nowości i premiery

DS 5 – Premiera ekskluzywnej marki

DS 5 to pierwszy model, który debiutuje jako przedstawiciel odrębnej marki Citroena. Dotychczas DS3, DS4 i DS5 występowały z charakterystycznym francuskim szewronem na atrapie, ale od teraz modele te będą stanowiły odrębną część submarki DS. Poznajmy więc odświeżonego flagowca.

Chwilę potrwa, zanim przyzwyczaimy się do nowej submarki francuskiego koncernu i DS 5 przestaniemy nazywać Citroenem, ale po prostu DS 5. To pierwszy model, który debiutuje pod niezależnym logo, a jego premiera odbędzie się już w marcu podczas genewskiego salonu samochodowego. Lifting flagowej limuzyny, o charakterystycznej i oryginalnej karoserii, dotyczy przede wszystkim przedniej części nadwozia, gdzie zamiast szewronów Citroena zagościła nowa, sześciokątna atrapa z logo DS nazwana „DS Wings”. Uzupełnieniem tej stylizacji są reflektory w technologii Xenon Full LED, a także tylne lampy, również wykonane z diod LED.

W awangardowym wnętrzu DS 5 uwagę zwraca nowy system multimedialny z dotykowym ekranem, dzięki czemu z konsoli środkowej zniknęło aż 12 przycisków. Warto dodać, że system ten oferuje funkcję „New Mirror Screen”, dzięki czemu możemy oglądać na ekranie obraz z naszego smartfona. Z ciekawostek technologicznych warto wspomnieć ponadto m.in. o systemach kontroli martwego pola (SAM), niezamierzonego przekroczenia linii z kamerą (AFIL), automatycznego przełączania świateł drogowych czy też wyświetlania informacji przed przednią szybą. Podróż nowym modelem uprzyjemnią natomiast fotele z funkcją masażu (pokryte wysokiej jakości skórą – Nappa lub półanilinową), system zdalnego dostępu i uruchamiania auta, a także sprzęt audio HiFi DENON.

Klient będzie mógł wybierać spośród sześciu jednostek napędowych o mocach od 120 do 210 KM, w tym z najnowszym benzynowym THP 210 łączonym z 6-biegową skrzynią manualną (dostępny pod koniec 2015 r.). Pozostałe to benzynowy THP 165 łączony z 6-biegowym automatem oraz diesle – BlueHDi 120 (dostępny ze skrzynią manualną lub automatyczną), BlueHDi 150 (skrzynia manualna) i BlueHDi 180 (skrzynia automatyczna). W ofercie pozostaje model Hybrid 4×4, powstały z połączenia silnika wysokoprężnego i elektrycznego, który oddaje w ręce kierowcy moc 200 KM, bardzo niski poziom emisji CO2, zużycie paliwa na poziomie 3,5 l/100 km, a także możliwość poruszania się w 100% na silniku elektrycznym.

Nie ukrywam, że największą bolączką Citroena DS 5 było zawieszenie, o czym osobiście przekonałem się w teście. Francuzi zrezygnowali w tym modelu ze swojej dumy – zawieszenia hydropneumatycznego – na rzecz klasycznego, opartego na zwykłych wahaczach i amortyzatorach. Niestety, przez to DS 5 na dziurawych drogach był twardy, oferował nikły komfort i zupełnie nie pasował stylem do tego, do czego przyzwyczaił nas Citroen. Być może sytuacja ulegnie poprawie w nowym DS 5 – Francuzi zastosowali amortyzatory wyposażone w technologię PLV (Preloaded Linear Valve), zapewniające jeszcze lepsze tłumienie nierówności, a także został zwiększony skok siłownika. Zmiany te pewnie nie sprawią, że DS 5 stanie się „luksusowym pontonem” jak C5, ale jak przystało na flagowca marki, zapewni to odpowiedni komfort podróżowania, nie tylko na drogach najwyższej jakości.

Podobne testy