Klasyki

BMW 2002ti Garmisch z 1970 roku zaginęło, ale zostało odbudowane – właśnie na nie patrzycie

BMW 2002ti Garmisch – kojarzycie w ogóle taki model? No właśnie, nie jest to najbardziej znany prototyp z Monachium. Do tego zaginął wkrótce po premierze. Teraz został zrekonstruowany.

Nie odbudowany, tylko właśnie zrekonstruowany. Po oryginale nie zachował się w zasadzie żaden ślad, poza dokumentacją zdjęciową. Nawet planów nie było. Możliwe, że istnieją w jakiejś prywatnej kolekcji. Bo 2002 ti Garmisch to dzieło studia projektowego Bertone. A dokładniej, jego autorem jest Marcello Gandini – po „Garmischu” usiadł zresztą znowu do deski kreślarskiej i zaprojektował jeszcze w tym samym roku Stratosa Zero.

Wróćmy jednak do BMW. To miał być „samochód dla klientów przyszłości”. Bazował na oryginalnym BMW 2002 ti, ale zmieniono mu całkowicie proporcje. Jest szerszy, dłuższy o 12 centymetrów i sporo niższy. Pozostawiono jednak duże powierzchnie przeszklone oraz „zagięcie Hoffmeistera” (to ostatnie zresztą pozostało do dziś). Gandini nakreślił opadającą maskę, niemal zlikwidowany słupek B oraz „silny” mocno pochylony, szeroki słupek C, które rzucały nowe światło na kierunek projektów z Monachium. Podobnie stało się z przodu, choć romboidalne nerki nie trafiły nigdy do produkcji seryjnej, a złączone za jedną szybą przednie światła pojawiły się „na poważnie” dopiero w serii E36. 2002 ti Garmisch po swojej prezentacji dostało numer E19 i wróciło do Monachium, gdzie zaginęło. Widać jednak wyraźnie, że elementy pokazane w projekcie Gandiniego trafiły później do kolejnych modeli – pierwszej oficjalnej serii 3, czyli E21 oraz serii 6 E24.

W 2018 szef designu BMW, Adrian van Hooydonk podjął decyzję o rekonstrukcji samochodu. Debiutuje on właśnie w ten weekend, podczas Villa d’Este Concorso di Eleganza nad jeziorem Como. Następnie trafi do Muzeum BMW.

Dyskusja

komentarzy