PDA

Zobacz pełną wersję : Limuzyna ,,DUŻE auto do 40 tyś na gotowo.



arczimi
07-04-2007, 19:16
Witam,jak w temacie. Zdobyłem trochę więcej pieniędzy (kredyt) i moja pula powiększyła się trochę.
Myślałem na Peugotem 607 (2000-2002 rok)- najbardziej mi się podoba.
Volvo s80- rocznikowo podobnie. Troche dalej w mojej hierarchi stoi Rover 75 rocznik ok.2002 potem Mondeo i Primera oraz na końcu Laguna.
Co wy na to?

AML
07-04-2007, 19:20
Darowałbym sobie tego Peugeota, Volvo jest tutaj najlepszym wyborem.

BeeMiX
07-04-2007, 19:41
Pomyśl o Hondzie Accord, najlepiej z i-ctdi, następnie Primera albo Avensis

Abaddon
07-04-2007, 19:43
Mondeo jest bardzo cenione. W jednym z ostatnich "Auto Motor i Sportów" było właśnie to auto opisane w rubryce "Używane". Podobno świetne auto, któremu mało można zarzucić. :wink:

Kaczor
07-04-2007, 19:55
Przed FL, w Mondeo były problemy z jakością wykonania,na przykład łuszczyły się tworzywa ale to zależy na co trafisz. Godnym uwagi autem jest Omega C np. TAKA (http://moto.allegro.pl/item183342433_omega_c_2_5_dti_150km_2003r_bezwypad kowy_zamiana.html)
Młode auto z dobrym silnikiem no i bez wątpienia jest duże :mryellow:
Volvo to też całkiem niezły wybór, jednak ja za modelami S60 czy S80 nie przepadam ze względu na wygląd, który jest przecież kwestią indywidualną.
Pytanie również czy chcesz Diesla czy benzynkę.

Abaddon
07-04-2007, 19:58
Należy jednak pamiętać, że każda wykryta niedoróbka i wada była w tępie natychmistowym wypierana przez Forda. :wink:

arczimi
07-04-2007, 20:03
Niech mi ktoś powie co jest nie tak z Peugotem???:(
Dla mnie ta marka to wyznacznik piękna jeżeli chodzi o samochody.
Z tego co wiem to do Volvo są koszmarnie drogie części zamienne.
Accordka jest dla mnie za mała....

Avensis nie podoba mi się z wyglądu. ,Volvo-tak:):):):
Interesuje mnie zdecydowanie DIESEL. A jak oglądam 607 to sikam w majtki... Więc dlaczego go odradzacie?
W Omedze przebieg jest ZNAAAAACZNIE większy. Jeździ na firmie. CB

bartixxx
07-04-2007, 20:12
A jak twoim zdaniem Primerka...troszke awangardowa stylistyka ,w dużej mierze mam tu na myśli deske roździelczą ale za to masz BEZAWARYJNOSC na lata :smile:

BeeMiX
07-04-2007, 20:13
Jeżeli kupujesz auto kierując się wyglądem to wybacz... trudno będzie Ci kupić coś dobrego. Peżoty i inny francuskie auta się poprostu psują... Accord to dla mnie jeden z symboli niezawodnosci na europejskim rynku dupowozów, ale jak jest za mały, no nic, trudno.

arczimi
07-04-2007, 20:16
Primerka mi się podoba,ale w porównaniu z 607.... nie nie da się porównać.....
Skąd wiesz,że będzie to bezawaryjność na lata? A daczego 607 będzie się psuć?
To auto jest do kuienia za 37.000 zł (dzwoniłem)
Ocencie sami:
link (http://www.gratka.pl/moto/tresc.phtml?id_og=6850573&id_region2=8&id_podrubryka=1&id_rubryka=1&marka=Peugeot&model=607&z_dnia=-1&f_typ_silnika=diesel&f_typ_nadwozia=1&rok_produkcji_od=2000&rok_produkcji_do=2003&cena_od=0&cena_do=45000&inte=on&gaze=on&biur=on&nr=12&key_unique=8a558198ed1f347aa8f6d4a472098545)


A co do niezawodności..........Mam kumpla który handluje częściami i autami i mówi,że to właśnie francuzy są niezawodne.
Wie co mu stoi na placu a z czego cały czas coś demontuje.
Jak ktoś jest zapatrzony w jedną markę to ma klapki na ovzach. Ja jestem otwarrty.... Jeżdżę Mitsubishi i na pewno nie będę wierny tej marce.

bartixxx
07-04-2007, 20:23
Skąd wiesz,że będzie to bezawaryjność na lata? A daczego 607 będzie się psuć?


To czy samochody będą sie psuć to okaze sie dopiero za kilka lat zwłaszcza w segmencie wyższym.Japońce słyną z niezawodnosci(troche z doświadczenia) a Francuskie no niestety słyną z usterek zwłaszcza elektryki

Kaczor
07-04-2007, 20:25
BeeMiX napisał:

Jeżeli kupujesz auto kierując się wyglądem to wybacz... trudno będzie Ci kupić coś dobrego

Dlaczego tak sądzisz ? Czyżby wygląda decydował o awaryjności auta ?

arczimi, trudno Ci będzie znaleźć 607 w Dieslu z małym przebiegem w tej cenie, większość ma na liczniku około 150000 km, wystarczy sprawdzić na allegro.
Dziwi mnie trochę pogląd że wszystko co nie-niemiecki, ew nie-japońskie jest be, w końcu nawet japońce lądują w serwisach, czasami nawet częściej niż Francuzy.
Ten z gratki wydaje się być atrakcyjną ofertą, jeśli odpowiada Ci automat ofkoz.

Seth
07-04-2007, 20:32
podejrzewam, że ten pug jest do opłat. A co do bezawaryjności francuskich samochodów, są różne opinie, niektórym się nie psują. Ale u nas części schodzą bez większych problemów.
Ja bym jednak szukał Volva, po mojemu zdecydowanie ciekawszy samochód

arczimi
07-04-2007, 20:36
Niestety ten z gratki odpada bo... był bity z przodu..... To jest akurat małe piwo... ma wymieniony przedni błotnik,zderzak i chłodnicę ale brakuje mu poduszek z przodu i dlatego raczej go nie kupię....... Co do przebiegu hmmm...... tu mam przebieg 100 tyś... pewny(podobno) są książki a prócz tego można zadzwonić do serwisu i sprawdzą.Robiłem już tak nie raz.
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2471880

błotnik i drzwi są już w cenie.


A w czym problem by kupić auto z przebiegiem 180 tyś. Te silniki podobno wytrzymują bez problemu 600 tyś.
Poza tym pokażcie mi auto które ma mniej przebiegu z tego rocznika.To faktycznie musi być okazja:(

DawidS
07-04-2007, 20:43
Według mnie powinieneś rozważyć auta pod względem polskiego rynku samochodów używanych.
Patrząc na zbyt to najmniej stracisz oraz szybciej sprzedasz niemieckie auto np. VW Passat.
Na francuzach stracisz dużo przy późniejszej sprzedaży, na Roverze stracisz najwięcej.

W tym wypadku zastanawiał bym się nad Mondeo. Oczywiście Diesel. Wziąłbym też pod uwagę w/w Toyota Avensis.

AGENT
07-04-2007, 21:03
Godnym uwagi autem jest Omega C Nie ma takiego auta :lol: Myślisz o Omesi B po FL-u :wink:
O ile 607 wygląda całkiem dobrze, o tyle S80 jest fatalne jeśli chodzi o stylistykę. Ja w tej kwocie stawiał bym na Niemca, np. Vectrę C (http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2464242)
Accorda ani Avensisa w obecnej budzie nie kupisz za 40 tysięcy, nie ma szans :roll: A Mondeo... źle się kojarzy z przedstawicielami handlowymi, a dodatkowo te słabe, korodujące blachy :/ Jednak Opel.

Kaczor
07-04-2007, 21:05
Dawids napisał :

Według mnie powinieneś rozważyć auta pod względem polskiego rynku samochodów używanych.
Patrząc na zbyt to najmniej stracisz oraz szybciej sprzedasz niemieckie auto np. VW Passat.
Na francuzach stracisz dużo przy późniejszej sprzedaży, na Roverze stracisz najwięcej.


Z drugiej strony kupując np. auto francuskie już oszczędza bo najwięcej stracił na nim poprzedni właściciel(zakładając że kupił nówkę). Im starsze auto tym spadek wartości jest mniejszy. Passat to IMHO również dobry wybór, z tymże wtedy trzeba zapomnieć o chociaż odrobinie indywidualizmu.
Pewną barierą jest również podana cena. Za 40 tysięcy nie kupisz Avensisa II w dieslu, Passaty też ciężko wyszukać, przeważnie są to auta z dużymi przebiegami.

P.S.
Agencie, dobrze wiem że Omega C tak naprawdę nie istnieje jednak wielu przywykło żeby właśnie tak oznaczać wersję B po FL, to chyba nie jest powód do kolejnej długiej i bezsensownej kłótni.[/b]

Seth
07-04-2007, 21:18
Szczerze mówiąc, to skoro mówimy o dużych samochodach, jak Omega, 607 czy S80, to co tu robią Vectra, Mondeo, Primera... :roll:

Basti
07-04-2007, 21:18
Passat jest ciekawy jednak zajmuje on 1sze miejsce w statystyce najczęściej kradzionych aut :/...

Ar_t
07-04-2007, 21:26
Ja po mojemu- Mondeo, ew. S80-

Teraz jeżdże Avensisem, miałem okazje prowadzić Lagune oraz Volvo-

Mondeo ma super zawieszenie, chociaż Volvo też niczego sobie...
Pozatym S80 jest większa, i lepiej troszke wykonana.
Ja stawiam na Volvo

AML
07-04-2007, 21:43
Niech mi ktoś powie co jest nie tak z Peugotem???:(
Dla mnie ta marka to wyznacznik piękna jeżeli chodzi o samochody.
Do czasu, spójrz na dzisiejsze Pugi, każdy ma taki sam odrażający ryj z przodu. Według mnie ten "znak firmowy" zeszmacił całą markę.

Ar_t
07-04-2007, 21:50
Niech mi ktoś powie co jest nie tak z Peugotem???:(
Dla mnie ta marka to wyznacznik piękna jeżeli chodzi o samochody.
Do czasu, spójrz na dzisiejsze Pugi, każdy ma taki sam odrażający ryj z przodu. Według mnie ten "znak firmowy" zeszmacił całą markę.

To wygląda jak jakaś "gęba brzydkiego rekina"

Kiedyś lubiłem Pegi ale teraz to poprostu jakiś żart projektantów

DawidS
07-04-2007, 22:01
Z drugiej strony kupując np. auto francuskie już oszczędza bo najwięcej stracił na nim poprzedni właściciel(zakładając że kupił nówkę). Im starsze auto tym spadek wartości jest mniejszy. Passat to IMHO również dobry wybór, z tymże wtedy trzeba zapomnieć o chociaż odrobinie indywidualizmu.
Pewną barierą jest również podana cena. Za 40 tysięcy nie kupisz Avensisa II w dieslu, Passaty też ciężko wyszukać, przeważnie są to auta z dużymi przebiegami.


Pomimo, że pierwszy właściciel francuza straci najwięcej to drugi co prawda mniej ale też straci w porównaniu do niemca. W takim wypadku czy nie lepiej pomyśleć w miarę przyszłościowo? Zdarzają się Passaty i Avensisy pasujące do kryteriów wystarczy dogłębnie poszukać. Niestety nie wiem jak wygląda sprawa z S80 ale podejrzewam, że też ciężko ze zbywalnością.

Poza tym jaki wymagacie przebieg w dużym aucie za 40tys zł? Myślę, że w granicach 100tys. km jest normalne.

arczimi
07-04-2007, 22:03
Pewnie się uśmiejecie ale ja kupuję auto.... na jakieś 8-10 lat. Mam hipotekę na dom i rodzinę .Na zmianę nie będzie mnie stać.
Takie firmy jak Mercedes ,Audi,BMW czy VW są moim zdaniem przereklamowane i płaci się potężne pieniadze za znaczek.
Co do designu Peugota.... No cóż o gustach się nie dyskutuje.... Dla mnie jest piękny.A passat obrzydliwy....



Do Setha- odpowiedź na twoje pytanie:- przeczytaj temat to będzie i odpowiedź na nie...... Mondeo czy Primera według ciebie nie jest dużym samochodem????????

Seth
07-04-2007, 23:31
sorry, nie doczytałem. Primera, zwłaszcza ostatniej generacji, jest średnio dużym samochodem. A wymienione tutaj są po prostu o klasę niżej niż Volvo, Omega czy Peugeot, stąd moje zdziwienie.

A co do peugeota - jak na 8-10 lat to nie wróżę Ci przy nim wielu lat szczęścia. Zakładając, że kupisz 2002 rok, to będzie 5 letni - jeszcze powinien być ok, ale pojeździsz 2 lata i się posypie

arczimi
08-04-2007, 07:12
Zapomniałem dodać.
Będą dwa auta w rodzinie. Rocznie jednym samochodem robię około 15 tyś kilometrów. Z tego wynika,że nowym zrobię max. 10.000 km a na pewno nawet mniej. (żonie nowego nie dam:):):))
Będzie wojna:)
Tak więc myślę,że jak samochód będzie mało eksploatowany... to powinno być o.k z każdą marką.
A tak na marginesie .
Ma ktoś jakieś doświadczenia z Roverem 75 ?

Basti
08-04-2007, 08:26
A myslałeś może o Mazdzie 6? :susp: Jeździ się nią w miare fajnie-udane połączenie komfortu z pewnym prowadzeniem. Dieselek raczej jest ekonomiczny(są 2 wersje-121KM i 143).
Przykład:
Kombi:
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2365978

arczimi
08-04-2007, 08:46
Mazda jest śliczna ale wolę sedana. Poza tym gadałem z handlarzem to odradzał mi Mazdy(nie pytałem dlaczego). Poszukam sedana,zobaczę.

Ar_t
08-04-2007, 19:26
A może coś takiego jak Saab 9-5?

http://moto.allegro.pl/item181668843_saab_9_5_1998_rok_230_ps_.html

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1849076

arczimi
08-04-2007, 19:43
Pierwszy Saab to benzyna więc na początek od razu odpada.
Ale będę szczery .. to auto po prostu mi się nie podoba..
Wiem,wiem, ktoś powie auta nie kupuje się na wygląd ale... jak wcześniej pisalem to jest drugi pojazd na około 10 lat... więc musi cieszyć również moje oko i.... zmysł estetyczny.... POZA TYM co najważniejsze. Rozmawiałem ze znajomkiem który pracuje w serwisie Peugota i powiedział,że opinia o awaryjności tej marki to .....mit.
W taki wypadku na moim placu boju pozostaje 607 i Mazda 6 w wersji liftback.

307_big_fan
08-04-2007, 20:19
Primerka mi się podoba,ale w porównaniu z 607.... nie nie da się porównać.....
Skąd wiesz,że będzie to bezawaryjność na lata? A daczego 607 będzie się psuć?
To auto jest do kuienia za 37.000 zł (dzwoniłem)
Ocencie sami:
link (http://www.gratka.pl/moto/tresc.phtml?id_og=6850573&id_region2=8&id_podrubryka=1&id_rubryka=1&marka=Peugeot&model=607&z_dnia=-1&f_typ_silnika=diesel&f_typ_nadwozia=1&rok_produkcji_od=2000&rok_produkcji_do=2003&cena_od=0&cena_do=45000&inte=on&gaze=on&biur=on&nr=12&key_unique=8a558198ed1f347aa8f6d4a472098545)


A co do niezawodności..........Mam kumpla który handluje częściami i autami i mówi,że to właśnie francuzy są niezawodne.
Wie co mu stoi na placu a z czego cały czas coś demontuje.
Jak ktoś jest zapatrzony w jedną markę to ma klapki na ovzach. Ja jestem otwarrty.... Jeżdżę Mitsubishi i na pewno nie będę wierny tej marce.
Cenna jest dziwnia niska . Mój ojciec ma Puga 607 , roczki 2003 , przebieg 210tys. km , silnik 2,2 HDI 136 km , 8 poduszek , ksenony , nawigacja , tv, skóra+podgrzewanie , i system audui marki JBL i auto wyceniono na 65tys.

AML
08-04-2007, 22:11
W taki wypadku na moim placu boju pozostaje 607 i Mazda 6 w wersji liftback.
Darowałbym sobie na wstępie tego puga, on w życiu nie wytrzyma Ci 10 lat bez poważniejszych wybryków.

Seth
08-04-2007, 22:36
jak pracuje w Serwisie puga, to nic dziwnego, że Ci tak powiedział :) Może nie jest to jakaś najbardziej awaryjna marka, ale nie wytrzyma tego okresu, który planujesz. Ja też robię w hurtowni części, i schodzi mniej więcej tyle samo części do niego, co do Citroenów, i nieco więcej niż do renault

arczimi
10-04-2007, 14:25
Gość z serwisu Peugota to mój dobry znajomy.... nie przewiduję,że robiłby mnie w bambuko. Ale tego do końca nie wie nikt.
Co do tematu czy wytrzyma czy nie to bym polemizował chociażby dlatego,że jak wcześniej pisałem nie będę robił dużych przebiegów.Ok. 8000 tyś na rok. A nad tematem wygody pewnie nie ma co dyskutować..

Ar_t
10-04-2007, 15:01
Chyba lepsza Mazda... Drogi Serwis ale za to można ufać niezawodności;)

b707
10-04-2007, 16:57
Niech mi ktoś powie co jest nie tak z Peugotem???:(
Dla mnie ta marka to wyznacznik piękna jeżeli chodzi o samochody.
Do czasu, spójrz na dzisiejsze Pugi, każdy ma taki sam odrażający ryj z przodu. Według mnie ten "znak firmowy" zeszmacił całą markę.

To wygląda jak jakaś "gęba brzydkiego rekina"

Kiedyś lubiłem Pugi ale teraz to porostu jakiś żart projektantów

Kwestia przyzwyczajenia... Tez tak myślałem... 407... Bleeeeeeeee... sedan całkowicie spaczony... ale jak człowiek przyjrzał się z bliska... zobaczył kombi czyli 407SW... zaraz zaraz... nie jest taki zły... taki inny... nietypowy... nawet ciekawy potem jazda próbna... podpytanie znajomych mechaników oraz ludzi korzystających z 40x... negocjacje i PYK... 407SW zagościła obok Octy... I naprawdę Pug jest super autkiem... trzeba go tylko lepiej poznać... wczoraj zapoznałem się z nim w pełni na dłuższej trasie oraz na A2 i musze przyznać ze polecam;)

Co do opinii o francuskich autach... no cóż... Wujek miał Renówke... w wśród znajomych były też Pugi w tym 406tki... Kilka osób cieszy się z bezawaryjnych aut... ale kilka narzekało na awarie... było nawet kilka poważnych... Ale większości był winien niekompetentny serwis... to za mocno naciągnęli pasek, to cos źle dokręcili...
Znajomy ma flotę Pugów Partner... i zero problemów... Jego przepis na udane korzystanie z tych aut? Trzeba tylko patrzeć w serwisie na łapy mechaników a jak niema potrzeby to robić u jakiegoś zaprzyjaźnionego i sprawdzonego mechanika... Bo zaradzało się że w serwisie podmieniali części na zużyte w nowych autach:/ sam auta nie SA złe... nawala serwis.

Co do Mondeo... to jednak jest mniejsze od 607... to klasa 407ki...

Zresztą dzisiaj był znajomy matki który stwierdził ze miał więcej problemów z Audi niż jego Ojciec z 406;) Wszytko zależy od eksploatacji...

Osobiście nie lubię aut z dużym przebiegiem... Ale w zasadzie dla ropniaka 100tys to nic... Jak z ojcem wertowaliśmy neta to było sporo autek z przebiegiem poniżej 40tys... Ale głównie z klasy średniej... IMHO ciężko kupić co świeżego i bez przejść za taka cenę i powyżej 2002 roku...

Co do książek to przekonałem się że mogło by ich w ogóle nie być... Why?
Oglądaliśmy z ojcem autko i pomimo ze przebieg był zgodny z ksiązką serwisową i tym co w kompie w serwisie to po podłączeni do VAGa okazało się ze stan szafy nijak się ma do ECU...:/

Co do Mondeo to TDCI nie lubi polskiej ropy;) i dosc szybko traca na wartosci! :ogh: zdecydowanie bardziej niz Passat... Ale IMHO to przez "rudą"

pzdr

AML
10-04-2007, 17:19
Kwestia przyzwyczajenia...
Nie mów, że to kwestia przyzwyczajenia bo przyzwyczaić można się nawet do tortur w chińskim więzieniu. Chodzi o to, że ze strony stylistyki, przody pugów są ochydne i to wszystko.

Basti
10-04-2007, 17:24
Chodzi o to, że ze strony stylistyki, przody pugów są ochydne i to wszystko.

Ee tam... Mi 607,407,307 się podobają i nie mam nic przeciwko nim. :)


Kwestia przyzwyczajenia... Tez tak myślałem... 407... Bleeeeeeeee... sedan całkowicie spaczony... ale jak człowiek przyjrzał się z bliska... zobaczył kombi czyli 407SW... zaraz zaraz... nie jest taki zły... taki inny... nietypowy... nawet ciekawy

U mnie było tak samo-1szy raz zobaczyłem 407 pomyślałem sobie-boże...co to jest?ohyda :wall: ...Ale właśnie jak się przyjrzałem (głownie 407 SW) to stwierdziłem,że mi się podoba :). Stylistyka to kwestia gustu.

b707
10-04-2007, 17:34
Kwestia przyzwyczajenia...
Nie mów, że to kwestia przyzwyczajenia bo przyzwyczaić można się nawet do tortur w chińskim więzieniu. Chodzi o to, że ze strony stylistyki, przody pugów są ochydne i to wszystko.

Kwestia gustu;) Bo na przykład dla mnie Enzo to katastrofa stylistyczna;]

Może "przyzwyczajenie " to złe słowo... Bywa tak czasem że cos nie uzyskuje naszej akceptacji... ale po pewnym czasie przyjmuje sie i może sie nawet podobać;]
Jako całość 407SW mi naprawdę stylistycznie pasuje... nawet ten wlot powietrza który pomieściłby autobus jest ok;]... Ale sedan to katastrofa:/

Ale to kwestia gustu.. A o gustach sie nie dyskutuje...
Więc zgadzam się że nie wszystkim wygląd ryby nie pasuje:P
EOT
pzdr

AML
10-04-2007, 17:45
Sam nie uważam Enza za szczególną piękność. Co do przyzwyczajenia to za każdym razem jak widzę te wozy, czy to na ulicy czy to w necie przychodzą mi na myśl te same słowa, "Co za ścierwo!". :roll:

Abaddon
10-04-2007, 19:42
Sam nie uważam Enza za szczególną piękność. Co do przyzwyczajenia to za każdym razem jak widzę te wozy, czy to na ulicy czy to w necie przychodzą mi na myśl te same słowa, "Co za ścierwo!". :roll:
Ciekawe co byś powiedział gdybyś zobaczył Enzo na żywo, tak jak ja. Wierz mi że ten samochód czy się podba czy nie - zawsze zwraca na siebie uwagę i wprawia w powszechny zachwyt. :wink: EOT

AML
10-04-2007, 20:46
Piti, żygać mi się chce od twoich komentarzy. Oczywiste jest to, że każdy supercar na żywo podnosi nieco adrenalinkę. Ale nijak to się ma do tego, że enzo urodziwe nie jest.

Dj Brabus
10-04-2007, 22:09
ten samochód czy się podba czy nie - zawsze zwraca na siebie uwagę i wprawia w powszechny zachwyt. :wink: EOT
Jednym z pierwszych supercarów, jakie widzieliśmy podczas pobytu w Genewie było właśnie Enzo. Nie posikałem się, nie obśliniłem, nie zaplułem sobie aparatu. Nie spowodowało u mnie orgazmu (nawet u dydziego :mryellow: ). Na sam koniec wyjazdu nawet już mi się nie chciało wysiadać z auta, żeby iść obejrzeć FXX'a. Uwierz mi - już się po prostu niedobrze robiło od tych aut...


Piti, żygać mi się chce od twoich komentarzy
To jeszcze go nie zbanowaliśmy? :roll: :lol:


Sorki za OT

arczimi
11-04-2007, 08:30
Ludzie... Tu nie chodzi o to co się komu podoba...... To jest tak jak z kobietami..... Nie byłoby ładnych bo miałyby już partnerów...
Ja chcę tylko kupić auto,nic więcej.
Peugot mi się podoba.. i tu w odróżnieniu od innych nie pałam sympatią do SW.W ogóle .
Obecnie jestem na etapie załatwiania Mazdy. Ale przywóz auta z Belgii to nie taka prosta sprawa. 1km= 1zł. Czyli ok.2600 zł :damn:
Szukam taniego woziciela :razz:

Może mi coś poradzicie???

b707
11-04-2007, 09:59
Z Belgii powiadasz... Osobiście nie przepadam za autami z tamtego rynku... Ojciec miał Fiestę z Belgii... Samochody często maja dość mocno zużyte zawieszenie... Sa tańsze niż gdyby brać z Niemiec itp... ale podwozie zawieszenie:/ z ich stanem u Belgów różnie bywa... Chyba że auto sprawdzone i wiadomo że koniki biegały tylko po drogach utwardzonych i wysokim standardzie.. Bo przeciwnym wypadku... Zerowa sprawność amortyzatora to popularna wada;)
pzdr

arczimi
11-04-2007, 10:08
Niestety ... sparawa nieaktualna. Koleżanka która mówi po niemiecku zadzwoniła i.............................okazało się,że podana cena jest ceną netto......Ale się wk...em.
Szukam dalej auta.

pursuit
11-04-2007, 22:09
jesli chodzi o mini limuzyny to proponowalbym : VW Bora oczywiscie TDI, Opel Vectra badz omega, badz jesli interesuja cie troche drozsze samochody to proponowalcym accord badz corolle

Don2x44
11-04-2007, 22:30
arczimi: na wstępie co rozumiesz pod pojęciem "duże auto", bo z tego co widzę to większość wymienianych aut jest średniej klasy rozmiarów. Ile osób ma samochód wozić oraz jaki ma być silnik diesla czy benzyna i do ilu litrów pojemności.


Ale przywóz auta z Belgii to nie taka prosta sprawa. 1km= 1zł. Czyli ok.2600 zł :damn:
Szukam taniego woziciela :razz:
Przy takiej kwocie, ale narzekasz z tym transportem. Chociaż 2600zł za przywóz auta z Belgii to dużo, za dużo... Taniej ci będzie jak pojedziesz osobiście do Belgii własnym autem ze znajomym(z Prawo Jazdy) i przyjechał sam zakupionym autem. Taniej czyli licząc: paliwo dla obu samochodów oraz tablice wywozowe oraz ubezpieczenie.

arczimi
12-04-2007, 06:25
Na większość twoich pytań jest już odpowiedź w dyskusji.
Ale niech będzie......w grę nie wchodzą vany,mini vany itp
Auto powinno być w dieslu. Ewentualnie okazyjnie coś z gazem( co się sprawdza).Bo podobno silnik zetec z gazem to porażka.
Pojemność silnika do 3 litrów.Mam żonę i dwójkę dzieci w gimnazjum.
Co do przywozu z zagranicy auta ... to niestety nie znam języka, moi znajomi też. Po angielsku jescze bym coś pokaleczył ale niemieckiego ni w ząb.



NO I PODSTAWOWA RZECZ szukam okazji.
Tego tematu proszę nie roztrząsać bo wiem,że wzbudzi wiele kontrowersji.... Że nie ma okazji w samochodach itd....

Do pursuita. Nie kupię nic niemieckiego. Ale o tym też już pisałem. Płaci sie za znaczek a poza tym 1.09 nas najechali i nie zapomniałem tego do dziś :twisted:

b707
12-04-2007, 09:50
arczimi: na wstępie co rozumiesz pod pojęciem "duże auto", bo z tego co widzę to większość wymienianych aut jest średniej klasy rozmiarów. Ile osób ma samochód wozić oraz jaki ma być silnik diesla czy benzyna i do ilu litrów pojemności.


Ale przywóz auta z Belgii to nie taka prosta sprawa. 1km= 1zł. Czyli ok.2600 zł :damn:
Szukam taniego woziciela :razz:
Przy takiej kwocie, ale narzekasz z tym transportem. Chociaż 2600zł za przywóz auta z Belgii to dużo, za dużo... Taniej ci będzie jak pojedziesz osobiście do Belgii własnym autem ze znajomym(z Prawo Jazdy) i przyjechał sam zakupionym autem. Taniej czyli licząc: paliwo dla obu samochodów oraz tablice wywozowe oraz ubezpieczenie.

Ale jazda na dwa auta ma jedna wadę.... Urzędy wydające rejestracje tymczasowe są otwarte raz w tygodniu... i taka tabliczka trochę kosztuje... Lepiej pożyczyć tzw. żółwika czyli lawetę z paka... Każdy mający kat B może wypożyczyć.. koszt to chyba 250zł za dzień + benzyna. Duża zaleta tej metody jest że na granicy można korzystać z bramki dla samochodów osobowych;]
pzdr