Lecą miesiące, lecą kilometry...
Auto lekko mi się nudzi, więc zaczynam kombinować. W zeszłym miesiącu podniosłem moc do 230KM/320Nm. Różnica jest odczuwalna, głównie w elastyczności na niższych obrotach, choć wielkiego skoku oczywiście nie ma.

Poza tym z nudów podjechałem do serwisu marudząc, że mi się jedno lusterko nie składa do końca (zdarzyło się kilka razy, głównie po myjni). ASO bez gadania wymieniło cały mechanizm na nowy... w ramach gwarancji... po 6 latach. Za to naprawdę cenię Kię.
Miałem problem po wymianie tarcz hamulcowych (bicie przy hamowaniu z wyższych prędkości), ale samo jakoś ustało, chyba się "dotarło".

W weekend wleciał zimowy zestaw kół, po myjni będzie trzeba zrobić jakiś update fotograficzny