Forum motoryzacyjne | autoGALERIA.pl
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: Honda Civic 1.5 VTEC TURBO CVT Prestige | TEST

  1. #1
    Redaktor naczelny Awatar MCL
    Dołączył
    04/2010
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    5,205
    Auto
    Renault Clio IV 1.2 75 KM, BMW E60 525d

    Domyślnie Honda Civic 1.5 VTEC TURBO CVT Prestige | TEST

    #drivetastefully

  2. #2
    Awatar Pink
    Dołączył
    01/2011
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    2,441
    Auto
    Opel Omega B 2.0 8V (kombi)

    Domyślnie

    Po słynnym „ufo” i jego znacznie mniej okrzykniętym następcy
    To jest do poprawy, bo wyszło nie po polsku

    Zauważyłem "w internetach", że jeśli komuś podobały się dwie ostatnie generacje Civica, to nie podoba mu się obecna i vice versa. Ciekaw jestem, czy i tutaj będzie taka tendencja. Ja się z niej tak czy siak wyłamuję, bo ja pozytywnie podchodzę do każdej z tych trzech generacji (w sumie to powiedziałbym, że pasmo udanych stylistycznie Civiców spokojnie można pociągnąć aż do roku 1991, jak nie dalej - za wyjątek mam tylko generację VII, poprzedzającą "UFO", która jest średnio udana pod tym względem). Najnowsza wersja robi spore wrażenia na ulicy. W pełni rozumiem, że komuś może się wydać koszmarna - tak jest z każdym dość radykalnym projektem, z definicji będzie budził skrajne reakcje. Ja dostrzegam tu zarówno rewolucję, jak i ewolucję w stosunku do poprzednika. To nie jest totalne zerwanie, tak samo zresztą jak i "UFO" nie było tak naprawdę zupełnym zerwaniem z poprzednikiem - po prostu zmiany poszły w zaskakującym kierunku.

    Fajnie, że wciąż praktyczność pozostała na świetnym poziomie (ciekawe, czy będzie kombi). Myślę, że Honda miała słuszność twierdząc, że choć Magic Seats to fajny patent, mało osób z niego faktycznie korzysta. Na pewno wygodnie się przewozi doniczki z kwiatami, ale poza tym...

    Przejście na turbo budzi nieco obaw, ale...to jest Honda, ufam że poważnie podeszli do sprawy. Osobiście brałbym chyba wersję właśnie z CVT, bo wszyscy ją chwalą, a ja przebolałbym pewne jej niedomagania w zamian za komfort użytkowania, który daje. A dynamika i tak jest na bardzo przyzwoitym poziomie (ponoć można tym zejść do setki w ok. 7.5 sekundy), przy rozsądnym spalaniu.

    Cena jest, niestety, spora. A możliwości konfiguracji, jak zwykle u Japończyków, niewielkie. Ale myślę, że jeśli ktoś poszukuje dopracowanego samochodu tej wielkości na dłużej i dysponuje budżetem to jest to warta rozważenia propozycja. Życzę Hondzie, żeby się sprzedawał.

  3. #3
    redaktor autoGALERII Awatar Di Kej
    Dołączył
    03/2006
    Posty
    2,630

    Domyślnie

    Racja, poprawione.

    Co do Magic Seats - dużo w tym racji. Za każdym razem jak słyszałem o tym od kogoś znajomego, to częściej w formie ciekawostki niż choćby jednego dobrego przykładu


  4. #4
    Awatar spider
    Dołączył
    05/2010
    Skąd
    Częstochowa
    Posty
    89
    Auto
    3008 - 2017

    Domyślnie

    Jeszcze można by było telewizor wozić ;-)

  5. #5
    Awatar mariobull
    Dołączył
    02/2012
    Skąd
    Poznań
    Posty
    1,348
    Auto
    Seat Leon ST

    Domyślnie

    Plazmy skończyli produkować wiec magic seats już nie są potrzebne


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pink Zobacz posta
    Fajnie, że wciąż praktyczność pozostała na świetnym poziomie
    Piszesz serio?

    - brak Magic Seats
    - brak płaskiej podłogi (choćby kosztem pojemności, jak np. w niektórych VAGach)
    - brak jakichkolwiek zaczepów, uchwytów, wieszaków czy przegródek w bagażniku (choćby na zakupy, by nie walały się po całej przestrzeni ładunkowej)
    - brak możliwości otwarcia bagażnika z zewnątrz przyciskiem na klapie w wersji Sedan (trzeba albo z pilota, albo przyciskiem ze środa kabiny obok kierownicy)
    - jedno, słabe oświetlenie bagażnika
    - "dziwna", cienka materiałowa roleta (w zasadzie w żaden sposób nie oddzielająca przestrzeni pasażerskiej od ładunkowej)
    - brak nawiewów klimatyzacji ani złącza 12V dla pasażerów z tyłu
    - ogromny słupek C
    - małe schowki we wszystkich drzwiach bez jakiegokolwiek podświetlenia
    - tylko jedno złącze 12V w całym aucie, w dodatku schowane gdzieś za konsolą środkową, do którego nie ma wygodnego dojścia
    - prawdopodobnie niewentylowany schowek pasażera
    - brak fizycznego pokrętła od siły nawiewu
    - brak możliwości głosowej obsługi nawigacji
    - twarde podłokietniki z przodu
    - nisko umiejscowione lusterko środkowe

    To tylko niektóre wady, jakie wyłapałem w jednej z recenzji, znalezionych na necie. A Ty określasz to auto wzorem praktyczności... Serio?

    W najbliższych miesiącach planuję zakup nowego auta (prawdopodobnie z segmentu C) do ok. 100 tysięcy. Nowy Civic nigdy nie był moim faworytem (odpychał mnie choćby design tylnej części, z przodu auto wygląda kozacko), ale mimo wszystko czekałem na jego premierę. Teraz Honda jest kompletnie poza obszarem moich zainteresowań. Auto potwornie drogie, wcale nie jakoś fenomenalnie wykonane, mało praktyczne i średnio dynamiczne. Za niewiele ponad 100 tysięcy wolałbym nową Megane GT z automatem, silnikiem 1.6 205 koni na niezłym wypasie niż podstawowego Civica 1.5 180KM...

  7. #7
    Awatar KrankedGT
    Dołączył
    05/2011
    Skąd
    Zagłębie
    Posty
    226
    Auto
    Tak

    Domyślnie

    Za parę lat będziesz sprzedawał Megane. Za Civicka weźmiesz dwa razy więcej niż za Renault

  8. #8

    Domyślnie

    Nie napisałem, że kupuję Megane. Rozważam też inne marki. W najbliższym czasie planuję założyć "swój" wątek w odpowiednim dziale zakupowym.

    Zresztą za Hondę wezmę więcej, ale i zapłacę więcej. W ogólnym rozrachunku wyjdę mniej więcej na to samo, ale przez kilka lat (wybierając inną markę niż Honda, niekoniecznie Renault) będę jeździł mocniejszym oraz lepiej wyposażonym autem i to bez konieczności zamrażania dodatkowych 10-20 tysięcy, które dopiero za kilka lat może do mnie "wrócą". Poza tym droższy zakup, to m.in. droższe ubezpieczenie, które też należy uwzględnić przy późniejszych różnicach w cenach odsprzedaży aut różnych marek.

    W poprzednim poście zapomniałem napisać również o wyciszeniu. Nie wiem na ile to potwierdzone dane, ale w teście który oglądałem Civic przy prędkościach autostradowych osiągnął wynik 69db. U innych marek (z wyjątkiem Mazdy) głośność w kabinie przy tej prędkości to na ogół okolice 67db (czyli odczuwalnie prawie dwa razy ciszej). I to nie tylko "suche dane", większą głośność wyraźnie było słychać podczas testu (na ogół dźwięki spoza kabiny są ledwo słyszalne, w Civicu wyraźnie zagłuszały redaktora).

    No i jak to się ma do praktyczności, która w Civicu (wbrew temu, co napisał Pink) wypada po prostu blado? Auto wygląda jakby przybyło z przyszłości, a w wielu sytuacjach oferuje rozwiązania jak z poprzedniej epoki... Sorry, ale np. użycia starych żarówek zamiast LEDów, braku poprowadzonych nawiewów na tył, zamontowania tylko jednego złącza 12V i to w trudno dostępnym miejscu nie można uzasadnić "chęcią utrzymania wysokiej niezawodności" (mogącej wytłumaczyć wykorzystanie starych, ale sprawdzonych rozwiązań) - to po prostu skąpstwo i cięcie kosztów. Cena Hondy jest zupełnie nieuzasadniona. Auto mocno przeciętne w klasie kompaktów, a kosztuje niemal tyle samo co samochody klasy D. Ale co kto lubi...

  9. #9
    Awatar Pink
    Dołączył
    01/2011
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    2,441
    Auto
    Opel Omega B 2.0 8V (kombi)

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ufoludek Zobacz posta
    Piszesz serio?

    (...)

    To tylko niektóre wady, jakie wyłapałem w jednej z recenzji, znalezionych na necie. A Ty określasz to auto wzorem praktyczności... Serio?
    Nie nazwałem go wzorem praktyczności, gwoli ścisłości. Przyznaję jednak, że opinia może była nieco na wyrost, aczkolwiek formułując ją na myśli miałem tu głównie bagażnik - faktycznie może to nazbyt wąskie ujęcie tematu. Mój błąd.

    Twoje ujęcie jest jednak nazbyt szerokie, gdyż kwestie takie, jak grubość słupka C czy twardość podłokietnika nie podchodzą raczej pod "praktyczność". Kilka innych kwestii typu "niewentylowany schowek pasażera" czy "brak możliwości głosowej obsługi nawigacji" (znowu - co to ma wspólnego z praktycznością...), a nawet "brak Magic Seats" to z kolei takie wydziwianie, szukanie problemów na siłę, choć zdaję sobie sprawę z tego, że dla różnych ludzi różne są priorytety.

    Oczywiście, również część zarzutów jest jak najbardziej uzasadniona - np. brak nawiewu na tylny rząd siedzeń to poważne nieporozumienie w aucie za takie pieniądze. Podobnie zresztą jak oszczędności na wyciszeniu, w które wierzę, bo i w poprzedniej generacji (poprzednich?) potraktowali ten temat po macoszemu.

  10. #10

    Domyślnie

    Byc moze w niektorych "zarzutach" wyszedlem zbyt szeroko (gdy np. wspomnialem o twardych podlokietnikach z przodu - to w zasadzie odnosi sie wylacznie do komfortu, a nie praktycznosci), natomiast nie zgodze sie z reszta argumentow.

    Dla mnie auto praktyczne to m.in. takie, ktorym moge latwo manewrowac (a szeroki slupek C to mocno utrudnia), ktore daje mozliwosc wygodnej obslugi nawigacji w rozny sposob (glosowo, z konsoli, z kierownicy) i w ktorym w razie upalow moge schlodzic w schladzanym/wentylowanym schowku napoj dla dziecka. Zdaje sobie sprawe, ze czesc tych aspektow zahacza o sfere komfortu, natomiast dla mnie takie funkcjonalnosci swiadcza tez o praktycznosci.

    Co do bagaznika, to uwazam go akurat za najmniej praktyczny w calym aucie: brak mozliwosci otwarcia go z zewnatrz w wersji sedan inaczej niz z pilota, brak haczykow czy zaczepow, slabe oswietlenie, nieregularne ksztalty, brak regulacji wysokosci podlogi (dla mnie wlasnie to swiadczy o praktycznosci - chce wieksza przestrzen, opuszczam; chce plaska podloge, podnosze). Do tego dochodzi bardzo waski otwor zaladunkowy w wersji 4-ro drzwiowej (nawet jak na sedana). Jedyna dobra rzecz, jaka mozna powiedziec o bagazniku to jego pojemnosc (chyba najwieksza w klasie), nic wiecej. Dodatkowo w sedanie (czepilem sie sedana, bo jedt IMHO znacznie ladniejszy z tylu i gdybym mial kupowac Civica to tylko w tej wersji) po polozeniu siedzen z tylu ich oparc zostaja spore, wystajace, metalowe zaczepy.

    Zbierajac to wszystko razem i porownujac do poprzedniej generacji (z genialnym, praktycznym rozwiazaniem jakim bylo magic seats), naprawde ciezko mi sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze "praktycznosc pozostala na swietnym poziomie" i glownie to sprowokowalo mnie do napisania odpowiedzi

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •