ciekawostki

Pozaziemski Megane Trophy

Najmocniejsze ogniwo rodziny kompaktowych Renault nosi skomplikowaną nazwę Megane Renault Sport Trophy i wygląda jak środek transportu istot pozaziemskich, który zaraz pożre wszystkie ziemskie auta.

Ekstrema

Koła są 18-calowe i wyglądają na za duże. Wloty powietrza są tak ogromne, że równie dobrze można by przez nie wchodzić do samochodu zamiast przez drzwi… Niższe o 10 cm nadwozie sprawia wrażenie, jakby przykleiło się do nawierzchni i nie chciało się podnieść. Tak wizualnie ekstremalnego auta dawno nie było!

Przywitajmy się z Vel Satisem

Pod maską… No, niezupełnie. Silnik (znany z Vel Satisa) zmienił swoje położenie i zajął miejsce tylnych foteli. Centralne umieszczenie chyba bardziej mu się podoba, ponieważ zamiast 245 KM (Vel Satis) w Megane Trophy daje kierowcy 320 dzikich, rozjuszonych rumaków i 309 Nm. Do tego skrzynia biegów dorzuca swoje pięć groszy, a właściwie 6 biegów. Nadwozie wysłano na dietę i po kuracji odchudzającej waży zaledwie 950 kg.

Na trochę inne drogi

Francuzi są bardzo twórczy i odważni, ale nie zdecydowali się wypuścić Megane Trophy na zwykłe drogi. Zamiast tego prezentowany samochód będzie się ścigał na torach całej Europy. Wyścigi z serii Megane Trophy odbędą się w przyszłym roku m.in. w Niemczech, Włoszech, Francji i Wielkiej Brytanii. W wyścigach weźmie udział około 30 egzemplarzy żółtej ekstremy ze znaczkiem Renault. Każdy za cenę 100 tys. euro. Całkowity koszt sezonu powinien zamknąć się kwotą 180 tys. euro. Jeśli ktoś ma czas, nieprzyzwoitą ilość zer na koncie i gustuje w żółtych kompaktach z Francji, proszę bardzo!

Zabierz głos w dyskusji o Megane Trophy na forum.

Dyskusja

komentarzy