Forum motoryzacyjne | autoGALERIA.pl
Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 32

Wątek: Auto wystaje za znak P (D-18)

  1. #11

    Dołączył
    10/2012
    Skąd
    Rzeszów
    Posty
    402
    Auto
    Kia Rio, Honda Accord

    Domyślnie

    Przepisy są dla ludzi, i naszym naprawdę daleko do doskonałości. Jednak jak każdy będzie prezentował takie podejście, że ja łamię prawo/przepisy ,ale nic się nie dzieje to my daleko jako społeczeństwo nie zajedziemy. To jest jedna z naszych cholernych wad narodowych.

  2. #12
    Awatar test1uci
    Dołączył
    06/2010
    Posty
    2,661
    Auto
    VW Golf Highline 1.4 TSI 160 DSG7 '10

    Domyślnie

    Jeździłeś kiedyś po jakimś innym mieście zachodniej europy?
    Parkujesz gdzie chcesz, na granicy utrudniania innym, wymuszanie pierwszeństwa to norma, bo inaczej nikt by się na rondo nie dostał, i każdy to wie i ma luz, bo drogi są dla wszystkich i ludzie muszą współżyć. U nas z kolei jest w drugą stronę przegięcie: problem z jazdą na zamek, szeryfowie, z parkingu nie idzie wyjechać, "BO JA MAM PIERSZEŃSTWO" - to jest zbyt dosłowne pojmowanie prawa, każdy patrzy tylko na swoją d***, a taksiarze tylko na to czekają, żeby ktoś się pomylił, bo ma przedni zderzak do zrobienia, a policjant wlepia mandat za przejście na czerwonym świetle w środku nocy.
    Ok, rozumiem, jak ktoś zostawia auto byle gdzie, jeździ po chodniku itd. wtedy jak najbardziej blokada, czy nawet odholowanie. Ale jak auto wystaje metr za znak, przy tym nikomu nie wadzi, pozostawia wrażenia wrogiego miasta, nastawionego na to, żeby tylko złupić turystów.
    Serio, nie wiem kiedy to ludzie w końcu zrozumieją, chyba komuna jeszcze głęboko w naszych sercach.
    Historia: Fiat Tipo S 1.4 8V '95 -> Renault Laguna Grandtour RN 1.8 8V '96 -> Fiat Grande Punto Sport 1.4 16V '06

  3. #13

    Dołączył
    10/2012
    Skąd
    Rzeszów
    Posty
    402
    Auto
    Kia Rio, Honda Accord

    Domyślnie

    Ty mówisz o konkretnej sytuacji z parkowaniem, nie widziałem, nie wiem, nie znam się to się nie wypowiem. Jeśli jest tak jak opisujesz to faktycznie może to była nadgorliwość, musisz zapłacić i tyle. Tak jeździłem, parkowałem tak jak trzeba było, wolałem nie dostać mandatu w EURO.

    A co do komuny, to tak mentalność została. Zła władza (komuna,Niemcy, zaborcy) więc i prawo złe, więc trzeba łamać. Tak w skrócie. Ja wiem lepiej, co mnie tu będą zakazywać/nakazywać. Każdy przecież się zna na prawie, medycynie, piłce nożnej, polityce, biznesie. Co drugi to ekspert.

    Mi chodziło o to zdanie " Nie raz zdarzyło mi się je złamać (świadomie i nieświadomie), ale nigdy nie powodowało to zwiększenia niebezpieczeństwa, czy sprawiania problemu innym uczestnikom ruchu drogowego." Osobiście wkurza mnie takie podejście. Uwierz mi pracowałem jako PH, przejechałem tysiące kilometrów po rożnych drogach, od rana do wieczora. Mamy fatalny styl jazdy, niebezpiecznych sytuacji jest mnóstwo, ludzie jeżdżą bezmyślnie i bardzo ryzykownie, widać to po statystykach. Osobiście miałem 2 sytuacje podbramkowe. Dopust Boży ,że udało się wykaraskać.

    Dlatego nie zgadzam się z debilną tezą ,że zapierdalam ostro, ale bezpiecznie. Mam wszystko pod kontrolą, nie sprawiam zagrożenia. W tych sekundach może nie jest pod kontrolą, ale za parę sekund sytuacja może się zmienić, i już jest inna rozmowa. I tyle. Zdanie nie zmienię

    Prawo trzeba zaktualizować, znaki i oznakowanie wymienić/poprawić/zaorać, a potem łupać po kieszeniach i walić po łapkach. Za dużo ludzi ginie na drogach, za dużo osób zostaje rannych. Generuje to ogromne koszty finansowe jak i społeczne. 3 tys. ludzi rocznie, to nie jest mała liczba.

    edit down: Dokładnie, tak jeżdżą Grecy, Kreteńczycy, Włosi. Własne doświadczenia. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiego zachowania w Skandynawii, Niemczech, Belgii, ale może ktoś ma lepszą wiedzę to się wypowie.
    Ostatnio edytowane przez Michael-Ś ; 08-07-2019 o 13:01

  4. #14
    Awatar norek
    Dołączył
    08/2010
    Skąd
    NBA
    Posty
    961
    Auto
    kia cee'd

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez test1uci Zobacz posta
    Jeździłeś kiedyś po jakimś innym mieście zachodniej europy?
    Parkujesz gdzie chcesz, na granicy utrudniania innym, wymuszanie pierwszeństwa to norma, bo inaczej nikt by się na rondo nie dostał, i każdy to wie i ma luz, bo drogi są dla wszystkich i ludzie muszą współżyć. U nas z kolei jest w drugą stronę przegięcie: problem z jazdą na zamek, szeryfowie, z parkingu nie idzie wyjechać, "BO JA MAM PIERSZEŃSTWO" - to jest zbyt dosłowne pojmowanie prawa, każdy patrzy tylko na swoją d***, a taksiarze tylko na to czekają, żeby ktoś się pomylił, bo ma przedni zderzak do zrobienia, a policjant wlepia mandat za przejście na czerwonym świetle w środku nocy.
    Ok, rozumiem, jak ktoś zostawia auto byle gdzie, jeździ po chodniku itd. wtedy jak najbardziej blokada, czy nawet odholowanie. Ale jak auto wystaje metr za znak, przy tym nikomu nie wadzi, pozostawia wrażenia wrogiego miasta, nastawionego na to, żeby tylko złupić turystów.
    Serio, nie wiem kiedy to ludzie w końcu zrozumieją, chyba komuna jeszcze głęboko w naszych sercach.
    To raczej opisujesz standardy dla południowej Europy

  5. #15
    redaktor autoGALERII Awatar Seth
    Dołączył
    04/2004
    Skąd
    Wawa: WI, WN, WPI
    Posty
    17,423
    Auto
    A4 2.0 TFSI Q

    Domyślnie

    A no właśnie - Niemcy, Austria, Szwajcaria (z krajów po których jeździłem ) - w żadnym z nich takich zachowań nie ma. W Holandii jest różnie, ale też raczej ktoś będzie szukał innego miejsca niż stawiał się jak w ww. sytuacji.
    Jest: Audi A4 2.0 TFSI Quattro '17
    Były: Ford Granada 2.0 LX '79, Ford Sierra 1.8 LX '89, Lancia Delta 2.0 GT '93, Ford Escort Turnier 1.8TD Ghia '95, Lancia Lybra SW 2.0 LX '01, Fiat Stilo MW 1.9 JTD '04, Skoda Octavia 1.4 TSI Elegance '14

  6. #16

    Dołączył
    05/2011
    Skąd
    pl
    Posty
    759
    Auto
    -

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez test1uci Zobacz posta
    Jestem zdania, że przepisy są dla ludzi. Nie raz zdarzyło mi się je złamać (świadomie i nieświadomie), ale nigdy nie powodowało to zwiększenia niebezpieczeństwa, czy sprawiania problemu innym uczestnikom ruchu drogowego.
    Chcesz powiedzieć, że łamiesz przepisy, ale bezpiecznie ? 99 razy nie spowodujesz niebezpieczeństwa, ale za setnym spowodujesz. I o to w tym chodzi. Chyba że jesteś jasnowidzem.
    Przepisy są dla ludzi - WSZYSTKICH. Nie tylko dla Ciebie.

    W 100% zgadzam się z Michael-Ś. U nas każdy jest w ogóle zajebistym kierowcą i wie, który przepis ma sens, a który nie. Wie kiedy może złamać przepisy, a kiedy nie. Z taką mentalnością to się nic w tym kraju nie zmieni, a na drogach będziemy widywali co raz więcej absurdalnych ograniczeń i utrudnień. Bo to taka ciągła walka: Kierowcy łamią przepisy, powodują niebezpieczeństwo na drodze, a urzędnicy jakoś muszą radzić, więc stawiają kolejne ograniczenia, światła, progi zwalniające... A później narzekanie, jak to u nas jest źle. No jest, ale może warto zastanowić się najpierw nad sobą.
    Ostatnio edytowane przez misiek.gosu ; 08-07-2019 o 15:45

  7. #17
    Awatar test1uci
    Dołączył
    06/2010
    Posty
    2,661
    Auto
    VW Golf Highline 1.4 TSI 160 DSG7 '10

    Domyślnie

    Dyskusja zeszła trochę na inny tor i pamiętam, że już to dyskutowaliśmy. Atakowany był jakiś artykuł AG, że ktoś zachęcał do szybkiej jazdy, czy coś, a potem ktoś się zarzekał, że nigdy nie przekroczył prędkości...
    Tak, chcę powiedzieć, że zdarza mi się złamać przepisy ruchu drogowego, nawet świadomie. Nie twierdzę, że robię to jakoś drastycznie, ale to fakt. Jazda zgodnie z przepisami wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa. Przyznaję się do tego otwarcie, ponieważ nie jestem hipokrytą.
    Zaparkowanie, z wystającym tyłkiem poza znak "P" przy tej ilości aut na mieście w weekend jest całkowicie nieszkodliwe. Nie musiałem tracić czasu, ani paliwa na to, żeby kolejne 15 minut kręcić, generować sztuczny ruch i dodatkowo zatruwać środowisko.
    Co do jazdy po państwach skandynawskich i Finlandii, to raczej kiepskie porównanie, bo za dużego ruchu to tam nie ma, w odróżnieniu od np. Madrytu, gdzie parkuje się nawet na rondach :-)
    Historia: Fiat Tipo S 1.4 8V '95 -> Renault Laguna Grandtour RN 1.8 8V '96 -> Fiat Grande Punto Sport 1.4 16V '06

  8. #18

    Dołączył
    05/2011
    Skąd
    pl
    Posty
    759
    Auto
    -

    Domyślnie

    No tak, bo Ty lepiej wiesz co jest szkodliwe. Najważniejsze, że Ty nie musiałeś tracić czasu. Pokaż zdjęcie, to sobie pogdybamy, czy mogłeś komuś zaszkodzić. :-)

  9. #19
    Awatar norek
    Dołączył
    08/2010
    Skąd
    NBA
    Posty
    961
    Auto
    kia cee'd

    Domyślnie

    Madryt- stolica Hiszpanii, państwo w zachodniej części Europy Południowej

  10. #20
    Awatar Buzzer
    Dołączył
    12/2008
    Skąd
    Poznań
    Posty
    2,765
    Auto
    EIVg

    Domyślnie

    Nie zmienia to faktu ze sm wykazuje sie nadgorliwoscia przy karaniu za parkowanie podczas gdy w innych przypadkach gdy zagrozone jest zdrowie lub zycie to nic nie moga zrobic.
    Przyklad - deweloper zastawil gruszkami cala droge wraz z chodnikiem na dugosci 50m tuz przed zakretem. Piesi musza isc droga pasem dla ruchu przeciwnego bo inaczej sie nie da. Sm odmawia interwencji...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •