Nowości

Kombi klasy średniej za +/- 100 tys. zł – czy to ma sens? Przegląd propozycji

Jeszcze kilka lat temu to pytanie nie miałoby sensu, bo za 100 tys. można było wybierać wśród większości modeli. Teraz jednak samochody mocno podrożały – czy więc za „stówkę” jest z czego wybrać?

Sto tysięcy złotych to tak naprawdę nie jest mała kwota. Ale powiedzmy sobie szczerze, że w wielu przypadkach jest „do udźwignięcia”, zwłaszcza jeśli włączymy w to finansowania oferowane przez producentów. Skupiliśmy się na „kombi klasy średniej” – typowym rodzinnym samochodzie, jeśli nie ulegliśmy modzie na crossovery. Tymi zajmiemy się kiedy indziej. Tymczasem spróbujmy sprawdzić, czy duże kombi za „stówkę” może być dobrą propozycją. I czy w ogóle jest w czym wybierać, bo coraz więcej marek nie ma w ofercie nic tego typu, albo już bazowe wersje przekraczają tą kwotę.

Kia Optima

„Lecąc” alfabetycznie, dopiero przy KIA daje nam jakieś możliwości. Poniżej 100 tys. znajdziemy samochód w bazowej wersji M, ale mamy do wyboru dwa silniki. Albo 2.0 o mocy 163 KM (od 93 900 zł), albo droższego diesla 1.7 CRDI, rozpoczynającego się od 98 900 zł. Bazowa wersja wyposażenia nie oznacza jednak, że Optima „nic nie ma” – M ma już 7 poduszek powietrznych, wycieraczki z czujnikiem deszczu, automatyczną klimatyzację, tempomat, alufelgi (16″) czy Kia Navi System – nawigację z kamerą cofania i Android Auto. W ramach „podbijania” budżetu do wymaganego, możemy dokupić czujniki parkowania z tyłu (1 000 zł), lakier metalizowany (2 300 zł), lub Kia Safety System, czyli system ratunkowy z automatycznym rozpoznaniem wypadku i wezwaniem służb ratowniczych (3 390 zł)

Skoda Superb kombi

Skoda nie daje nam wielu opcji, ale możemy coś wybrać. Poniżej 100 tys. znajdziemy samochód w wersji Active z silnikiem 1.4 TSI 125 KM (94 400 zł). Ewentualnie 150 KM, ale minimalnie przekracza budżet (od 100 400 zł). W wyposażeniu takiej Skody znajdziemy 7 poduszek powietrznych, dwustrefową automatyczną klimatyzację, podstawowe radio SWING, tempomat i czujniki parkowania z tyłu. Niestety za darmo mamy tylko jeden, niezbyt urodziwy granatowy lakier. Za to jest dość spora lista dodatków, które można dołożyć, żeby nie przekroczyć „stówki”. Na przykład ogrzewana przednia szyba (1 200 zł), ogrzewane siedzenia (1 000 zł), alarm (1 200 zł), czy Auto Light Assist – asystent świateł drogowych(1 100 zł).

Toyota Avensis Touring Sports

W przypadku Toyoty możemy pozwolić sobie tylko na jedną wersję wyposażenia – Active. Ale za to dwa silniki. Za 93 900 zł (bez promocji) dostaniemy samochód z silnikiem 1.6 o mocy 132 KM, a za 96 900 zł – 147-konne 1.8. W obu znajdziemy w wyposażeniu 7 poduszek powietrznych, klimatyzację (manualną), asystenta awaryjnego hamowania, audio z CD, MP3 i sześcioma głośnikami oraz lampy przeciwmgielne. Dokupić możemy tempomat (990 zł), lakier metalic (2 300 zł), czujniki parkowania z przodu i z tyłu (pakiet Park – 2 200 zł bez promocji), albo felgi aluminiowe i tylne czujniki parkowania (pakiet City – 4 000 zł bez promocji).

Volkswagen Passat Variant

Rzutem na taśmę załapuje się Volkswagen. Cena wersji Trendline rozpoczyna się od 99 190 zł. Pod maską oczywiście 1.4 125 KM. Lakier „szary Urano” – jedyny bez dopłaty. W wyposażeniu będzie  radio z 8 głośnikami, a także system awaryjnego hamowania, system „rozszerzonej ochrony pieszych”, trzystrefowa klimatyzacja, tylne lampy LED, fotochromatyczne lusterko wewnętrzne, czujniki deszczu i zmierzchu.

Trzeba trochę dołożyć

Ponieważ wybór jest gorzej niż przeciętny, podnieśliśmy w drugiej części materiału budżet o 10 tys. zł. W ten sposób dochodzą nam kolejne modele. A powyższe pozwalają na nieco lepszą konfigurację. Przyjrzyjmy się, co nam „wskakuje” do wyboru.

Ford Mondeo kombi

Za 102 630 zł możemy stać się właścicielami podstawowego Mondeo kombi. Będzie do 1.5 EcoBoost o mocy 160 KM, w wersji Ambiente. Nieco drożej, ale wciąż poniżej 110 tys. zł (108 630 zł) będziemy mogli stać się posiadaczami diesla 1.5 o mocy 120 KM. Wyższa wersja Trend w przypadku silnika benzynowego przekroczy 110 tys. o zaledwie 180 zł. Tymczasem w Ambiente otrzymamy m. in. : manualną klimatyzację, siedem poduszek powietrznych, elektrycznie sterowane przednie szyby, audio z 6 głośnikami i system monitorowania ciśnienia w oponach.

Hyundai i40 Wagon

A może Hyundaia? Do 110 tys. kupimy samochód w wersji Comfort, z jednym z trzech silników – 1.6 135 KM (od 102 500 zł), 2.0 165 KM (108 100 zł) i 115-konnego diesla 1.7 CRDI (108 500 zł). Trzeba przyznać, że nawet podstawowy i40 jest nieźle wyposażony. Jest i automatyczna klimatyzacja (dwustrefowa), i czujniki parkowania z przodu i tyłu, i podgrzewane fotele oraz kierownica. Mamy tez alufelgi (16″). Jest też fotochromatyczne lusterko wsteczne i w miarę niezłe audio z sześcioma głośnikami. Za 2 800 zł możemy dokupić lakier metaliczny, a za 5 500 zł – nawigację z kamerą cofania.

Opel Insignia Sports Tourer

A może komuś nową Insignię kombi? Cennik tego wielkiego i wygodnego samochodu rozpoczyna się od 103 900 zł za 140-konne 1.5 Turbo w wersji Enjoy. Nasz budżet pozwoli również na dodatkowe 25 KM (107 900 zł), lub dopłacenie do linii Innovation w przypadku słabszego „benzyniaka” (109 500 zł). Oba silniki uda nam się zamówić w teoretycznie oszczędniejszej wersji Ecotec (+ 1 000 zł). Już wersja Enjoy jest całkiem nieźle wyposażona. Dostaniemy tempomat, system OnStar, automatyczną klimatyzację, system inforozrywkowy z dużym ekranem i Apple CarPlay/Android Auto, asystenta świateł drogowych, awaryjnego hamowania i aktywnego asystenta pasa ruchu. W Innovation dodatkowo dostaniemy czujniki parkowania, lepsze fotele (i tapicerkę z elementami „ekoskóry”).

Renault Talisman Grandtour

Oficjalnie – od 103 900 zł. Obecnie od 93 900 zł, do wyczerpania zapasów. Jedyna „łapiąca się w budżecie” opcja na posiadanie atrakcyjnego Renault. Za te 103 900 zł mamy udanego diesla 1.6 dci o mocy 130 KM i wersję wyposażenia Business. Na pokładzie takiego Talismana będziemy mieć radio (bez systemu R LINK), automatyczną klimatyzację, tempomat, 6 poduszek powietrznych, czujniki parkowania z tyłu i ogrzewane lusterka zewnętrzne.

W zestawieniu nie uwzględniliśmy Mazdy 6 kombi, ze względu na to, że cenniki obejmują wyłącznie rok produkcji 2017 i czekamy na przedstawienie ofert na model po ostatniej modernizacji. Z cennika wypadł już też Peugeot 508 (choć na pewno można go jeszcze kupić) oraz Citroen C5.

Dyskusja

komentarzy