motorsport

Wyprzedzić nowotwór – historyczne samochody wyruszyły na OS-y w szczytnym celu

Historyczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski to niezwykły cykl, który przyciąga tysiące widzów. Podczas Rajdu Rzeszowskiego kierowcy wyjechali na OS-y w szczytnym celu – Automobilklub Rzeszowski nawiązał współpracę z Fundacją Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

Akcja „Wyprzedzamy Nowotwór” ma uświadomić wielu osobom, że rak nie omija także najmłodszych. Często o tym zapominamy, zakładając, iż nowotwory tyczą się głównie osób dojrzałych. Tymczasem wykrywalność tej choroby u dzieci wciąż nie jest na zadowalającym poziomie. Odkrycie jej we wczesnym stadium pozwala daje ogromne szanse na uniknięcie tragedii.

Skąd pomysł na nawiązanie współpracy z kierowcami rajdowymi? Jak podkreśla Emilia Kotarska, członek zarządu fundacji, szybka reakcja na jakiekolwiek złe symptomy i niewłaściwe wyniki badań jest kluczem do sukcesu w podjęciu właściwej decyzji o leczeniu. Szybka reakcja, niczym w rajdach, ma zapewnić zwycięstwo.

Podczas rzeszowskiej rundy HRSMP jako auto zerowe pojechała Toyota Yaris GRMN oklejona w barwy fundacji. Samochody zawodników również zyskały odpowiednie symbole. Jak podkreśla Mirosław Miernik, organizator Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, promocja szlachetnej sportowej postawy oraz zachęcenie do wspierania fundacji doskonale współgra z ideą sportów motorowych, bowiem rajdy oraz wyścigi od zawsze łączyły się z dobroczynnością – na całym świecie organizowane są podobne wydarzenia.

Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową powstała w 1991 roku. Prowadzi ona ośrodek terapeutyczny w Warszawie oraz zapewnia miejsce zamieszkania rodzicom, którzy przyjeżdżają na leczenie dzieci do Stolicy. Poza walką o jak najwcześniejsze rozpoznawanie nowotworu u dzieci, organizacja ta stara się zapewniać chorym jak i im opiekunom normalne spokojne życie. O jej działaniu można przeczytać na stronie internetowej fundacja.net – znajdują się tam też informacje dotyczące możliwości przekazywania 1% podatku.

Dyskusja

komentarzy