Witam,
mamy takie asterki w pracy, tylko że 5-drzwiowe lub kombi i latamy nimi do Włoch i przez Niemcy. Większość z 1.4 turbo ale są też ropniaki chyba 1.7. Benzynka 1.4 trubo bardzo fajnie śmiga na tasie (dwie osoby + lekki bagaż). 14 godzin za Mediolan w trasie nie jest żadnym problemem - wg mnie wygodne fotele bo można te 14 godzin wysiedzieć bez kręcenia się na boki co w innych autach firmowych nie jest oczywiste. Co do awaryjności to tylko w dwóch sztukach komputer przeszedł w tryb serwisowy/awaryjny, na szczęście w okolicy Krakowa wiec do salonu blisko. Reszta rzeczy działa jak należy.

Pozycja za kierownicą intuicyjna, prowadzi się jak każe współczesne auto, generalnie jak się przesiadam z innego wozu to po od razu czuje się jak u siebie. Na konsoli dużo guzików ale zazwyczaj kręci się tylko nawiewami a reszta sterowana z kierownicy więc praktycznie żadnego guzika nie dotykam przez cały wyjazd. Na minus faktycznie cofanie bo jakoś mało do tyłu widać. Na plus wydaje mi się, że jest "pancernosć" tych aut bo lekko nie mają a dzielnie służą. Co mnie też w tym aucie drażni to ogromna ilość blachy w stosunku do okien i standardowych felg z kołpakami (oczywiście jest to taki minus z przymrużeniem oka ).

Generalnie ja i koledzy zdecydowanie bardziej się cieszymy jak trafi nam się 1.4 turbo na wyjazd (z gazem) niż jakikolwiek diesel.

Pozdrawiam i bezawaryjności życzę.