Forum motoryzacyjne | autoGALERIA.pl
Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy 123456
Pokaż wyniki od 51 do 56 z 56

Wątek: Samochód do 11 tysięcy złotych

  1. #51
    Awatar Robert Pietryka
    Dołączył
    04/2011
    Skąd
    where the sound of exploding petrol comes from
    Posty
    466
    Auto
    Italian (one's a small hoon, the other's wonderfully weird)

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez VectorOPC Zobacz posta
    Jedyny test, jaki widziałem, niestety wiekowy i nie z naszego kontynentu: http://www.animegame.com/cars/Oil%20Tests.pdf Także kolego szukający samochodu, nie lej żadnego Motula, bo to syf tak samo jak Elf. Do Twojego przyszłego samochodu tylko Royal Purple
    Ten test to był wyssany z tyłka. Australijska gazeta testuje Australijskie oleje dla Australijskich producentów. Poczytaj sobie zagraniczne fora na temat olejów Royal Purple, wiele dobrego nie wyczytasz.

  2. #52

    Domyślnie

    Oczywiście możesz mieć rację. Jednak innego testu nie ma, co jest w sumie zastanawiające. Przecież taki Auto Świat z nagłówkiem " Wielki test olejów silnikowych 2014 " poszedłby jak świeże bułeczki. Komuś zależy żeby testów nie było ? Podejrzewam że nie byłyby one specjalnie kosztowne. Pytanie tylko na ile wiarygodny jest taki Australijski test względem mojej opinii że silnik mi lepiej chodzi na takim i takim oleju. Właściwości olejów są wartościami typowo mierzalnymi i aż głowa boli dlaczego testów które wyjaśniłyby lata dyskusji na chyba wszystkich forach brak.

    Kompleksowe inspekcje samochodów używanych na terenie województwa małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Historia serwisowa wszystkich marek. Zapraszam do kontaktu: ppitek@tlen.pl

  3. #53
    VIP Awatar el_
    Dołączył
    05/2004
    Skąd
    Kraków
    Posty
    4,506
    Auto
    1.4 i 3.0

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez VectorOPC Zobacz posta
    Powiedz mi jeszcze, odnośnie płukanek silnika.
    Można jeszcze inaczej - ja po zrobieniu płukanki zalałem najtańszym olejem jaki znalazłem nadającym się do mojego auta (właśnie GM ), puściłem żeby sobie pochodził na wolnych obrotach przez 20 min, a potem wymieniłem na docelowy olej - taka operacja nie jest wielkim wydatkiem, a ma się pewność że cała płukana oraz cały syf zejdzie.

    I tak, leję Motula

  4. #54

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez VectorOPC Zobacz posta
    Powiedz mi jeszcze, odnośnie płukanek silnika. Wiadomo, że po zastosowaniu płukanki olej nadaje się tylko do zmiany nie muszę tłumaczyć chyba dlaczego. Znam jedną dobra płukankę do silników ( pozdrawiam tutaj ASO z koncernu VAG , które nieoficjalnie stosuje ten specyfik do jednostek TSI, mających problemy z zapiekaniem pierścieni ) a chodzi o BG 109, po której zastosowaniu należy wlać drugą puszkę innego specyfiku firmy, do nowego oleju który to neutralizuje poprzednia substancję. Jak wygląda sprawa, po zastosowaniu normalnej płukanki i zalaniu nowego oleju ? Przecież w silniku zostaje jeszcze dobre 20-30 ml. płukanki, a wystarcza to do " skażenia " nowego oleju już na starcie. Greg, a orientujesz się może, kto jest producentem oleju GM ? Za 5L oleju 10W40 życzą sobie 55zł, nikt chyba nie wie ( a dużo ludzi się chwali że wie, a tak naprawdę strzela ) kto go produkuje, oraz czy jest to olej w pełni półsyntetyczny. Znam wiele osób, które na nim jeżdżą i sobie go chwalą, a ja nie mogę znaleźć argumentu ani za, ani przeciw.
    Jeśli chodzi o płukankę to jest to po prostu środek o wysokiej koncentracji substancji "czyszczących", które w zbliżonym lub nawet takim samym składzie, ale w mniejszej ilości są zawarte w samych olejach. Więc to jest kwestia tak naprawdę jedynie ilości (koncentracji) tych środków. W rezultacie nie trzeba niczego "neutralizować", ponieważ olej zawiera dokładnie te same substancje, a to co ewentualnie pozostanie w silniku po zlaniu oleju te kilkanaście/kilkadziesiąt ml, to nie będzie sama płukanka tylko mieszanka zlewanego oleju z tą płukanką, więc ilość samej płukanki będzie tam marginalna Co do producenta olejów GM to nie mam pojęcia szczerze mówiąc, ale tak jak napisał Patryk R. może to być właśnie ELF.

    Generalnie bardzo trafne spostrzeżenia wszyscy podajecie, ciekawa i merytoryczna dyskusja z tego się zrobiła Jednak wg mnie pokutuje jeszcze czasami jedno przeświadczenie, które sprowadza się do obawy przez płukaniem już konkretnie - jak to ujął Robert Pietryka - zasmarkanego silnika Ja osobiście bym się tego nie obawiał z prostej przyczyny (ale podkreślam, że mówię tutaj tylko o swoim przypuszczeniu) - płukanka ma na celu jedynie wypłukanie (konkretnie rozpuszczenie!) nagromadzonego osadu a nie jego inwazyjne "zrywanie" w formie stałej. Ja bym to obrazowo porównał do sytuacji, w której do umywalki wkładamy pod odkręconą wodę kostkę mydła, a otwór zlewowy zatykamy siateczką (po to, aby ewentualne stałe pozostałości mydła pozostały na wierzchu) - woda rozpuści całe mydło po jakimś czasie nie zostawiając po nim ani śladu nawet w postaci drobnych kawałeczków - tak samo ma działać płukanka. Tak to przynajmniej powinno wyglądać. A jeśli np. po płukaniu silnika nastąpiłby jakiś wyciek oleju to wg mnie świadczy to tylko o tym, że wcześniej był już na tyle "zapchany" osadem zgromadzonym na uszczelnieniach, które po prostu ten osad rozszczelnił (do tej pory osad utrzymujący się w tych miejscach mógł sam w sobie tworzyć niejako formę uszczelnienia miejsc, które sam wcześniej rozszczelnił przez długie zaleganie w danym miejscu) - w tym wypadku wystarczy wymienić te uszczelnienia i tyle. Czyli w tym wypadku płukanka po prostu obnaża kiepski stan silnika (dużą ilość zgromadzonego osadu/nagaru), a przy tym generalnie zmusza do jego "regeneracji" zawczasu, czyli działa w rezultacie przedwcześnie prewencyjnie,a tym samym w przyszłej perspektywie przyczynia się do wydłużenia żywotności silnika. Ale generalnie płukanka ma za zadanie delikatne i nieinwazyjne wymywanie tego typu osadów - tyle w teorii przynajmniej. Wiadomo, że najlepiej stosować dobry olej i regularnie go wymieniać od samego początku użytkowania auta, od jak najniższego przebiegu. Jeśli kupujemy natomiast auto używane z przebiegiem powiedzmy 300 tys. km no to nie mamy wpływu na zastałą sytuację i musimy wtedy sami decydować jakie podejmujemy kroki w oparciu o zdobytą wiedzę, doświadczenia innych osób czy też warsztatów i mechaników, itd... Ja mogę tylko powiedzieć, że na korzyść bezpieczeństwa płukanek można zanotować fakt, że obecnie w wielu markowych sieciach serwisowych sami proponują zalewanie płukanek w zasadzie bez względu na przebieg auta (jeśli jest on w pełni sprawny mechanicznie).

    Warto pamiętać też, że sam proces smarowania silnika nie wynika jedynie z jakości samego oleju, ale także z chociażby utrzymywania w dobrej kondycji całego układu smarowania (m.in. kanalików olejowych), pompy oleju, filtru oleju, itd... (m.in. poprzez właśnie stosowanie płukanek i olejów opartych na w 100% syntetycznej bazie PAO z dodatkiem substancji czyszczących). Dużo też zależy od tego aby nie "pałować" zimnego, nierozgrzanego silnika, bo takie właśnie zabawy powodują szybsze ścieranie się pracujących w ruchu elementów metalowych przy nieoptymalnym jeszcze smarowaniu i temperaturze oleju - ścierają się krzywki wałków rozrządu, panewki, czy chociażby pierścienie tłokowe co może prowadzić później dodatkowo również do gromadzenia nagaru w komorze spalania (m.in. przedostający się przez nieszczelne pierścienie olej). Także tak naprawdę clou całego tematu jest takie, że aby cieszyć się długowiecznością i optymalną sprawnością/wydajnością silnika należy dbać o niego kompleksowo, a nie tylko w jednym zakresie lekceważąc np. pozostałe sprawy. Wymaga to odrobinę uwagi, ale pozwala zaoszczędzić wielu niemiłych niespodzianek w przyszłości i nieprzewidzianych kosztów, które znacznie przekraczają koszty regularnej, porządnej, bieżącej (prewencyjnej) obsługi serwisowej i eksploatacyjnej.

  5. #55
    Awatar Robert Pietryka
    Dołączył
    04/2011
    Skąd
    where the sound of exploding petrol comes from
    Posty
    466
    Auto
    Italian (one's a small hoon, the other's wonderfully weird)

    Domyślnie

    Dobra metoda na rozgrzewanie jak ktoś ma mocne auto, którym nie jeździ na co dzień to uruchomić silnik i czekać aż wskazówka temperatury odbije od dołu (50c), potem ruszamy i jedziemy zachowawczo aż silnik osiągnie temperaturę roboczą, potem rzecz jasna drzemy ile wlezie.

  6. #56

    Domyślnie

    Witajcie po dłuższej przerwie. Sporo rozmyślałem, w tym miesiącu jeszcze będę kupować samochód i wybór ostatecznie padł na Alfę 147. Wiem, że krążą opinie że awaryjna ale widząc to auto na ulicy po prostu wiem że muszę takie mieć.

    Kilka pytań odnośnie oględzin - po czym poznać dokładnie że auto może być "do zrobienia" i jak czytać ogłoszenia internetowe ?

    Dla przykładu dam kilka które potencjalnie by mnie interesowało, czy macie jakieś rady ?

    http://otomoto.pl/alfa-romeo-147-200...C33304548.html

    http://otomoto.pl/alfa-romeo-147-C33751255.html

    Wiem, że różne wersje silnikowe i różne wyposażenie ale jestem w stanie nawet kupić wersję 1.6 TS 120 KM.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •