nowości i premiery

Alfa Romeo 8C Competizione w końcu w produkcji

Alfa Romeo wreszcie powraca do tworzenia emocjonujących, ekskluzywnych, prawidziwie włoskich coupe. Po Brerze, która zachwyca wyglądem, ale rozczarowuje trochę właściwościami jezdnymi, przyszedł czas na supercar z krwi i kości – 8C Competizione.

Kiedy concept car po raz pierwszy zaprezentowano na Frankfurckim Salonie Samochodowym w 2003, mało kto liczył na to, że ten piękny samochód wejdzie do produkcji seryjnej. Nieśmiało zaczęto mówić o takiej możliwości, kiedy na poprzednim Pebble Beach w 2005 pokazano otwartą wersję trochę zapomnianego już modelu.

8C Spider pokazano w USA nie bez powodu – nowa, limitowana seria luksusowego GT wymierzona jest w rynek Amerykański i ma zapewnić powrót Alfy za Ocean w wielkim stylu. Po tak długim czasie analiz i obawach o nierentowność projektu, szef Alfy, Antonio Baravalle, zadecydował ostatenicze o wdrożeniu modelu do produkcji – bardziej niż o zyski finansowe chodzi chyba jednak o podniesienie prestiżu marki, podobnie jak to VW zrobił w przypadku Veyrona.

Nadwozie (wykonane z karbonu) wręcz krzyczy do nas włoskim stylem w najlepszym wydaniu – gładkie, smukłe linie łączą się z wysmakowanymi krągłościami. Detale nawiązują właściwie to wszystkich wielkich poprzedników – Disco Volante, TZ1, TZ2, Canguro, 33 Stradale czy całej linii 8C, od której nowy model wziął nazwę. Jedyną zauważalną zmianą zastosowaną w wersji produkcyjnej są bliżej siebie osadzone tylne lampy.

Pompatyczność i przepych nadwozia nie pozostają bez pokrycia – nowe 8C Competizione zapowiada się naprawdę sportowo! Ma to zagwarantować przede wszystkim całkowicie nowe V8 o pojemności 4,7 litra, osiągające moc 450 KM i 470 Nm – jest to więc najmocniejsza Alfa Romeo w historii. Silnik połączony jest ze zautomatyzowaną sekwencyjną sześciobiegową skrzynią biegów – możemy się spodziewać łopatek w stylu Ferrari. Z tyłu Włosi pokusili się o dyferencjał, rozdzielający optymalnie moc na koła.

Producent nie popełnił już tego błędu co w przypadku Brery i 8C Competizione ma się jeździć naprawdę dobrze – oparte na bardzo sztywnej i wytrzymałej ramie przestrzennej zawieszenie składa się z czterech podwójnych wahaczy poprzecznych i dodatkowych aluminiowych ramach. O skuteczne hamowanie dbają wentylowane hamulce tarczowe z aluminiowymi zaciskami współpracujących z nowym elektronicznym wspomagaczem – systemem VDC. Całość osadzona jest na 20-calowych kołach z oponami 235/35 i 285/35.

Także wnętrze przemawia do nas luksusem, jakiego dawno już nie było w żadnej Alfie – ręcznie obszywana skóra i fotele wykonane z karbonu to już czołówka klasy światowej. Ma to swoją cenę – aby podkreślić ekskluzywność, zostanie sprzedanych zaledwie 500 sztuk tego samochodu.

Komentarze w temacie pt. Alfa Romeo 8C Competizione na naszym forum.

Dyskusja

komentarzy