ciekawostki

Nigdy nie będziesz tak fajny jak szef Toyoty. Akio Toyoda jeździ unikalną Toyotą Century

Nie dość, że ma jedyną w swoim rodzaju Toyotę Century, to jeszcze jeździ nią z rasowym szoferem. Akio Toyoda wie jak pokazać się w dobrym stylu.

Toyota Century to coś więcej niż elegancka limuzyna. W Japonii samochód ten jest uwielbiany przez bogatych biznesmenów, zarówno tych o nieco bardziej konserwatywnych poglądach, ale także przez młodszych i „nowoczesnych” ludzi. Century oferowane jest na rynku od 1967 roku i wizualnie wciąż wygląda niemal tak samo. Stylistyka tego samochodu jest tak mocno zakorzeniona w motoryzacyjnej kulturze Japonii, że żadna zmiana zwyczajnie nie wchodzi tutaj w grę. Aktualnie produkowana jest najnowsza, trzecia generacja tego modelu. Pierwsza przetrwała na rynku 30 lat. Druga blisko dwadzieścia. Od zeszłego roku do czynienia mamy z kolei z najnowszym wcieleniem. W najnowszym wcieleniu zrezygnowano ze stosowanego wyłącznie w Century V12 i zastąpiono je jednostką V8, wspomaganą układem hybrydowym.

Każde auto musi być obowiązkowo być w kolorze czarnym (choć w ofercie są aż cztery odcienie). Zasada ta nie tyczy się tylko prezesa Toyoty, Akio Toyody. Akio Toyoda zażyczył sobie model Century GRMN. Taki też otrzymał. Auto wykończone zostało białym perłowym lakierem oraz zyskało usportowione zderzaki z czarno-czerwonymi detalami. Do tego nie zabrakło tutaj 20-calowych felg o sportowym wzorze. I nie myślcie sobie, że Akio Toyoda sam jeździ swoim samochodem. Zawsze wozi go szofer, który w typowym dla japońskich kierowców stylu prowadzi w białym aksamitnych rękawiczkach.

Co więcej, Akio Toyoda lubi zrobić mocne wejście. Zresztą prezes prezydent Toyoty jest znany z tego, że nie zachowuje się jak typowo japoński wycofany CEO. Lubi prezentować swoje życie na Instagramie, często ściga się autami Toyoty oraz sam testuje nowe modele. Kilka tygodni temu na torze Fuji odbył się w Japonii Toyota Gazoo Racing Festival, podczas którego właściciele podrasowanych modeli Toyoty mogli spotkać się z najnowszymi torowymi maszynami ze stajni Gazoo. Nie zabrakło tutaj także najnowszej Supry, która pojawiła się w maskowaniu. Wróćmy jednak do Toyody – zajechał on na linię startową w swojej Toyocie Century GRMN, prowadzonej przez szofera w wyścigowym kombinezonie, czapce-szoferce i wspomnianych wcześniej aksamitnych rękawiczkach. Bo czemu nie?

 

Dyskusja

komentarzy