeniem, ale w silnikach benzynowych z bezpośrednim wtryskiem, ciśnienie paliwa w układzie wtryskowym jest wyższe niż w dieslach CR.

O proszę, zaskocz mnie jeszcze bardziej i podrzuć źródło, bo wszystkie które znajduję mówią o ciśnieniu rzędu 150-200 bar, więc nawet do CR I generacji "trochę" brakuje. :D Ciekawe z czego by musiał być zrobiony ten osprzęt, żeby wytrzymać benzynę pod takim ciśnieniem :D

genesis
22-04-2015, 08:06
Póki nie ma żadnych dopłat do hybryd i elektrycznych, darmowego parkowania i innych zniżek, niech się nawet politycy nie ośmieszają z pomysłami typu zakazać wjazdu dieslom do centrów. Jedyne co jeszcze jestem w stanie zrozumieć to klasyfikowanie pojazdów wg norm emisji spalin i wtedy faktycznie dobrym pomysłem byłby płatny wjazd dla tych z najniższymi normami. Na pewno skłoniłoby to część właścicieli starszych samochodów do przesiadki w komunikację lub zmiany pojazdu.
Inne rozwiązanie się u nas nie przyjmie.

Obecne małe benzyny turbo potrafią być równie kosztowne w naprawie do nowoczesne diesle. Za chwile producenci zapędzą się w kozi róg oferując coraz to mniejsze pojemności jednostek benzynowych (już widzę litrowe silniki w mondeo czy inne 0,9l). Ludziom będzie się to częściej psuło i zrażeni pomyślą o powrocie do diesla.
Przede wszystkim mówię o tych cięższych samochodach. Wkładanie 1,4 tsi do passata to proszenie się o problemy, szczególnie, że obecne 2,0 tdi mają opinie niezawodnych. Bmw już wprowadziło 3 cylindrowe, kwestią czasu jak zaczną pojawiać się dwucylindrowe silniki z trzema turbo.
Przykładów można mnożyć, a prócz toyoty mało kto na tą chwilę swoją sprzedaż opiera na hybrydach.

patinito
22-04-2015, 08:17
Panowie skupiliście się na szkodliwości dla zdrowia efektów spalania ON vs. benzyna, a w tej ostatnio zauważalnej nagonce medialnej na diesle nie chodzi do końca tylko o nasze zdrowie. Zawsze przede wszystkim chodzi o kasę i to dużą. A jakie firmy obracają największą kasą i mają największy wpływ na globalną gospodarkę? Oczywiście firmy paliwowe http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_largest_companies_by_revenue
Problemem dla firm paliwowych jest to, że na rynku europejskim drastycznie zmieniły się relacje w zużyciu ON vs benzyna i rafinerie mają nadprodukcję benzyny. ON to przecież cały transport + większość samochodów osobowych w Europie. W procesie wytwarzania paliw z surowca nie da się lub jest nieopłacalne otrzymywanie wyłącznie jednego rodzaju paliwa. Nie znam się na chemii, przepraszam więc za uogólnienie, ale zawsze z jednostki surowej ropy naftowej powstaje ileś tam części benzyny i ileś tam części diesla.
Zatem to co obserwujemy obecnie to efekt lobbingu na rzecz ponownego zwiększenia "konsumpcji" benzyny na rynku europejskim. Argumenty zdrowotne są oczywiście sensowne jednak głównej przyczyny upatrywałbym w chęci optymalizacji sprzedaży swojej produkcji przez europejskie rafinerie.

Ryjas
22-04-2015, 08:20
Nie zabronią. Tylko klekotom śmierdziuchom.

Jak na razie sprawa dotyczy wyłącznie aut, które nie spełniają norm Euro 4 i nowszych. Jednak jak wiemy jest to norma, która obowiązuje od 2005 roku.

http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Chca-zakazac-wjazdu-starymi-samochodami-do-centrow-miast,wid,17278851,wiadomosc.html?ticaid=114bb9
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17465768,RMF_FM__Stare_auta_z_zakazem_wja zdu_do_centrow_miast_.html

micrus
22-04-2015, 08:32
No to starym klekotom śmierdziuchom. Z czasem przyjdzie pora na nowsze.

Ryjas
22-04-2015, 09:07
Nie tylko starym klekotom. Wszystkim autom, które spełniają normy niższe niż Euro 4.
W praktyce, niekoniecznie starsze niż 10 lat.

Musisz pamietać, że twój Lex np. spełnia normę Euro 4. Nowe diesle Euro 5 (od 2011) i Euro 6. De facto to twoje auto jest gorsze dla środowiska niż właśnie nowe diesle. Wg przepisów oczywiście.
Ba, wiele starszych hybryd jest już dawno bardziej szkodliwa od diesli.

micrus
22-04-2015, 09:46
To trzeba odpowiednio napisać przepisy :D

Kedirak
22-04-2015, 18:11
plus system identyfikacji szkodliwych pojazdow. IT zarobi :)



centrów miast niedługo zabronią w ogóle wjazdu samochodów.

To dobry pomysł, niestety :( nie zostanie zrealizowany :-(

coo84
22-04-2015, 19:20
Nie znam się na chemii, przepraszam więc za uogólnienie, ale zawsze z jednostki surowej ropy naftowej powstaje ileś tam części benzyny i ileś tam części diesla.
Tak, z baryłki ropy brent(42 galony us) wychodzi 10 galonów ON i ponad 19 galonów bezołowiowej i tego się nie da przeskoczyć

patinito
24-04-2015, 08:05
Unia dociska. Możliwe, że filtry cząstek stałych będą konieczne także w benzynach z bezpośrednim wtryskiem http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17805203.html

MrWahacz
25-04-2015, 10:18
To dobry pomysł, niestety :( nie zostanie zrealizowany :-(

Dla mnie - przynajmniej w przypadku Warszawy mam nadzieję, że tak się nie stanie. Aby tego typu rozwiązanie mogło się przyjąć potrzeba projektować pod nie miasto praktycznie od samego początku. Stworzyć wokół centrum pojemne parkingi, swojego rodzaju obwodnice, pętle autobusowe aby ludzie mogli przesiadać się w komunikację. Biorąc za przykład Warszawę to nie wyobrażam sobie, aby coś takiego powstało bez paraliżu np. gęsto już zabudowanego Mokotowa, gdzie już teraz znalezienie miejsca do parkowania graniczy z cudem, a gdyby zabronić samochodom dalszej jazdy moglibyśmy mówić tam o prawdziwym armagedonie komunikacyjnym :) A Ty widzisz jakieś rozwiązanie blokujące wjazd do centrów miast w Polsce i nie powodujące poważnych utrudnień na obrzeżach strefy bez samochodów?

micrus
25-04-2015, 10:24
Ludzie zameldowani w mieście mogli by wjeżdżać, ograniczenia tylko dla przyjezdnych.

Kedirak
25-04-2015, 15:29
Widzę, że każdą aglomerację można podzielić na strefy bardziej lub mniej restrykcyjne. Mozna nawet i co rok próbować innych zasad aby odnaleźć w końcu te, które się sprawdzają. Jest oczywiste, że wprowadzając ograniczenia to równocześnie nowe parkingi muszą sie pojawiać w pobliżu miejsc pracy. Ich planowanie o ile na pewno nie jest zadaniem trywialnym to jest zadaniem osób, którym się za to płaci..

Ale w sumie to wątek miał być .. o dieslu i zostawieniu go w spokoju ? Takiego bez DPF to Najlepiej w garażu w spokoju zostawić :P

Kedirak
29-04-2015, 07:39
Projekt ekosfery sie szykuje, powolutku do celu .. tak trzymac wladzo, ciemiez i ograniczaj :-)

DamianSmigielski
29-04-2015, 07:43
Ale oddychać czystym powietrzem to każdy by chciał

Kedirak
29-04-2015, 07:46
sorry ale nie zrozumiales, ja sie z tego CIESZE :-)

misiek.gosu
29-04-2015, 09:54
Panie Damianie, z niecierpliwością czekam na rzekomo wyższe niż w dieslach, wartości ciśnienia paliwa w benzynach z wtryskiem bezpośrednim :-)

DamianSmigielski
29-04-2015, 12:56
Spoko. Zapytałem mądrzejszych, którzy mi takie info sprzedali. Zobaczymy. Jak skucha to będą się musieli przyznać do błędu. Ja też :-)

Kedirak, a jak tak to spoko :-)

micrus
30-04-2015, 12:03
Jest juz trochę więcej informacji o projekcie ustawy procedowanym w sejmie:

Zostaną wyznaczone granice obszaru*z ograniczonym ruchem pojazdów. Jak podaje „Rzeczpospolita”,*to* tam pojawi się znak Ekostrefa*a następnie informacja, Auto będzie mogło wjechać*do niej, jeśli spełni klasę*emisji*spalin.

Oznacza*to*na pewno niedogodności*dla kierowców samochodów*z silnikami Diesla. Zarejestrowane między 1997*a 2001*r., znajdą się*w klasie drugiej*i zostaną oznaczone czerwonym kolorem*i klasą drugą. Natomiast trzecia klasa*i żółty kolor zostanie przeznaczony*dla*aut*z silnikami Diesla zarejestrowanymi*w latach 2001*a 2006*r.. Kolejno*w czwartej klasie*i*z zielonym kolorem zostaną przypisane samochody zarejestrowane*po*raz pierwszy*od 2006*do 2010*r.,*a piątej,*a więc najbardziej ekologicznej auta*zarejestrowane*od*2010r.

Wszystkie benzyniaki mają dostać dwie najlepsze kategorie (czwarta i piąta klasa).

pborofski
30-04-2015, 21:18
Czyli kryterium jest data pierwszej rejestracji w kraju? :D
Nie jestem pewny, bo nie mam teraz przy sobie dowodu rejestracyjnego, ale tam chyba są rubryki 'rok produkcji', 'data pierwszej rejestracji w kraju' oraz 'data wydania dowodu rejestracyjnego'. Proszę kogoś o sprawdzenie u siebie, bardzo mnie to ciekawi.

micrus
01-05-2015, 08:03
Kryterium to pierwsza rejestracja pojazdu, niezależnie gdzie.

http://i1231.photobucket.com/albums/ee502/zlomnik/strefy_zpse4mu4h2c.jpg

Kedirak
01-05-2015, 09:10
To proste a przez to skuteczne kryterium, którego nie ma jak oszukać. Podoba mi się.

Ryjas
01-05-2015, 14:44
Debilizm. Jak diesel spełnia normę Euro 4 to jest gorzej traktowany od benzyniaków spełniających normę euro 2 bodajże

http://www.zlomnik.pl/index.php/2015/05/01/trollujemy-ewentualny-system-naklejkowy/

micrus
01-05-2015, 14:49
A mi się podoba. Mogą wprowadzać od jutra.

Ryjas
01-05-2015, 14:53
Autobusy rozumiem tez będą obklejone? I rozumiem, że jako podatnik wspomożecie ZKM-y i inne miejskie spółki w wymianie taboru?

Kedirak
01-05-2015, 16:59
Ja chętnie wspomoge.

Realnie 1/3 "euro4" diesli i tak ma wycięty dpf także naklejkowanie wg wieku jest wręcz wyjatkowo życiowe.

Wymysły zlomnika są śmieszne i nietrafione.Jakby Lc v8 jeździla cała masa więcej to owszem.. więcej jest x5 bez dpf :p

To jest tak przypadkiem(?) mądrze i dobrze skonstruowane, że się mocno boję, że upadnie.

Ryjas
01-05-2015, 17:48
Wg tego systemu gaźnikowy benzyniak bez katalizatora będzie bardziej ekologiczny niż niektóre diesle z DPFem.

Np te auta wypr. po 93 roku dostaną naklejki zielone:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fiat_Cinquecento
http://pl.wikipedia.org/wiki/FSO_Polonez

Dla mnie to jest o tyle idiotyczne, że ten sam model auta z silnikiem diesla będzie traktowany jako mniej ekologiczny mimo iż spełnią dokładnie ta samą normę. Nie interesuje mnie, że ma wycięty czy dpf. Benzyniaki tez mogą być sprawne lub nie. Mogą mieć wycięte katalizatory lub nie.

- - - Aktualizacja - - - -


To jest tak przypadkiem(?) mądrze i dobrze skonstruowane, że się mocno boję, że upadnie.

Współczuję światopoglądu w takim razie.

Kedirak
01-05-2015, 17:48
Bo.. on jest mniej ekologiczny. Diesel euro4 wyjasniam dla nie domyślnych.

Ryjas
01-05-2015, 19:54
Od benzyniaka na gaźniku?

Kedirak
01-05-2015, 20:07
Dla mnie to jest o tyle idiotyczne, że ten sam model auta z silnikiem diesla będzie traktowany jako mniej ekologiczny mimo iż spełnią dokładnie ta samą normę.

Benzyna Euro 4 od diesla Euro 4. Czy teraz juz zalapales do ktorej czesci Twojego posta sie odnioslem ? :-) Mam nadzieje, ze pomoglem.

Moze Ciebie nie obchodzic wycinanie dpf ow, ale przypadkiem to brzydkie i niesprawiedliwe potraktowanie diesli akurat przy okazji niejako bierze te niecne praktyki pod uwage.

Mam nadzieje ze te lub mozliwe podobne mozliwosci prawne wejda w zycie, bo nie chce zyc w zasmierdlym i niezdrowym kraju. Nie mam nic do diesli jako pojazdow ani nie tworze zadnych stereotypow odnosnie ich wlascicieli. Sam molgbym jezdzic dieslem i wowczas doskonale rozumialbym fakt nie wpuszczania mnie do centrum.

Xerox
01-05-2015, 21:27
Jeśli kryterium ma być tylko data pierwszej rejestracji to jest bez sensu. Lepiej byłoby podczas okresowego przeglądu auta sprawdzać dodatkowo emisję spalin i na tej podstawie wystawiać plakietki. Bo przecież nawet 2 te same auta z tego samego rocznika mogą znacznie się różnić. Jeden będzie mocno kopcil, właśnie może mieć wycięty dpf, zaślepiony egr, czy ogólnie mocno zaniedbany, a drugi w pełni sprawny. Dlaczego oba mają dostać tą samą plakietke? Jak ktoś sie bawi w prowizorki to niech ponosi tego konsekwencje, ale nie że przy okazji obrywa się wszystkim.

Ryjas
01-05-2015, 21:33
Wg tego debilnego pomysłu z naklejkami, auta z dieslem bez dpfa ale rejestrowane w 2010 roku będą bardziej ekologiczne od tych z dpfem rejestrowanych np. w 2009 roku.
Chcesz dalej dyskutować?

Przecież to się kupy nie trzyma

Kedirak
01-05-2015, 21:38
Cokolwiek pozwoli wypierniczyc smrodzace pojazdy uzyskuje moje calkowite poparcie. Mam głęboko wszelaka sprawiedliwość, której nigdy rak naprawde nie ma.

Ryjas
01-05-2015, 21:46
Lepiej byłoby podczas okresowego przeglądu auta sprawdzać dodatkowo emisję spalin i na tej podstawie wystawiać plakietki. Bo przecież nawet 2 te same auta z tego samego rocznika mogą znacznie się różnić. Jeden będzie mocno kopcil, właśnie może mieć wycięty dpf, zaślepiony egr, czy ogólnie mocno zaniedbany, a drugi w pełni sprawny. Dlaczego oba mają dostać tą samą plakietke? Jak ktoś sie bawi w prowizorki to niech ponosi tego konsekwencje, ale nie że przy okazji obrywa się wszystkim.

Badanie techniczne jest po to by wyeliminować auta z wyciętym czymkolwiek. Auto ma mieć wszystko to z czym zostało homologowane. Poza tym na takim badaniu jest badana emisja, m. in. po to by sprawdzić stan techniczny auta. Stan techniczny ma być bez zarzutów. A to, że w Polsce dalej się przepuszcza rzęchy to nie znaczy że należy wymyślać jakieś naklejki.
Teoretycznie każde auto może się zepsuć tuż po wyjechaniu ze stacji diagnostycznej. Ale tylko teoretycznie moze to dotyczyć emisji spalin.
Tak czy inaczej benzyniak z 2001 roku ma plakietkę z 5-ką a diesle sprzed 2009 roku kuźwa będą z czwórką. Benzyniaki będą z normą Euro3 a diesle czasami nawet z euro 5.
Debilizm jakich mało. Naprawdę.

- - - Aktualizacja - - - -


Cokolwiek pozwoli wypierniczyc smrodzace pojazdy uzyskuje moje calkowite poparcie. Mam głęboko wszelaka sprawiedliwość, której nigdy rak naprawde nie ma.
Ale nie zrobią tego naklejki.

Benzynowe auto z 2001 roku może być bardziej "smrodzące" niż z dieslem z 2009 roku.

No i tak jak pisałem. Zdecydowanie mniej smrodzący będzie diesel z dpfem z np. 2009 roku niż ten z roku 2010 bez dpfa.
A jednak moze się tak zdarzyć że tego mniej smrodzacego do centrum nie wpuszczą.

Kedirak
01-05-2015, 21:55
Jak nie wpuszcza choć jednego z nich to będzie sukces. Jezeli obu to podwójny..

micrus
01-05-2015, 22:02
Ryjas, przecież sam pisałeś, że mają sprawdzać na badaniu technicznym czy nie wycięty :) Jak będą sprawdzać to i ten z 2009 jak i 2010 będą miały filtr.

Podejrzewam, że będzie sporo wyjątków: dla służby zdrowia' dla komunikacji zbiorowej...

Ryjas
01-05-2015, 22:09
Nie będą miały, bo nie każdy samochód rejestrowany z dieslem w 2010 roku miał dpf. Nie wszystkie silniki były w niego wyposażone.

- - - Aktualizacja - - - -


Jak nie wpuszcza choć jednego z nich to będzie sukces. Jezeli obu to podwójny..

Tylko że nie wpuszcza tego co trzeba.

Szakal
01-05-2015, 22:13
Przepisy są dobre (chociaż jeszcze do dopracowania), tak jak Kedirak byłbym bez zastanowienia za, ale...... nie w naszym kraju. Nadal Polska jest słabo rozwinięta komunikacyjnie, gdzie dojazd do wielu miejsc samochodem jest koniecznością. Już nie mówiąc o innych sprawach:
- komunikacja zastępcza jest słabo rozwinięta (jest wiele miejsc w Polsce, gdzie autobusy docierają rzadko lub w ogóle nie jeźdzą, usuwane są niektóre połączenia kolejowe w ramach oszczędności)
- przeciętnego Kowalskiego nie stać na kupienie nawet prawie nowego samochodu (nie jeździ przecież starym dieslem bo lubi, a kase ma taką, że zastanawia się jak przeżyć do 1). Z pracą jest ogólnie nienajlepiej, a co dopiero te lepiej płatne. Prowadzenie działalności w naszym kraju jest utrudnione na wszelkie możliwe sposoby.
- często usuwane są już istniejące parkingi, a nie tworzy się nowych (albo bardzo mało) co powoduje, że nawet na obrzeżach miast nie ma gdzie pozostawić samochodu. Zwracając uwagę na coraz więcej osób zmotoryzowanych.
- diagności przeważnie są skorumpowani, ich się nie kontroluje. Tymczasem do strefy ekologiczsnej mają być też dopuszczane stare samochody jeśli właściciel udowodni, że nie są trujące. Wystarczy papierek od diagnosty. Ile sobie załatwi na lewo? Pewnie będzie to powszechne.
- centra wielkich miast cierpią na coraz mniejszy ruch, a co za tym idzie sprzedaż, mniej miejsc rozrywkowych (kluby, dyskoteki, puby,), mniej sklepów itp. Po stworzeniu strefy ekologicznej będzie tylko gorzej. Może nie staną się betonową pustynią, ale do tego niedaleko o co dbają na Wiejskiej.

Ogólnie rzecz ujmując korzystajmy z zachodnich wzorców (w tym przypadku z Niemiech), ale tych adekwatnych do sytuacji w naszym kraju. Nie róbmy coś od d'py strony,ale najpierw unormujmy reszte ważniejszych spraw. Oczywiście czyściejsze powietrze jest ważne, ale w hierarchii priorytetów jakie trzeba wykonać w Polsce na pewno nie jest na 1.miejscu.

Sam mam starego diesla i zastanawiałem się zanim nagłośniono ten projekt ustawy o zmiane na benzyne z LPG. Jednak to bardziej z powodu ceny gazu niż potencjalnej możliwości utrudnienia dostępu do centrum większych miast. Chociaż mając LPG nie miałbym z tym problemu, także wartość dodatnia.

micrus
02-05-2015, 07:45
Ludzie, którzy muszą korzystać z auta, użytkują obecnie stare diesle a nie bardzo mają pieniądze przerzucą się na benzynę w lpg. I bardzo dobrze.

chudy16
02-05-2015, 20:54
Albo pojadą do diagnosty, żeby dostać lepszą naklejkę na lewo...

Kedirak
03-05-2015, 09:03
I później diagnosta się będzie tłumaczyl z omyłkowo odczytanej daty rejestracji ? .. :D

Ryjas
03-05-2015, 12:08
Ludzie, którzy muszą korzystać z auta, użytkują obecnie stare diesle Stare czyli jakie? Te sprzed 2006 roku? A moze te z 2009?

micrus
03-05-2015, 16:22
Każdy może zrozumieć co chce przez "stare". Powiedziałbym, że stare to sprzed 2000 r.

DamianSmigielski
04-05-2015, 08:43
No dobra....ale kto kupuje diesla ;-) do jeżdżenia po mieście? :D

Ryjas
04-05-2015, 10:43
Kurierzy np. Równie dobrze można zadać pytanie po co w ogóle kupować auto do jeżdżenia po mieście. Przecież sa autobusy... diesle.

Samochód z założenia służy do tego żeby czasem pojechać do miasta. Np. Z Gdańska do Bydgoszczy. Albo z Gdańska do Poznania. Wyłącznie po to żeby załatwić to i owo w urzędzie. A urzędy są z reguły w centrum.

micrus
04-05-2015, 11:12
Wyjadą trochę wcześniej i zaparkują na obrzeżach. A do centrum komunikacją zbiorową.

Ryjas
04-05-2015, 13:03
Z dokumentacją budowlaną np? Tą dokumentacją, której zakres określiła nasza władza? Widać, żeś tak jak politycy pozjadał rozumy nie mając totalnie pojęcia jak życie wygląda w praktyce. Ja rowerem czy autobusem nie jadę też dlatego, że muszę mieć na pokładzie np. bindownicę, bo urzędnik nakaże mi uzupełnić dokumentację o jakiś papier. Papier, który musi się znaleźć wpięty w 4 tomy, mimo iż żaden przepis tego nie nakazuje.
Nie każdy korzysta z samochodu dla funu. Czasami jest to narzędzie do zarabiania pieniędzy.

Nalezy rozwijać transport publiczny. Nalezy dawać alternatywę. Nie nalezy uprawiać unijnego zamordyzmu.

micrus
04-05-2015, 13:06
Ryjas, z benzynką w elpidżi będzie Ci do twarzy. Będziesz mógł sobie wozić tę swoją dokumentację w te i nazad.

Driv3r
04-05-2015, 13:08
Akurat ta dokumentacja to i moja zmora: 4 segregatory papieru na który nikt nigdy nie spojrzy, bo trzeba to samo dać w formie cyfrowej na płytce...

Ryjas
04-05-2015, 15:00
Ryjas, z benzynką w elpidżi będzie Ci do twarzy. Będziesz mógł sobie wozić tę swoją dokumentację w te i nazad.

Właśnie. Wg tych naklejkowych przepisów ekologiczna fura, którą wjadę wszędzie będzie np. zagazowany lub niezagazowany Cherokee 5,2. A nie będzie np. Berlingo z dieslem 1,6 hdi ew. Kangoo z 1,5 dCi. Palą one 5-6 /100 i nie sądzę by ich rakotwórczość czy wpływ na atmosferę był bardziej szkodliwy niż przy palącym 20/100 benzynowym Jeepie.

nexus
04-05-2015, 15:50
Tu chodzi głównie o emisję cząstek stałych (szkodliwych i rakotwórczych), których benzyna nie emituje prawie wcale a diesel i owszem. Przy czym im starszy tym więcej. Dlatego 5,2 v8 dostaje lepszą plakietkę niż 1,6 Hdi.

micrus
04-05-2015, 16:50
Chodzi konkretnie o pył zawieszony PM 2.5 oraz PM10, którego źródłem są (m.in.) sadza i popiół. Trzeba pamiętać, że auta z dpf też są źródłem popiołu w powietrzu - popiołu, który powstaje wskutek przepalania zgromadzonej sadzy.

Dlatego pięciolitrowa benzyna jest lepsza dla środowiska niż dieselek 1.6. A już na pewno dla naszego zdrowia.

Ryjas
04-05-2015, 16:55
Chodzi tez o emisję CO2. Przy aucie spalającym 4 razy więcej paliwa mamy 4 razy większa emisję. Samych spalin tez jest dużo więcej.

Jeśli chodzi o rakotwórczość:
"według instytutu TUeV Nord nowoczesne silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem emitują 1000-krotnie więcej rakotwórczych cząstek stałych od jednostek starszej generacji i 10-krotnie więcej od nowych turbodiesli

Czytaj więcej na http://magazynauto.interia.pl/wiadomosci/drogi-prawo/news-rakotworcze-diesle,nId,1072256#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox "

micrus
04-05-2015, 17:04
Ryjas, ale kogo obchodzi emisja CO2? CO2 to pic stworzony w celu wykreowania systemu wsparcia źródeł odnawialnych na którym zarabiają firmy starej europy. Nikt przytomny na umyśle nie wierzy w CO2.

Widzisz tu gdzieś CO2? :)
http://www.malopolska.pl/Obywatel/EKO-prognozaMalopolski/Malopolska/Strony/default.aspx

A odkrywcze badania TUeV Nord można póki co między bajki włożyć. Jakoś nikt poważny takich twierdzeń nie podnosi a czytałem o tym już kilka lat temu.

pborofski
04-05-2015, 17:40
Micrus, tak sobie czytam te dyrdymały, które od paru stron wypisujesz i jednak postanowiłem Ci odpowiedzieć.
Z Twojego wyobrażenia wynika, że posiadając dziesięcioletnie, dobrze utrzymane Volvo D5, gdy chcę mieć dostęp do centrum powinienem sprzedać ten samochód za psi grosz (tak naprawdę w stosunku do tego, co ten samochód mi daje, jaki oszczędny jest na trasie i, co najważniejsze, mojej pewności, że wóz mnie nie zawiedzie, wszystko jest w nim w porządku i nie posypie się za pół roku, jego cena rynkowa to dla mnie jest psi grosz) i kupić za te pieniądze inny używany samochód. Jakie mam szanse dostać w tej cenie auto, którego będę pewny, że jest OK? Już widziałem samochody kupione 'po znajomości', '100% OK', które były jedną wielką trumną na kółkach. Chyba, że może chcesz mi dorzucić do nowego? Ile byś musiał dorzucić, żeby był tak wygodny, oszczędny i pewnie się prowadzący jak samochód, którym jeżdżę? I tak byś nie dorzucił. Nie wiem, może nie jesteś w stanie tego pojąć, ale głosujesz za prawem, które wyraźnie ogranicza moją wolność. A żeby mi jej nie ograniczono, muszę wyłożyć naprawdę ciężkie pieniądze na coś, co wcale nie musi być lepsze od samochodu, który posiadam teraz. Bo jak jadę daleko za granicę autostradą to cenię sobie fakt, że bez problemu przejadę na zbiorniku 1400km.
A co do braku wiarygodności TÜV, cóż. Zdecydowanie bardziej wierzę im, niż tym ludziom z początku tematu, do których podlinkował Driv3r. Oni nawet nie byli w stanie stwierdzić, jak mało tych wszystkich szkodliwych substancji (W ZAJEZDNI AUTOBUSOWEJ PIĘTNAŚCIE LAT TEMU, policz sobie ile tam było starych Ikarusów). Wiem, Polak potrafi najlepiej. Ciekawe, czemu nie jesteśmy supermocarstwem.
Tak więc w skrócie mam dla Ciebie krótką wiadomość. Zaczyna się tak, jak ta matematyczna stała przydatna przy okręgach i kołach, a kończy na 'dol się'. Zajmij się swoimi sprawami, zamiast grzebać innym w sumieniu, portfelu i pod maską. Zabronienie osobowym dieslom wjazdu do centrum i tak nie spowoduje, że pożyjesz choćby dzień dłużej.
Bez odbioru.

VectorOPC
04-05-2015, 17:49
Jestem jak najbardziej za tym, aby ograniczać wjazd do centrum miasta wzorem zachodu ALE tylko i wyłącznie w momencie, kiedy komunikacja zbiorowa będzie prezentować taki poziom jak na zachodzie. Czasami ( rzadko ale jednak ) mam nieprzyjemność przejechać sobie kawałek jakimś autobusem czy tramwajem w Krakowie i chce mi się płakać. Będąc w Wiedniu u rodziny samochód stoi przez np. tydzień nieodpalony, bo nie widzę najmniejszego sensu wysiadania z metra i tramwaju. Dojeżdżam wszędzie i błyskawicznie. Zbudujcie metro, dajcie ludziom alternatywę, a zobaczycie sami że samochody będą stały pod blokiem.

Kedirak
04-05-2015, 20:52
1. Stańcie sobie w KRK na rondzie matecznego lub na przystanku pod Akademią Rolniczą przy alejach o godzinie 16.

2. Weźcie głęboki oddech.

3. Wyciągniecie wnioski. Niestety Wasze życie już się nieco skróciło..

4. Być może u Was tak źle nie jest..i dobrze.

micrus
04-05-2015, 22:18
Micrus, tak sobie czytam te dyrdymały, które od paru stron wypisujesz i jednak postanowiłem Ci odpowiedzieć.


Wzruszyłem się do łez. Ja chcę mieć świeże powietrze w swoim otoczeniu. Dla mnie możesz sobie jeździć i łazikiem księżycowym, byle by sadzy z siebie nie wyrzucał.

QbaKuba
04-05-2015, 22:45
pborofski, zrób SWAPa na T6 i dołóż instalację gazową, będzie ekonomicznie i ekologicznie :)

micrus
05-05-2015, 05:51
A jak już zeswapujesz to tu masz rozwiązanie, które pozwoli Ci zachować 1400 km zasięgu bez tankowania:
http://i.kinja-img.com/gawker-media/image/upload/s--fVTWVLs2--/c_fit,fl_progressive,q_80,w_636/xgryiryox8jq6gr1e8pv.png

Spoko, nie musisz dziękować.

mkur
18-05-2015, 21:30
odrobina wiatru robi robotę ;-)

końcówka też jest niezła - mogłoby być np: zablokujemy wyrwanymi filtrami DPF wejścia do lokali wyborczych ;-)))

MATI87
08-08-2015, 19:49
Ja tam u siebie na pełnym zbiorniku robię ok 1000-1100 km i co mnie cieszy, bo jakby nie patrzeć mając zbiornik o pojemności 62 litrów to bardzo dobry wynik. Ciekawe, czy benzyniakiem tak dacie radę :)

coo84
08-08-2015, 20:33
No dam radę, mam 55l benzyny i jakieś 45l gazu co daje jakieś 800+500 zasięgu: p