Forum motoryzacyjne | autoGALERIA.pl
Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: lexus is 250 vs mercedes c 180

  1. #1
    Awatar Matias
    Dołączył
    01/2014
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    22

    Domyślnie lexus is 250 vs mercedes c 180

    Dzisiaj spędziłem upojny wieczór szalejąc naprzemiennie nowym lexusem is 250 i mercedesem c 180 cgi 1,6 (115 KW) rocznik 2012 ale tylko 15 tys. km przebiegu.
    Oba auta w automacie w dosyć "ubogiej specyfikacji" - sądzę, że ich cena wyjściowa była bardzo zbliżona.
    Ale do rzeczy... Pierwsze chwile w mercedesie były dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem - podczas jazdy po mieście auto przyspieszało niezwykle dynamicznie. Powiedziałbym, że przy takim samym - w miarę spokojnym traktowaniu pedału gazu - mercedes wyrywa do przodu bardziej ochoczo od lexa. Zatem przy codziennej, normalnej jeździe po ulicach miasta 156KM Niemca zostawia w tyle 208 KM Japończyka... Wszystko zmienia się kiedy w obu autach wdepniemy gaz do dechy, najlepiej na autostradzie. Wówczas 1,6 turbo zostaje daleko w tyle za wolnossącym 2,5. Po prostu sedan z kraju kwitnącej wiśni potrzebuje do życia wyższych obrotów. Podczas ostrego traktowania mercedes brzmi zwyczajnie, żeby nie powiedzieć kiepsko. Zupełnie inaczej rzecz ma się w przypadku lexusa. V6 pogoniona do galopu warczy naprawdę rasowo (jak na taką pojemność oczywiście).
    Podczas bardzo dynamicznego pokonywania ostrych zakrętów oba samochody spisywały się doskonale, trudno je wyprowadzić z równowagi. Na plus lexusa można w tym miejscu wymienić dużo lepszą pozycję za kierownicą (bardziej sportową i niższą), nieporównywalnie lepsze trzymanie boczne foteli (w obu przypadkach fotele standardowe). Zawieszenie lexusa jest wyczuwalnie twardsze od mercedesowskiego (profil i rozmiar opon auta miały taki sam). Efekt jest taki, że mercedes wyraźnie wygrywa w konkurencji jazdy po naszych kiepskich drogach. Z jego podwozia nie docierały żadne niepokojące dźwięki. Japończyk - chociaż wybiera nierówności całkiem przyzwoicie - potrafi zepsuć dobry humor niemiłym dla ucha dźwiękiem pracujących zawiasów... Żeby wybór faworyta nie był zbyt prosty muszę podkreślić, że podczas bardzo szybkiej jazdy po łagodnych łukach (mam tu na myśli jazdę niemal na granicy rozsądku) lexus był o niebo stabilniejszy od mercedesa. Dużo lepiej też sprawował się w trakcie prucia na wprost po autostradzie. Mniej czuło się w nim prędkość, był stabilniejszy i cichszy. Kiedy Niemiec stawał się nerwowy i swoim zachowaniem zaczynał przypominać starą poczciwą hondę crv, Japończyk sunął po jezdni jakby był przyssany do asfaltu. Takie były wrażenia moje i pasażerów.
    Nie skupiłem się na rzetelnym porównaniu spalania. Jakoś nie było czasu na grzeczne turlanie się :-) Ale mogę napisać tyle, że po skończonych miejsko autostradowych szaleństwach komputer Niemca pokazywał ok 11,5 l/100 km. Nie mogę tu podać wyniku lexusa, bo nie zresetowałem przed rozpoczęciem zabawy jego komputera. Wiem jednak - jako jego właściciel - że po takiej nocy pokazałby wartość o dobrych kilka litrów większą od mercedesa...
    Jeżeli mielibyście jakieś pytania, to mogę je organoleptycznie sprawdzić i opisać - mercedesa wszak będę miał w garażu jeszcze przez tydzień albo dwa :-)

  2. #2
    Awatar micrus
    Dołączył
    06/2012
    Skąd
    warwsiowa
    Posty
    2,014
    Auto
    Pikne ino cud!

    Domyślnie

    -turbobenzyna na niskich obrotach bardziej dynamiczna niż wolnossak
    - mercedes ma bardziej komfortowe zawieszenie ale niższą stabilność na wyższych prędkościach

    Trochę Ci z tego wyszedł Kapitan Oczywisty

  3. #3
    Awatar Matias
    Dołączył
    01/2014
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    22

    Domyślnie

    Po przejechaniu kilku tys. km stwierdzam co następuje:
    komfort resorowania - mercedes przegrywa z kretesem
    przyczepność - jak wyżej
    przyspieszenie - jak wyżej
    wszelakie dźwięki dobiegające uszu kierowcy (włącznie z zamykaniem drzwi, używaniem przełączników itd) - jak wyżej
    spalanie - na dystansie ok 1600 km mercedes spalił 0,7 l/100km mniej

    Dzisiaj wsiadłem do lexa po kilku dniach jazdy tylko mercem i przez pierwsze kilometry czułem się jak w aucie o klasę lepszym... Cóż, takie są moje wrażenia po dłuższym przebywaniu z obydwoma autami. Nie wiem czego się najadłem pisząc o lepszym przyspieszeniu merca w dolnym zakresie obrotów? Po tych wszystkich dniach mam już zgoła odmienne wrażenia - niemiaszek głośno wyje i ledwo jedzie.
    Czar prysł jeśli idzie o zupełnie bezgłośną pracę zawieszenia mercedesa - po osłuchaniu się z samochodem stwierdzam, że oba auta potrafią stuknąć zawiasem w podobnym stopniu. Tyle, że w mesiu bardziej rzuca jadącymi. Generalnie na wykroty w jezdni nie ma mocnego.
    Tyle słowem sprostowania po dłuższym użytkowaniu obu aut. Pierwsze wrażenia bywają mylne.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •