ciekawostki

Tak, to jest Volvo, nosi nazwę Arquus i ma niezależnie skrętne każde koło

A wiecie, że grupa Volvo wciąż produkuje świetne pojazdy wojskowe?

Nie tak dawno temu Volvo przejęło Renault Trucks Defense, które przemianowało na Arquus Defense. Oczywiście mówimy o grupie Volvo, czyli firmie, która z Volvo Cars ma już niewiele wspólnego – do podziały doszło w 1999 roku, kiedy to Volvo Group sprzedało część samochodową Fordowi. Szwedzi wówczas postanowili skupić się na wszystkich pozostałych gałęziach działalności – od produkcji ciężarówek, przez pojazdy wojskowe, autobusy i koparki, aż po silniki do statków.

Samochody wojskowe są jednak warte uwagi, zwłaszcza od czasu pełnej fuzji z Renault Trucks Defense. Arquus Scarabee to wyjątkowy przykład ciekawego projektu, który wykorzystuje wiele nietypowych rozwiązań. Przede wszystkim ciekawostką jest tutaj system czterech skrętnych kół. Każde z nich może być niezależnie sterowane, dzięki czemu auto ma możliwość jazdy na wprost przy „skręcie” przodu o 30 stopni – jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. W ten sposób nie tylko zwiększa się możliwość operowania pojazdem (np. przy zniszczonej przedniej szybie można obserwować drogę przez boczne oszklenie), ale przede wszystkim rośnie jego zwrotność.

Sercem Arquusa Scarabee jest 300-konny wysokoprężny silnik, który współpracuje ze 103-konnym motorem elektrycznym, ulokowanym dodatkowo na tylnej osi. Masa tego pojazdu wynosi 6000 kilogramów, zaś ładowność to 1350 kg. Warto dodać, że pojazd ten przygotowany jest do zrzutów z samolotu, co czyni go mocnym kandydatem do zwycięstwa w przetargu na nowe lekkie auto wojskowe dla francuskiej armii.

 

Dyskusja

komentarzy