motorsport

Bentley szykuje się do pobicia rekordu w Pikes Peak. Zrobi to Continentalem GT

10:26.9 min – taki czas ma do pokonania Bentley Continental GT, który pojedzie w legendarnym wyścigu górskim Pikes Peak.

Bentley lubi wyzwania. Rok temu modelem Bentayga ustanowiono na tej trasie rekord czasu przejazdu SUV-em. Teraz wynik ten chcą poprawić Continentalem GT z silnikiem W12, który przy okazji zyskał szereg licznych modyfikacji na tę okazję. Przejazd ten ma pokazać możliwości tego modelu, w tym jego uniwersalność i sportowe zacięcie. Auto z numerem 100, w charakterystycznym zielonożółtym lakierze, wyruszy na tę unikalną trasę z Rhysem Millenem za kierownicą. Ten sam człowiek ustanowił rekord Bentaygą, a układ 156 zakrętów na Pikes Peak zna na pamięć. W jego opinii jest to jeden z najtrudniejszych wyścigów świata. Trasa jest bardzo niebezpieczna, a warunki mogą zmieniać się co kilkaset metrów.

Pikes Peak – wyścig do chmur

Pikes Peak to wyścig górski, który organizowany jest od 1916 roku i od lat przyciąga miliony osób. Niegdyś trasa ta była w całości szutrowa, zaś od wielu lat pokryta jest asfaltem. Kierowcy przyznają, że miejsce to wymaga ogromnych przygotowań, zarówno auta jak i osoby siedzącej za sterami. Kondycja fizyczna musi być perfekcyjna, bowiem różnica wysokości w trakcie 19,99 km przejazdu (tyle mierzy cała trasa) to aż 1440 metrów. Z tego powodu w Bentleyu założono specjalny system, który będzie dostarczał tlen do kasku Millena, aby mógł on być w pełni skoncentrowany. Rozrzedzone powietrze może doprowadzić do utraty koncentracji, senności lub nawet omdlenia. Jest to także wyzwanie techniczne, bowiem silnik także gorzej radzi sobie wraz ze wzrostem wysokości.

Dyskusja

komentarzy