nowości i premiery

Cadillac CTS facelifting – To co niezbędne

Od 2007 roku druga generacja Cadillaca CTS walczy o względy klientów. Po czterech latach produkcji nadszedł czas na pierwszy facelifting modelu. Nie jest on duży, ale przynosi kilka ciekawych nowinek. Jakich? Przeczytajcie sami.

Cadillac stawia na nie banalną formę i kontrastowy design. Ta droga przynosi sukces, bo choć CTS jest obecny na rynku od czterech lat, jego sylwetka ani trochę się nie zestarzała. Pojazd dalej wygląda świeżo, ciekawie i zawadiacko. Więc skoro jest coś dobre, to po co to zmieniać? Dlatego też firma zdecydowała się na poprawienie tylko tego, co niezbędne.

Nie obyło się jednak bez ingerencji w wygląd auta. Producent zdecydował się na montaż nowego grilla i odświeżonego logo marki. Niby nie wiele, ale różnicę widać. Amerykanie proponują klientom także zestaw dodatków ukryty pod nazwą Touring Package.

Zewnętrznie auto z tym pakietem charakteryzować się będzie przyciemnianym grillem oraz 18- lub 19-calowymi alufelgami (w zależności od wersji silnikowej). We wnętrzu odnajdziemy metalowe nakładki pedałów, drewniane wykończenia i zamszowe wstawki na fotelach, kierownicy i skrzyni biegów. Wersja z mocniejszym motorem benzynowym dodatkowo oferuje fotele Recaro.

Pod maskę odnowionego CTS-a trafia, znana już z innych modeli koncernu GM, jednostka benzynowa. To 3,6-litrowy motor, który tutaj osiąga mocy 322 KM i 372 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jak na razie producent nie pochwalił się osiągami pojazdu wyposażonego w tę jednostkę.

Cadillac CTS po faceliftingu prezentowany jest podczas Salonu Samochodowego w Nowym Jorku (22.04-1.05). Auto do sprzedaży ma trafić latem tego roku. Wtedy też poznamy jego ceny.

Dyskusja

komentarzy