ciekawostki

Zainwestuj w „klasyka” przy pomocy aplikacji na telefon

Chcesz zainwestować w zabytkowy samochód, ale nie masz na to dużo pieniędzy, ani gdzie go trzymać? Rally Rd. pozwoli Ci na to.

Rally Rd. to aplikacja (na razie wyłącznie na iOS), która pozwala na inwestycje w samochody zabytkowe. Ale nie wymaga kupowania od razu całego Ferrari, czy Astona Martina. Zespół specjalistów firmy wyszukuje i kupuje samochody (dokładniej, właścicielem samochodów jest firma RSE Collection, LLC). Do „inwestora” należy tylko zakupienie jakiejś jego „części” – każdy wóz podzielony jest na coś w rodzaju akcji o wartości ok. 50 dolarów. Dzięki temu można kupić mniej, lub więcej udziałów w danym samochodzie, albo podzielić naszą inwestycję na kilka wozów.

Po uruchomieniu aplikacji dostajemy listę dostępnych samochodów wraz ze wszelkimi informacjami na ich temat – stanem, wyposażeniem, przebiegiem, pochodzeniem, historią, zdjęciami, filmami oraz średnimi cenami porównywalnych samochodów.

Wszystkie samochody trzymane są gdzieś na wschodnim wybrzeżu w USA, w specjalnie zbudowanym, klimatyzowanym hangarze z pełną ochroną. Od czasu do czasu są wystawiane w showroomie na 250 Lafayette Street na Manhattanie (otwarte w sobotę dla publiczności).

Sam proces kupowania jest dość prosty. Jeśli dany samochód ma taką możliwość, po prostu kupujemy udziały w nim. Jeśli samochód ma status „Trading Asset” możemy „zapisywać” się na udziały, deklarując ile możemy zapłacić maksymalnie za jedną „akcję”. Potem możemy albo akcje sprzedać (po 90 dniach minimum), albo handlować podczas comiesięcznych „okienek”, w tym wystawiać je na sprzedaż np. za „nie mniej niż xx dolarów”. Innymi słowy, niemal dokładnie tak samo jak w przypadku normalnej gry na giełdzie. Płatności następują bezpośrednio po podpięciu konta bankowego do aplikacji.

Wady? No cóż, jeśli nie mieszkacie w Stanach całość może wydawać się nieco „mętna”. No i samochody pełnią rolę tylko i wyłącznie inwestycyjną i nawet jak macie więcej niż 50% udziałów, to sobie nimi nie pojeździcie.

Dyskusja

komentarzy