PDA

Zobacz pełną wersję : Samochody hybrydowe to jedna z najlepszych innowacji w świecie motoryzacji | FELIETON



MCL
07-05-2019, 00:17
Zapraszamy do lektury i dyskusji na temat felietonu: Samochody hybrydowe to jedna z najlepszych innowacji w świecie motoryzacji [FELIETON]

http://autogaleria.pl/wp-content/uploads/2019/05/toyota-prius-plug-in-11-390x310.jpg (https://autogaleria.pl/nowosci/publicystyka-nowosci/samochody-hybrydowe-to-jedna-z-najlepszych-innowacji-w-swiecie-motoryzacji/)

Michael-Ś
07-05-2019, 07:11
Artykuł ciekawy, można się zgodzić co do zalet hybryd i drogi którą obrała Toyota. W zasadzie to chyba Toyota ciągnie głównie ta ścieżkę ? Nawet ostatnio chyba wszystkie swoje patenty ujawnili.

Jednak dla kontrastu zostawię tu link, pokazujący ile warta jest ta mania elektryfikacji. Pokazuje nam to dobitnie to co twierdzi i twierdziło wiele osób, pełna elektryfikacja to głupi pomysł, nie mający racjonalnych podstaw [emoji846] ciekawe jak na tym wyjdą takie marki jak np. Volvo

https://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-samochody-elektryczne/samochodyelektryczne/news-auta-elektryczne-to-slepy-zaulek-motoryzacji,nId,2965684




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Buzzer
07-05-2019, 07:42
Delikatnie rzecz ujmujac - przemyslowi niemieckiemu hybrydy i samochody elektryczne sa nardzo nie na reke.

Michael-Ś
07-05-2019, 07:47
Za to dla naszej gospodarki, która oparta jest w 95% na OZE to też genialny pomysł [emoji3]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

rowerek
07-05-2019, 09:19
Hybrydy mogą być (i pewnie są, choć moje doświadczenie w tym zakresie jest znikome) całkiem spoko, ale masowego przejścia na elektryki nie widzę. Po pierwsze brakuje infrastruktury i technologii szybkiego ładowania. Tu nie jest rozwiązaniem ładowanie w 5 minut i zyskanie 100km - ma być jak w silnikach benzynowych - 5 minut wliczając 'siku' i 600-1000km zasięgu. Przejście na pełny system elektryczny wysokich mocy, żeby tak szybko ładować pojazdy oznacza niewyobrażalne nakłady w modernizacje sieci elektrycznej i jej doprowadzenie także do mniejszych miejscowości. Chyba, że indukcja w jezdni, to wtedy wszystkie drogi do zmiany. Do tego przy tak dużym zapotrzebowaniu na prąd (przy masowym zastąpieniu spalinówek przez elektryki) to już w ogóle będziemy mieli masowy blackout, jak u Nas w upały prąd firmom odłączają :p
Zwróćcie uwagę, że najbardziej za elektrykami są państwa, które od granicy do granicy mają maks. 300-400km (Holandia, Dania, Belgia), albo taka Norwegia, gdzie w aglomeracji Oslo mieszka 25% populacji, a pozostała większość 100-200 km dalej. W takich przypadkach (plus czysta energia) się im nie dziwię, bo Oni już teraz mogą obecnymi, nadal nieidealnymi elekrykami sobie cały kraj objechać na jednym ładowaniu. Tylko to takie klapki na oczach i brak dostrzegania problemów państw sporo większych. Dziwnym trafem w takiej Szwecji, której nikt olewania środowiska nie zarzuci, jeździ o wiele więcej hybryd (co ciekawe bardzo dużo Passatów GTE) niż elektryków (choć tych też jest bardzo dużo np. w aglomeracji Sztokholmu, ale to właśnie do jazdy lokalnej), bo jak mieliby na raty do Geteborgu, czy Malmo jeździć to by ich szlag trafił.

Seth
07-05-2019, 09:25
5 minut wliczając 'siku' i 600-1000km zasięgu.
"wystarczy" 10-15. W trasie te 5 minut to chyba nigdy nie udało mi się zmieścić na stacji, zwłaszcza jak nie jedziesz sam


albo taka Norwegia, gdzie w aglomeracji Oslo mieszka 25% populacji, a pozostała większość 100-200 km dalej
Z Oslo do Bergen jest 460 km, do Trondheim prawie 500, do Tromso - niemal 1800 km, a w aglomeracji niecałe 20% mieszka ;)


bo jak mieliby na raty do Geteborgu
470 km ze Sztokholmu - to jak z Oslo do Bergen ;)

rowerek
07-05-2019, 09:54
"wystarczy" 10-15. W trasie te 5 minut to chyba nigdy nie udało mi się zmieścić na stacji, zwłaszcza jak nie jedziesz sam
Tu masz 5 minut samego ładowania. Paliwo do baku raczej Ci przez 5 minut nie leci. Na konwencjonalnych stacjach tankujesz (fizyczna czynność napełniania zbiornika) minutę, dwie, trzy, płacisz i odjeżdżasz spod dystrybutora na parking jak potrzebujesz. W elektryku jak miałbyś trzymać 5-10-15 minut auto cały czas pod wtyczką, to zamiast 5-10 dystrybutorów na stacjach (zależnie od wielkości) musiałbyś mieć chyba ze 20-40 stacji ładowania, żeby się ogromny zator nie zrobił. I weź tu teraz dostarcz prąd do tego wszystkiego.



Z Oslo do Bergen jest 460 km, do Trondheim prawie 500, do Tromso - niemal 1800 km, a w aglomeracji niecałe 20% mieszka ;)
Nadal zrobisz tyle Teslą i nadal masz większość populacji kraju 'na kupie' (plus do Bergen de facto pokonałeś cały kraj na szerokość). A 1800km, to się samolotem lata.



470 km ze Sztokholmu - to jak z Oslo do Bergen ;)
Ale do Malmo (popularna trasa - łącznik z 'kontynentalną' Europą) już 600+. Do tego Szwedzi ujeżdżają jak szaleni - wystarczy popatrzeć na przebiegi jakie robią ich auta.

Zresztą doczepiłeś się :p tej Norwegii, a Oni mają jeszcze tę przewagę, że nawet kosztem wygody forsują elektryki, bo mają niemal 100% prądu 'z wody', 'za darmo'. W takim przypadku ma to sens.

Seth
07-05-2019, 10:30
Paliwo do baku raczej Ci przez 5 minut nie leci
myślę, że pełen bak to koło 2, tak na oko

minutę, dwie, trzy, płacisz i odjeżdżasz spod dystrybutora na parking jak potrzebujesz.
Ty chyba dawno w Polsce na stacji nie byłeś ;) nawet jak Ty odjeżdżasz, to ten przed Tobą zawsze zamawia 16 hot dogów i się zastanawia 10 minut nad sosami ;)

A 1800km, to się samolotem lata.
Dziękuję, czyli poddałeś w wątpliwość całą swoją wypowiedź dotyczącą tego, że elektryki nie mają sensu na długie dystanse

Zresztą doczepiłeś się tej Norwegii
bo użyłeś jej błędnie jako przykładu kraju, gdzie elektryki się promuje ze względu na niewielkie pokonywane odległości


Ale do Malmo (popularna trasa - łącznik z 'kontynentalną' Europą) już 600+

Nadal zrobisz tyle Teslą3
przy Szwedzkich ograniczeniach, to tyle zrobisz Teslą z 20 minutowym postojem.

rowerek
07-05-2019, 10:52
myślę, że pełen bak to koło 2, tak na oko
No właśnie. To wyobraź sobie, że teraz każdy tam stoi nawet tylko 5 na samo napełnienie baku. Nie mówiąc już o 10, czy 15 minutach.


Ty chyba dawno w Polsce na stacji nie byłeś ;) nawet jak Ty odjeżdżasz, to ten przed Tobą zawsze zamawia 16 hot dogów i się zastanawia 10 minut nad sosami ;)
Może po prostu mam więcej szczęścia, albo po prostu trafiam na stację, gdzie do gastro jest osobna kolejka i kasa ;)


Dziękuję, czyli poddałeś w wątpliwość całą swoją wypowiedź dotyczącą tego, że elektryki nie mają sensu na długie dystanse
Nie bardzo. Takiej odległości po prostu nie sposób zrobić 'od strzała', tylko musisz się ratować noclegiem.


bo użyłeś jej błędnie jako przykładu kraju, gdzie elektryki się promuje ze względu na niewielkie pokonywane odległości
Ok, zrobiłem błąd, ale nadal twierdzę, że tylko połowiczny. Sprawdź w wolnej chwili rozkład populacji Norwegii. W południowej części kraju (właśnie do linii Bergen) mieszka prawie 3.5 mln ludzi. To sporo biorąc pod uwagę ~5.3 mln populację. A cały ten obszar zawiera się w prostokącie ~420x290 km. https://pudding.cool/2018/10/city_3d/
Możesz sobie zrobić odpowiedni zoom, wykadrować odpowiednio mapę i sprawdzić.


przy Szwedzkich ograniczeniach, to tyle zrobisz Teslą z 20 minutowym postojem.
No widzisz, a jakimś trafem poza Sztokholmem upodobali sobie hybrydy, a nie elektryki.

Seth
07-05-2019, 10:57
Nie bardzo. Takiej odległości po prostu nie sposób zrobić 'od strzała', tylko musisz się ratować noclegiem.
na upartego się da - tak do 1500 imho, albo na 2 kierowców już bez problemu. Ale tak czy inaczej - przy odległościach o których mówimy - 400-600 km, elektryk na bardzo upartego "daje radę" (a w zasadzie niektórym się to udaje przy pewnych założeniach).
Zresztą, ja sam uważam, że elektryki są jak najbardziej spoko, jak jeździsz wokół komina, po mieście itd. - i moim zdaniem właśnie powinno się rozwijać samochody elektryczne w obszarach wozów dostawczych i użytkowych - bo one jeżdżą stale, na dużych, ale krótkich dystansach i zazwyczaj są mało ekologiczne (śmieciarki, miejskie dostawy, autobusy, wozy sprzatające, służby drogowe itp)

rowerek
07-05-2019, 11:20
Ale tak czy inaczej - przy odległościach o których mówimy - 400-600 km, elektryk na bardzo upartego "daje radę" (a w zasadzie niektórym się to udaje przy pewnych założeniach).
Na bardzo upartego, czyli w skrócie upierdliwość, wyrzeczenia i irytacja. Chyba nie o to chodzi :p


Zresztą, ja sam uważam, że elektryki są jak najbardziej spoko, jak jeździsz wokół komina, po mieście itd. - i moim zdaniem właśnie powinno się rozwijać samochody elektryczne w obszarach wozów dostawczych i użytkowych - bo one jeżdżą stale, na dużych, ale krótkich dystansach i zazwyczaj są mało ekologiczne (śmieciarki, miejskie dostawy, autobusy, wozy sprzatające, służby drogowe itp)
Tu się zgadzam w 100%, ale... nie od tego się zaczęła dyskusja :p Jestem przeciwny siłowej, masowej (dla szarego kowalskiego) elektryfikacji w obecnie prezentowanej formie, bo nakłada ona więcej ograniczeń niż korzyści, a sposobów rozwiązania problemów nie mamy póki co. Jakbym miał wszędzie rzut beretem (vide kraje Beneluksu) i mógł w 95% ładować się w domu, uprzednio objeżdżając cały kraj, to spoko, ale to takie patrzenie na czubek własnego nosa. Weź teraz powiedz Niemcowi, Francuzowi, czy Nam, że można od dzisiaj tylko elektrykiem jeździć, zobaczymy jak się wszyscy ucieszą :p

Seth
07-05-2019, 11:24
I z tym akurat mogę się zgodzić, że siłowa elektryfikacja jest zła, a do całego tematu mam wrażenie, że wszyscy zabierają się od d... strony i po linii najmniejszego oporu.

koki
07-05-2019, 12:49
No i taksówki wszystkie by mogły być obowiązkowo elektryczne - jeżdżą po centrum głównie, a w dużej mierze to mocno wysłużone i kopcące auta. Na postojach taxi postawić słupki z prądem i z zasięgiem wtedy też nie będzie problemu.

Piciu
07-05-2019, 21:21
Najpierw to pozamykajmy wiekszosc kopaln i przejdzmy na czystsza energie - potem mozna sobie mowic o 1mln aut elektrycznych...

Ciekawe jak bardzo ekonomiczna jest nowa Corolla 180 koni? Kiedy test?

Seth
07-05-2019, 21:30
Ciekawe jak bardzo ekonomiczna jest nowa Corolla 180 koni?
widziałem bardzo rozbieżne opinie

Kiedy test?
Ojj...

Arnold
07-05-2019, 21:42
Okazuje się że sensem hybrydy plug-in wcale nie jest możliwość jego ładowania z gniazdka lecz rabat na zakup (w UK 4,5 tys Funtów), ulgi podatkowe (coroczne) oraz możliwość wjazdu do centrów niektórych miast np. w Londynie bez konieczności płacenia congestion charge (11,5 funta dziennie).
Według badań The Miles Consultancy wielu użytkowników hybryd plug-in w ogóle ich nie ładuje i zamierza tego robić. Przez to ich średnia emisja CO2 wynosi 168g/km. Dla porównania, średnia emisja przebadanych diesli to 16,8g/km - jest 10 razy mniejsza

Buzzer
07-05-2019, 22:10
Różnica między nowoczesną elektrownią a samochodem jest na wielu płaszczyznach:
- sprawność (silnik spalinowy to max 30%, elektrownia 80 da radę),
- możliwość skuteczniejszej utylizacji i neutralizacji odpadów (w samochodzie musi to być mobilne i przez to niestety dużo gorsze od "stacjonarnych" rozwiązań)

Problemem mogą być zużyte ogniwa - tutaj nie mam wiedzy nt. recyclingu.
Nie czarujmy się jednak - na chwilę obecną światowe lobby samochodowo - paliwowe nie dopuszcza do intensywnego rozwoju technologii elektrycznych.

koki
08-05-2019, 09:28
Dla porównania, średnia emisja przebadanych diesli to 16,8g/km - jest 10 razy mniejsza

Tak dobrze, niestety nie ma - i tak już podrasowane emisje w homologacji rzadko kiedy w dieselach schodzą poniżej 90g/km, w praktyce jest to na pewno więcej, szczególnie w mieście. Żeby wyemitować 16,8 g/km te diesele musiały by palić litr na setkę, albo mniej.

- - - Aktualizacja - - - -


Różnica między nowoczesną elektrownią a samochodem jest na wielu płaszczyznach:
- sprawność (silnik spalinowy to max 30%, elektrownia 80 da radę),
- możliwość skuteczniejszej utylizacji i neutralizacji odpadów (w samochodzie musi to być mobilne i przez to niestety dużo gorsze od "stacjonarnych" rozwiązań)


No i najważniejsze - elektrownia emituje zanieczyszczenia z komina wysokiego na dziesiątki, czy setki metrów gdzieś za miastem, a samochody w mieście niemal prosto ludziom pod nos.

mecekbomba
08-05-2019, 12:51
Artykuł budzi wątpliwości. Popieranie tezy, że hybrydy są świetne przykładem Ferrari czy Porsche jest nietrafione w sytuacji gdy najpopularniejsze hybrydy to 115 konne CH-R. Porsche czy Ferrari wprowadzają hybrydy głównie w celu polepszenia osiągów. Wyniki spalania są tutaj mało istotne lub wręcz nieistotne.

Nie rozumiem skąd niechęć autora do hybryd plug-in? Trudno porozumieć się ze wspólnotą mieszkaniową? Mój znajomy ma elektryka, wspólnota nakazała montaż licznika i na tym się skończyło. Zresztą hybryda plug-in ma sens nie tylko w mieście gdzie każdy argument jest dobry by walczyć ze smogiem. Wystarczy mieszkać w domu, 20-30 km od pracy by dojeżdżać "na prądzie" do pracy, przynajmniej w jedna stronę. Dodaj do tego fotowoltaikę i sens ekonomiczny hybrydy plug-in jest oczywisty. Hybrydy plug-in mają inne wady, zwłaszcza słabą moc w trybie elektrycznym która często uniemożliwia w praktyce jazdę na samym prądzie (dwie tony Volvo XC60 i 80 koni w trybie elektrycznym?).

Twierdzenie że na mieście jest mało ładowarek też sensu większego nie ma. Jak Unia się uparła na elektryki (nieważne że to bez sensu, nieważne że nieekologiczne, z Unią przy pomocy racjonalnych argumentów się nie dyskutuje) to ładowarek będzie więcej. Zresztą autor może nie lubić elektryków ale Unia sprawi że polubi.

W artykule zabrakło mi poza tym jakiegokolwiek wskazania minusów hybryd. Nie mam z tym za dużo doświadczenia ale wydaje mi się że w trasie hybrydy palą tyle samo co benzyna. Słyszałem też że np. hybdydowe suvy lexusa mają napęd 4x4 o ile jest prąd... prawda to?

Seth
08-05-2019, 13:06
Porsche czy Ferrari wprowadzają hybrydy głównie w celu polepszenia osiągów. Wyniki spalania są tutaj mało istotne lub wręcz nieistotne.
a czy artykuł jest o tym, że hybrydy są świetne, bo obniżają spalanie, czy jest to felieton o tym, żę generalnie hybrydy są ok :)?

To przede wszystkim jest felieton
https://pl.wikipedia.org/wiki/Felieton


Zresztą autor może nie lubić elektryków ale Unia sprawi że polubi.
Osobiście bardzo lubię taką argumentację - jak ktoś mnie zmusi to polubię? Chyba jednak wręcz przeciwnie.

vonski
08-05-2019, 13:19
Trudno porozumieć się ze wspólnotą mieszkaniową? Mój znajomy ma elektryka, wspólnota nakazała montaż licznika i na tym się skończyło.
Uhm. Ta się składa, że dużo projektuję dla różnych wspólnot. To jakich można spotkać idiotów na zebraniach wspólnot, przekracza wszelkie granice. Znam przypadki, że ludzie między sobą pobili się o kolor elewacji. Tam gdzie mieszkam nie można wymienić nawet kabla z TPSA, który idzie w korytku (nie, bo nie). Długo mógłbym o tym...

Seth
08-05-2019, 13:26
Co do wspólnot - nie wszędzie są. Różne są blokowiska, w różnych miejscach. Do mnie do bloku w ogóle nie ma dojazdu samochodem, osiedle się dodatkowo ogrodziło, garaży/parkingów wspólnych brak - nawet nie miałbym o czym rozmawiać :) i sądzę, że takich osiedli jest mnóstwo w naszym kraju.

mecekbomba
08-05-2019, 14:37
a czy artykuł jest o tym, że hybrydy są świetne, bo obniżają spalanie, czy jest to felieton o tym, żę generalnie hybrydy są ok :)?

To przede wszystkim jest felieton
https://pl.wikipedia.org/wiki/Felieton


Osobiście bardzo lubię taką argumentację - jak ktoś mnie zmusi to polubię? Chyba jednak wręcz przeciwnie.

Chyba mnie nie zrozumiałeś. Jeżeli Unia zakaże sprzedaży samochodów z napędem spalinowym, a takie pomysły, na razie na szczeblu krajowym już są, to albo "polubisz" elektryki albo polubisz transport publiczny. Proste. Czy działania Unii mają na celu zachęcie ludzi do zakupu elektryków? Nie, mają na celu zniechęcenie do zakupu benzyniaków.

PS. wiem co to jest felieton ale ten tekst ma niestety charakter nie do końca rzetelnego artykułu a nie felietonu...

MCL
08-05-2019, 21:30
Cytując z Wiki via link Setha: Felieton (fr. feuilleton – zeszycik, odcinek powieści) – specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora.

Krótko mówiąc - tak, to jest zbiór moich przemyśleń. Luźnych, zachęcających do dyskusji. Cieszę się, że pojawiło się tutaj całkiem spore zaangażowanie z Waszej strony - wszak nie każdemu ma się to podobać.

@mecekbomba - odnosząc się do Twojej wypowiedzi:


Artykuł budzi wątpliwości. Popieranie tezy, że hybrydy są świetne przykładem Ferrari czy Porsche jest nietrafione w sytuacji gdy najpopularniejsze hybrydy to 115 konne CH-R. Porsche czy Ferrari wprowadzają hybrydy głównie w celu polepszenia osiągów. Wyniki spalania są tutaj mało istotne lub wręcz nieistotne.

Nigdzie nie napisałem, że w hybrydach chodzi wyłącznie o zużycie paliwa. Napisałem, że technologia ta daje ogromny potencjał możliwości - właśnie od walki z konsumpcją tego, co wlewamy do baku, aż po poprawę osiągów.


Nie rozumiem skąd niechęć autora do hybryd plug-in? Trudno porozumieć się ze wspólnotą mieszkaniową? Mój znajomy ma elektryka, wspólnota nakazała montaż licznika i na tym się skończyło. Zresztą hybryda plug-in ma sens nie tylko w mieście gdzie każdy argument jest dobry by walczyć ze smogiem. Wystarczy mieszkać w domu, 20-30 km od pracy by dojeżdżać "na prądzie" do pracy, przynajmniej w jedna stronę. Dodaj do tego fotowoltaikę i sens ekonomiczny hybrydy plug-in jest oczywisty. Hybrydy plug-in mają inne wady, zwłaszcza słabą moc w trybie elektrycznym która często uniemożliwia w praktyce jazdę na samym prądzie (dwie tony Volvo XC60 i 80 koni w trybie elektrycznym?).

Tak, ciężko jest się porozumieć ze wspólnotą i deweloperem. Ja od trzech lat próbuję wynegocjować osobny licznik dla gniazdka przy moim miejscu parkingowym. Jest to jednak nie możliwe, a lista argumentów rzucanych przez wspólnotę rośnie przy każdej próbie kontaktu.

Wystarczy mieszkać w domu - ja nie mieszkam, tak jak i miliony innych osób. W starych blokach nie masz opcji ładowania, w nowych - jak wyżej, walka ze wspólnotą może przybierać ciekawe formy.


Twierdzenie że na mieście jest mało ładowarek też sensu większego nie ma. Jak Unia się uparła na elektryki (nieważne że to bez sensu, nieważne że nieekologiczne, z Unią przy pomocy racjonalnych argumentów się nie dyskutuje) to ładowarek będzie więcej. Zresztą autor może nie lubić elektryków ale Unia sprawi że polubi.

Wyjdzie w praniu.


W artykule zabrakło mi poza tym jakiegokolwiek wskazania minusów hybryd. Nie mam z tym za dużo doświadczenia ale wydaje mi się że w trasie hybrydy palą tyle samo co benzyna. Słyszałem też że np. hybdydowe suvy lexusa mają napęd 4x4 o ile jest prąd... prawda to?

Jeszcze raz - to nie jest artykuł, to jest felieton. Co do napędu - bateria ZAWSZE zachowuje minimalny zapas, aby podjąć podstawowe działanie przy e-AWD.

koki
14-11-2019, 13:02
Ostatnio rzuciło mi się w oczy, że Mercedes i BMW chyba w jeszcze większym tempie, niż kiedyś wprowadzali turbo, rozszerzają gamę silnikową o hybrydy plugin i wygląda mi to tak, jakby główna ofensywa modelowa niemieckich producentów miała iść niedługo w stronę pluginów, a elektryki na masową skalę jeszcze trochę poczekają.

I po głębszym przemyśleniu ma to chyba dużo sensu. UE mocno naciska na zmniejszenie emisji CO2 do poziomów, gdzie elektryfikacja jest już konieczna, szczególnie w segmencie premium, a zostawiając silnik spalinowy pod maską nie ma takiego ciśnienia na infrastrukturę do ładowania, obaw o zasięg, itp. Przy dość częstym modelu użytkowania auta (codzienne dojazdy do pracy, zakupy itp. plus kilka razy w roku jakaś większa trasa), jeśli tylko ktoś ma gdzie ładować auto na co dzień (czy to pod domem, czy pod biurem), to po mieście generalnie jeździ tylko na prądzie (bo te 50 km zasięgu powinno na jeden dzień wystarczyć), a zawsze kiedy trzeba jest w zapasie benzyna. Dopłata do hybrydy przy porównywalnej mocy to najczęściej kilka-kilkanaście tys. zł. (kilka procent ceny), więc raczej nie będzie stanowiła bariery. Jedynie tracimy trochę bagażnika, co dla niektórych może być problemem. W sumie na miasto nawet bym sobie takie coś może kiedyś kupił, tylko muszę się najpierw wystarać o gniazdko w garażu ;).

test1uci
14-11-2019, 22:47
dla mnie taka hybryda plugin sprawdziłaby się idealnie - po mieście na prądzie, a w trasę na benzynie/ropie. Natomiast raz, takich aut rodzinnych właściwie jeszcze nie robią (Passat GTE ma śmieszny zasięg na baterii, nawet nie zbliża się do 50km), a po drugie cena ich jest absurdalna.

koki
14-11-2019, 23:38
dla mnie taka hybryda plugin sprawdziłaby się idealnie - po mieście na prądzie, a w trasę na benzynie/ropie. Natomiast raz, takich aut rodzinnych właściwie jeszcze nie robią (Passat GTE ma śmieszny zasięg na baterii, nawet nie zbliża się do 50km), a po drugie cena ich jest absurdalna.

Passat GTE rzeczywiście cenowo wydaje się mocno przesadzony, ale w markach premium te różnice są dużo mniejsze i łatwiejsze do zaakceptowania. Dajmy na to taki C300e T jest zaledwie 500 zł. droższy od C300 T. 530e wymaga niecałych 8 tys. dopłaty względem 530i. Ciekaw jestem cennika nowej Octavii i Golfa i jak pluginy będą się miały cenowo względem standardowych wersji. Obstawiam, że za kilka lat pojawią się pluginy na bazie 1.0 TSI i automatycznie staną się też bardziej przystępne cenowo.